Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 7 takich demotywatorów

Jeśli myślicie, że polska lekkoatletyka to same świetne wyniki i wspaniałości to nic bardziej mylnego. Właśnie wypłynęła kolejna mała aferka z udziałem naszych sportowców:

Jeśli myślicie, że polska lekkoatletyka to same świetne wyniki i wspaniałości to nic bardziej mylnego. Właśnie wypłynęła kolejna mała aferka z udziałem naszych sportowców: – Portal mojakruszwica.pl podał dzisiaj informację jakoby w trakcie Sylwestra miało dojść do bójki dwóch lekkoatletów - Jakuba Krzewiny (mistrz świata z HMŚ w Birmingham 2018, to on kończył "legendarną" sztafetę która pobiła WR, obecnie zawieszony przez WADA za unikanie kontroli antydopingowych, przymierzany do gal freakfight (był już na galach FAME'u) , w wolnym czasie kibic/bojówkarz Lecha Poznań) i Sebastian Urbaniak, młody talencik na dystansie 400m przez płotki, medalista ostatnich 2 mistrzostw Polski na tym dystansie. Urbaniak oskarżył Krzewinę o pobicie, skutkujące złamaniem stawu skokowego z przemieszczeniem, co zaskutkuje stratą całego tegorocznego sezonu.O co miało pójść? Otóż o najszybszą polską sprinterkę ostatnich lat... Ewę Swobodę!Podobno młody płotkarz, posłany przez kolegów po flaszkę do Żabki, miał ponoć zauważyć przypadkowo w oknie znakomitą sprinterkę Ewę Swobodę, w której się ponoć podkochuje. I ruszył za głosem serca.- Byłem na Sylwestrze i podjechałem pod Żabkę na Zagoplu. Zobaczyłem w oknie Ewę Swobodę. Postanowiłem do niej dotrzeć. Mieszkanie było na skraju bloku, łatwo było ustalić, które to mieszkanie.Sebastian miał bardzo się zdziwić że drzwi nie otworzyła mu wielokrotna mistrzyni Polski, a Jakub"Byłem zszokowany, nawet tym, że spotkam go na Sylwestra w Kruszwicy. Podszedł do mnie i groził mi. Zaczęliśmy dyskutować i naruszył moją przestrzeń osobistą. Odepchnąłem go. Jakub zaatakował mnie i pobił. Złamał mi staw skokowy. Musiałem przed nim uciekać ze złamaną nogą. Bronił mnie mój kuzyn, wzywałem pomocy. Gdyby nie on to skopaliby mnie na chodniku. Ponadto mówił swojemu koledze, doszły mnie takie słuchy, żeby kopał mnie po nogach. Więc było to z premedytacją"Urbaniak dodał również że Krzewina miał być pod wpływem środków odurzających i miał być zazdrosny o rozwój 21-latka.- Aktualnie Kuba jest szukany przez policję - powiedział nam lekkoatleta - Najbardziej smutne jest to, że on tak potraktował swojego następcę. Ja zawsze byłem dla niego problemem. On nigdy nie chciał żebym był od niego lepszyKuba z kolei złożył już zeznania na policji, nie zdradzał jednak za dużo szczegółów- Byłem na policji na przesłuchaniu. Złożyłem stosowne zeznania Chciałbym więcej powiedzieć ale nie mogę ujawniać pewnych rzeczy. Tyle mogę na ten temat powiedzieć. Boli mnie to i wkurza bo to moje miasto, wiadomo plotki ale nie mogę nic więcej powiedzieć na ten moment. Czekamy co będzie dalej. Ja nie mogę na ten moment ujawniać szczegółów. Obronię swoje dobre imię. Nie wiem czy w sądzie czy też niePrzypominajka, bo wiele osób może nie wiedzieć - Jakub jest żołnierzem Wojska Polskiego a wg Super Expressu sprawa trafiła do Prokuratury Wojskowej, Jakub z kolegą mają zarzut pobicia i dozór policyjny.Około 20 Przegląd Sportowy zaktualizował swój artykuł, wypowiedział się w nim Krzysztof Kiljan (również płotkarz ale na krótszym dystansie), czyli obecny partner Ewy zdementował jej domniemaną obecność w Kruszwicy w trakcie Sylwestra, ponieważ był w tym czasie z nią i jej rodzicami w jej domu (Ewa mieszka(ła?) w Żorach)
archiwum
Spółka HMS Bergbau chciała zbudować kopalnię węgla kamiennego wykorzystując istniejącą  infrastrukturę kopalni "Krupiński". Zamiast 200 mln za infrastrukturę, 5 tys miejsc pracy i 3,5 mln ton węgla budżet państwa wydał 600 mln na zasypanie i zniszczenie tej kopalni –
Moment eksplozji i zatonięcia pancernika HMS Barham. Śmierć poniosło 862 marynarzy.Gdyby ktoś jeszcze narzekał, że kiedyś to było... –
0:15
Wydaje mi się, że najważniejszą próbą powinno być, czy się wynurzył... –
Polak wygrał bieg na 800 metrów podczas halowego czempionatu w Birmingham –
Niezatapialny kot – Oficjalny kot pokładowy okrętu Bismarck przeżył jego zatopienie 27 maja 1941. Uratowany z morza przez brytyjski HMS Cossack stał się na nim maskotką okrętową, otrzymując imię Oscar. 26 października przeżył zatopienie swojego nowego „domu”. Kolejny okręt na którym „służył” - lotniskowiec HMS Ark Royal zatonął nieco ponad dwa tygodnie później. Uznano, że kot przynosi pecha i skierowano na ląd. W 1955 roku Oscar dożył swoich dni w domu marynarza w Belfaście
Źródło: Treść: https://pl.wikipedia.org/wiki/Oscar_(maskotka_okr%C4%99towa) Obrazek: https://www.zmescience.com/other/feature-post…
„Okręt w prawo przed dziobem. Ależ to stodoła!” 26 maja 1941 o 22:37 mat Edward Dolecki, sygnalista ORP Piorun zameldował o pojawieniu się Bismarcka w odległości 8 mil od polskiego niszczyciela – Piorun brał udział w polowaniu na niemiecki pancernik, przeciwko któremu brytyjska admiralicja skierowała do walki wszystkie jednostki jakimi dysponowała na Atlantyku. Lotnictwo i okręty brytyjskie kilkukrotnie wcześniej atakowały Bismarcka, który kierował się w stronę Francji. Dowódca Pioruna – komandor Eugeniusz Pławski powiadomił Brytyjczyków o pozycji Bismarcka i w wyniku strzałów niemieckiego pancernika i za sprawą ponagleń załogi, uległ pokusie i rozkazał: „Trzy salwy na cześć Polski”.W ten sposób ORP Piorun przez ponad godzinę skupiał na sobie ostrzał Bismarcka. Dysproporcje niektórych parametrów obu okrętów wynosiły nawet 1:60 na niekorzyść Pioruna. Choć tylko jedna celna salwa Bismarcka mogła zatopić Pioruna, dzięki ciągłym unikom i zmianom kursu wyszedł cało z tego pojedynku. W tym czasie reszta „obławy” mogła zająć dogodne pozycje do walki i zacisnąć pierścień wokół niemieckiego pancernika, który został zatopiony następnego ranka. ORP Piorun przetrwał do końca wojny

1