Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 574 takie demotywatory

65% kobiet marzy o księciu na białym rumaku. Chodzi o to, żeby księciu zawrócić we łbie i po rozwodzie zabrać rumaka

65% kobiet marzy o księciu na białym rumaku. Chodzi o to, żeby księciu zawrócić we łbie i po rozwodzie zabrać rumaka –

Winnie Mandela musi mieć ciekawą osobowość Nelson Mandela spędził w więzieniach RPA 27 lat, gdzie był głodzony i torturowany

Nelson Mandela spędził w więzieniach RPA 27 lat, gdzie był głodzony i torturowany – Po wyjściu na wolność wytrzymał z nią ledwie dwa lata i wystąpił o separację, a następnie o rozwód

Niedawno organizowali Onko Olimpiadę, teraz razem z Demotywatorami wysyłają grupę dzieciaków na wakacje. Proszę, pomóż i ty!

Akcja we współpracy z Fundacją Spełnionych Marzeń

Jak pomagamy i więcej szczegółów

Rzeczy, które zostawiła mi żona po rozwodzie:

 –  Nothing

Jak spieprzyć sobie życie nie mając jeszcze 30-stki:

 –  Masz lat 20 i za sobą jakieś tam pierwsze miłosne doświadczenia- lepsze, gorsze.Poznajesz jego/ją. Jest spoko. Jakieś tam motyle i inne sraty pierdaty. Lecą wam lata, przyzwyczajacie się do siebie. Motyle już dawno odleciały ale myślisz sobie- Boże, mam JUŹ 25 lat. Gdzie ja kogo lepszego poznam? A weźmy ślub, przecież tyle lat razem nie może iść w pizdu, wszyscy tak robią.I zakładasz tą suknię księżniczki, wynajmujesz bryczkę i zapraszasz ciotki których nie znasz no ale przecież byłeś na weselu ich córki gdy miałaś 5 lat więc wypada zaprosić. Wrzucasz zdjęcia na fejsa i koleżanki singielki zazdroszczą, a Ty rośniesz w piórka bo Tobie się udało, a im nie.Potem wiadomo, że robisz dzieciaka bo przecież wszyscy tak robią, a i rodzina naciska przy każdym świątecznym obiedzie. Ciąża super extra, sesja z brzuszkiem i baby shower żeby poczuć nieco amerykańskiego świata. Rodzisz. I wtedy się zaczyna piekło.Dziecko zbliża? No way. Kolki, nieprzespane noce, obowiązki, a przyjemności brak. Baba skupia się na dziecku, facet idzie w odstawkę. Oczywiście jest zdziwiony, że już nie pojedziecie na Sunrise. Padacie na pysk o 21.Seks? Czasem w jednej pozycji. Ona nie połknie i powie, że naoglądał się pornosów i żąda cudów, on jej nie zwiąże bo " a daj spokój, Greya żeś się naoglądała i wymyślasz". Jesteście coraz dalej od siebie chociaż siedzicie na jednej kanapie. Tyle lat wspólnych, a stajecie się dla siebie obcy.Dobiegasz 30tki. Wkurwiacie się nawzajem, kontakt ogranicza się do prostych komend "kup pieluszki, wyrzuć śmieci, znowu wychodzisz?". Toczysz bój o wszystko. Facet ucieka z domu przy każdej okazji, kobieta frustruje się siedzeniem w domu bo nie ma komu dziecka podrzucić. 30tka stuka- wiesz już że to nie ta/ten, że mogło być inaczej. Że kurwa każdy wydaje ci się lepszy niż to co masz w domu.W końcu trafia się ktoś. Taki inny. Tak cię dobrze rozumie. Widzi w tobie kogoś więcej niż dziada upierdliwca na kanapie lub wiecznie jęczącą (i to nie z tego powodu co byś chciał) babę w dresie i majtkach Bridget Jones.Dziki seks, oh jakie porozumienie, oh jakie przeciwieństwo męża/żony! Oh nie wiedziałam, że nowości są takie ekscytujące. Z żoną/męźem to by nie przeszło. Pojawiają się motyle, których nie było od 10 lat. I co... rozwód ? Gówno. Boisz się.Bo inni uznają cię za skończonego kutasa albo zimną sukę która rozbiła rodzinę. Wszyscy się od ciebie odwrócą. Dziecko przecież najważniejsze.Trochę pobzykasz, trochę popłaczesz, trochę się poużalasz nad swym marnym losem. Trochę odżyjesz czasem przy spotkaniu w aucie ukrytym w lesie. Trochę masz wyrzuty sumienia (miną przy pierwszej lepszej awanturze bo kupiłeś zły makaron i jesteś nieudacznikiem) ale generalnie chcesz być chociaż na chwilę szczęśliwy więc romans trwa.W końcu jednak pójdziesz po rozum do głowy i zostajesz w małżeństwie. I wiesz, że wszystko spieprzone ale pojedziesz z rodziną nad Bałtyk w wakacje. Tak ładnie razem wygladacie, tak fajną rodzinkę tworzycie. Szkoda, że tylko na pokaz...Przecież tyle lat nie może iść w pizdu. Kredyt na mieszkanie, pensja 2000 brutto i pińcset złotych alimentów przy dobrych wiatrach nie brzmi zachęcająco (zwłaszcza jak lubisz buty z Kazara i gardzisz CCC).Kochasz dziecko nad życie, męża/żonę już nie. I po co Ci to było? Czujesz, że życie marnujesz ale nie zrobisz nic. Bo tak jak wypadało wziąć ślub i mieć dziecko, tak wypada ciągnąć małżeństwo. A czy jesteś szczęśliwy? Kogo to obchodzi... Masz dać dziecku pełną rodzinę- przecież wszyscy tak robią.

Statystycznie nawet połowa małżeństw kończy się rozwodem. To jeszcze nie tak źle, biorąc pod uwagę, że druga połowa kończy się śmiercią

Statystycznie nawet połowa małżeństw kończy się rozwodem. To jeszcze nie tak źle, biorąc pod uwagę, że druga połowa kończy się śmiercią –

W 1999 roku w USA pewna rozwodząca się para pod nadzorem sędziego tak dzieliła swój majątek

 –

Kobieta była gotowa odejść od swojego męża, ale wtedy jej mama poprosiła ją, żeby najpierw wykonała jedno zadanie. Ta historia uczy nas doceniać to, co mamy

Kobieta była gotowa odejść od swojego męża, ale wtedy jej mama poprosiła ją, żeby najpierw wykonała jedno zadanie. Ta historia uczy nas doceniać to, co mamy – „Wytrzymałam w swoim małżeństwie tak długo, jak byłam w stanie. Nadszedł jednak taki dzień, gdy nie starczyło mi już sił i gdy tylko mój mąż Billy wyjechał do pracy – spakowałam rzeczy, zabrałam naszego 14-miesięcznego synka i odeszłam z domu.Tamten rok był jedynym, gdy mieszkaliśmy w jednym mieście z moimi rodzicami. Prawdopodobnie możliwość ucieczki do taty i mamy uprościła moją decyzję odejścia od Billa. Zapłakana i zła siedziałam z mamą w kuchni. Mama trzymała dziecko, ja zaś szlochając usprawiedliwiałam swój wyczyn. Mama zrobiła mi filiżankę herbaty i powiedziała, że wraz z tatą mi pomogą. Odetchnęłam z ulgą, czując, że są po mojej stronie.– Zanim jednak zostawisz Billa, musisz coś zrobić, – powiedziała mama, a następnie położyła spać mojego synka, wzięła kartkę i długopis i zrobiła pionową linię przez środek kartki.Mama poprosiła mnie, abym napisała po lewej stronie wszystko, co zrobił Billy, a co spowodowało, że nie mogę już z nim żyć. Spojrzałam na podzieloną linią kartkę i myślałam, że po prawej stronie będę musiała wypisać wszystkie zalety swojego męża. Byłam pewna, że lista wad będzie znacznie dłuższa, dlatego ochoczo złapałam długopis i wypełniłam lewą kolumnę. Nie żałowałam atramentu ani papieru. Chciałam jak najszybciej odzwierciedlić na kartce wstrętny obraz mojego nieznośnego męża.Napisałam w lewej kolumnie:Nigdy po sobie nie sprząta.Mało kontaktowy (milczek). O wszystkich jego planach i decyzjach dowiaduję się ostatnia.Zasypia w trakcie mszy w kościele.Wydmuchuje nos i beka przy stole.Nigdy nie kupuje mi ładnych prezentów.Ubiera się niechlujnie i brzydko.Skąpi pieniędzy.Leń (nie pomaga mi w domu).Lista wypełniła całą kartkę. Miałam już więcej niż potrzeba dowodów na to, że żadna kobieta nie jest w stanie żyć z takich monstrum. Z wielkim samozadowoleniem i krzywym uśmiechem spytałam:– A teraz, jak sądzę, chcesz, abym napisała po prawej stronie, jakie Billy ma zalety?– Nie, – odparła mama. – Wiem dobrze, jakie Billy ma zalety. Po prostu proszę cię, abyś w prawej kolumnie wypisała wszystkie swoje reakcje na zachowania Billa. Napisz co TY robisz w odpowiedzi, jak się zachowujesz.To było bardzo brutalne i bardzo trudne zadanie – o wiele trudniejsze, niż opis dobrych stron mojego męża. Pamiętałam kilka jego zalet i mogłam je opisać, ale nigdy nie myślałam o samej sobie. Wiedziałam jednak, że mama się nie odczepi, dopóki nie skończę, zaczęłam więc pisać:Obrażałam się, złościłam, krzyczałam irytowałam.Było mi wstyd za niego, wstydziłam się być obok.Robiłam z siebie ofiarę i męczennika, manipulowałam emocjami i starałam się wzbudzić litość do siebie.Chciałam być żoną kogoś innego.Nie rozmawiałam z nim (zamykałam się w sobie i karałam Billa milczeniem).Uważałam, że jestem dla niego za dobra (że Billy nie jest mnie godny).Lista wydawała się nieskończenie długa. Gdy wypełniłam już całą kolumnę, mama wzięła kartkę i nożyczki. Następnie przecięła kartkę wzdłuż pionowej linii. Lewą kolumnę mama zmięła i wyrzuciła do śmieci, a prawą połowę kartkę wręczyła mi i powiedziała:– Rebecko, zabierz tę listę do domu. Zastanów się dzisiaj nad swoimi zachowaniami. Niech dziecko zostanie u nas na noc. Jeżeli uczciwie zrobisz to, o co cię proszę i nadal będziesz chciała odejść od Billa, to tata i ja zrobimy wszystko, żeby ci pomóc.Zostawiłam rzeczy i syna u rodziców i wróciłam do domu. Siedziałam na kanapie ze swoją połówką kartki. Było mi ciężko uwierzyć, że tak właśnie wyglądały moje zachowania, gdy nie miałam przed oczami spisanych irytujących nawyków męża. Lista wyglądała strasznie. Czytałam bez końca spis haniebnych metod, rozwalających reakcji i miałkich, niskich zachowań. Spędziłam następne parę godzin, prosząc w duchu męża o wybaczenie. Modliłam się o siłę i mądrość, by dokonać tych zmian, których dokonać musiałam. Nie potrafiłam zrozumieć, jak to się stało, że zrobiłam z siebie pośmiewisko. Nie umiałam już przypomnieć sobie listy grzechów Billa – do tego stopnia była ona absurdalna. Na tej liście nie było nic niemoralnego ani strasznego. Czyżby moje serce na tyle oślepło i stwardniało, że przestałam zauważać fakt posiadania naprawdę dobrego męża – nie doskonałego, ale dobrego?Przypomniałam sobie, jak 5 lat temu złożyłam Billowi przysięgę. Przysięgałam kochać go w zdrowiu i w chorobie, być z nim w radości i w smutku. Obiecałam to wszystko Billowi w obecności mojej rodziny i przyjaciół. Pomimo złożonej świętej obietnicy, byłam jednak gotowa porzucić go dziś rano z powodu tych drobnych, irytujących mnie, czynów.Wsiadłam do samochodu i pojechałam z powrotem do moich rodziców. Nie mogłam uwierzyć, że czuję się znakomicie, w odróżnieniu od mojej pierwszej wizyty kilka godzin temu. Teraz czułam spokój i wdzięczność. Gdy zabierałam syna, przeraziłam się, że o mały włos zmieniłabym dramatycznie całe jego życie. Z powodu swojego drobiazgowego czepialstwa i przewrażliwienia pozbawiłabym go możliwości codziennego spędzania czasu ze wspaniałym ojcem. Naprędce podziękowałam mamie i wyskoczyłam z domu rodziców, żeby zdążyć rozpakować rzeczy przed powrotem Billa”.Rebeca Serbe
archiwum

Konto - podstawowe słownictwo:

Konto - podstawowe słownictwo: – Cnota - kapitał Pierwszy mężczyzna dla kobiety - bilans otwarcia Pierwsza kobieta dla mężczyzny - miejsce powstania kosztów Romans z przyjaciółką - udział w innych przedsiębiorstwach Rywale - dostawcy i odbiorcy Zaręczyny - zobowiązania krótkoterminowe Małżeństwo - zobowiązania długoterminowe Żona - urządzenie techniczno-produkcyjne Posag - nakłady planowe Mąż - środki trwałe zasadnicze Długi poślubne - rozliczenia międzyokresowe Noc poślubna - przelew funduszu na inwestycje Dzieci - wyroby gotowe produkcji własnej Przyjaciółka w ciąży - praca uciążliwa na innych terenach Dzieci nieślubne - dostawy niefakturowane Alimenty - nakłady obiektów Serdeczny przyjaciel żony - uzupełnienie własnych środków obrotowych Kosmetyczka i fryzjer - konserwacja i remonty Przegląd portfela przez żonę - manko kasowe Prezent dla żony - świadczenia dobrowolne Żona na wczasach - materiał w przerobie Rozwód - czysty zysk Śmierć żony - bilans zamknięty

Znajomy przerobił swój tatuaż po rozwodzie. Postanowił pokazać, jak jego żona zmieniła się na przestrzeni lat:

 –

Brendan Fraser przed ślubem i po rozwodzie: Smutna historia aktora znanego z serii filmów o Mumii

Smutna historia aktora znanego z serii filmów o Mumii – W 2007 roku rozwiódł się ze swoją żoną Afton Smith, która jak ta idealna femme fatale wyssała gotówkę z portfela gwiazdora do ostatniego centa. Niemal 900 tysięcy dolarów alimentów w rozrachunku rocznym to nie byle pieniądze i nawet fortuna zarobiona na trylogii Mumii nie zdołała wykaraskać Frasera z tarapatów. Z tego też powodu aktor wpisywał do swojego emploi co popadnie i w ten sposób szybko zrujnował swoją reputację. Prośba o zmniejszenie alimentów nie została pozytywnie rozpatrzona - była żona uparcie twierdziła, że go stać na nie. Na problem finansowe aktora złożyły się również wysokie rachunki medyczne za leczenie poważnego urazu pleców oraz procesy sądowe z producentem Toddem Moyerem. Teraz jednak Fraser odbija się od dna i powoli wraca na ekran
archiwum

Ta aukcja wszystkich Szwedów! Kobieta sprzedaje stary obraz, na którym widnieje ona i jej były mąż

Ta aukcja wszystkich Szwedów! Kobieta sprzedaje stary obraz, na którym widnieje ona i jej były mąż – Marcus Birro i jego żona Jonna Vanhatalo rozwiedli się w 2015 po czterech latach małżeństwa. Nastąpił podział majątku i jeden z prezentów ślubnych przypadł Jonnie. Teraz, dwa lata później, prezentem zainteresowało się wiele osób na stronie aukcyjnej Tradera. Dlaczego? Przez wyjątkową reklamę Jonny.Ponieważ obraz nie spełnia już „żadnej funkcji” Jonna zamieściła go na Traderze. Obraz jest w co najmniej używanej kondycji – ma w sobie dziury, które zostały dodane podczas dosyć nerwowego rozwodu.Jonna pisze:"Sztuka dla tych, którzy mają wszystkoCzas iść do przodu i wyrzucić stare graty, w tym obraz mnie i mojego byłego męża.To był miły prezent ślubny, ale od czasu rozwodu nie pełni żadnej funkcji. Moja pięść przez przypadek przez niego przeszła w trakcie podziału majątku, symbolizując wolność, więc weź to pod uwagę w trakcje licytacji.To Twoja szansa, aby pomóc samotnej mamie zapłacić zaległe rachunki, ale, co ważniejsze, jest to nieoceniona szansa na to, aby Ty lub ktoś, kogo lubisz (albo i nie) zdobył dziwne dzieło sztuki z długą historią. Dzieło sztuki, którego nikt tak naprawdę nie potrzebuje, ani nie chce.Nie przegap swojej szansy!Wszystko, co zostanie po opłaceniu zaległości, zostanie przekazane innym kobietom, które potrzebują pomocy finansowej po rozwodzie ze skąpym dupkiem.Z góry dziękuję!"

..i to się nazywa zaskoczenie

..i to się nazywa zaskoczenie –

Kto powiedział, że rozwód to zawsze porażka? (12 obrazków)

archiwum

Tymczasem po rozwodzie

Tymczasem po rozwodzie –

Takie tam selfie przed podpisaniem papierów rozwodowych

Takie tam selfie przed podpisaniem papierów rozwodowych – Bo szczęśliwe chwile trzeba uwieczniać

Kiedy dopiero po rozwodzie odkrywasz prawdziwy wymiar szczęścia

 –

Stevie Wonder bierze rozwód Jaką trzeba być suką, żeby facet, który nigdy cię nie widział, nie chciał cię więcej widzieć?

Jaką trzeba być suką, żeby facet, który nigdy cię nie widział, nie chciał cię więcej widzieć? –

Ławeczka w sądzie przed salą, w której są udzielane są rozwody:

 –
archiwum – powód

Rozwiedziony mężczyzna dał najlepszy przykład swoim dzieciom "Dzisiaj są urodziny mojej byłej żony. Wstałem wcześniej, żeby kupić kwiaty, bilecik i prezent, który wręczą jej nasze dzieci. Potem razem z dziećmi przygotowaliśmy dla niej urodzinowe śniadanie. Jak zwykle ktoś zapyta, po co wciąż to robię. To mnie wkurz

"Dzisiaj są urodziny mojej byłej żony. Wstałem wcześniej, żeby kupić kwiaty, bilecik i prezent, który wręczą jejnasze dzieci. Potem razem z dziećmi przygotowaliśmy dla niej urodzinowe śniadanie. Jak zwykle ktoś zapyta,po co wciąż to robię. To mnie wkurz – Wychowuję dwóch małych mężczyzn. To, w jaki sposób traktuję ich matkę, znacząco wpłynie na to, jak w przyszłości oni będą budować swoje relacje z kobietami, jak będą je postrzegać i traktować. Uważam, że to tym bardziej ważne, ponieważ ich rodzice się rozwiedli. Jeżeli nie będziecie przekazywać dobrych wzorców zachowania swoim dzieciom, przejmą od was wszystko, co najgorsze. Bądźcie dla nich przykładem." "It's my ex-wife's birthday today so I got up early and brought flowers and cards and a gift over for the kids to give her and helped them make her breakfast. Per usual someone asked me why the hell I still do things for her all the time. This annoys me. So ima break it down for you all.I'm raising two little men. The example I set for how I treat their mom is going to significantly shape how they see and treat women and affect their perception of relationships. I think even more so in my case because we are divorced. So if you aren't modeling good relationship behavior for your kids, get your shit together. Rise above it and be an example. This is bigger than you.Raise good men. Raise strong women. Please. The world needs them, now more than ever."

I co się tak gapicie?

I co się tak gapicie? – Stara zabrała mi chatę po rozwodzie