Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3648 takich demotywatorów

Sylwester na Narodowym

 –

Proste plany są najlepsze

Proste plany są najlepsze –  JAKIE MASZ PLANY NA SYLWESTRA?DOŻYĆ

"Cześć chłopaki! Pamiętam, jak się śmialiście, że nie idę z Wami na imprezę sylwestrową, tylko zostaję w domu z siostrą i jej koleżankami, więc podsyłam fotkę, jak się bawię. A co u Was?"

 –

W tym całym syfie pocieszające jest to, że w Sylwestra Maryla będzie śpiewała w godzinach 10-12

W tym całym syfie pocieszającejest to, że w Sylwestra Maryla będzieśpiewała w godzinach 10-12 –

Marcin Meller o pożegnaniach:

 –  DŁUGIE POŻEGNANIE       Dawno, dawno temu mój kumpel przeżywał srogi miłosny zawód. Tak się złożyło, że zbliżał się Sylwester, co oczywiście nie poprawiało mu nastroju. Wybraliśmy się więc razem na huczną imprezę do mojej przyjaciółki Pauliny. Było jeszcze grubo przed północą, kiedy przed zajmowaną przeze mnie kanapę zatoczył się ubrany w zimową kurtkę rozczarowany kochanek, mający już ewidentnie mocno w czubie  i z emfazą godną rzymskiego senatora ogłosił wszem i wobec:  - Marcin mój przyjacielu! Przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie!  - Kto cię wyrzuca? – zapytałem zdziwiony, bo mimo, że kumpel był zadziorem,  nie zauważyłem żadnej bijatyki.  - Paulina mnie wyrzuca mój przyjacielu, tak, gospodyni mnie wyrzuca! – potrząsnął dramatycznie głową.  - Ale za co?  - Za prawdę! Za to, że prawdę jej powiedziałem! – przyjaciel był coraz bardziej wzburzony.  - A jaką to prawdę jej powiedziałeś?  - Najprawdziwszą! Że wszystkie kobiety to kurwy mój przyjacielu! – wykrzyczał dramatycznie i w tym momencie zarejestrował siedzącą obok mnie dziewczynę. Natychmiast ukłonił się szarmancko i dodał – Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu!  - po czym ruszył chwiejnie w stronę drzwi wejściowych.  Wybiła północ, składaliśmy sobie tłumnie życzenia, kiedy nagle ktoś mnie  walnął w plecy z siłą Obelixa, że mało płuc nie wyplułem i zanim się obróciłem, usłyszałem znajomy głos i frazę:- Marcin mój przyjacielu, przyszedłem się pożegnać,  wyrzucają mnie! – kolega ewidentnie od blisko dwóch godzin krążył po imprezie, cały czas w kurtce, żegnając się z każdym i głosząc swą krzywdę męczennika za prawdę, przy czym zapomniał, że jak w „Dniu świstaka” już odbyliśmy tę rozmowę. Było to w sumie niesamowite, bo powtórzył słowo w słowo swoją diagnozę relacji męsko-damskich i dokładnie w tym samym momencie zauważył  stojącą obok mnie koleżankę, tyle że teraz miast się skłonić  podniósł  otwarte dłonie w przepraszającym geście i rzekł:  - Oczywiście z wyjątkiem ciebie Marysiu! – I ruszył w stronę drzwi wejściowych.   Poszedłem poprosić gospodynię o amnestię, impreza była piękna, irytacja nieco jej przeszła, chociaż wielce się zdziwiła, że delikwent nadal szaleje na kwadracie. Powiedziała, żeby kumpel przeprosił, a przynajmniej się zamknął, to nie będzie musiał wychodzić. Popędziłem przekazać mu dobre wieści zanim faktycznie wyjdzie nawalony na mróz, co mi się udało. Może Was zaskoczę, ale o ile wcześniej cierpiał, tak teraz się naprawdę potężnie wkurwił. Wygłosił płomienną mowę, w której jasno wyłożył, że nie ma za co przepraszać, bo to jego krzywdzą za głoszenie prawdy, milczeć również nie będzie, bowiem prawda i honor milsze są mu niż jakieś sylwestry, za prawdę i honor życie dać warto, wiedział o tym Skrzetuski, wiedział Leonidas, wiedzieli samuraje, więc tym bardziej warto wylecieć z imprezy, na której hołduje się hipokryzji, zakłamaniu i dulszczyźnie o obrażaniu przyjaciół nie wspominając. I zaczął żegnać się ze mną po raz trzeci.  Może Was zaskoczę, może na  Waszych twarzach odmalują się szok i niedowierzenie, może stracicie wiarę w boski porządek rzeczy, ale kiedy miksowałem się z sylwka po trzeciej nad ranem, kumpel nadal się żegnał. Potem się dowiedziałem, że zamykał imprezę dopijając z gospodynią resztki.  A dlaczego wspominam tę historię z zamierzchłej przeszłości? Bo pierwsza mi przyszła do głowy, kiedy zacząłem myśleć o pożegnaniu. Mimo, że łza się w oku kręci, smuteczek duszę przepełnia o miejsce walcząc z nostalgią, to pierwsze kurde co mi do miłującego wszelkie absurdy i surrealizmy łba przychodzi, to błazeńska akcja z imprezy.  Bo ja się żegnam kochani. To mój ostatni felieton w „Newsweeku” i sam nie wierzę w to co piszę. Bo to wiele pięknych lat było, wielkich wzruszeń i epickich gównoburz, za co z całego serca dziękuję Tomkowi Lisowi. Nie tylko za gościnę na łamach „Newsweeka” a wcześniej „Wprost”, ale przede wszystkim za to, że do pisania felietonów mnie namówił, a nawet zmusił. I okazało się, że polubiliśmy się z tym specyficznym gatunkiem twórczości.   I teraz w blisko pięćsetny piątek odkąd zacząłem pisać Wasze ulubione felki, powtórzę za klasykiem: „Dzień dobry. A na wypadek gdybyśmy się już potem nie widzieli – także dobry wieczór i dobranoc.”                                     The EndPS. Moje odejście z „Newsweeka” wynika z tego, że 16 listopada obejmę funkcję redaktora naczelnego Wirtualnej Polski.

2020 w pigułce

2020 w pigułce –  LEDWO CZŁOWIEK WYTRZEŹWIEJEPO TYM SYLWESTRZEA JUŻ TRZACHOINKIE UBIERAĆ

Szukam pana, który mnie w sobie rozkocha, a potem rzuci. Potrzebuję schudnąć do sylwestra. Mam świetną kieckę na oku

Szukam pana, który mnie w sobie rozkocha, a potem rzuci. Potrzebuję schudnąć do sylwestra. Mam świetną kieckę na oku –
archiwum

To w jaki sposób TVP chce odwrócić uwagę od pedofilii w Kościele i filmów Siekielskich świadczy najdobitniej o skali tego procederu

To w jaki sposób TVP chce odwrócić uwagę od pedofilii w Kościele i filmów Siekielskich świadczy najdobitniej o skali tego procederu – Pan Sylwester L. był skazany za rozboje i był poszukiwany w sprawie zabójstwa i on ma być sumieniem narodu? W dodatku po co ta nieudana próba naśladownictwa tytułu oryginalnego filmu? Politycy Pis już rok temu obiecywali komisję w sprawie nadużyć w Kościele i na tym się skończyło. To oczywiste, że dostali jasny sygnał - "jeszcze nie". Kościół ma parę dodatkowych lat na zamiecenie wszystkiego pod dywan. Ale bez Kościoła nie wygra się wyborów w Polsce

Wspaniałe to były wybory, nie zapomnę ich nigdy

Wspaniałe to były wybory, nie zapomnę ich nigdy –
archiwum

Fajerwerki - level Japonia

Fajerwerki - level Japonia –

Gdy w Sylwestra życzyłem sobie więcej wolnego w Nowym Roku nie sądziłem, że załatwiłem to nam wszystkim

Gdy w Sylwestra życzyłem sobie więcej wolnego w Nowym Roku nie sądziłem, że załatwiłem to nam wszystkim –

Sylwester Stallone z rodziną

Sylwester Stallone z rodziną –
archiwum – powód

Uważaj o co prosisz...

 –

Sylwester Marzeń, miesiąc później: Skarby marzeń wychodzą spod śniegu na Równi Krupowej w Zakopanem. Fragmenty opakowań, elementy z plastiku, drewna, folie, a wszystko wdeptane w błotniste klepisko. Tak wygląda teren, na którym tłumy imprezowiczów wraz z TVP i Zenkiem witały Nowy Rok

Skarby marzeń wychodzą spod śniegu na Równi Krupowej w Zakopanem. Fragmenty opakowań, elementy z plastiku, drewna, folie, a wszystko wdeptane w błotniste klepisko. Tak wygląda teren, na którym tłumy imprezowiczów wraz z TVP i Zenkiem witały Nowy Rok –
archiwum

"Nie strzelam w Sylwestra!"

"Nie strzelam w Sylwestra!" – Ale z okazji WOŚP już tak?
archiwum

Kiedy uwielbiasz odpalać fajerwerki, ale szkoda ci na nie kasy

Kiedy uwielbiasz odpalać fajerwerki, ale szkoda ci na nie kasy –
0:20

Kiedy jeszcze nie zdążyłeś wydać kasy zarobionej na Sylwestrze z Dwójką, a słyszysz, że Kurski załatwił kolejne 2 mld zł na TVP z budżetu państwa

Kiedy jeszcze nie zdążyłeś wydać kasy zarobionej na Sylwestrze z Dwójką, a słyszysz, że Kurski załatwił kolejne 2 mld zł na TVP z budżetu państwa –
Źródło: jastrzabpost.pl

Nie strzelałem w Sylwestra Teraz twój ruch. Przestań srać swoim psem gdzie popadnie

Teraz twój ruch. Przestań srać swoim psem gdzie popadnie –