Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Istnieją jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie:

 –  OGŁOSZENIEZGINĄŁ MÓJ KATALOG IKEA. CO ROKU OGLĄDAMY Z ŻONĄ, STRONA PO STRONIE I ZAWSZE ZNAJDUJEMY COŚ NOWEGO DO DOMU. W TYM ROKU NIE ZDĄŻYŁEM GO ŻONIE POKAZAĆ. DLATEGO BARDZO PROSZĘ OSOBĘ, KTÓRA GO ZABRAŁA, ŻEBY PO JEGO OBEJRZENIU ODŁOŻYŁA NA MOJĄ WYCIERACZKĘ. BARDZO DZIĘKUJĘ,WASZ SĄSIAD, (WIECIE KTÓRY)

Z pamiętnika pracownika

Z pamiętnika pracownika – PoniedziałekDostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są.WtorekCały dzień siedzę przed komputerem. Chyba się popsuł.ŚrodaPrzyszedł nasz kierownik i włączył komputer do gniazdka.CzwartekDzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 level. Ale Złotówa był lepszy. Padł na 12-tym.PiątekNie mogę przejść 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostanę na noc.SobotaRano przyszli policjanci. Żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie zamieszkam u Złotówy.NiedzielaBank zamknięty. Nie mogę się doczekać poniedziałku.PoniedziałekDzisiaj szkolenie. Razem ze mną idzie Złotówa i Bromba. Wykładowca załamał się już po 10 minutach. Coś jednak wynieśliśmy z tego szkolenia. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa nowy rzutnik.WtorekNareszcie mamy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naświetlił sobie oczy. Później Bromba postanowiła odbić sobie słownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarkę. I na powrót Bromby ze szpitala.ŚrodaAlarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie. Saperzy ja zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC, a nasz dyrektor będzie musiał jeszcze raz zrobić zakupy.CzwartekWypłata. Postanowiłem zaszaleć. Kupiłem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choć na drugą musiałem pożyczyć.PiątekRazem z Ziutkiem jedziemy w delegację. Niestety, mój rower ma przebite koło, więc Ziutek bierze mnie na ramę. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg. Spanie na świeżym powietrzu ma swoje dobre strony.SobotaDelegacja bardzo się udała. Wszyscyśmy się fajnie bawili. Najgorzej będę wspominał Izbę Wytrzeźwień.NiedzielaRano okazało się, ze ukradli nam służbowy rower. Do domu wracaliśmy więc na piechotę.PoniedziałekMamy nową pracownicę. Postanowiliśmy wymyślić jej jakąś ksywkę. Po trzech godzinach intensywnego myślenia już ją mieliśmy. Nazwaliśmy ją: Nowa.WtorekNowa dzisiaj nie przyszła. Podobno zrezygnowała z pracy. To wina Złotówy. Nie każdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot dziesięciozłotowy.ŚrodaBromba wróciła ze szpitala. Ale trafił tam Ziutek ze skomplikowanym złamaniem kości śródręcza. Upadła mu jakaś kartka i poprosił Brombę, żeby się odsunęła. Wtedy ona poszła mu na rękę.CzwartekZ okazji wdrażania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazał nam pisać na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisała Bromba. Na moim też już brakuje miejsca.PiątekCzyścimy komputery. Okazało się, że kierownikowi chodziło o co innego. Za to teraz komputery w ogóle już nie działają. Może woda była za gorąca?SobotaNareszcie łykent. Zbieramy ze Złotówą grzyby. Odchodzą razem z tynkiem. Na niedzielę zostanie nam już tylko przedpokój.NiedzielaRano wpadł do nas sąsiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu będziemy mieszkać we trzech.PoniedziałekSpóźniłem się do pracy. Wszystko przez te korki. Już mi się całkiem przetarły. Będę musiał sobie kupić jakieś inne buty (Ale drugi raz już nie kupię sandałów. W zimie.).WtorekZostałem właścicielem komórki. Ze Złotówą już nie dało się mieszkać.ŚrodaZginął mój zszywacz. Nikt się nie chce przyznać. Ale ja podejrzewam Brombę. Ma nowa sukienkę.CzwartekPogodziłem się z żoną. Ziutka. Moja żąda rozwodu. Rozprawa jutro.PiątekSiedzimy z żoną przed salą rozpraw. Nagle słychać, jak sędzia krzyczy do woźnego: "Powódkę!" Idziemy do domu. Nie będzie nas sądził jakiś pijak.SobotaByliśmy na imieninach u Bromby. Strasznie się wymalowała i wystroiła. Wyglądała jak pisanka. Złotówa tak jej powiedział. Wtedy ona zaproponowała, że ugotuje mu jajka. Złotówa jakoś dziwnie zbladł. Jajek w każdym bądź razie nie było. Była kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.NiedzielaJakoś dziwnie się czuję. Dowiedziałem się również, że Bromba jest w szpitalu. U Złotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechał na ryby.PoniedziałekCiągle kiepsko się czuję. Lekarz powiedział, że to zatrucie, więc dzisiaj siedzę w domu. Postanowiłem pooglądać sobie telewizję. Niestety, wieczorem już nie mogłem nic oglądać. Sąsiedzi zasunęli zasłony.WtorekJestem w pracy. Wszyscy juz wyzdrowieli. Miło popatrzeć na znajome twarze. Żeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zasłaniała.ŚrodaZainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Colą. Albo mamy straszne szczęście, albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucający monety zawsze coś wygrywają.CzwartekZąb mnie strasznie rozbolał i w nagłym przypływie odwagi poszedłem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze już nie było śladu. Wyskoczyłem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichś 5 km wyjąłem z zęba wiertło. Po jakimś czasie dogonił mnie dentysta. Samochodem. Znalazł mnie po szlaczku z części jego aparatury, jaki za sobą zostawiłem. Jej spłacanie zajmie chyba resztę życia. Moich dzieci i wnuków. Za to ząb już mnie nie boli.PiątekDla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosła jakieś zielsko w doniczkach. Złotówa jak to zobaczył, strasznie się ucieszył. Powiedział mi, że to marihuana i zaczął robić skręty. Fajny miał odlot. Po tym jak to Bromba zobaczyła. Zresztą, to nie była wcale marihuana, tylko jakieś paprotki.SobotaPoszedłem z Brombą i Złotówą do kina. Bromba przyniosła wiadro popcornu. Ale cholera nie chciała się podzielić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Po reklamach Złotówa zwymiotował, ja cały seans płakałem (choć to była komedia), a Bromba dostała zeza rozbieżnego.NiedzielaPojechaliśmy ze Złotówą na ryby. Ale smażalnia była zamknięta. Pojechaliśmy wiec do mieszkania Złotówy. Skończyło się, jak zwykle: na śledzikach i wyborowej.PoniedziałekBromba powiedziała, że napiłaby się herbaty. Ja na to, że ja też. Niestety, herbaty nie ma już od dwóch tygodni.WtorekDzisiaj Złotówa zrobił wszystkim herbaty. Była jakaś dziwna, jakby ziołowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja już liści. Przecież to jeszcze nie jesień.ŚrodaPo pracy poszliśmy z Ziutkiem na mecz. Było extra. Piłkarze początkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej połowie już bardzo szybko poruszali się po boisku. Za nimi zaś gromada kibiców. Padły też bramki. Obie. W ogóle atmosfera była bardzo gorąca. Za to cały czas schładzały nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu dużo pamiątek: policyjny kask, pałki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od ławki na plecach, wybite dwa przednie zęby, jakieś szaliki.CzwartekNudy. Gdyby Złotówa niechcący nie podpalił biurka kierownika, dzień byłby na straty. Na kierowniku długo jeszcze utrzymywała się piana. Nie tylko ta z gaśnicy.PiątekZiutek przyszedł dzisiaj bardzo wesoły. Co prawda, nie minęło jeszcze 48 godzin, ale go już wypuścili. Jutro nasza drużyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecał, że mi coś przywiezie.SobotaDzisiaj pierwszy raz w życiu leciałem. Potrącił mnie samochód. Ciężarowy. Kierowca ciężarówki bardzo się wkurzył i zaczął mocno trząść drzewem, na którym wylądowałem. Gdyby mu w międzyczasie nie ukradli wozu, kto wie, jak by to się skończyło.NiedzielaNareszcie zdjęli mnie z drzewa. Strażacy to super goście. Zabrali mnie na akcję. Nie wiem, dlaczego się śmiali. Przecież ten kot, którego zdjęli z drzewa, nie był wcale do mnie podobny

Mężczyzna skręcił kark i leżał nieruchomo niemal dobę na mrozie. Uratował go ten pies

Mężczyzna skręcił kark i leżał nieruchomo niemal dobę na mrozie. Uratował go ten pies –  Z domu wyszedł na chwilę, tylko w samej koszuli. Ostatecznie mężczyzna na mrozie spędził prawie dobę. Przeżył prawdopodobnie tylko dzięki temu, że jego golden retriever ogrzewał go własnym ciałem i szczekaniem wezwał pomoc.Późnym wieczorem w sylwestra mieszkający na farmie w Michigan Bob wyszedł z domu, by przynieść drewno do kominka. Miało to zając kilka minut i dlatego miał na sobie tylko spodnie, koszulę i kapcie. Jednak mężczyzna potknął się, a podczas upadku uszkodził kark - opisuje CBS News. - Krzyczałem po pomoc, jednak mój najbliższy sąsiad mieszka pół kilometra dalej - wspominał Bob. Usłyszał go jednak jego pies Kelsey. W nocy temperatura spadła do -4 stopni Celsjusza, a mężczyzna nie mógł podnieść się ze śniegu. W tym czasie golden retriever ogrzewał go własnym ciałem, lizał i szczekał.- Nad razem zupełnie straciłem głos, ale Kelsey nie przestawała szczekać - powiedział mężczyzna. W końcu - po godz. 18 kolejnego dnia - sąsiad usłyszał psa, znalazł Boba i wezwał pomoc.Choć był poważnie wychłodzony, Bob nie doznał odmrożeń. Ku zaskoczeniu lekarzy, po operacji mężczyzna odzyskał też władze w kończynach, choć wciąż będzie potrzebował rehabilitacji. - Miał duże szczęście. Uważam, że zwierzęta potrafią nam pomagać i ten pies naprawdę uratował mu życie - powiedział operujący Boba chirurg, dr Chaim Colen
archiwum

Zyzuś tłuścioch

Zyzuś tłuścioch – Twój najbliższy sąsiad

Szukasz prezentu na Dzień Dziecka?
To ostatnia szansa by zamówić niesamowite koszulki do własnoręcznego malowania! Spraw dzieciakom super frajdę!

Lekarze powiedzieli jej, że zostało jej kilka tygodni życia. Wtedy pojawił się ten przystojniak

Lekarze powiedzieli jej, że zostało jej kilka tygodni życia. Wtedy pojawił się ten przystojniak – 89-letnia Norma Cook chorowała od dawna. Lekarze zdiagnozowali u niej białaczkę. Oprócz tego starsza pani zachorowała na zapalenie płuc, przez co miała problemy z oddychaniem. Przez dwa miesiące przebywała w szpitalu. Podczas leczenia lekarz uznał, że Norma nie powinna mieszkać sama. Jej stan zdrowia ciągle się pogarszał, potrzebowała 24 godzinnej opieki.Kobieta była samotna, nie miała żadnej rodziny, która mogłaby się nią opiekować. Wtedy pojawił się on - 31-letni sąsiad Normy...Chris postanowił wziąć pod swój dach straszą panią i się nią opiekować. Nie wiedział wtedy, że dzięki temu zaprzyjaźni się z Normą, którą w pewnym momencie zaczął traktować jak babcie. Ona również cieszyła się, że zyskała wnuka, którego nigdy nie miała. Od tego momentu zdrowie kobiety zaczęło się poprawiać. Nawet lekarze byli zaskoczeni takim obrotem sytuacji

Sąsiad z jaskini obok

Sąsiad z jaskini obok –

21 kapitalnych "zdjęć roku" zrobionych w idealnym momencie

 –  #1 Kilku bardzo "uważnych" sędziów na Igrzyskach Europejskich w Baku, Azerbejdżan#2 Kobieta ze spokojem obserwuje przybycie Johnny'ego Deppa na premierę filmu#3 Stado owiec przechodzi przez bramę#4 Otwarcie niebios. Kopenhaga, Dania#5 Mój sąsiad Totoro#6 Ten facet marzył o posiadaniu dwóch synów.Jego marzenie się spełniło - ostatecznie!#7 Karmienie "ptaszków" w Ekwadorze#8 Tornado w Genua, Włochy#9 Tak wiele emocji na jednym obrazku!#10 Życie jest dobre#11 Ekipa kolarska z Rwandy widzi śnieg po raz pierwszy w życiu#12 Jeżyk z mamusią#13 Fotograf upadł w momencie robienia zdjęcia i tak powstała ta mistrzowska fotografia#14 Kot ukazany z innej perspektywy#15 Łabędzie płyną ulicą po powodzi, Wielka Brytania#16 Mors się speszył, kiedy otrzymał tort rybny na swoje urodziny, Norwegia#17 Naprawdę chciałbym wiedzieć na co oni patrzą...#18 Typowy deszczowy dzień w Chicago, USA#19 Psy policyjne w Chinach czekają w kolejce na jedzenie#20 W afrykańskiej dziczy#21 Marilyn niezbyt dobrze się starzeje...
archiwum – powód

Kiedy czujesz spalone sprzęgło...

Kiedy czujesz spalone sprzęgło... – ...to sąsiad myśli że jego opel to traktor

Odkąd sąsiad kupił drona, zabieram na działkę wiatrówkę Teraz wszyscy mają zabawę

Odkąd sąsiad kupił drona, zabieram na działkę wiatrówkęTeraz wszyscy mają zabawę –

Jak dobrze, gdy dziecko ma w pobliżu kogoś, kto tak dobrze rozumie jego potrzeby i potrafi ukoić tę wielką tęsknotę w małym sercu…

Jak dobrze, gdy dziecko ma w pobliżu kogoś, kto tak dobrze rozumie jego potrzeby i potrafi ukoić tę wielką tęsknotę w małym sercu… –  Chłopiec robi samoloty, które puszcza zaogrodzenie mając nadzieję, że dolecą dotaty, który jest wojskowym.Wszystkie lądują na podwórku sąsiada.Początkowo złości się, że maleczaśmieca mu trawnik.Jednak kiedy odkrywa, że każdy samolot towiadomość, którą chłopiec napisał do ojca,jest poruszony. Dowiaduje się z nich, żemalec bardzo tęskni za tatą.Robi więc coś ujmującego, co pozwalazmniejszyć dystans między ojcem i synem.Wysyła wszystkie samoloty do ojca chłopca.Stęskniony tata cieszy się z powoduprzesyłki i odpowiada synowi również wpostaci papierowych samolotów, które odsyław paczce do pomocnego sąsiada. Chłopiecnie ma pojęcia, Ze to jego sąsiad przerzucasamoloty przez płot.Uśmiech rozjaśnia twarz dziecka, które czujejakby tata był bliżej i mogli wspólniepuszczać te papierowe samoloty...
archiwum

Jak mnie sąsiad w....ia to mam mu je...ć czy dać w pysk

Jak mnie sąsiad w....ia to mam mu je...ć czy dać w pysk –
archiwum

Polskie sąsiedztwo..

Polskie sąsiedztwo.. –

Ładna dziś pogoda Aż chce się podjebać sąsiada do Urzędu Skarbowego

Aż chce się podjebać sąsiada do Urzędu Skarbowego –

Tak, kobieta, blondynka

Tak, kobieta, blondynka – Nie, żaden motocykl nie stał wcześniej po lewej, czy po prawej. Wjechała na dwa wolne miejsca parkingowe. Nie, samochód też tam nie stał (zresztą by się nie zmieścił). Po prostu zajechała sobie, zaparkowała, poprawiła szminkę we wstecznym i poszła na zakupy. Kiedy robiłem fotkę, zabiła mnie jakieś 5000 razy wzrokiem zza szyby sklepu, bo zauważyła, że się przyglądam.  Ja bardzo przepraszam, że głowę komuś zawracam, ale dlaczego nie ściga się takich wykroczeń? (dziesięć minut wcześniej objechałem cały parking, żeby się gdzieś wcisnąć, miejsca było mało więc chwilę kombinowałem żebym ja wysiadł i sąsiad też).Szanujmy się ludzie. Pomyślmy o innych. Tak, oni istnieją i - niech zgadnę - odpłacą nam tym, co my im dajemy (mam nadzieję)
Źródło: autorskie
archiwum

Nowobogackie osiedla w Polsce

Nowobogackie osiedla w Polsce – Strzeżone getta dla korposzczurów, urzędasów, prywaciarzy. lekarzy czy nauczycieli, w których sąsiad nie zna sąsiada a każdy na każdego spogląda wilkiem nie mówiąc sobie "dzień dobry".
archiwum – powód

Poznasz sąsiada po odgłosach mebli

Poznasz sąsiada po odgłosach mebli –
archiwum

To zabawne, że zawsze gdy słucham głośno muzyki mój sąsiad akurat wbija coś w ścianę

To zabawne, że zawszegdy słucham głośno muzykimój sąsiad akurat wbija coś w ścianę –
Źródło: Radmor Unitra .seria.5500

Szczerzy sąsiedzi to podstawa:

 –  Serdecznie dziękujemy sąsiadce z 8 piętra, która zorganizowała przyjęcie polegające na wydzieraniu RYJA i NAPIERDALANIU drzwiami. Proponujemy następnym razem zorganizowanie takiej biesiady w Warszawskim Z O O. Jest tam specjalny box z ORANGUTANAMI!!! Sąsiedzi.