Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 257 takich demotywatorów

Często widzę demoty z cyklu "jak sukienka powinna leżeć na kobiecie", więc dla odmiany - tak powinna koszula leżeć na mężczyźnie

Często widzę demoty z cyklu "jak sukienka powinna leżeć na kobiecie", więc dla odmiany - tak powinna koszula leżeć na mężczyźnie –

Raz, dwa, trzy... Trzecie oko patrzy

Raz, dwa, trzy...Trzecie oko patrzy –

Chcesz wyglądać zajebiście w koszuli? Kup sobie gacie z dziurami za jedyne 120 zł za sztukę:

 –  Nie oceniaj! Dostałem za to kupę kasy!

Jaki jest najbardziej szkodliwy kosmetyk? Szminka na koszuli...

Szminka na koszuli... –

Nie znasz się, nie wiesz, zarobiony jesteś?
Ta koszulka jest dla Ciebie!
A w majowy weekend, na tej koszulce,
zarobiony jesteś dodatkowe 30% zniżki!

archiwum – powód

Mam dwie fuchy - w dwóch miastach. Pracuję jako adiunkt na jednym z warszawskich uniwersytetów i jako barman-wykidajło w łódzkim klubie. Jakoś mi się udaje pogodzić te obowiązki, ale w końcu będę musiał wybrać - Warszawa lub Łódź. Sprawa się komplikuje, ...bo - poza pracą - z jednym i drugim miastem wiążą mnie też narzeczone. Mam jedną laskę w Warszawie, a drugą w Łodzi. I w przyszłości będę zmuszony wybrać którąś z nich. Ta ze stolicy jest bardzo robotna - rano robi mi jajecznicę, po południu, gdy...

...bo - poza pracą - z jednym i drugim miastem wiążą mnie też narzeczone. Mam jedną laskę w Warszawie, a drugą w Łodzi. I w przyszłości będę zmuszony wybrać którąś z nich. Ta ze stolicy jest bardzo robotna - rano robi mi jajecznicę, po południu, gdy... – ...wracam z wykładów, czeka na mnie z obiadem, a wieczorem wyprawia mnie do Łodzi (kanapki, wyprasowana koszula). Mieszkam u niej kątem, bo nie mam własnego lokum, narzeczona utrzymuje nasze wspólne gniazdko w niegannej czystości. Problem polega na tym, że jest oziębła sek*ualnie, robimy to raz na ruski rok, po ciemku i pod kołdrą. Narzeczona z Łodzi - dla odmiany - jest skrajnie nieodpowiedzialną siusiumajtą (19lat). Nie oddałbym jej nawet chomika pod opiekę. Jest sierotą (tragiczny wypadek samochodowy). Ma mieszkanie po rodzicach. Jednak gdybym z nią zamieszkał, głodowałbym (księżniczka sypia do 12, o jajecznicy mógłbym pomarzyć), a wcześniej straciłbym robotę w klubie za przyjście w niewyprasowanej koszuli i brudnych skarpetkach (jej wysokość nie umie obsługiwać pralki). Natomiast - w odrożnieniu od warszawskiej "mumii" - łódzka nimfa bzyka się jak szalona, nigdy mi nie odmawia, a czasem wręcz ja za nią nie nadążam (szczegoły pominę, bo jestem dżentelmenem).Którą wybrać? Pomożcie!

Zdjęcie zrobione w barze dla hipsterów, gdzie każdy może pokazać swoją indywidualność

Zdjęcie zrobione w barze dla hipsterów, gdzie każdy może pokazać swoją indywidualność –

Najprzyjemniejszy widok o poranku, szczęśliwa kobieta w twojej koszuli

Najprzyjemniejszy widok o poranku, szczęśliwa kobieta w twojej koszuli –
archiwum

10 praktycznych sposobów na wykorzystanie starej koszuli (11 obrazków)

archiwum

Ostatnia koszula Johna Kennedy'ego

Ostatnia koszula Johna Kennedy'ego –
archiwum

programiści co mają w spodniach...

co mają w spodniach... – Mam narzędzie żeby koszula nie wychodziła ze spodni, a mój kod działał !
Źródło: ebazarek ten chiński

Piękna historia pewnego małżeństwa. To, dlaczego żona wsuwa dłoń mężowi pod koszulę jest poruszające

Piękna historia pewnego małżeństwa. To, dlaczego żona wsuwa dłoń mężowi pod koszulę jest poruszające – "Miałem dziewiętnaście lat, a ona szesnaście. Spotkaliśmy się po raz pierwszy w zupełnie zwyczajną niedzielę. Oboje pochodzimy z dość konserwatywnych rodzin, ona z miasta, ja ze wsi. Byłem rolnikiem. Zaprosiła mnie na bal. Byłem jedynym bez garnituru i ludzie z miasta chyba nie wiedzieli, co o mnie myśleć. Nie umiem powiedzieć, kiedy się zakochałem. Nawet nie umiem powiedzieć, kiedy poprosiłem ją o rękę. To po prostu się stało, przyszło naturalnie. Nie mamy wielkich momentów, które można by opisywać, bo jesteśmy prostymi ludźmi. Nasze szczęście było proste. Któregoś dnia zauważyłem, że coś jest nie tak"."Obchodziliśmy naszą 50.rocznicę ślubu. W drodze powrotnej z restauracji do domu ona ciągle powtarzała, że jedziemy w złym kierunku. Naprawdę walczyła ze mną i była przekonana, że jadę źle. Dla świętego spokoju skręciłem, a potem objazdami wyjechałem, gdzie trzeba. Już wiedziałem, na co się zanosi. Mój ojciec miał demencję, a wcześniej jego ojciec. Od razu wiedziałem, że to samo dzieje się z moją żoną. Szybko zaczęła zapominać imiona, a gdy zaniki pamięci zaczęły ją na dobre przerażać, chciała odejść ode mnie. Musiałem siłą ją powstrzymać, żeby nie wybiegła z domu. To nie jest łatwe, ale nie zamierzam rezygnować. Ona zawsze o mnie dbała, my zawsze o siebie dbaliśmy, i tak już będzie do samego końca. To, co zawsze pamięta, to piosenki. Kocha muzykę. Ona zawsze opiekowała się mną i naszą rodziną, teraz moja kolej, żeby zaopiekować się żoną. Wciąż potrafię sprawić, że się uśmiecha. Wciąż lubi dotykać moją skórę. Kładzie rękę na moim brzuchu, pod koszulą, i tak tkwi bez słowa, czasem całuje mnie. To lepsze niż słowa, których już nie pamięta".Miłość to nie słowa, tylko gesty, włożenie ręki pod koszulę, pocałowanie na dzień dobry. Ta para o tym wie i dlatego utrata pamięci nie jest dla nich czymś strasznym. Owszem, to jest bardzo trudne, ale nie straszne, bo oni okazują sobie miłość zamiast o niej po prostu mówić.
Źródło: podaj.to

Poczułem lekkie łaskotanie pod moją koszulką Spojrzałem w dół i zobaczyłem tego gościa próbującego ukraść mój guzik

Spojrzałem w dół i zobaczyłem tego gościa próbującego ukraść mój guzik –

Umierający dziadek zostawił rodzinie tę poduszkę. Umieścił na niej tajemniczą wiadomość…

Umierający dziadek zostawił rodzinie tę poduszkę. Umieścił na niej tajemniczą wiadomość… – Pewien dziadek wiedział, że choruje i jego koniec jest bliski. Kochała go cała rodzina, która nie wyobrażała sobie, że wkrótce będą musieli się ze sobą pożegnać…Zrobił coś, dzięki czemu nawet po swojej śmierci będzie duchem z nimi. Z koszuli, którą najczęściej nosił, zrobił poszewkę na poduszkę i umieścił na niej wyjątkowe słowa, skierowane do ukochanych bliskich:To jest koszula, którą nosiłem. Gdy będziecie ją trzymać, pamiętajcie, że jestem z Wami.Dziadek
archiwum

Prawdziwy dżentelmen zje całą porcję spaghetti nie plamiąc białej koszuli

Prawdziwy dżentelmen zje całą porcję spaghetti nie plamiąc białej koszuli –

Kobieta może mieć pełną szafę swoich ciuchów, a i tak najlepiej wygląda w koszuli swojego mężczyzny

Kobieta może mieć pełną szafę swoich ciuchów, a i tak najlepiej wygląda wkoszuli swojego mężczyzny –

I niech mi ktoś powie, że nie dam sobie rady w życiu!

I niech mi ktoś powie, że nie dam sobie rady w życiu! –

Instrukcja dla mężczyzn

Instrukcja dla mężczyzn –  CHCESZ TO WYPRASOWAĆTO WEŹ TO WYWRÓĆ NA LEWĄ STRONĘ!A NAJLEPIEJ DAJ TO JAKIEJŚ KOBIECIE, BO SPIE*DOLISZ ZAJEBISTĄ KOSZULKĘ

Nie różnimy się wcale tak bardzo

Nie różnimy się wcale tak bardzo –

Zwykli bohaterowie są wśród nas

Zwykli bohaterowie są wśród nas –  Wsiadając do tramwaju nr 2 na jednym z łódzkich osiedli, nikt z pasażerów nie spodziewa się, że będzie to podróż, której nigdy nie zapomną. Wśród nich chłopak, z plecakiem przewieszonym przez ramię, który zdradza, że wraca ze szkoły. Łukasz jest średniej postury, ma jasne włosy, nie wyróżnia się z tłumu. Jak wszyscy dookoła jest zatopiony w myślach. Nagle jego uszu dobiega krzyk, Łukasz biegnie w kierunku zamieszania. Okazuje się, że kobieta na końcu wagonu zemdlała. Chłopak sprawdza puls, w tym momencie ktoś zaciąga hamulec awaryjny, przez co licealista prawie traci równowagę. Wie już, że nie wyczuł pod palcami tętniącej krwi. Nie zastanawiając się, kładzie kobietę na podłodze. Pochyla policzek nad jej twarzą i obserwuje ruchy klatki piersiowej. Kobieta nie wykazuje oznak życia. Działając jak automat, zachowuje trzeźwe myślenie, jest opanowany. Sięga do plecaka po maskę do sztucznego oddychania i zaczyna reanimację. Minuty mijają, w tle ktoś dzwoni po pogotowie, część pasażerów tworzy wokół niego krąg gapiów. On, jakby nie widząc obserwatorów, bez ustanku, na przemian uciska klatkę piersiową i wtłacza powietrze do płuc. Jego koszula robi się coraz bardziej mokra od potu, ręce jednak pozostają sprawne. Chłopak jest tak skupiony, że nie zauważa przyjazdu pogotowia. Dopiero głos lekarza, mówiący że przejmuje pacjenta, budzi go z transu. Obserwując ratowników słyszy jak mówią do lekarza „zaskoczyła” – co w żargonie oznacza przywrócenie funkcji życiowych. Karetka zabiera kobietę do szpitala, Łukasz zaś wraca do domu. W jego głowie wybrzmiewają słowa lekarza: „Uratowałeś jej życie chłopcze, gratuluję.” W myślach analizuje sytuację, zastanawiając się czy mógł zrobić coś więcej. Spokój przynosi dopiero telefon z informacją, że kobieta ma się coraz lepiej i chce spotkać się z nim, by podziękować mu osobiście. Reanimowaną kobietą była Jola – zdrowa, w średnim wieku, zmagająca się z problemami dnia codziennego, matka dwójki dzieci. Dla Łukasza zupełnie obca osoba, której uratował życie, wracając ze szkoły. Dzięki Łukaszowi, który wykorzystał najlepiej jak się dało, czas przed przyjazdem karetki, Jola wróciła, by żyć. Dla niego to wyjątkowy dzień, mógł wykorzystać swoje umiejętności i zrobić w życiu coś ważnego – na co wielu nie będzie miało szansy lub odwagi. Mógł także wyrazić czynami to w co wierzy i co przekazuje harcerzom – nieść chętną pomoc bliźnim. Łukasz to zwykły chłopak, który pokazał, że warto uczyć się udzielania pierwszej pomocy, by wiedzieć jak działać, kiedy czyjeś życie jest zagrożone. To nie jedyny wyraz jego służby. Łukasz to przyboczny 7ŁHD „Wataha”, wychowany i żyjący w duchu harcerskich praw. Chłopak, który wie, że rękawy jego munduru są podwinięte, by w każdej chwili był gotów do działania. Tego dnia miał przekazać drużynie wiedzę o pierwszej pomocy, stąd maska w jego plecaku. To pogodny i pracowity chłopak, żyjący zgodnie ze słowami twórcy skautingu Roberta Baden-Powella, by zostawić ten świat trochę lepszym, niż się go zastało

W takich chwilach wraca mi wiara w ludzkość

W takich chwilach wraca mi wiara w ludzkość –