Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 43 takie demotywatory

archiwum
>Urban umarł, Durczok umarł, Królowa brytyjska nie żyje, a i ja jakoś źle się czuję>kurła, gdzie ja mam tu zaparkować>święci Piotrze i Pawle, módlcie się za nami>tam masz miejsce za tym fordem>idź kup jeszcze dwa duże znicze dla babci – >postaw tam jeden na grobie nieznanego żołnierza>patrzcie, to już 18 lat, jak Robert nie żyje>wieczny odpoczynek racz mu dać Panie>patrz, jaki pomnik staremu Męcinie postawili>ciekawe, skąd mieli na to pieniądze>ależ wieje>jakby nie było wiatru, to byłoby ciepło>daj zapalniczkę, te zapałki to o kant dupy potłuc>daj tu ten duży z aniołkiem, niech widzą, że nie żałujemy>tyle mogła jeszcze zrobić, ale najlepsi umierają młodo>cześć cześć *cmok cmok*>cały rok się człowiek nie widzi a teraz tylko przy grobie>no ja na diesla nie narzekam>stara Czubakowa w szpitalu>a weź, Brzęczek aniołem nie był, ale i tak lepszy od Michniewicza>ja tam w mleku maczam>a u Ani kupiłam, 90 zł dałam, a jeszcze w zeszłym roku 50 zł, ładne robi>jak w marcu Jarka chowali, to piękna pogoda była, w samych garniakach trumnę nieśli>no jakby nie pił, toby pewnie jeszcze żył>młody ty już po maturze?>dziadek chryzantem nie lubił>mnie macie skremować, nie będą mnie robaki jadły

Krzysztof Skiba i jego szczery wpis o Kamilu Durczoku:

 –  SZKLANKA DLA KAMILANapisze prawdę, bo Kamilowi nic już nie zaszkodzi. Dzwonił do mnie by przyjść i się napić. Dzwonili jego kumple z tekstem, że "Kamil zaprasza". Dzwonili też moi bliscy kumple ze Śląska, że jest impreza z Kamilem. Wykręcałem się jak mogłem, bo wiedziałem czym, się to skończy. Wielkim kacem i zawaleniem wszystkich spraw. Impreza w męskim gronie. Tak zwana "męska wódeczka". Brzmi kusząco, ale kończy się zwykle smutno i beznadziejnie. Owszem czasem trzeba pogadać. Rozłożyć świat na łopatki, męskim śmiechem odgonić demony i ogarnąć problemy. Ale ja byłem zawsze dezerterem z imprezy. Zasłaniałem się pracą. I teraz ta myśl, że może gdybym przyszedł, to udałoby mi się odciągnąć go od tych pokus. Zatrzymać toczenie się z równi pochyłej. Kamil spadł z samego topu. Był gwiazdą mediów, cenionym i nagradzanym dziennikarzem, a kilka lat później tak nabroił, że znalazł się praktycznie na dnie. Jakie to ludzkie i jakie to smutne.  W TVN go nie lubili, bo był szefem tyranem. Słynna scena z brudnym biurkiem Durczoka, odbiła się żartami po całym kraju. Po zdobyciu tych wszystkich Wiktorów, trochę gwiazdorzył i zadzierał nosa. Widywaliśmy się jedynie w przelocie, na korytarzach w telewizji lub na jakiś bankietach. Dawno temu, gdy błyszczał w mediach, miałem komediowy występ w jakimś  małym pubie w Katowicach. Już po moim występie Kamil wyszedł z bocznej sali, gdzie była impreza zamknięta i ze zdziwieniem spytał, co tutaj robię, "w takiej budzie". Tak się miło wyraził. On był na spotkaniu klasowym i już idzie, bo się nudzi. Dawne koleżanki i koledzy ze szkoły okazali się po latach mało ciekawi. Był jednak ożywiony, że mnie spotkał i poszliśmy razem na drinka. - Ja w takich klubach występuję - powiedziałem. Każdy kto jest w tej branży wie, że nie zawsze gra się koncerty w sali kongresowej, czy w Teatrze Wielkim. Był szczerze zdziwiony. Myślę, że gdy wypadł z salonów, zrozumiał to bardzo dobrze. Kamil walczył do końca. Mimo nałogu, który go zjadał i życia, które mu się kompletnie posypało, nie poddawał się. Założył  portal informacyjny, angażował się w akcje społeczne, był czynnym publicystą, komentował celnie scenę polityczną. Wytoczył procesy gazetom, które pisały o nim bzdury. Mimo zdarzającego się hejtu i ataków, pokazywał swą jasną stronę mocy. W twardym lockdownie, gdy wszyscy siedzieliśmy uwięzieni w swych domach, napisał piękny tekst o mnie i moich poważnych felietonach. Zaczynało się to jakoś tak, "Jeżeli ktoś brał Krzyśka Skibę jedynie za prześmiewcę, to bardzo się mylił...".Pogubiony człowiek, świetny dziennikarz, ulubiony cel ataku dla wielu, którzy nie mieli takiego talentu jak on. Jak to łatwo w Polsce doładować sobie akumulatory, gdy się widzi upadek bliźniego. A mało kto, był tak wysoko i tak nisko upadł. Choć upadł nie do końca, bo walczył. I za tę Twoją walkę z demonami życia, wypiję dziś Kamil wódeczkę. Tak jak lubiłeś. Całą szklankę na raz.
Nawet w takiej sytuacji nie potrafią zachować odrobiny przyzwoitości – Po fali krytyki artykuł został zredagowany Nie żyje Kamil Durczok - poinformował serwis press.pl. Dziennikarz zmarł nad ranem w szpitalu, był reanimowany. Miał 53 lata. Informację potwierdziła serwisowi rodzina. Kamil Durczok w latach 2006-2015 pracował w telewizji TVN, a wcześniej przez 13 lat związany był z Telewizją Polską. W obu stacjach prowadził programy informacyjne i publicystyczne. Z TVN rozstai się wiosną 2015 r. po tym, gdy wewnętrzna komisja uznała, że dopuścił się mobbingu wobec podwładnych. Po wygaśnięciu zakazu konkurencji Durczok zaczął prowadzić cotygodniowy program publicystyczny w Polsat News. Durczok „wygumkowany" na 20-lecie TVN24. Zabrał głos nt. byłego pracodawcy Kamil Durczok nie kryje żalu i złości wobec NN. swojego byłego pracodawcy. który obchodzi właśnie 20-lecie istnienia kanału TVN24. Były... Pod koniec marca Sąd Rejonowy w Piotrkowie zobacz więcej > Trybunalskim skazał Kamila Durczoka na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za spowodowanie po pijanemu kolizji drogowej na autostradzie w 2019 r. Były dziennikarz TVN został uznany winnym tego, że 26 lipca 2019 r., będąc w stanie nietrzeźwości, prowadził samochód bmw x6 na autostradzie Al oraz spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu poprzez najechanie na słupki rozdzielające pasy ruchu na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Według prokuratury Durczok będąc pijanym, przejechał autostradą 370 kilometrów ze średnią prędkością 140 km/h. W chwili, kiedy utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w pachołki oddzielające pas wyłączony z ruchu, jechał z prędkością 96 km/h, a w miejscu tym było ograniczenie do 70 km/h.
Kamil Durczok nie żyje.Zmarł w wieku 53 lat – Dziennikarz był związany m.in. z Telewizją Polską, stacją TVN oraz Polsatem. Był redaktorem naczelnym i prowadzącym „Faktów” TVN
Nikt tak nie zrozumie pijaka jak drugi pijak –  Zatroskany Kamil Durczok STAJE W OBRONIE Beaty Kozidrak: "Nie ma powodu, byśmy PRZEPŁACALI za nasze błędy" Kamil Durczok, który sam swego czasu roztrzaskał się w BMW pod wpływem alkoholu, pochylił się nad tematem niedawnego pijackiego rajdu Beaty Kozidrak i jego nieprzyjemnych konsekwencji. "Beata dostarczała nam wielu wzruszeń i emocji" - usprawiedliwia gwiazdę skompromitowany dziennikarz.
Źródło: Facebook
archiwum
Trzecia władza, piąta kolumna –
archiwum
Durczok i Biskupi – Ten pierwszy stracił wszystko  co osiągnął zawodowo czyli poniósł dotkliwą karą za swoje czyny.Natomiast Biskupi....
Zapadł wyrok w sprawie Kamila Durczoka, który będąc pod wpływem alkoholu spowodował kolizję w 2019 r. – Dziennikarz został skazany na 1 rok pozbawieniawolności w zawieszeniu na 2 lata. Otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów przez 5 lat i musi wpłacić 30 tys. złna Fundusz SprawiedliwościCzy tylko ja uważam, że ten wyrok jest zbyt łagodny?
 –  DONALD.PLKamil Durczok prowadzi szkolenia z zarządzania kryzysemwizerunkowym. "Kto, jeśli nie ja?" | Donald.plvO U tys. 145 komentarzy 41 udostępnieńMichał Nie żeby coś, ale z kryzysu dobrze byłobynajpierw wyjść, żeby pokazać efekty działań...
Drugi po stoczeniu się z życia gwiazd do schowka na miotły osiągnął nemezis i obecnie przebywa gdzieś w czwartej gęstości –
Bałbym się upie*dolić stół –
"Byłem nawalony jak świnia. Bogu dzięki, nikogo nie zabiłem" - napisał Kamil Durczok na twitterze – Dziennikarz odniósł się do wypadku, który spowodował na autostradzie A1. Miał wtedy 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Durczok przyznał się do choroby alkoholowej i w emocjonalnych słowach odpowiadając na atakujące go tweety wziął pełną odpowiedzialność za to, co zrobił. "Tylko ja jestem winien temu co się stało. Karygodna, dramatyczna zbrodnia. Pijany baran za kierownicą. Czego jeszcze chcesz chłopie? Mam się samospalić???? Nie, mam dziecko. Nie zrobię tego. Ja z tą traumą będę żył do końca"
To w tej sytuacji pieszy powinien... spie*dalać! –
Standardy polskiego prawa –  NowinyKamil Durczok nie trafi do 17-latka podrobiła legitymację,aresztu - zdecydował sad trafiła za kratkiw pate 2oodaisla, 119 alksZineta O na wolnosc wydzne 9 grudnia. rot m Puo17-latka podrobita legitymacje szkolną by wejśćdo dyskoteki. Teraz zamiast uczyć się do maturyodsiaduje w niżańskim areszcie trzymiesięcznywyrok.Znany dziennikarz Kamil Durczok, któremuprokuratura zarzuca oszustwo i podrobienieweksla, nie trafi do aresztu. Sąd RejonowyKatowice-Wschód nie uwzględnił wnioskuprokuratury o tymczasowe aresztowaniepodejrzanego na trzy miesiąceDEMOTYWATORY.PLStandardy polskiego prawa
 –
W ofercie nadal jest szkolenie o nazwie:"Budowa wizerunku z Kamilem Durczokiem" – Jacyś chętni?
Wszyscy hejtują Durczoka, a to jest wyczyn przejechać połowę kraju na podwójnym gazie –
Co ten Durczok... –  Łoś wbiegł do Stokrotki.Zwierzę zniszczyłostoisko z alkoholemKRK30 lipcaZaktualizowano 3 godziny temuDEMOTYWATORY.PLCo ten Durczok...
 –  Krzysztof Stanowski29 lipca o 22:54 · Czy można uznać, że Kamil Durczok upadł jako człowiek w sposób straszny, a jako dziennikarz w sposób nieodwracalny i czekać na surową karę, ale jednocześnie nie dziwić się temu, że sąd nie zastosował aresztu tymczasowego i nie widzieć w tym spisku? Nie krzyczeć, że są równi i równiejsi? Czy można mieć dość nachalnej propagandy LGBT – na przykład wzdrygać się na wizytę Drag Queen w przedszkolu, ale jednocześnie nie mieć żadnej ochoty atakować uczestników marszów w sposób fizyczny czy werbalny? Czy można być przeciwko adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, a jednocześnie być za prawem do zawierania związków?Czy można stać po środku? Czasami przesunąć się trochę w jedną stronę, trochę w drugą, zależnie od sprawy, ale tylko po to by stać tam, gdzie nakazuje własne, a nie cudze sumienie?Czy można uważać, że Powstańcy Warszawy ani nie walczyli o równouprawnienie i inne z ich perspektywy bzdety, lecz o wolność, o zwykłą zemstę także, o życie przede wszystkim? Czy można jednocześnie uznać, że idiotyzmy wygadywane przez Klepacką – mianowicie, że jej dziadek walczył o inną Warszawę niż tę otwartą na gejów – nie mieszczą w głowach ludzi rozumnych? Czy można szanować znak „PW” i uważać, że wypisywanie go na tęczowej fladze jest żałosną próbą zwrócenia na siebie uwagi przez upadłego polityka Misiłę, a jednocześnie nie mieć problemu z tęczową flagą bez tego symbolu? Czy można stawać co roku 1 sierpnia na baczność, a jednocześnie mieć po dziurki w nosie wytatuowanych patriotycznie młodzieńców, którym się wydaje, że są nauczycielami historii?Nie muszę być zawsze za, ani zawsze przeciwko. Mogę sobie frywolnie skakać z kwiatka na kwiatek, na pięć minut zapisując się do jednych i na kolejne pięć – do drugich. Mogę wybierać sobie to, co mi pasuje i jest zgodne z moimi przekonaniami. Nie pasuje mi Matka Boska ozdobiona kolorami tęczy, bo wiem, że te skądinąd piękne kolory naniesione zostały jedynie po to, by antagonizować ludzi. Ale nie pasują mi też lekcje religii w szkołach, bo uważam, że nie od tego jest szkoła. Podoba mi się film Sekielskiego o pedofilii w kościele, ale nie podoba mi się, gdy ten sam Sekielski sprzedaje koszulki o tej tematyce. Uważam wielu księży za ludzi mądrych, ale wielu z kolei – za zwykłym zaściankowych tępaków. Czy mogę czuć się osaczony przez eko-terrorystów, a jednocześnie nie kwestionować niebezpiecznego ocieplenia klimatu? Czy mogę śmiać się z ludzi, którym przeszkadza przekop mierzei wiślanej, bo serce im pęka na widok ściętego drzewa, a jednocześnie uważać, że powinniśmy dbać o środowisko naturalne? Czy mogę dobrze życzyć nauczycielom i pragnąć, by zarabiali więcej, a zarazem mieć odruchy wymiotne na widok sejmowych opozycjonistów, którzy obiecują im te podwyżki załatwić? Czy mogę nie podziwiać równocześnie posłanek Scheuring Wielgus oraz Pawłowicz?Media karmią mnie skrajnościami. Kolorowo ufarbowanym dziewczynom, które profanują cmentarz przeciwstawiają Kaję Godek, której mniejszości seksualne kojarzą się z bolszewikami sprzed 99 lat. Jedna grupa za nic ma wrażliwość drugiej na symbole religijne, druga za nic ma wrażliwość pierwszej na własne „ja”. Dziennikarze stawiają naprzeciwko siebie wariatów i każą mi wybierać, którego wolę.A ja nikogo nie wolę. Żyję sobie swoim życiem. Chadzam ulicami. Wolę sam niż w tłumie. Takich jak ja jest więcej. Jesteśmy większością. Rozproszoną, niezorganizowaną, ale większością. To z naszych podatków buduje się ulice, którymi w tę czy drugą stronę maszeruje jedna czy druga grupa. My nie mamy czasu na głupoty. Nie maszerujemy i nie rzucamy w maszerujących kamieniami. W weekendy idziemy z dziećmi na spacer, a w tygodniu pracujemy na jeszcze więcej dróg.

Polak nie odmawia

Polak nie odmawia –  Wódki nie piję bo jestem abstynentem ale whisky i guinessa owszem