Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 145 takich demotywatorów

A w Polsce?

A w Polsce? – Podatnik musi sobie radzić sam W NIEMCZECH ROBI SIĘ JUŻ 350.000 TESTÓW DZIENNIE. WYŁAPUJĄ W TEN SPOSÓB ZDROWYCH NOSICIELI JAKIE TESTY TAKIE WYNIKI OSOBY W KWARANTANIE DOSTAJĄ 850 EURO MIESIĘCZNIE A POSIŁKI DOWOŻĄ RESTAURACJE KTORYM PŁACI PANSTWO RESTAURACJE ZYJA A LUDZIE MAJĄ POMOC OD PANSTWA KANCLERZ MERKEL: "ŻADNA UCZCIWA FIRMA NIE ZBANKRUTUJE W NIEMCZECH Z POWODU EPIDEMII" "MAMY OGROMNE ŚRODKI NADWYŻKI BUDŻETOWEJ I NIE ZOSTAWIMY OBYWATELI I PRACOWNIKOW BEZ POMOCY"
archiwum – powód

Premier Finlandii - 35 lat. Premier Nowej Zelandii - 39 lat. Kanclerz Austrii - 33 lata. A Wy się dziwicie, że polski Jarosław, 70-latek, uważa za realne przeprowadzenia wyborów w środku epidemii...

A Wy się dziwicie,  że polski Jarosław, 70-latek, uważa za realne przeprowadzenia wyborów w środku epidemii... –

Ja tylko powiem, że po wygłoszeniu orędzia Angela Merkel poszła do sklepu i kupiła:

Ja tylko powiem, że po wygłoszeniu orędzia Angela Merkel poszła do sklepu i kupiła: – - paczkę papieru toaletowego- mydło- wiśnie- i 4 butelki winaTak trzeba żyć!
archiwum

"Ani jednego meczetu więcej w moim kraju, póki w Rijadzie, Islamabadzie i Teheranie nie zabrzmią kościelne dzwony" - miał stwierdzić kanclerz Helmut Kohl pytany o możliwość budowy meczetów dla tureckiej mniejszości

"Ani jednego meczetu więcej w moim kraju, póki w Rijadzie, Islamabadzie i Teheranie nie zabrzmią kościelne dzwony" - miał stwierdzić kanclerz Helmut Kohl pytany o możliwość budowy meczetów dla tureckiej mniejszości – Tymczasem szwedzkie miasto Växjö, po zezwoleniu na publiczne nawoływania muezinów z minaretów, kościelnych dzwonów zakazało

Tak pocieszne analizy można była czytać tuż przed II wojną w polskiej prasie

Tak pocieszne analizy można była czytać tuż przed II wojną w polskiej prasie – "Ilustrowany Kurier Codzienny" z 29 sierpnia 1939. Ostatni numer pisma ukazał się 5 dni później, jego właściciel - "król prasy" Marian Dąbrowski - przez Niceę przedostał się do Nowego Jorku, gdzie jego żona założyła hodowlę kur rasowych NA MARGINESIEJeszcze jeden bluff niemiecki:wofna błuskawiczna.(mr) Przed kilku mieniąca mi w prasie za-ŁT.niir/ii.j ukaznl się sensacyjny artykuł, o-mnwinjący /;> fachowemi pismnmi niemicc-kicmi doktrynę niemieckiego sztabu general-nego o i iw. „wojnie błyskawicznej** połą-czonej x zaskoczeniem przeciwnika.Niemcy ule są zdolne — zdaniem ni. •mieckicłi rzeczoznawców ■— do prowndzcnlawojny pozycyjnej. Nie mają nni dosta tecz-nych zapasów surowcowych, nni żywności,nni dewiz. Sztab niemiecki wypracował zn-lem doktryna I. zw. „wojny błyskawicznej",której knrdynnlnym elementem jepl zasko-czenie przeciwnika. Wszyslkie L zw. „od-działy mcłiome" zmotoryzowane itd. służyćmiały wedle lej tezy do zaskoczenia przeciw-niku. Wojna — mówiło nie. wówczas — wy-buchnie niespodziewanie nagle, w erze noj-zupełniejszego pokoju i odprężenia.Co* nliscrwujemy obecnie? Oto cała teznsztabu niemieckiego stoi w zupełnej sprzecz-ności z zagraniczna polityką kanclerza Hi-tlera. Nie może być w warunkacb obccuychmowy o źadnem zaskoczeniu, jak również io żadnej wojnie błyskawicznej. Kanclerz liiller swą polityka zmobilizował przeciw ao-ble caln niemal Europę.. Wszędzie wokółNiemiec wszyscy są przygotowani, i dosłow-nie z bronią n nogi czekają. Tcm samemteza o „wojnie błyskawicznej" wypracowanaprzez s/lab niemiecki wraz z zasadą „za-skoczenia" leżą w gruzach. Żadne „cuda"nie są już możliwe. Skończyła sic. defini-tywnie epoka jakichkolwiek zaskoczeń czyto politycznych czy wojskowych.Naprzeciw siebie stoją dzis nArody Euro-py z jednej strony, a z drugiej Niemcy. Za-równo w Londynie, jak i w Paryżu, czy wWarszawie rdają sobie dzl< wszyscy sprawi;.Że konflikt niemiecko-polski jest lylkofragmentem za xjhI niczego konfliktu pomię-dzy Niemcami ■ Europą. Pomiędzy naroda-mi, pruguąreini żyć i pracować produktyw-nie w f>kojit. n burzycielami I podpala-czami.
archiwum

Kiedy grają niemiecki hymn, a ty z całych sił powstrzymujesz się, żeby nie ruszyć na podbój świata

Kiedy grają niemiecki hymn, a ty z całych sił powstrzymujesz się, żeby nie ruszyć na podbój świata –

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.
archiwum

Merkel kontra Pence. "Nie mamy interesu w zrywaniu z Rosją..."

Merkel kontra Pence. "Nie mamy interesu w zrywaniu z Rosją..." – ''Geostrategicznie Europa nie ma interesu w zrywaniu relacji z Rosją'' - powiedziała kanclerz Niemiec. Państwa nie mają wiecznych wrogów ani wiecznych przyjaciół, tylko wieczne interesy.

Zarobki szefa NBP na tle Polski i świata:

Zarobki szefa NBP na tle Polski i świata: – 1. Kanclerz Niemiec: 936 tys. zł2. Prezes NBP 912tyszl3. Premier Wielkiej Brytanii: 859 tys. zł4. Prezydent Francji: 776 tys. zł5. Starszy inżynier aplikacji Google 690 tys. zł.6. Prezydent Rosji: 544 tys. zł7. Premier Włoch: 496 tys. zł8. Prezydent Brazylii: 480 tys. zł9. Dyrektor generalny jednych z największych zakładów spożywczych w Polsce 450 tys. zł10. Starszy specjalista NASA 370 tys. zł.11. Kardiochirurg 15 lat doświadczenia, Warszawa 300 tys. zł12. Porucznik WP siły specjalne 200 tys zł. Przypomnijmy, że aniołek Glapinskiego jest dyrektorem gówno departamentu promocji i komunikacji
archiwum

PERSWAZJA

PERSWAZJA – Po udanej namowie do zmiany decyzji w sprawie polskiego SN Kanclerz Merkel zaprasza PiS oraz pozostałych członków UE do  wykonania  kolejnego kroku.
archiwum

Niemcy szukają Kanclerza ?

Niemcy szukają Kanclerza ? – A po co szukają z lewej jest idealny kandydat na Kanclerza Niemiec !!!
archiwum

Donald Trump przeprowadził owocną dyskusję z Władimirem Putinem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel i innymi światowymi przywódcami podczas paryskich obchodów setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej.

Donald Trump przeprowadził owocną dyskusję z Władimirem Putinem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel i innymi światowymi przywódcami podczas paryskich obchodów setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej. – Prezydencji omówili traktat nuklearny, traktat INF (Układ o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu), handel, sankcje, sytuację w Syrii, Arabii Saudyjskiej, Afganistanie, Chinach i Korei Północnej.
archiwum

Grzeczny chłopiec

Grzeczny chłopiec – "Kanclerz z uznaniem wyraziła się, o tym że przyjmujemy sporo uchodźców" - Morawiecki po spotkaniu z Merkel

Sebastian Kurz (lat 32) - kanclerz Austrii, Beyonce (lat 36) - piosenkarka, posiada ponad miliard USD, Robert Lewandowski (lat 29) - napastnik światowej klasy, Mark Zuckerberg (lat 33) - przedsiębiorca, posiada ponad 70 miliardów USD. A tymczasem ja... No cóż, ktoś musi zabijać demony

No cóż, ktoś musi zabijać demony –
archiwum

O odszkodowaniach nach dem Makrelabesuch

O odszkodowaniach nach dem Makrelabesuch – Poseł Arkadiusz Mularczyk, Przewodniczący PZds.OWONPONZSWWTIIWŚ:„Myślę, że kanclerz Merkel ma pełną wiedzę o tym, co się dzieje w Polsce. Zwróciłem uwagę na sformułowanie, że pani kanclerz ‘martwi się o wizerunek Niemiec w Polsce’. A przecież wystarczy zapłacić reparacje i ten wizerunek się poprawi.” Proste? Proste. Ale trzeba chcieć...„Życzyłbym sobie, żeby postawa ministra była bardziej jasna i klarowna w tej sprawie” - dodał. Tak, ale do tego potrzeba zdecydowania i woli walki, czym min. Czaputowicz jako żywo nie emanuje...
archiwum

Einwanderer-kołomyjka...

Einwanderer-kołomyjka... – Kanclerz Angela Makrela oświadczyła w Bundestagu, że:„wraz z 4,5 mln mieszkających u nas muzułmanów ich religia, islam, stała się częścią Niemiec”. To odpowiedź nowemu ministrowi spraw wewnętrznych Horstowi Seehoferowi (CSU), który wcześniej powiedział, że:„islam nie jest częścią Niemiec”.Więc jak jest…?
archiwum

Znamy szczegóły wizyty Merkel w Polsce. Tym razem kanclerz nie spotka się z Kaczyńskim.

Znamy szczegóły wizyty Merkel w Polsce. Tym razem kanclerz nie spotka się z Kaczyńskim. – Kolacja w wąskim gronie i krótkie spotkanie z prezydentem - to główne punkty poniedziałkowej wizyty kanclerz Angeli Merkel w Polsce. - Chcemy poruszyć wszystkie trudne tematy - słyszymy w Kancelarii Premiera.
archiwum

ATAK NA ANGELĘ MERKEL - KANCLERZ NIEMIEC

ATAK NA ANGELĘ MERKEL - KANCLERZ NIEMIEC – ZAATAKOWAŁ Z OKRZYKIEM: ALLAHU AKBAR."WEDŁUG BERLIŃSKIEJ POLICJI - CZECH, EW. CHIŃCZYK." ZDF.NO WŁAŚNIE.ONA MA OCHRONIARZY.A RESZTA NARODU, KTÓRY.... SPIENIĘŻYŁA, ŻE TAK TO KURTUAZYJNIE UJMĘ - NIE MA.CÓŻ ZA ŚWIETNY DEAL DLA NIEMIECKIEJ NACJI.A JAK WSPANIAŁY DLA ISLAMISTÓW.
archiwum – powód

Próbował podbiec do Angeli Merkel. Krzyczał "Allahu akbar!"

Próbował podbiec do Angeli Merkel. Krzyczał "Allahu akbar!" – Dziś przed południem, gdy Angela Merkel po głosowaniu w Bundestagu udawała się do pałacu prezydenckiego, z tłumu gapiów wyskoczył mężczyzna i próbował podbiec do kanclerz, która wsiadała do auta. Reakcja służb była natychmiastowa. Przewrócili mężczyznę i przycisnęli go do chodnika.Według części niemieckich mediów mężczyzna miał krzyczeć "Allahu akbar!".
archiwum

"We wszystkich religiach daje się odczuć, że ''wolność Kościoła'' rozumiana jest jako panowanie kleru". - Otto von Bismark 1815-1898 - kanclerz Rzeszy

"We wszystkich religiach daje się odczuć, że ''wolność Kościoła'' rozumiana jest jako panowanie kleru". - Otto von Bismark 1815-1898 - kanclerz Rzeszy – Obserwując dzisiejszą Polskę trudno nie przyznać mu racji