Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 5 takich demotywatorów

archiwum

Niedosiężni

Niedosiężni – Kiedy Zimmerman zapytał Lutosławskiegojak grać jedną z jego kompozycjiten odpowiedziałGraj od niechceniaTak może mówić tylko mistrzdo innego mistrzabo jego od niechcenie to wynik doskonałościdojrzały owoc spadający swobodnie z drzewana ziemię która od początku była zamiarem owocowaniaPowiedział kiedyś:fortepian nie ma dla mnie sekretów                                                                      Julia Hartwig
archiwum

Od jakiego formatu

Od jakiego formatu – Od jakiego formatu warte są naszego współczucia i naszej pomocy?Mucha jeszcze nie, komar jeszcze nie. Ani liszka.Przy myszy sprawa wciąż jeszcze jest wątpliwa.Przy ptaku wiele już serc czułych.Odgrywa tu swoją rolę pożyteczność, przyjemność, jakie sprawiają.Nie bez znaczenia jest urok, krasa i przymilność.Ale my również jesteśmy utrapionymi muchami Pana Boga, komarami, które kąsają go w policzek, pająkami, które zastawiają sieci w jego pokojach, podstępnymi kłusownikami w lasach jego królestwa.Co dla nas jest lwem, dla Arkturusa nie jest nawet biedronką.                                                                      Julia Hartwig

Wrzesień 1939, Lublin, kilkudziesięciokilogramowa niemiecka bomba spada na miejski ratusz, przebijając drugie i pierwsze piętro

Wrzesień 1939, Lublin, kilkudziesięciokilogramowa niemiecka bomba spada na miejski ratusz, przebijając drugie i pierwsze piętro – Nie wybucha, ale może to nastąpić w każdym momencie, a siedziba magistratu jest wypełniona ludźmi, to dzień wypłaty. Jan Gilas, ojciec dwójki dzieci, woźny urzędu miejskiego, działa instynktownie, wynosząc niewybuch przed budynek i chwilę później, prawdopodobnie z powodu stresu i wielkiego wysiłku organizmu, umiera na zawał, wciąż obejmując bombę. Moment śmierci 38-letniego mężczyzny uwiecznia znany lubelski fotograf Edward Hartwig (późniejszy więzień sowieckich łagrów). 79 lat później niewielka uliczka w pobliżu lubelskiego ratusza zostanie nazwana imieniem zapomnianego bohatera, pamiątkową tabliczkę odsłonią synowa i dwóch wnuków Jana Gilasa

Floyd i Violet Hartwig byli małżeństwem przez 67 lat i zmarli trzymając się za ręce

Floyd i Violet Hartwig byli małżeństwem przez 67 lat i zmarli trzymając się za ręce – Poznali się jeszcze w podstawówce, wymienili ze sobą ponad 100 listów, kiedy Floyd służył podczas II wojny światowej i pobrali się w 1947. Ich szpitalne łóżka stały obok siebie, tak by mogli trzymać się za ręce. Kiedy Floyd zmarł, Violet po 5 godzinach podążyła za nim
archiwum – powód

Poezja to coś więcej niż słowa

Poezja to coś więcej niż słowa – "Lublin jest tak bliski mojemu sercu." - Julia Hartwig
Źródło: biblioteka teatru NN

1