Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Azjatycka stonoga

Azjatycka stonoga –
poczekalnia

Zgadnijcie kto w wojsku miał przerąbane

Zgadnijcie kto w wojsku miał przerąbane –

Polski żołnierz pali flagę ISIS w zdobytej stolicy Państwa Islamskiego Serce rośnie, tylko...

Serce rośnie, tylko... – Zdjęcie opublikował "Gniew Eufratu", polska grupa bojowników-ochotników biorących rzekomo udział w działaniach militarnych w Syrii. Ich relacje ogólnie są średnio wiarygodne, ale tutaj wystarczy się dobrze przyjrzeć fotografii (flaga ISISoraz doklejony do niej płomień) aby upewnić się,że to jest na 100% photoshop

Wsparcie bliskich tak bardzo niedoceniane w dzisiejszych czasach

Wsparcie bliskich tak bardzo niedoceniane w dzisiejszych czasach –  Potrzebujęwsparcia zpowietrzaPODĄŻAJ ZA MARZENIAMI

Pilot poprosił pasażerów, aby nie wychodzili z samolotu. Potem wydarzyło się coś poruszającego

Pilot poprosił pasażerów, aby nie wychodzili z samolotu. Potem wydarzyło się coś poruszającego – Byłem pasażerem samolotu.Pilot poprosił nas, abyśmy zostali w samolocie, dopóki ciało nie zostanie odebrane i nastała chwila ciszy.Gdy spojrzałem przez okno, zobaczyłem rodziców żołnierza płaczących przy trumnie. W tle stali żołnierze z oddziału.Ścisnęło mnie za gardło i nie mogłem powstrzymać łez.Kiedy spojrzałem dookoła w nadziei, że nikt nie zauważył mojej chwili słabości, zauważyłem, że płakali niemal wszyscy.Samolot wypełniony był różnymi ludźmi, ale ja wiedziałem, że w tej chwili połączył nas szacunek do zmarłego żołnierza i jego rodziny

W 2007 roku komandos Navy SEALs Mike Day podczas walki został trafiony 27 razy, raniony odłamkami granatów. Mimo odniesionych ran udało mu się zabić 4 członków Al Kaidy, a następnie o własnych siłach dojść do śmigłowca ewakuacyjnego

W 2007 roku komandos Navy SEALs Mike Day podczas walki został trafiony 27 razy, raniony odłamkami granatów. Mimo odniesionych ran udało mu się zabić 4 członków Al Kaidy, a następnie o własnych siłach dojść do śmigłowca ewakuacyjnego –

Tata - żołnierz wraca z misji. Jego niepełnosprawny syn po raz pierwszy pokonuje samodzielnie tak długi dystans o własnych siłach

Tata - żołnierz wraca z misji. Jego niepełnosprawny syn po raz pierwszy pokonuje samodzielnie tak długi dystans o własnych siłach –

Były żołnierz był o krok od popełnienia samobójstwa. Jego życie ocalił kot

Były żołnierz był o krok od popełnienia samobójstwa. Jego życie ocalił kot – Josh Marino walczył w Iraku. Kiedy stamtąd wrócił, dopadła go choroba, w wyniku której chciał popełnić samobójstwo. Niezwykły przypadek odwiódł go od tego kroku w dosłownie ostatniej chwili.Zespół stresu pourazowego jest zaburzeniem, które szczególnie często dotyka żołnierzy powracających z wojny. Tak było też w przypadku Josha Marino, który doznał obrażeń mózgu w wyniku wybuchu w Bagdadzie. Ze służby wrócił nie tylko z obrażeniami czaszki, ale i chorobą psychiczną, z którą nie był w stanie sam sobie poradzić. Było tak źle, że postanowił popełnić samobójstwo.Josh przygotował wszystko, czego potrzebował. Znalazł odpowiedni nóż, napisał pożegnalny list i zostawił go na swoim komputerze. Postanowił jeszcze wyjść na dwór zapalić ostatniego papierosa. Wtedy wydarzyło się coś, czego nie przewidział. Z krzaków dobiegło go miauczenie kota. Czarno-biały zwierzak podszedł do żołnierza i zaczął się ocierać o jego nogę, pozwalając się głaskać.W tym momencie Josh się popłakał. Zaczął myśleć o swoich problemach i problemach kociaka. Zastanawiał się, co może zrobić, żeby mu pomóc. Ostatecznie zrezygnował z próby samobójczej.Od tej pory codziennie wychodził na dwór z puszką tuńczyka i karmił kota, który zawsze wskakiwał mu na kolana. Doszło do tego, że zwierzak zaczął reagować na głos Josha. Mężczyzna dzięki tej ''znajomości'' poczuł się bezpiecznie

Mężczyzna, który ukradł samochód, ratując rannych w Las Vegas, otrzymał wiadomość od właściciela auta

Mężczyzna, który ukradł samochód, ratując rannych w Las Vegas, otrzymał wiadomość od właściciela auta – Krwawa strzelanina w Las Vegas to tragedia, o której usłyszał już zapewne cały świat. Ofiary ataku bez wątpienia jeszcze na długi czas pozostaną w naszej świadomości, a ich liczba najprawdopodobniej znacznie by wzrosła, gdyby nie obecność bohaterów, którzy znaleźli się wówczas na miejscu zdarzenia.Należy do nich między innymi 29-letni były żołnierz marynarki wojennej, Taylor Winston, który odnalazł w pobliżu sceny półciężarówkę z kluczykami i wykorzystał ją do przetransportowania rannych do szpitala. 3 dni po strzelaninie prawowity właściciel samochodu zdołał w końcu skontaktować się z Winstonem. Oto jak potoczyła się ich rozmowa
archiwum

Usunięto 5 tablic, upamiętniających min. milicjantów poległych na służbie - obrońców komisariatu w Baligrodzie, zamordowanych przez sotnię UPA. Tablicę usunięto w ramach ''dekomunizacji".

Usunięto 5 tablic, upamiętniających min. milicjantów poległych na służbie - obrońców komisariatu w Baligrodzie, zamordowanych przez sotnię UPA.Tablicę usunięto w ramach ''dekomunizacji". – Tablica upamiętniała bolesne wydarzenia z 6 sierpnia 1944 roku, kiedy to wczesnym rankiem sotnia UPA „Burłaki", wkroczyła do Baligrodu po raz pierwszy i zamordowała około 40 osób. Ukraińcy wyciągali ludzi z domów, a także zamordowali część mężczyzn wychodzących z kościoła po porannej mszy. Powrócili rok później, już po oswobodzeniu terenu przez Ludowe Wojsko Polskie i Armię Czerwoną.Tym razem napotkali zdecydowany opór ze strony tamtejszych milicjantów którzy zabarykadowali się na posterunku.Bronili się przez całą noc, od 22.00 aż do 5.00 rad ranem.W obronie wzięli udział także mieszkańcy oraz kilka żołnierzy Armii Czerwonej - radiotelegrafistów.Ukraińcy napotkawszy silny opór wymordowali pochwyconych mieszkańców oraz spalili kilkanaście domów.W walce poległo 3 milicjantów oraz 1 żołnierz - radiotelegrafista.Na pamiątkę tych wydarzeń, ku pamięci  obrońców posterunku mieszkańcy ufundowali ową tablicę.Podobnych tablic - pomników jest w Bieszczadach kilkadziesiąt.

Kolejny Żołnierz Wyklęty i Bohater ma swój mural w Mińsku Mazowieckim. Tym razem to Ludwik Wolański ps. „Lubicz”

Kolejny Żołnierz Wyklęty i Bohaterma swój mural w Mińsku Mazowieckim. Tym razem to Ludwik Wolański ps. „Lubicz” –   ps. „Lubicz”

Pomnik misia Wojtka w Żaganiu, obok Pan prof. Wojciech Narębski - żołnierz 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii

Pomnik misia Wojtka w Żaganiu, obok Pan prof. Wojciech Narębski - żołnierz 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii –

Wzruszające nagranie. Weteran wojenny wraca ze swoim psem asystującym do więzienia - do kobiety, która szkoliła zwierze dla tego żołnierza. Radość psa jest nie do opisania

Wzruszające nagranie. Weteran wojenny wraca ze swoim psem asystującym do więzienia - do kobiety, która szkoliła zwierze dla tego żołnierza. Radość psa jest nie do opisania –
archiwum

Policjanci bardzo ciężko pobici przez zawodnika sportów walki, zawodowego żołnierza. Są w szpitalu.

Policjanci bardzo ciężko pobici przez zawodnika sportów walki, zawodowego żołnierza. Są w szpitalu. – Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 18 września, w Lubsku (Woj. Lubuskie). Zawodowy żołnierz, zawodnik sportów walki bardzo ciężko pobił dwóch legitymujących go policjantów. Obaj są w szpitalu. Agresywnego mężczyznę zatrzymywało i obezwładniało kilka patroli policji.Interweniujący policjanci mieli użyć wobec potężnego mężczyzny gazu pieprzowego. To nie pomogło. Obaj zostali dotkliwe pobici. Jednemu z nich agresywny mężczyzna miał nawet odebrać pałkę i nią go dotkliwie pobić. Po chwili mieli zostać pobici dwaj kolejni interweniujący policjanci. Oni również nie poradzili sobie z agresywnym mężczyzną.Na pomoc wezwano wszystkie patrole z okolicy. Do Lubska przyjechało 10 lub 12 policjantów. Dopiero wtedy mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany.
archiwum

Ilu Francuzów zginęło w obronie Polski w 1939 r.? A ilu Polaków poległo walcząc o wolność Francji na francuskiej ziemi?

Ilu Francuzów zginęło w obronie Polski w 1939 r.? A ilu Polaków poległo walcząc o wolność Francji na francuskiej ziemi? – W kontekście jawnie antypolskich wypowiedzi Emmanuela Macrona, warto przypomnieć francuskiemu prezydentowi kilka faktów z historii, o których zapewne nie ma pojęcia. Otóż żaden francuski żołnierz nie uczestniczył w obronie Polski w 1939 roku przed napaścią Niemiec i Rosji (mimo, iż Francja zobowiązała się traktatem, że takiej pomocy udzieli). Za to w 1940 roku w obronie Francji przed napaścią Niemiec brało udział 50 tys. Polaków. Śmierć poniosło - wg różnych źródeł - od 1,4 do 4 tys. z nich.

Kapral Smoky - historia jednego z bohaterskich psów z czasów II wojny światowej

Kapral Smoky - historia jednego z bohaterskich psów z czasów II wojny światowej – Yorkshire terrier Smoky był jednym z najbardziej znanych psów II Wojny Światowej. Suczka ważyła niecałe dwa kilogramy i miała zaledwie 18 centymetrów wzrostu.W 1944 r. Smoky została znaleziona przez amerykańskich żołnierzy w dżunglach Nowej Gwinei w opuszczonym, małym okopie. Na oko miała rok. Za dwa funty australijskie (ok. 6,44 dolarów w tym czasie) odkupił ją od żołnierzy kapral William A. Wynne z Cleveland.Przez następne dwa lata wojny Smoky wszędzie towarzyszyła swemu panu, ponosząc wszelkie trudy i znoje służby wojskowej. Pies (a właściwie suka) wszedł w skład 26. pułku lotnictwa zwiadowczego 5. armii Amerykańskich Sił Powietrznych. Przeżył 150 nalotów na Nowej Gwinei i tajfun na Okinawie. Smoky skakała ze spadochronem z wysokości 30 stóp (9,1 m), zaliczyła 12 lotów bojowych, za które otrzymała 8 bojowych gwiazd i dosłużyła się stopnia kaprala. Nauczyła się też wielu sztuczek z którymi występowała przed żołnierzami i w szpitalach w Australii i Korei.Wynne przyznał, że Smoky uratowała mu życie, ostrzegając go przed zbliżającymi się pociskami na statku transportowym (LST) i nazwał psa "aniołem z okopu". Gdy pokład statku przechylił się i wibrował z powodu ostrzału przeciwlotniczego, Smoky szczekaniem zwróciła uwagę Wynne'a na strzały padające z kierunku, którego nigdy by się nie spodziewał. Żołnierz zdążył kucnąć i schronić się w bezpiecznym miejscu. Ośmiu mężczyzn stojących obok niego nie przeżyło.Sztuczki Smoky sprawiły, że stała się prawdziwym bohaterem, pomagając inżynierom przy budowie bazy lotniczej w Zatoce Lingayen, Luzon, kluczowym lotnisku dla samolotów sprzymierzonych wojsk. Na początku kampanii w Luzonie oddziały łączności potrzebowały przeciągnąć przewód telegraficzny przez rurę o długości 70 stóp o średnicy 8 cali. Niektóre zakręty i łączenia rur były wypełnione przez ziemię. W tych miejscach pozostawało niewiele ponad 13-14 cm przestrzeni. Kapral Wynne wspomina:Przywiązałem sznurek do obroży Smoky, a do sznurka przywiązałem drut. Postawiłem Smoky przy jednym końcu rury, a sam pobiegłem na przeciwległą jej stronę. Zawołałem "Chodź, Smoky", a ona dziarsko pobiegła przez rurę. Po przebiegnięciu około 3 metrów sznurek o coś zaczepił, a ona spojrzała się za siebie, jakby mówiła: "Hej! A co nas tak spowalnia?". W pewnym momencie zniknęła nam z oczu. Nie wiedzieliśmy, czy da radę, czy się przebije czy nie. W rurze było mnóstwo ziemi, pyłu i błota. W końcu ujrzeliśmy 2 małe, bursztynowe oczka jakieś 5-6 metrów od wylotu.. Udało jej się.Pod koniec wojny Wynne zabrał Smoky do Cleveland. Suczka wkrótce stała się narodową sensacją. W ciągu kolejnych 10 lat Smoky i Wynne jeździli do Hollywood, gdzie demonstrowali niezwykłe umiejętności Smoky - potrafiła złożyć swoje imię, pokazując kolejne jego litery. Umiała też np. chodzić po linie z zawiązanymi oczami.Suczka pojawiła się z Williamem w wielu programach telewizyjnych oraz występowała przed weteranami w szpitalach. Smoky bawiła miliony ludzi pod koniec lat 40. i na początku lat pięćdziesiątych. 21 lutego 1957 r Smoky zmarła w wieku 14 lat.W Dniu Weteranów, 11 listopada 2005 r. odsłonięto pomnik ku czci Smoky - rzeźba w brązie przedstawia (naturalnej wielkości) Smoky siedzącą w hełmie żołnierza na szczycie dwutonowego granitowego postumentu. Pomnik jest poświęcony Smoky oraz psom wszystkich wojen

Niepełnosprawny weteran wojny w Afganistanie miał problemy z koszeniem trawnika. Pewnego dnia pod drzwiami znalazł niezwykły prezent od sąsiada wraz z listem, który go doprowadził do łez

Niepełnosprawny weteran wojny w Afganistanie miał problemy z koszeniem trawnika. Pewnego dnia pod drzwiami znalazł niezwykły prezent od sąsiada wraz z listem, który go doprowadził do łez – Christopher Garrett, były inżynier bojowy, brał udział w misji w Afganistanie, kiedy został postrzelony. Z powodu rozległych obrażeń wewnętrznych, mężczyzna przeszedł na wczesną emeryturę. Christopher wrócił więc do domu, do żony i próbował zajmować się domem. Raz w tygodniu kosił trawnik, bo w Afganistanie bardzo brakowało mu widoku zielonej trawy.Niestety z czasem stan jego zdrowia pogorszył się, a mężczyzna dostał drugą grupę inwalidzką. Koszenie trawnika z pomocą zwyczajnej kosiarki okazało się dla niego zbyt trudne.Niedawno jego żona, Brittany, wróciła do domu i znalazła męża na kanapie, płaczącego. Po chwili zwróciła uwagę na list, który trzymał w dłoniach. Kiedy przeczytała wiadomość zrozumiała co się stało...Anonimowy sąsiad zauważył, że weteran nie jest w stanie poradzić sobie z koszeniem własnego trawnika i postanowił pomóc. W liście podziękował Christopherowi za służbę i wolność, z której sam może korzystać dzięki żołnierzom poświęcającym się dla kraju. Napisał również, że ma nadzieję, że ten "prezent" pozwoli weteranowi zaoszczędzić czas, żeby mieć go więcej dla rzeczy, które są w życiu najważniejsze.Christopher i jego żona byli zaszokowani prezentem, ale też ogromnie wdzięczni sąsiadowi. Dzięki jego hojności, mężczyzna będzie mógł samodzielnie kosić trawnik szybko i resztę czasu spędzać z synem oraz żoną
archiwum – powód

germanie... nigdy się nie zmienią...

germanie... nigdy się nie zmienią... –

Amerykański żołnierz, Josiah Meharg ocalił z powodzi ponad 70 zwierząt - głównie psów i kotów, ale także świnkę

Amerykański żołnierz, Josiah Meharg ocalił z powodzi ponad 70 zwierząt - głównie psów i kotów, ale także świnkę – Prawdziwy bohater

Doświadczenie, o którym nie zapomni do końca życia

Doświadczenie, o którym nie zapomni do końca życia –