Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1010 takich demotywatorów

Przeciętny mieszkaniec Zachodu, nie jest w stanie zrozumieć, jakim cudem 4-osobowa rodzina, jechała fiatem 126p na wakacje, w czasach PRLu –
Jedyne co u nas zachodniegomoże być, to ceny. Ciekawią mnie za to te "polskie zasady" –
archiwum
Kiedy PiS mówi, że zachód nam zazdrości rozwoju.A ty widzisz takie coś. –
 –
Sebastian Holdum - Duńczyk, z kanału Spaghetti Road aktualnie prowadzi streama na platformie Youtube, w którym udaje się na wycieczkę samochodową do miejsca wyznaczonego przez widzów – To co jest w tej akcji niezwykłe, to że miejsce to jest wyznaczane w czasie rzeczywistym na podstawie głosowania widzów, gdzie można wybrać jeden z 4 kierunków świata (północ, południe, zachód, wschód). Aktualnie jego miejsce docelowe znajduje się w okolicach Opola.Link do streama:
 –
archiwum
Czasami będziemy się kłócić, ale zawsze będę Cię kochał –
archiwum
Który dokładnie zachód chce gonić PiS, bo to może oznaczać poważne zredukowanie pewnej kasty społecznej? – Egzekucja katolickiego księdza w Rennes, 1792 r. Repr. Mary Evans Picture Library
Mateusz oświadczył, że Czesi wycofali skargę. Zapomniał tylko o tym poinformować Czechów –  Dcmiesienia z pulinowskiej Polski uaostępnił(a! postu cod? eHistoria pewnego dyplomatycznego majstersztyku w wykonaniu Partii.| Masz wielka kopalnie odkrywkowa węgla brunatnego tuz przygranicy z Czechami. Od lat wszyscy wiedza, ze czai takich kopalńprzemija, ale mc z tym me robiSŁA Wiadomo, ze kopalnia i elektrownia 10 największy lokalnypracodawca i nie można ich zamknąć z dnia na dzień, tylko w ramachprzemyślanego, długofalowego planu restrukturyzacyjnego. Nie z tymnie robisz._ Przez 6 lat snujesz fantazje o Grupie Wyszehradzkiej iMiędzymorza które rzekomo mają być strukturami niemalrównoległymi do Unii Europejskiej. Czechy są z Tobą w obu tychstrukturach. Fantazjujesz o niesamowitych relacjach, wspólnychinteresach, wstawaniu z kolan iip._ Czesi składają Ci ciągłe skargi, ze Twoja kopalnia obniża im wodygruntowe, generuje całodobowe wstrząsy i hałas. Nic z tym nie robisz,normaime kh olewasz jak na sojusznika ze świetnymi relacjamiprzystało._ W Twojej kopalni kończy się koncesja na wydobycie, wiec jąprzedłużasz. Badań środowiskowych nie robisz, bo po co? Czesi sąwściekli i składają skargę oO TSUE na przepis, na mocy którego tozrobiłeŁ_ Teraz najlepsze: Czesi mogą w każdej chwili wycofać skargę, aTSUE wtedy natychmiast przerywa jej rozpatrywanie. Mijają 3 miesiące,ale nie robisz nic nawet z Czechami nie rozmawiasz._ TSUE wydaje środek tymczasowy, który nakazuje w ciągu miesiącaprzerwać prace w elektrowni. Dalej w każdej chwili możesz dogadaćsię z Czechami, zeby wycofali skargę, bo wyrok jeszcze nie zapadł. Nierobisz tego._ Uruchamiasz gigantyczną kampanie medialną, szaującą naCzechow. Uni* Europejską. Zachód. Niemców i cyklistów. Twojaeuroposłanka stoi obok typa oznajmiającego, ze UE zachowuje sie jaksowiecki okupant i nic nie robi. Twój minister sprawiedliwości twierdzi,ze decyzja TSUE wspiera Niemców i Czechów. Twoje partyjne dronylamentują o "powtórce z lat 90". "kolejnej ingerencji w polskąsuwerenność" i "ciosie w polskie bezpieczeństwo energetyczne".Nawet Twoi sędziowie z politycznej Izby Dyscyplinarnej SN mówiąjęzykiem TVP. podważając prawny sens istnienia europejskiego sądu.jak na światłych prawników przystało. Sama TVP daje łamiącąwiadomoW. ze "Trzaskowski chce zamknięcia kopami"._ Gdy histeria sięga zenitu, wreszcie dogadujesz się z Czechami,którzy wycofują skargę. Okazuje się. Ze dało się to zrobić na jednymspotkaniu. Wielki sukces. Elektrownia będzie dalej działała, ale efektyhisterii, którą rozpetałei swoją niekompetencją, indolencją ikompletną olewką. zostaną z nami na długo._ Nadal nie masz i nie przewidujesz planu restrukturyzacji kopalni,choć dalej wiadomo, ze ich czas się kończy. Generalnie niewiele robiszi patrzysz w niebo.Czekasz na kolejny konflikt Wróć do punktu pierwszegoJ CEBULOWY UPDATE JPremier Czech na briefingu w Brukseli zaprzecza jakoby dogadał się zMorawieckim w sprawie wycofania skargi »D
 –
W galerii handlowej w Warszawie powstanie kościół – Z inicjatywy Społeczności Chrześcijańskiej "Zachód" w galerii handlowej na Bemowie już jesienią ma zacząć działać protestancki kościół. Obok ma funkcjonować punkt bezpłatnej, doraźnej pomocy psychologicznej dla wszystkich potrzebujących. Trwa zbiórka pieniędzy na konieczne prace remontowe.Stojąca za inicjatywą utworzenie kościoła protestanckiego w galerii handlowej na Bemowie Społeczność Chrześcijańska "Zachód" powiązana jest z innymi warszawskimi wspólnotami Kościoła Chrystusowego w RP, który z kolei przynależy do "dużej i różnorodnej rodziny kościołów ewangelicznych"
archiwum
Ech, ten zgniły zachód... –
archiwum
Historia histerii, histeria historii. Zachód już nie kocha uchodźców? – Po sześciu latach ubliżania od faszystów, ksenofobów i "exitowców" nagle okazuje się, że rację mieli ci, którzy twierdzili, iż przyjmowanie przez Europę imigrantów bez ładu i składu nie służy ani nam, ani im. Ale nie liczcie na to, że ktoś zrezygnuje albo powie "sorry". Politycy przecież wiedzą, że ludzie pod wpływem emocji mają pamięć komara. Tylko z reguły żyją trochę dłużej, więc częściej zapominają.To był moment dramatyczny, to co w sztukach nazywa się momentem kulminacyjnym lub zwrotem akcji w filmach, w których zamieniliśmy się z pojętnego uczniaka w rozbrykanego, niepokornego ulicznika. To był ten przełom, kiedy zaczęto mówić o ukaraniu Polski i innych krajów Europy Środkowej za niedotrzymywanie, szczeniackie niezrozumienie wręcz, warunków traktatowych, które mówią, że mamy robić to, co nasi starsi bracia, bo oni wiedzą lepiej. I co? Po kilku latach zaczęło się od kanclerz Merkel, która po prostu przyznała, że popełniła błąd, a potem została po raz kolejny panią kanclerz.
archiwum
A. Waligórski - dla przypomnienia geniuszu. Z pamięci, mam nadzieję, że dobrze. – Dla młodszych: Obecne wszędzie obecne porno było za czasów A. Waligórskiego praktycznie niedostępne. Owe wspomniane "albumy porno" mieli tylko ci, którym udało się wyjechać na zachód za pracą (tzw. "saksy") i wrócili. Takie albumy były w Polsce rzadsze niż teraz fiaty 126 p (zwane maluchami).
Źródło: Pamięć.
archiwum – powód

Dorastałem w Polsce

Dorastałem w Polsce – Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka. Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik. Raczej nie jadaliśmy w restauracjach.Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole. Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału. Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę.Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrach. Pobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy. Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi). Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach. Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.Wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodziców byli "przedłużeniem" naszych rodziców, a my nie chcieliśmy, żeby powiedzieli naszym rodzicom, jeśli źle się zachowywaliśmy.Graliśmy w 2 ognie, w podchody i w siatkę na trzepaku. To były stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie się, jak to jest być prawdziwym dzieckiem.Kochałem moje dzieciństwo. Słowo, przepraszam, dziękuję, proszę ( i "dzień dobry") było używane przez nas na co dzień, bo to było normalne, bo tak nas wychowali rodzice.A szacunek do starszych i do drugiego człowieka był wyssany z mlekiem matki. Oglądaliśmy bajki które uczyły, jak być dobrym człowiekiem, jak kochać ludzi, jak pomagać słabszym. Dobre czasy!
archiwum
PiS przed 2015, gdy był w opozycji:Polska jest montownią, robią u nas produkty które wywożą na Zachód i podatków nie płacą!!!Ten sam PiS w 2021, bez żadnych zmian w ww. sprawach, ale już rządzący:Polska przyciąga inwestorów zagranicznych, cieszmy się!! –
Piękny zachód słońca na Helu, nad zamarzniętą Zatoką Gdańską –
 –  Kwota wolna od podatku na poziomie 20 000zł Politycy podający się do dymisji po złych decyzjach. Zamykanie gospodarki jak bogaty zachód Palowanie ludzi jak francuscy policjanci
Jeśli to pamiętasz, to miałeś fajne dzieciństwo. Tak wyglądało dorastanie w latach 80/90: – Tak było...Dorastałem w Polsce.Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka... Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik...NIGDY nie jedliśmy w restauracji. Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole.Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany "sznurek", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału.Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę. Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrachPobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!"Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy.Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi).Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach.Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.
Nigdy nie skreślaj dniaprzed jego końcem –