Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Gimby nie znajo

Gimby nie znajo – kto pamięta tę dmuchawę?

Pilne! Podaj dalej!

Pilne! Podaj dalej! – - Kolejne lato i widzę kolejne psy idące z "opiekunami" w takich oto kagańcach. Osobiście sprzedawałbym każdemu grzywienkę, powiedzmy po 100 zeta, to może by chociaż w sklepie spytali zanim kupią do czego służy ten kaganiec. Otóż dla wszystkich niedouczonych: TO JEST KAGANIEC WETERYNARYJNY służący do zabezpieczenia przed ugryzieniem podczas zabiegów. Nie nadaje się do zakładania na spacery zwłaszcza w upalne dni, bo pies aby się chłodzić, musi otwierać pysk (chłodzi się podczas tzw. ziajania)

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał:

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał: – "Witam Panie Filipie,ośmielam się do Pana napisać, ponieważ Pana szanuję i wiem, że nie jest Pan obojętny na ludzką krzywdę, a los Powstańców Warszawskich, zwłaszcza w tej porze roku, jest Panu bliski. Pracuję w kancelarii komorniczej w Warszawie jako asesor komorniczy, dziś przyszedł do nas Pan Zdzisław (ps. Ryś), rocznik '24, Powstaniec Warszawski, jeden z ostatnich żyjących, jeśli nie ostatni weteran walk na Ochocie, który ma nieszczęście bycia dłużnikiem jednego z operatorów komórkowych (spokojnie, nie Play). Sytuacja materialna Pana Zdzisława nie jest najlepsza, wiadomo jak wyglądają polskie emerytury... Pozwoliłem sobie do Pana napisać z pytaniem, czy może byłby Pan w stanie pomóc jakoś Panu Zdzisławowi? Kwota jego długu nie jest astronomiczna, wynosi trochę ponad 1000zł, natomiast dla emeryta ta kwota nie jest błahostką. Pana Zdzisława poznaliśmy dziś, ale wywarł na nas tak pozytywne wrażenie, biło od niego takie ciepło, że nie chcieliśmy pozostać obojętni na jego los i chcemy mu jakoś pomóc.Pierwszą osobą, o której pomyślałem, jest Pan. Ja ze swojej strony porozmawiam jutro z moim szefem i poproszę, by zrezygnował z pobierania opłaty egzekucyjnej. Jako rodowity Warszawiak staram się czcić pamięć Powstańców jak najlepiej i najgodniej. Czy byłby Pan w stanie jakoś pomóc? Ja niestety chwilowo nie mogę pozyskać takiej kwoty, a bardzo bym chciał pomóc Panu Zdzisławowi. Pan Zdzisław przyszedł dziś do nas w mundurze, co kompletnie mnie rozkleiło i sprawiło, że nie mogłem pozostaćobojętny na jego sytuację."Post na Facebooku Chajzera polubiło ponad 100 tys. osób! Link do całej akcji znajdziecie w komentarzu

No witam

No witam –
archiwum

– Szefie, nie mogę dojechać do pracy przez pogodę – Jak to przez pogodę? Przecież jest ciepło, słonecznie – No właśnie

– Szefie, nie mogę dojechać do pracy przez pogodę– Jak to przez pogodę? Przecież jest ciepło, słonecznie– No właśnie –

Nie obchodzi mnie, że na zewnątrz jest 40 stopni, ja i tak nie potrafię zasnąć bez kołdry

Nie obchodzi mnie, że na zewnątrz jest 40 stopni, ja i tak nie potrafię zasnąć bez kołdry –
archiwum – powód

Takie historie nie zdarzają się często. Suczka widząc zmarzniętego za płotem psa, oddała mu połowę swojego koca

Takie historie nie zdarzają się często. Suczka widząc zmarzniętego za płotem psa, oddała mu połowę swojego koca – Historia Lany, ośmiomiesięcznej suczki jest na tyle niezwykła, że nie sposób o niej nie napisać. Lana została znaleziona na jednej z brazylijskich ulic i przygarnięta przez Suelen Schaumloeffel. Za przygarnięcie i ona potrafiła się odwdzięczyć.Pewnego chłodnego wieczoru Suelen wyniosła dla swojej suczki koc i ułożyła go w budzie, upewniając się, że jest jej ciepło. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu następnego ranka, kobieta znalazła Lanę leżącą przy płocie, połowa koca była po drugiej jego stronie, leżał na niej bezdomny pies. Jak się okazuje, suczka zaciągnęła koc pod płot, tak aby pomóc zmarzniętemu zwierzęciu ogrzać się

10 ojcowskich zasad dla chłopców wybierających się na randkę z jego córką:

10 ojcowskich zasad dla chłopców wybierających się na randkę z jego córką: – 1. Jeśli podjedziesz pod dom i zaczniesz trąbić, to lepiej dla ciebie żebyś był dostawcą paczek, bo sam raczej nic nie dostaniesz. 2. Nigdy przy mnie nie dotykaj mojej córki. Możesz sobie na nią spoglądać tak długo, dopóki patrzysz powyżej szyi. Jeśli nie potrafisz utrzymać swoich łap ani oczu z dala od mojej córki, to ci je powyrywam. 3. Nie jestem przekonany, co do mody na zbyt długie i szerokie spodnie, wyglądające jakby miały zaraz spaść. Nie traktuj tego jak zniewagę, ale uważam gości tak ubranych za kompletnych idiotów. Jestem jednak tolerancyjny, więc proponuję pewien układ. Możesz przychodzić do mojego domu z gaciami na wierzchu i w spodniach 10 numerów za dużych, nie mam nic przeciw temu. Jednak, aby mieć pewność, że twoje portki były na miejscu przez całą randkę, wezmę pistolet do gwoździ i przymocuję je do twojego tyłka. 4. Z pewnością, ktoś już zdążył cię uświadomić, że w dzisiejszych czasach seks bez pokonania pewnych przeszkód jest zabójczy. Zaznaczam, że jeśli chodzi o seks z moją córką, to ja jestem przeszkodą, i ja cię zabiję. 5. Jeśli chodzi o nas dwóch, abyśmy się lepiej poznali wzajemnie, moglibyśmy pogadać o sporcie, polityce, czy wydarzeniach ze świata. Proszę cię, nawet tego nie próbuj. Jedyną informacją, jaką chciałbym od ciebie uzyskać jest - kiedy zamierzasz odprowadzić moją córkę bezpiecznie do domu. Jedyne słowo, jakie życzę sobie od ciebie usłyszeć, brzmi - WCZEŚNIE. 6. Nie mam wątpliwości, że jesteś popularny facet z mnóstwem okazji do podrywania innych dziewcząt. To mi zupełnie nie przeszkadza, dopóki wszystko jest w porządku między tobą, a moją córką. Tak, więc, jeśli choć raz umówisz się na randkę z nią, będziesz kontynuował tę znajomość tak długo, aż ona życzy sobie z tobą skończyć. Jeśli doprowadzisz ją do łez, sprawię, że również zapłaczesz. 7. Czekając w przedpokoju dłużej niż godzinę, aż moja córka do ciebie wyjdzie, nie wzdychaj, nie jęcz i nie wierć się. Gdybyście mieli być w kinie na czas, przecież nie umawialibyście się na randkę. Córka właśnie robi sobie makijaż, zrozum, że to skomplikowany proces i musi zabrać trochę czasu. Zamiast stać tak bez sensu, mógłbyś zrobić w tym czasie coś pożytecznego, np. wymienić olej w moim wozie. 8. Oto lista miejsc niewłaściwych dla mojej córki: te gdzie są łóżka, kanapy i cokolwiek innego, bardziej miękkiego niż drewniany stołek; miejsca bez ludzi dorosłych, policji i opiekunek z dziećmi; miejsca ciemne; miejsca gdzie jest dość ciepło, żeby zakładać krótkie spódniczki, t-shirt'y czy coś innego poza swetrem, wełnianymi spodniami i długim ciepłym płaszczem. Niedopuszczalne są filmy silnie romantyczne lub z podtekstem erotycznym, ewentualnie mogą być filmy z motywem piły mechanicznej, mecz hokeja lub piłki nożnej, a najlepiej pooglądajcie stare rodzinne fotografie. 9. Nigdy mi nie kłam. Mogę ci się wydawać starym grubasem, przygłuchym i ślepym. Jednak w przypadkach dotyczących mojej córki, jestem dla ciebie wszystkowiedzącym i bezlitosnym bogiem. Gdy pytam się ciebie, dokąd idziesz i z kim, masz tylko jedną szansę by powiedzieć mi prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. Pamiętaj, że mam strzelbę, łopatę i dwa metry kwadratowe wolnego miejsca w ogródku za domem. Nie igraj ze mną. 10. Lękaj się. Bardzo się lękaj. Tak łatwo mi pomylić dźwięk twojego wozu z odgłosem sierpów ścinających ryż na polach pod Hanoi. Kiedy już włączy się alarm, to czekając aż odprowadzisz moją córkę do domu, coraz częściej słyszę głosy przypominające o wyczyszczeniu broni. Gdy tylko podjedziesz pod dom, wysiądź z samochodu, ale tak, żebym widział obie twoje łapy. Wypowiedz aktualne hasło i czystym, jasnym głosem obwieść, że właśnie przywiozłeś do domu moją córkę - bezpiecznie i wcześnie. Następnie wycofaj się do samochodu, nie ma potrzeby abyś wchodził do środka. Ta twarz z kamuflażem, którą widzisz za oknem, to moja twarz...

Motor

Motor –  cześć mamoprzyjechałem się pochwalićmotor sobie kupiłemchodź cię przytulępóki jeszcze ciepły jesteś

To dopiero nazywa się prawdziwa miłość:

To dopiero nazywa się prawdziwa miłość: – Siedzę w kuchni i jem obiad, okno otwarte na oścież bo ciepło, nagle pod blokiem jakiś typ zaczyna zaczyna piłować ryjaPAULINA!PAULINAAA!PAULINAAAAAAAA!Przywołało mi to wspomnienia z dzieciństwa, jak jeszcze nie było komórek i tak się wywoływało kolegów na granie w gałę, ale przecież teraz komórki są, więc dziwna sprawa. Myślę, że może typowi bateria padła, albo szybka pękła a wymiana droga, ale zaraz się okazało, że to jednak jakaś grubsza opcja, bo nawoływacz zaraz dodałKTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?!I od początku: PAULINA! KTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?!I tak raz za razem. Pomyślałem, że to typowy osiedlowy zawód miłosny, typ się najebał, bo w końcu długi weekend, pokrzyczy z 5 minut, żeby upuścić nieco goryczy ze złamanego serca i sobie pójdzie na kebaba albo automaty.Ale nie. PAULINA, KTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?! - krzyczał już kurwa z 20 minut, aż zaczęło intrygować kim jest rozpustna Paulina i kto w istocie rzeczy ją dyma. Postanowiłem pójść na dół popatrzeć co się dzieje, ale jako, że w Polsce za patrzenie się na różne rzeczy można dostać wpierdol, to postanowiłem przy okazji wyrzucić śmieci, chociaż kosz był prawie pusty - będzie wyglądało, że od tak sobie idę do śmietnika i po drodze niby przypadkiem zobaczę co i jak, ale niby mnie to zbytnio nie interesuje. Wyrzucanie śmieci to obok grillowania czynność na tyle u nas usankcjonowana społecznie, że w jej trakcie się wpierdolu nie dostaje, a przynajmniej ja się nigdy nie spotkałem z taką sytuacją.No to wziąłem worek i idę na dół, wychodząc z klatki odpaliłem szluga i okrążam blok. Jak zobaczyłem typa, któremu rogów przyprawiła Paulina, to już wiedziałem, że będzie grubsza inba.Wiecie jak wygląda Ninja z Die Antwoord? Jak ktoś nie wiem to zamieszczam zdjęcie. W każdym razie jakby Ninja z Die Antwoord nie mieszkał w RPA czy tam Kalifornii, tylko w Polsce na skrzyżowaniu Konopnickiej i Wyzwolenia i nie był raperem, tylko w czasie awantury domowej by zabił konkubinę siekierą i poszedł za to na 20 lat do więzienia, to by potem wyglądał jak ten typ xDPatolog na 1000%, na mordzie wydziarane jakieś kropki i sztylety, na szyi blizna jakby ktoś mu próbował poderżnąć gardło, na łydce wytatuowane HWDP itd. Na oko miał z 50 lat, z czego większość ewidentnie spędził w różnego rodzaju instytucjach izolujących go od społeczeństwa. Jego kolekcja patologiczny tatuaży, blizn i innych znamion - jak określił to Peja - życia kureskiego, była wyeksponowana bardzo dobrze, bo był tylko w klapkach i krótkich spodenkach, z których kieszeni wystawało nadpite pół litra. Aha, co ciekawe, miał ze sobą też łopatę xD za pomocą której jak sądziłem zamierzał zakopać ciało niewiernej Pauliny i jej kochanka, gdy już ustali kto nim jest xD Wkrótce okazało się jednak, że łopata nie miała służyć do zakopywania kogokolwiek, a wręcz odwrotnie.Gdy patolog zobaczył mnie idącego ze śmieciami i szlugiem to zawołał, że ej młody daj szluga bo się wkurwiłem. Oczywiście dałem, bo obawiałem się, że w przeciwnym razie moje szczątki spoczną w zbiorowej mogile z Pauliną i jej gachem xD Patolog odpalił szluga, zaciągnął się, wypuścił dym, zadumał na sekundę, po czym rozwiązał zagadkę, która w tym momencie frapowała już pewnie wszystkich mieszkańców bloku.JA WIEM KTO CIĘ DYMA! DYMA CIĘ TEN ZBOCZENIEC, PEDOFIL I KULFON!Chciałem delikatnie zapytać, po co drze ryja od pół godziny, skoro wie kto dyma Paulinę, ale w tym momencie na jeden z balkonów na pierwszym piętrze wyszedł rzeczony pedofil i zboczeniec, który widocznie poczuł się wywołany do tablicy i krzyknął, że Patolog sam jest Kulfon, a on Paulinę będzie dymał ile będzie chciał, bo to jego żona. Patolog na to krzyczy, że tak, to zejdź tu kurwo na dół to zobaczymy, a Pedofil krzyczy, żeby to on wszedł na górę to wtedy zobaczymy. Ten wpierdolowy pat trwałby pewnie tyle co bitwa nad Sommą, gdyby na balkon nie wyszła Paulina we własnej osobie, żeby zapytać Pedofila co tu się odpierdala - Patolog jak ją zobaczył to powiedział EEEE, TO NIE TA PAULINA TYLKO INNA, SORY XD Paulina z mojego bloku okazała się więc być zupełnie porządną kobietą, a Pedofil najpewniej wcale nie być zboczeńcem, ani tym bardziej pedofilem.Patolog patrzy na mnie, potem na mój worek ze śmieciami i mówi, że worek prawie pusty. To ja potwierdzam, że owszem, jakiś bardzo pełny to nie jest. Patolog na to, że TO SIĘ ELEGANCKO SKŁADA, CHOĆ MŁODY NA CHWILKĘ ZE MNĄ TU KAWAŁEK BO MUSZĘ KURWA PSA WYKOPAĆ A NIE MAM GO KURWA W CO WZIĄĆ POTEMNawet gdyby brzmiało to mniej abstrakcyjnie, to i tak nie miałbym pewnie ochoty nigdzie z półnagim Patologiem chodzić, więc mówię, że niestety jestem zajęty, ale on powiedział NO DAWAJ KURWA JAK CIĘ CZŁOWIEK PROSI, więc już nie miałem zbytnio wyjścia xD Idąc odkopywać psa poznałem zarówno historię tej misji, jak i sprawę z Pauliną.Z Pauliną było tak, że była konkubiną Patologa przed jego ostatnim pobytem w więzieniu, który trwał aż 7 lat i był konsekwencją pobicia towarzysza libacji ze skutkiem śmiertelnym. Jak Patolog przekraczał bramę zakładu karnego to Paulina obiecywała, że będzie na niego czekać, ale widocznie przez te 7 lat zmieniła zdanie, bo jak wyszedł kilka miesięcy temu z więzienia to nigdzie jej nie było. Dzisiaj spotkał pod sklepem jakiegoś koleżkę, który powiedział mu, że Paulina podobno mieszka na osiedlu obok, czyli u mnie, jednak nie precyzując adresu. Planem Patologa było więc pójście pod każdy blok na moim osiedlu (a akurat w drodze po psa przechodził koło mojego) i nawoływanie Pauliny, aż ta sama się zdekonspiruje, ale jak widać nie wziął pod uwagę, że kobiet o tym imieniu może być więcej xDZ psem sprawa była jeszcze bardziej kuriozalna, a przedstawiała się następująco - Patolog miał sąsiadkę, która nazywała się TA STARA Z PARTERU. Sąsiadka miała psa, a właściwie sukę, która nazywała się Picia. Picia była jedynym towarzyszem życia sąsiadki, która owdowiała dekadę temu, a dzieci to wiadomo, już na swoim, życiem zajęte. Picia kilka tygodni wcześniej zdechła, a sąsiadka nie czując się na siłach fizycznych ani psychicznych do własnoręcznego zakopania jej, najęła do tego patologa, który za ten pogrzeb przyjął korzyść rzeczową w postaci pół litra alkoholu. Sąsiadka jednak tak bardzo tęskniła za Picią, swoją jedyną towarzyszka, a pies zaczął nawet objawiać się w jej snach i rozmawiać z nią po Polsku. W tej sytuacji sąsiadka zdecydowała się na krok radykalny i poprosiła Patologa, żeby Picię wykopał i przyniósł z powrotem xD Patolog się zgodził, ale że tym razem zlecenie było znacznie bardziej nietypowe, to za wykonanie go zażądał aż litra wódy, w tym pół litra płatnego z góry, bo inaczej nie powie gdzie jest pies pogrzebany, jak to się mówi xD To właśnie była wystająca z jego kieszeni flaszka.Gdy słuchałem tych opowieści zdążyliśmy już dojść na miejsce pochówku Pici, czyli nieużytki pomiędzy Aleją Wilanowską a torem łyżwiarskim Stegny w Warszawie. Teraz już tam budują gdzieniegdzie jakieś nowe osiedla, ale ogólnie większość to nadal dzikie pola. Patolog zaczyna kopać, z 10 minut machał łopatą ale nic nie ma, to mówi, weź młody tu pokop z boku bardziej, bo ja się zmęczyłem. Jako, że byłem w odludnym miejscu sam na sam z typem, który już kiedyś kogoś zabił, to wolałem nie wspominać, że miałem tu być tylko w charakterze posiadacza prawie pustego worka na śmieci, tylko kopałem xD również bez skutku.Potem Patolog powiedział, żebym dał łopatę, bo to chyba jednak bardziej w drugą stronę i faktycznie po kilku wbiciach łopaty zaczęło jebać jak ja pierdolę, co wskazywało, że ekshumacja zmierza we właściwym kierunku.A propos ekshumacji, to dosłownie 5 minut na piechotę od miejsca, w którym kopaliśmy my, kiedyś kopał IPN, bo tam UB potajemnie zakopywało swoje ofiary w latach 40-tych i 50-tych, więc cały czas miałem nadzieję, że i my jednej z tych ofiar nie odkopiemy, bo Patolog zdecydowanie wyglądał na człowieka zdolnego do zapakowania w mój worek na śmieci szczątków jakiegoś AK-owca i wciśnięcia ich swojej sąsiadce jako Pici w zamian za kolejne pół litra, a ja mimo wszystko nie czuł bym się komfortowo biorąc udział w takim procederze xDPo chwili kopania było już jednak pewne, że odkopaliśmy jamnika, tylko w umiarkowanym stadium rozkładu. Jebało tak, że kurwa oczy mi zaszły łzami i prawie wyrzygałem ten obiad, co dopiero zjadłem xD Patolog jebnął jeszcze solidnego grzdyla wódy po czym załadował Picię na łopatę a potem do mojego worka, który szczelnie zawiązał. Z tym pakunkiem wyruszyliśmy do sąsiadki po zapłatę. Po drodze zastanawiałem się, które wydarzenia z mojego życia doprowadziły do sytuacji, w której idę przez miasto z recydywistą-mordercą, zgniłymi zwłokami psa w worku na śmieci i łopatą, żeby dostać od jakiejś starej baby pół litra i to nawet nie dla mnie xDKolejną rzeczą, która mnie trapiła było, że mam uczulenie na pyłki, najgorsze właśnie w czerwcu, więc większość moich śmieci stanowił zużyte chusteczki, bo mi cieknie z nosa - jak sąsiadka wyjmie Picię z worka to sobie pomyśli, że jestem jakimś nałogowym onanistą xD ale potem pomyślałem, że to ona trzyma w domu rozkładające się zwierzęta, więc jeżeli ktoś się tu powinien wstydzić to na pewno nie ja xDDDDoszliśmy do bloku patologa, sąsiadka wychodzi na klatkę, łapie kurwa ten worek i zaczyna go przytulać PICIA! MOJA PICIA KOCHANA! Myślę sobie, srogie grzyby kurwa. Wtedy z mieszkania na przeciwko wychodzi jakaś baba i mówiCZYLI JEDNAK SIĘ PANI ZDECYDOWAŁA WYKOPAĆ PANI MALINOSKA? JA TAM SIĘ PANI NIE DZIWIĘ, JAK MOJA TEKLA ZDECHŁA TO TEŻ BARDZIEJ TĘSKNIŁAM NIŻ ZA MOIM STARYM JAK UMARŁ. BO PIES, PROSZĘ PANI, TO KOCHA BEZWARUNKOWO
archiwum

Wreszcie ludzkość nauczyła się sterować pogodą. Umyjesz samochód - zaczyna padać deszcz; bierzesz ze sobą parasol - świeci słońce; w czasie letniego urlopu jest zimno, a zimowego - ciepło; jeśli kupisz jesienią narty - zimą nie będzie śniegu; jeżeli zmienisz opony na zimowe - nie będzie mrozów

Wreszcie ludzkość nauczyła się sterować pogodą. Umyjesz samochód - zaczyna padać deszcz; bierzesz ze sobą parasol - świeci słońce; w czasie letniego urlopu jest zimno, a zimowego - ciepło; jeśli kupisz jesienią narty - zimą nie będzie śniegu; jeżeli zmienisz opony na zimowe - nie będzie mrozów –

Warszawskie Bródno

Warszawskie Bródno – Tutaj nikt nie ma za dobrze jestem dziewczyna /ostałam napadnięta i pobito vrdniu 04.05.2017r, około godziny 19:00 (było widno isłonecznie, ciepło i ładna pogoda) przv boiskuszkolnym przy samochodach od strony ulicyBalkonowej 1. jeżeli ktoś z Państwa widział na żywolub przez okno to zdarzenie to bardzo proszę okontakt
archiwum

Miał być hamak, a jest parasol

Miał być hamak, a jest parasol –

Ciepłe powietrze

Ciepłe powietrze – Jedyny imigrant, którego witamy z otwartymi ramionami
Źródło: TVN Meteo
archiwum

Groźny WYPADEK NA A4 !!! 15.05.2017

Groźny WYPADEK NA A4 !!! 15.05.2017 – było ciepło

Kiedy w końcu jest sobota i jest ciepło

Kiedy w końcu jest sobota i jest ciepło –

Poproszono 5,000 mężczyzn o odpowiedź na pytanie, co jest najlepsze w seksie oralnym. Oto wyniki ankiety:

Poproszono 5,000 mężczyzn o odpowiedź na pytanie, co jest najlepsze w seksie oralnym. Oto wyniki ankiety: – 3% lubi ciepło4% uważa to za fantastyczne doznanie93% ceni sobie ciszę
archiwum – powód

Tato! Nie idź znowu do kopalni! -Muszę synku, muszę...

Tato! Nie idź znowu do kopalni!-Muszę synku, muszę... – Ale dlaczego?! Przecież pani w przedszkolu powiedziała, że każdy górnik to roszczeniowy brudas i nieuk, i że ten zawód nie jest nikomu potrzebny.-Muszę właśnie po to, żeby tamtej pani było ciepło w tyłek, miała w domu prąd itd.

O Panie! Niech wreszcie zrobi się ciepło

O Panie! Niech wreszciezrobi się ciepło –

Uwielbiam ciepły, wiosenny wietrzyk

Uwielbiam ciepły, wiosenny wietrzyk –