Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
Szkoły są zamknięte, ale osoby do 16 roku życia w dni robocze do godz. 16 muszą przebywać w domach. Oto, co dzieje się, gdy wychodzą – Wirtualna Polska opisuje przykład 14-letniego syna pani Marty z Warszawy. Oto co spotkało go w ostatni poniedziałek. "Chłopak sam jechał autobusem miejskim na lekcję angielskiego. Miał nawet przy sobie zaświadczenie od mamy.Z pojazdu wyrzucili go kontrolerzy biletów. - Powiedzieli, że nie obchodzi ich, gdzie syn jedzie. Ma iść do domu, bo nie ma godz. 16 - opowiada nam pani Marta.Dodaje, że syn chciał nawet zadzwonić do niej, ale nie pozwolili mu. Nie chcieli oglądać też zaświadczenia. - Syn wysiadł z autobusu, bo trudno 14-letniemu chłopcu kłócić się z dorosłym mężczyzną. Na lekcje poszedł na piechotę - 5km. Zdążył na ostatnie 15 minut – żali się kobieta. I dodaje, że kontrolerzy nie mieli prawa wypraszać jej syna z pojazdu. Dziecko nie jest w stanie swoich praw egzekwować przed kimś, kto nie chce go nawet słuchać i traktuje jak zbira - narzeka kobieta".Już nie tylko politycy są chorzy w tym kraju, zwykłym ludziom też odbija...

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…