Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 98 takich demotywatorów

Abelard Giza, znany i lubiany polski komik tłumaczy się za swojego agenta, który dostał dotacje:

 –  Abelard Giza 11 min  · Takie cudko dostałem

Abelard Giza o tym, co się teraz dzieje w Polsce

 –  Abelard Giza SttS3 gorplondszsonreadd.  ·Dzieje się. Wyrok TK był tylko katalizatorem.Kumulacja chamstwa i buty rządzących, ich nieudolności w walce z wirusem oraz bierności i pychy hierarchów, doprowadziła do tego, że ludzie wyszli na ulicę.Ja lubię taki autentyzm i uczciwość. Niech one wybrzmią teraz z całą mocą! Jeśli ktoś dziś pisze „WYPIERDALAĆ”, to wiem dlaczego. Sam mówiłem to wiele razy pod nosem, oglądając  wszystkich Sasinów, Brudzińskich, Czarnków, Kurskich, Terleckich i całą resztę tych... wybitnych myślicieli.Uwielbiam też mocne i zabawne hasła na kartonach, które niosą protestujący. To są małe dzieła sztuki.„Módlcie się, żeby nam się okresy nie zsynchronizowały!”Piękne! Opozycji nie udało się zrobić przez te wszystkie lata tyle, co wnerwionym kobietom przez tydzień! Chapeau bas, drogie Panie!A do tego ta solidarność! Bo krzyczą nie tylko kobiety. Krzyczą też faceci. Krzyczą wszyscy! Młodzi, starzy, rolnicy, aktorzy, kibice i przedsiębiorcy. Moc!Naprzeciw nim stoi gość, niemający cienia refleksji nad źródłem tego wszystkiego. Wściekły wytacza działa i namawia do zbrojnego „chronienia Polski”. On i jego ekipa. Ludzie, których drażnią wulgaryzmy a nie własne kłamstwa. Te wszystkie wyraziste i ostre hasła protestujących są mi też niezwykle bliskie dlatego, że od lat robię stand-up. Tam można używać mocnych słów. Ma być prawdziwie i szczerze. W kabarecie było trochę inaczej. Przekleństwa były czymś, co starano się wyrugować. Scena dla wielu była święta. A mnie wnerwiało to jej uświęcenie, bo odbierało autentyzm i energię. Czasem taki cios między oczy jest lepszy niż ubieranie czegoś w metaforę. Jeśli poezja nie trafia, może trafi obuch. Kiedy przeszedłem do stand-upu, wychodziłem na scenę i nie brałem jeńców. Bluzgałem jakbym się wyrwał z klatki.Nareszcie mogłem! „To jest stand-up, dziwko! Wchodzimy na ostro! Nie jak jakieś pluszowe kabareciki!”Po pierwszym zachłyśnięciu się wolnością i mocą tej formy, zorientowałem się, że po każdej wyrzuconej z ust „kurwie”, kolejne są coraz cichsze i coraz mniej uderzające. Tracą swój sens, bo stają się przecinkiem. Trzeba było pilnować, żeby wypełniać to co mówię treścią, bo bez niej, w pustce, wulgary brzmią nieznośnie.Bardzo bym nie chciał, żeby te hasła, które dziś niosą się po całej Polsce, tak mocne i wyrywające z letargu, osłabły. Boję się, żeby nie stały się tylko szalonym happeningiem czy pustym refrenem do kawałka techno.Musimy pilnować sensu i sedna tego wszystkiego. Czy wystarczy być czujnym? Nie wiem. Ale druga taka okazja szybko się nie powtórzy ✌️#strajkkobiet

Jedna z trzech piramid w Gizie i jej perspektywa z drona:

 –

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym –  Siema!Od kilku miesięcy temat LGBT zrobił się absurdalnie głośny, a od kilku dni zaostrzył się do granic, które - jak tak dalej pójdzie - zostaną przekroczone i zrobi się naprawdę źle.Wszyscy boją się coraz bardziej.Jedni, że im ktoś wejdzie na chatę i stłucze dziecko penisem, inni że zaczną się egzekucje i rozstrzeliwanie każdego w czerwonych spodniach.Do niedawna myślałem, że potrafię oddzielić emocje od medialnych przekazów i politycznego szczucia. Okazało się jednak, że nie. Kilka dni temu miałem zderzenie z ciężarówką. To była ta homofobiczna ciężarówka, sącząca z megafonów jad wobec społeczności LGBT. Zderzenie było metaforyczne. Z jednym fizycznym akcentem.Tego dnia pierwszy raz spotkałem takiego poje-busa na żywo. I krew mi się zagotowała. Może miałbym to w nosie, ale dla mnie LGBT to nie tylko zbiór literek. To moi konkretni przyjaciele, których mam w tych środowiskach. Nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek z nich podawał dzieciom tabletki na zmianę płci, albo próbował uczyć je masturbacji. Nigdy też nie jeździli na przyczepie tira, kręcąc dupą w stringach do techno. Znamy się od lat. To są dobrzy, mądrzy i inteligentni ludzie. Z takimi ludźmi lubię się bujać.Ta okrutna nagonka, którą mamy dziś wkoło powoduje, że coraz częściej słyszę od nich, że chcą wyjechać z Polski. A ja nie chcę, żeby wyjeżdżali, bo ten kraj potrzebuje dobrych, mądrych i inteligentych ludzi. Wyszedłem na jezdnię, stanąłem przed maską i pokazałem kierowcy, żeby wypierdalał. To znaczy machnąłem ręką, a powiedziałem pod nosem. Nawet nie drgnął. Wiadomo – miał misję. W jego mniemaniu każdy taki przejazd chroni dzieci przed złem. A może bez sensu, że powiedziałem to pod nosem. Może myślał, że jestem fanem.Zrobiłem to jeszcze raz.Patrzył na mnie z góry – dosłownie i w przenośni.I stałem taki bezsilny. Najgorsze uczucie na świecie.A to cholerne dudnienie z głośników płynęło cały czas. On stał. Jemu grało. Mnie szlag trafił. To był ten moment, w którym powinienem był rzucić jakimś tekstem. Sprytnym, mocnym i zabawnym do tego stopnia, że facet słyszy, wypada z kabiny, tarza się po ziemi, przeprasza, rozumie, wyłącza szczekaczkę, zjada ciężarówkę, po czym umiera na moich oczach ze śmiechu. To był ten moment!Otworzyłem usta i...Jedyne co z nich wypadło to ślina. Oplułem ten samochód.Ostatnio zareagowałem tak w piątej klasie.Dziś czterdziestoletni siwy gość z brzuchem plujący na przednią szybę busa – żenada.Wiem.Ciągle o tym myślę.  O tym, że tak się nie robi, bo reagowanie agresją na agresję jest słabe. O tym, że ja, człowiek po studiach, ojciec, mąż, stand-uper, stary wyga, który pręży się tu nieraz na facebooku, albo na scenie i często próbuje pouczać innych, jedyne co potrafiłem zrobić, to zebrać w pysku trochę śliny i cisnąć ją przed siebie.Że zjadły mnie nerwy. Że pękłem. Że zareagowałem źle. Ale nie mogłem nie zareagować w ogóle.Nie w tych czasach.Można myśleć, żeby to olać, ale wstawcie sobie w miejsce czterech literek L, G, B i  T  kilka innych, tworzących Wasze nazwisko. I to coś jeździ po mieście i łączy Was z pedofilią. Nadal brak reakcji będzie wystarczający?Można założyć, że te komunikaty są tak bardzo oderwane od rzeczywistości, że lepiej machnąć ręką, bo kto w to uwierzy.Zapytajcie ludzi z Kraśnika.Niektórzy obok mnie zareagowali dużo lepiej. Zaczęli trąbić, zagłuszając megafonowe bzdury.Może mogłem zacząć śpiewać? Lepsze „Oczy zielone” niż to dziadostwo. Może trzeba zacząć chodzić po mieście z syreną przeciwlotniczą?Może mogłem zgłosić na policję zakłócanie spokoju i mieć nadzieję, że je przyjmą, bo nie zawsze to działa.Myślę też ciągle o tym, że przegrałem nie tylko z emocjami, z kulturą i klasą, ale też z tym, na co myślałem, że jestem odporny: z polityką i mediami. Jeśli ja oplułem, to czy bardzo się dziwię, że osoby, które są bezpośrednio szykanowane, wyrywają lusterka tym furgonetkom, albo wypisują na gmachu ministerstwa imiona ofiar homofobii?Nie dziwię się.Są z tym wszystkim sami.Na zimno, na spokojnie, siedząc przy klawiaturze nie popieram żadnych aktów wandalizmu i agresji. I wciąż nie mogę sobie wybaczyć tego głupiego plunięcia.Ale nie można na to wszystko patrzeć już tylko przez pryzmat rezultatu. Gdzieś są przyczyny.To nie jest zabawa, to nie są żarty. Ludzie zaczynają się opluwać i szarpać na ulicach.Pisałem niedawno posta o swoich dzieciach i o ich kłótniach. O tym, że muszę wtedy reagować, a nie podjudzać.Ludzie w garniturach!Władza to nie tylko limuzyny, kuzyn w Lotosie i darmowe wejściówki na mecz reprezentacji.To odpowiedzialność!I nie tylko za swoich. Nie rządzicie połową królestwa. Przestańcie załatwiać partyjne interesy i swoje jebane wojenki kosztem żywych ludzi. Ogarnijcie się trochę, bo jeszcze moment i powiesi się kolejny dzieciak na Podkarpaciu, albo w Trójmieście spłonie typ w ciężarówce.Nie zapanujecie nad tym. Mi też się wydawało, że sobie poradzę.Jeszcze można wymienić ministra edukacji i jeszcze da się zmienić przekaz dnia w TVP. Można też ciągle nie podpisywać ustawy o związkach partnerskich, ale można też Kaję Godek uczynić dożywotnią ambasador RP na Wyspach Salomona.I można jeszcze dziś pogadać z chłopakami od moralności, żeby przeczytali z ambon jakiś studzący list w niedzielę. Macie stały kontakt. Chociaż w nich wierzę najmniej. Żyjemy przecież w kraju, w którym stoi ponad 700 pomników Jana Pawła II, piętrzą się tysiące dzwonnic, mamy dwie godziny religii tygodniowo i ciągle więcej mszy w publicznej telewizji. Mimo to nadal nie dociera do nas jedno proste zdanie, które Jezus uznał za najważniejsze:„Żebyście się wszyscy wzajemnie miłowali.”Gdybym otworzył szkołę gry na gitarze i po 2000 tysiącach lat nikt by nie potrafił zagrać kluczowego chwytu, to bym ją pewnie zamknął, a nie budował kolejne filie.

Bycie tatą to nie jest prosta sprawa

Bycie tatą to nie jestprosta sprawa –  To znowu ja. Mam dwie córki. Kocham je nad życie. Obie zupełnie inne i obie zajebiste. Obie mnie też  wnerwiają, bo tłuką się regularnie. Czasem chciałbym je tak zostawić. Może jak jedna wyłupi oko drugiej to zmądrzeją… Niestety to tak nie działa. Nie można stać w drzwiach i dopingować:-Dobrze! Dawaj! Za włosy ją! Ugryź! Nie ma też co siedzieć w pokoju obok i udawać, że się nic nie dzieje. Albo psa wysyłać, żeby pogryzł.Trzeba pogodzić, wysłuchać i sprawić, żeby się przytuliły. Trzeba tłumaczyć, żeby się dogadały, bo dzięki tej inności mogą się uzupełniać, a to wzmacnia całą rodzinę.Nic nie kumają. Leją się dalej. I chociaż szlag człowieka trafia to nie mogę przestać. Wiem, że to przyjdzie. Muszę po prostu tworzyć warunki. W końcu jestem tatą. Nikt nie mówił, że będzie łatwo.Wydaje się oczywiste, ale jak się nie ma dzieci, a chce się być Ojcem Narodu, to można nie wiedzieć.

Piramida w Gizie z boskimi promieniami

Piramida w Gizie z boskimi promieniami –

Pozytywny apel od Abelarda Gizy. Mam nadzieję, że inni podłapią tę inicjatywę

Pozytywny apel od Abelarda Gizy. Mam nadzieję, że inni podłapią tę inicjatywę –

Abelard Giza ze skromnym apelem do prezydenta Dudy

Abelard Giza ze skromnym apelem do prezydenta Dudy –  David Brent, główny bohater brytyjskiej wersji „The Office”, grany przez Ricky'ego Gervais'a, to jedna z najśmieszniejszych postaci jakie widziała komedia. Buc, dupek, żenujący typek z wyższością patrzący na innych. Miodzio.Oglądasz i czujesz zażenowanie, zakłopotanie i spory dyskomfort. Zaczynasz śmiać się z tego, jak źle typ odnajduje się w otaczającej go rzeczywistości.Mam przyjemność w odczuwaniu tej nieprzyjemności, bo wiem, że to tylko serial. Że Gervais wszystko kontroluje. Że chociaż widzę idiotę na ekranie, to on tylko gra.Panie Andrzeju, Pan rapuje, żeby ratować szpitale, których Pan nie ratuje, bo płaci telewizji 570 razy więcej niż warta jest ta zbiórka. Pana ziomki handlują maseczkami, zamykają i otwierają lasy, robią koncert w telewizji kiedy nie można, przewalają 70 milionów złotych na karty do głosowania, którego nie ma. I wszystko zawsze dobrze się kończy.Czy to nie brzmi lepiej niż cały sezon „The Office”??Nie chcę uczyć Mistrza, ale tak z własnego doświadczenia:żarty są różne - lekkie, mocne, wulgarne, wysublimowane, wprost i z podtekstami. Różne. Jednych coś śmieszy, innych nie. Ja lubię o sraniu, ale też cenię sobie te bardziej abstrakcyjne („Ostry cień mgły” na zawsze w serduszku).Jakkolwiek ich nie dzielić, ważne jest to, żeby odbiorca miał w pewnym momencie świadomość, że to ciągle tylko żart. Czasem wystarczy kontekst, czasem kto albo gdzie mówi, a czasem warto dodać jakieś mrugnięcie okiem. Kiedy na przykład mówię o zalewaniu Zgierza w klubie komediowym, to ma inny wydźwięk niż gdybym to wygłosił w Sejmie, co nie? ;)Jeśli nie zelży się napięcia, może zrobić się dziwnie, a czasem nawet niebezpiecznie.Może więc, kiedy krzyczy Pan, albo Pana ziomeczki, że LGBT to nie ludzie, albo że neobolszewizm, to warto na koniec puścić oko, strzelić z palca, albo dorzuć „ba dum-tss”.Bo inaczej ktoś pomyśli, że mówi Pan serio i wyjdzie Pan na... Davida Brenta.

Skąd się wzięło nazwisko Abelarda Gizy?

Skąd się wzięło nazwisko Abelarda Gizy? – Komik sam często żartuje, że jest brany za Araba, ale ma czysto polskie korzenie. Jego dziadek był zafascynowany historią "Abelarda i Heloizy", dlatego córce nadał imię Heloiza. Marzył o synu, któremu chciał dać na imię Abelard, ale niestety się go nie doczekał. Dlatego córka obiecała, że jeśli sama będzie mieć syna, to da mu tak na imię, a że po ślubie nazywała się Giza, tak powstał Abelard Giza

Merkury, Wenus i Saturn nad piramidami w Gizie. Dzieje się to co 2737 lat

Merkury, Wenus i Saturn nad piramidami w Gizie. Dzieje się to co 2737 lat –
archiwum

Piramidy w Gizie

Piramidy w Gizie – Wbrew temu, co widzimy na zdjęciach, nie leżą na środku pustyni, a na przedmieściach Kairu

Dlaczego warto czasem postrajkować

Dlaczego warto czasem postrajkować – Statystyki są nieubłagane Wszyscy wiedzą, że w Polsce strajkuje się (zbyt) mało na tle innych państw, ale ilekroć się to dzieje część mediów wpada w panikę, bo państwu grozi POTĘŻNY PARALIŻ.No to garść danych dla porównania. Wg GUS w 2017 roku w strajkach uczestniczyło zaledwie 29,7 tys. pracowników (na ponad 12 mln pracujących na umowę o pracę). Lącznie przerywali pracę na 35,6 tys. dni.W tym samym roku z powodu:➡️Reakcji na ciężki stres i zaburzeń adaptacyjnych pracownicy nie przepracowali łącznie 5 mln 604 tys dni➡️Epizodu depresyjnego – 3 mln 828 tys. dni.➡️Innych zaburzeń lękowych – 2 mln 646 tys. dni.➡️Zaburzeń depresyjnych nawracających – 2 mln 7 tys. dni.„Statystyki pokazują, że ponad połowa Europejczyków odczuwa negatywne skutki stresu w pracy” – mówi dr n. med. Agata Giza-Zwierzchowska. „Tymczasem wiemy, że warunki pracy w Polsce są jeszcze bardziej obciążające. Pracujemy dłużej i pod coraz większą presją. Statystyczny Polak ma dwukrotnie większą szansę zachorowania na depresję z powodu nadmiernych obciążeń związanych z nadmiarem obowiązków”.Mam z tego prosty wniosek: potężny paraliż to nas czeka, jak nie będziemy strajkować.
archiwum

Znany polski kabareciarz, Abelard Giza, bardzo trafnie podsumował niegdyś muzykę techno i jej wielbicieli.

Znany polski kabareciarz, Abelard Giza, bardzo trafnie podsumował niegdyś muzykę techno i jej wielbicieli. – Wyjaśnił, dlaczego patologia mówi na utwory techno "fajna nuta" - chodzi o to, że cały utwór składa się dokładnie z jednej nuty.
archiwum

MYŚLIWI - Abelard Giza

MYŚLIWI - Abelard Giza – Temat jakże na czasie
archiwum

Abelard Giza i jego eksperyment społeczny

Abelard Giza i jego eksperyment społeczny – Mistrz po prostu
Źródło: 18+

Wolę usłyszeć "poszłem i pomogłem" niż "poszedłem i miałem w dupie"

Wolę usłyszeć "poszłem i pomogłem" niż "poszedłem i miałem w dupie" –

Soczewkowate chmury nad Wielkimi Ostrosłupami - Giza

 –

Wielka Piramida w Gizie skąpana w świetle wschodzącego słońca

Wielka Piramida w Gizie skąpana w świetle wschodzącego słońca –
archiwum – powód

Abelard Giza - Publiczne toalety

Abelard Giza - Publiczne toalety – Geniusz naszych czasów

Jak powiem "Żydzi wybiegli z budynku" - to już coś się stało, już jest jakaś mroczna historia... Jak powiem "Włosi wybiegli z budynku" - ooo, na pizzę pewnie polecieli!

Jak powiem "Żydzi wybiegli z budynku" - to już coś się stało, już jest jakaś mroczna historia...Jak powiem "Włosi wybiegli z budynku" - ooo, na pizzę pewnie polecieli! – Abelard Giza