Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 131 takich demotywatorów

poczekalnia
Gra w chowanego (2022) - film polski – Paweł rozpoczyna zabawę w chowanego. Bez skutku szuka swojej córki. Sielankowy nastrój przerywa nieoczekiwany ciąg zdarzeń.
 –
0:16
archiwum – powód
Pedofil w sutannie wyszedł warunkowo z więzienia i zniknął. Jest znany z filmów Sekielskich – Były już ksiądz Paweł Kania zniknął z radarów policji po warunkowym wyjściu z więzienia. To najsłynniejszy polski pedofil w sutannie, bohater filmów braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" i "Zabawa w chowanego". Teraz policja chce, aby mężczyzna trafił do ośrodka w Gostyninie, czyli tzw. ośrodka dla bestii.Były ksiądz Paweł Kania został uznany za winnego gwałtu na 15-letnim chłopcu i molestowanie dwójki innychKania usłyszał wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności, wyszedł warunkowo z więzienia niespełna rok temuMężczyzna zniknął z radarów policji, jednak funkcjonariusze chcą, by ex-ksiądz trafił do "ośrodka dla bestii" w Gostyninie
 –
0:15
Zabawa w chowanego z psem okazała się trudniejsza, niż myślałem –
Źródło: boredpanda.com
archiwum
Mistrz świata w zabawie chowanego –
 –
archiwum
Ksiądz pedofil Arkadiusz H. został wydalony ze stanu duchownego. Poinformowała o tym diecezja kaliska. Ksiądz Arkadiusz H. to jeden z antybohaterów filmu „Zabawa w chowanego”; molestował m.in. braci Jakuba i Bartłomieja Pankowiaków. – W tej sprawę ponurą rolę odegrała hierarchia kościelna. Biskupi kryli pedofila, a później diecezja walczyła z jego ofiarami, by nie płacić im odszkodowań. Wygrała połowicznie: Jakub Pankowiak, zmęczony procesem, zrezygnował z ubiegania się o odszkodowanie, natomiast Bartłomiejowi Pankowiakowi diecezja na mocy wyroku sądu musi zapłacić 300 tys. zł.
 –  JESTEŚMY POKOLENIEM, KTÓRE NIGDY NIE WRÓCI.Pokolenie, które poszło do szkoły i mimo tego dalej nie potrafi pisać.Pokolenie, które samotnie podłączyło szybkozłączkę, żeby wyjść jak najszybciej, żeby strzelać pistoletem pneumatycznym na ulicy.Pokolenie, które cały swój wolny czas spędzało w domu kupionym za czapkę gruszek i ma problem, że obecne pokolenie chce mieć gdzie mieszkać.Pokolenie, które bawiło się w chowanego, gdy urząd skarbowy pytał o zakupy na fakturę.Pokolenie, które jadło ciasta błotne.Pokolenie, które zbierało jaja z podłogi.Pokolenie, które kochało lizaki lil wayne’a.Pokolenie, które zbierało papierowe plakaty z gołymi babami.Pokolenie, które zbierało pijanego starego z podłogi i albumy dżemu.Pokolenie, które miało przemocowych rodziców, nie lewackich, wyrozumiałych starszych.Pokolenie, które śmiało się krótko przed snem, żeby rodzice nie wiedzieli, że mamy depresje.Pokolenie, które przemija i na szczęście nigdy nie wróci.~ POKOLENIE BRW - Motywacja
archiwum – powód
 –  11	- Jedyna12	- Dwana13	- Trzyna14	- Czterna15	- Piętna16	- Szesna17	- Siedemna18	- Osiemna19	- Dziewietna20	- Dwa21	Dwa Jeden22	- Dwa Dwa
Jedyny słuszny sposób liczenia na głos przy zabawie w chowanego w dzieciństwie –
Źródło: Facebook
archiwum
Jednak Jakub wycofał swój pozew. Kościół może więc odtrąbić częściowy sukces w walce ze swoimi ofiarami.Historia braci Pankowiaków znana jest z filmu „Zabawa w chowanego”. – Ksiądz Arkadiusz H., który ich wykorzystywał seksualnie, był chroniony przez swojego zwierzchnika, biskupa Edwarda J.. Wina księdza została już wykazana w procesie karnym, ale doszło do przedawnienia.Z ustaleniem terminu dzisiejszej rozprawy sąd w Kaliszu zwlekał przez prawie dwa lata, bo chciał zgromadzić dokumenty, które mogłyby pomóc w rozstrzygnięciu sprawy. Jednak diecezja kaliska odmówiła współpracy – nie przekazała sądowi akt księdza pedofila i chroniącego go biskupa.Na początku tego roku wyszło na jaw, że Watykan w tajnej instrukcji zakazał biskupom wydawania kościelnych dokumentów instytucjom państwowym. Sąd musiałby prosić o te akta Stolicę Apostolską – bez żadnych gwarancji, że prośba zostanie spełniona. Sąd ocenił, że szanse na to są znikome i zrezygnował z tej drogi. Komentuje Artur Nowak, pełnomocnik braci Pankowiaków: „To niepojęte, że polscy księżą gwałcą polskie dzieci na polskich plebaniach, a polskie sądy i prokuratura nie mogą uzyskać kościelnych dokumentów."
archiwum
Ogłaszam zabawe w chowanego... – Kto mnie znajdzie i zaklepie na Kremlu wygrywa.
 –

Dorastałem w Polsce

Dorastałem w Polsce – Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka... Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik...NIGDY nie jedliśmy w restauracji. Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.Zdejmowałem szkolne ubrania, jak tylko wróciłem do domu i zakładałem ubrania do zabawy. Musieliśmy odrobić lekcje, zanim pozwolili nam wyjść na zewnątrz. Obiad jedliśmy przy stole.Nasz telefon tarczowy stał na naszym ′′stoliku telefonicznym′′ w przedpokoju i miał przymocowany ""sznurek"", więc nie było takich rzeczy jak rozmowy prywatne.Telewizja miała tylko kilka kanałów. Właściwie to 3! Zawsze trzeba było zapytać o pozwolenie, przed zmianą kanału.Skakaliśmy w gumę i w kabel, bawiliśmy się w chowanego, gonitwę na ulicach czy grę w piłkę. Zimą wracając ze szkoły zjeżdżaliśmy z górek na tornistrachPobyt w domu był karą i jedyne, co wiedzieliśmy o ′′znudzeniu′′ to: ′′Lepiej znajdź sobie coś do roboty, zanim ja znajdę to dla Ciebie!""Jedliśmy to, co mama zrobiła na obiad albo...nic nie jedliśmy.Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszedł z naszego domu głodny.Nie było wody butelkowej, piliśmy z kranu lub z węża ogrodowego na zewnątrz (i wszyscy zdrowi).Naszym ulubionym poczęstunkiem była kromka białego chleba z masłem i cukrem.Oglądaliśmy kreskówki w sobotnie poranki, jeździliśmy godzinami na rowerach, pływaliśmy w rzekach.Nie baliśmy się niczego. Graliśmy do zmroku... zachód słońca był naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jesteśmy).Gdy ktoś się kłócił, za chwilę zapominał o co i znowu byliśmy przyjaciółmi - tydzień później, jeśli nie szybciej.Wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodziców byli ""przedłużeniem"" naszych rodziców, a my nie chcieliśmy, żeby powiedzieli naszym rodzicom, jeśli źle się zachowywaliśmy. Graliśmy w 2 ognie, w podchody i w siatkę na trzepaku.To były stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie się, jak to jest być prawdziwym dzieckiem. Kochałem moje dzieciństwo. Słowo, przepraszam, dziękuję, proszę ( i ""dzień dobry"") było używane przez nas na co dzień, bo to było normalne, bo tak nas wychowali rodzice.A szacunek do starszych i do drugiego człowieka był wyssany z mlekiem matki. Oglądaliśmy bajki które uczyły, jak być dobrym człowiekiem, jak kochać ludzi, jak pomagać słabszym.Dobre czasy! Szliśmy do szkoły i z powrotem z przyjaciółmi. Nasza kolacja była o 19. Tak jak dobranocka... Muminki, Smerfy, Drużyna RR, Przygód kilka Wróbla Ćwirka, Krecik...NIGDY nie jedliśmy w restauracji. Obiady były zawsze w domu. Ziemniaki chowało się pod pierzynę aby były gorące. Klucz zawsze był pod wycieraczką. Nikt nikogo nie okradał. Ciuchy się nosiło jeden po drugim. Tak po prostu było. Święta się spędzało z rodziną i wtedy była sałatka warzywna.
Bramę na osiedle otworzyła komornikowi małoletnia dziewczynka, oświadczając, że pan Samuel Pereira "kąpie się". W rozmowie przez drzwi mężczyzna będący w lokalu oświadczył, że nie nazywa się Samuel Pereiera i że pod tym adresem nie mieszka osoba o takich personaliach –  OSzymon Jadczak@SzJadczakSamuel Pereira z TVP ukrywał się w wannie przedkomornikiem.
archiwum
Nuncjusz Salvatore Pennacchio powołuje się na przepis o nietykalności dokumentów misji dyplomatycznych. Jednak ten przepis nie zabrania dobrowolnego wydania akt. – Sąd potrzebuje tych dokumentów, ponieważ trwa proces, w którym bracia Pankowiakowie, ofiary księdza Arkadiusza H., domagają się miliona złotych odszkodowania od kaliskiej kurii. Kościelne dokumenty mogłyby pomóc w ustaleniu faktów. Ale zabawa w chowanego nie ma końca – okazuje się, że Kościół wciąż tuszuje pedofilię i to na wysokim szczeblu. Co więcej, stoi w opozycji wobec swoich ofiar, walcząc o to, by nie zadośćuczynić im finansowo za doznane krzywdy. Sprawa polskiego księdza pedofila nabrała charakteru międzynarodowego. W tym kontekście odmowa wydania przez nuncjaturę dokumentów jest nieprzyjaznym aktem Watykanu wobec Polski. Tymczasem kościelna instytucja, której szefuje Watykan, traktowana jest w Polsce wyjątkowo przychylnie i cieszy się niebywałymi przywilejami. Jak długo jeszcze?
archiwum
Ksiądz pedofil Arkadiusz H., jeden z "bohaterów" filmu „Zabawa w chowanego”, pozostanie bezkarny. Sąd Okręgowy uchylił wydany przez sąd pierwszej instancji wyrok trzech lat więzienia dla księdza, bo uznał, że doszło do przedawnienia karalności jego czynów – Według prokuratury, duchowny w latach 1998-2000 dopuścił się co najmniej kilkunastu przestępstw o charakterze seksualnym na szkodę Bartłomieja Pankowiaka, nastolatka z Pleszewa.  W trakcie procesu ksiądz przyznał się do winy. O jego przestępczych czynach wiedzieli kaliscy biskupi. Nie zawiadomili prokuratury, chronili pedofila.
Sąd w Kaliszu rozpatrywał dziś apelacje ws. księdza oskarżonego o molestowanie. Prokurator zażądał 6 lat więzienia, obrona wniosła o zmniejszenie kary do 1,5 roku w zawieszeniu na 3 lata. Pokrzywdzeni żądają od Diecezji Kaliskiej 1 mln zł zadośćuczynienia – Arkadiusz H. to ksiądz z filmu braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego" wyemitowanego w maju 2020 roku. Oskarżony przyznał się w sądzie do postawionego mu zarzutu.Sąd musiał zwrócić się do Nuncjatury Apostolskiej o nadesłanie dokumentów dot. decyzji wobec biskupa z uwagi na to, że pozwana Diecezja Kaliska odmówiła przedłożenia żądanych dokumentów. Szacunek dla Pana Prokuratora za odwagę!
W marcu 2021 roku Edward Janiak został ukarany przez Stolicę Apostolską za zaniedbania w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych księży wobec osób małoletnich, które ujrzały światło dzienne w filmie braci Sekielskich "Zabawa w chowanego" –