Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Oto dwór mojej rodziny. Na tym ganku moja prapraprababcia żegnała swojego męża, gdy szedł walczyć w powstaniu styczniowym. To tu moja prababcia żegnała pradziadka w 1939 roku. Już nie wrócił. Zginął w Katyniu. W 1944 mieliśmy ostatnich gości - powstańców.

Oto dwór mojej rodziny.Na tym ganku moja prapraprababcia żegnała swojego męża, gdy szedł walczyć w powstaniu styczniowym. To tu moja prababcia żegnała pradziadka w 1939 roku. Już nie wrócił. Zginął w Katyniu. W 1944 mieliśmy ostatnich gości - powstańców. – Komuniści zabrali nam dwór po wojnie - jak orzekł ostatnio sąd - zgodnie z prawem. Moja rodzina miała 3 dni na wyniesienie się. Władze nie są zainteresowane odbudową, ani sprzedażą działki, a społeczeństwo nie jest zainteresowane sprawiedliwością. Politycy obiecują ustawę reprywatyzacyjną. I na tym się kończy. Dziś pod dwór przychodzi byle kto, wypije wino marki wino i załatwi się przed gankiem. Tak Polacy dbają o tradycję i historię.

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…