Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Kulejanka

Z nami od: 19 października 2020 o 9:48
Ostatnio: 16 stycznia 2021 o 9:17
Exp: 1
Jest obserwowany przez: 1 osobę
  • Demotywatorów na głównej: 1 z 16 (15 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 374
  • Komentarzy: 2
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

archiwum
Poezja | Chors | Wojciech Mytnik – tysiąc lat temuzniczem niepamięci spłonąłemi niewiarą zakryłemswe księżycowe obliczew twarz nowemu boguw głos się roześmiałemi zamarłemw kamiennosrebrnej ciszytysiąc lat temuinaczej szumiały lasyi inną pieśnią rozbrzmiewałyludzkie umysłya ja zsyłałem imw lśniących rytuałachswoje tajemnice nocyposłannictwo wielkościimieniem moim przeniknąłem boryi świat dzisiejszy wycharsły i choryspowiłem ochronną sukmanąw paneteryczne zapatrzony światyświecę ja księżyc dumny bóg rogatypył w oczy miotając bałwanom
Źródło: www.isap.info.pl
archiwum
Poezja | Dola | Wojciech Mytnik – W ramach akcji #kulturalnySłowianin prezentujemy Wam wiersz Wojciecha Mytnika pt.: ,,Dola...". Usiądź ze mną przy stole pachnącym lasami.Jasną świecę zapalę. Mary czmychną w kąt.Często tak siedzieliśmy. Pamiętasz? CzasamiCzuję, jakbyś w ogóle nie odeszła stąd.Złoty miód w dwa drewniane nalewam kielichy.Wypij ze mną, jak wtedy, za pomyślność dni!Tyś cudowna, zmęczona. Ja – smutny i lichy.Kto mi Ciebie odebrał? Kto zamglił mi sny?Jakie piękne masz oczy… W nich się przeglądałem!Pamiętałem ten słońca w Twoich oczach blask!Gdzieś odeszłaś. Ja także wspomnieniem się stałem.Usiądź ze mną. Już nie ma – ni Ciebie, ni nas…
Źródło: www.isap.info.pl
archiwum
Bajanki Słowianki (książka i słuchowisko) – Niebawem będą dostępne literackie ciekawostki od Wydawnictwo Bajanki, w tym m.in. Bajanki Słowianki, tj. przepięknie ilustrowana książka stanowiąca zbiór rymowanek, które w zręczny i zabawny sposób przybliżają odbiorcy główne postaci z wierzeń ludowych czy mitologii słowiańskiej.
archiwum
To powinieneś wiedzieć, zanim zaczniesz strzelać z łuku – Jaki łuk jest, każdy widzi... A jednak, nie każdy wie jak trudno go wykonać. Skąd wzięły się łuki? Jakie rodzaje łuków wyróżniamy? Kto może mianować się dobrym łucznikiem? I jak odnajdują się w tym temacie Słowianie? O tym rozmawiamy w podcaście z Włodzimierzem Woźnicą, twórcą, rzemieślnikiem... artystą.
Źródło: www.isap.info.pl
archiwum
Poezja | Święty Ogień – W ramach akcji #kulturalnySłowianin prezentujemy Wam wiersz Agnieszki Wielgopolan pt.: ,,Święty Ogień...". Duszo moja bliźniacza, cała z ognia i wody,ciepłej ziemi i nieba, gdzie wiatr goni obłokibądź tu ze mną, gdy wiosną ciemną nocą bez granicprzyjdzie mi w głębi ziemi ogień żywy rozpalić.Tam, gdzie drzewa jednakie, tak jak my, siądę sobiei przy tobie ma siostro, skrzeszę święty nasz ogień.Wyjdę nocą spod wzgórza z żagwią, co płonie cichoi w twych oczach ma duszo znajdę siebie odkrytą.Nagą całą, zdobioną w wieniec z jasnych warkoczy,tak stać będę aż ogień żywy nie przeistoczyludu smutków, frasunków i łez niewypłakanychw nowe myśli i serca żarem dziwnym rozgrzane.I zaniosą pod strzechy ludzie jasne polanai radować się będą, gdy dobiegnie noc rana.Po nas cisza ma duszo i wśród drzew, i wśród wzgórza,Po nas słowa jedynie - niech wam trwa moc Dadźboża.Autor: Agnieszka WielgopolanTytuł: Święty Ogień
Źródło: www.isap.info.pl
archiwum – powód
Opowieści o Bogach Słowian – "Z zamierzchłych czasów przetrwały strzępy informacji na temat dawnych wierzeń poukrywane w historycznych kronikach, które na swoich kartach wymieniają dawno zapomniane imiona słowiańskich Bogów. Z drugiej strony, jeszcze do teraz pozostają żywe relikty dawnej religii skrywające się w ludowym folklorze. Niekiedy są to elementy znane jeszcze naszym babciom i dziadkom, a czasem zwyczaje, które zna każdy, choć nie zawsze zdaje sobie sprawę z ich związku ze słowiańską rodzimą wiarą. Dawne wierzenia nie odeszły całkowicie, jedynie przykrył jest czas grubą warstwą kurzu. Wspólnie będziemy eksplorować te obszary wiedzy, wydobywając dawne tradycje i postaci Bogów na światło dzienne."
archiwum
Poród, o którym nie mówiono – [fragment artykułu] Cały okres oczekiwania na nowego członka rodziny uważano za niezwykle magiczny i wymagający szczególnej ochrony. Nic zatem dziwnego, że i poród obejmowano zabiegami magicznymi i tabuizowano.  O porodzie najlepiej było nie mówić. Idealną sytuacją była taka, by nikt poza domownikami i akuszerką nie wiedział o  porodzie.Mawiano, że najlepiej by pójść rodzić w pole, tak by żadne ludzkie oko nie mogło zobaczyć rodzącej.  Samą wiadomość rozprzestrzeniającą się w sposób oczywisty wśród ludności, także tabuizowano. Mawiano zatem, że komin pękł i piec się zawalił, w ten sposób dając do zrozumienia, że nastąpiło jakieś nagłe zdarzenie, o którym nie chce się mówić wprost. Nietrudno było w małej społeczności domyślić się o jakie konkretnie zdarzenie w danym domu chodzi, jednak przyjętą regułą było, by nie wymawiać na głos, że urodziło się dziecko. Trzeba bowiem pamiętać, że sam poród to nie koniec przychodzenia na świat, a jedynie jeden z jego aktów.Obraz: Public domain
archiwum
Pierwsze aerofony – [fragment artykułu] ,,Prawdopodobnie pierwszym instrumentem dętym w historii był róg bawoli[3], który po wdmuchnięciu w niego strumieniu powietrza wydawał z siebie charakterystyczny dźwięk. W późniejszych czasach rogi zaczęto wykonywać z drewna oraz z blachy mosiężnej.  Dzięki prymitywnemu – jakim był róg bawoli – instrumentowi, w dzisiejszych czasach możemy cieszyć się pięknem dźwięku instrumentów dętych takich jak między innymi saksofon czy waltornia." Szkic: Róg myśliwski ze scenami polowań,1850-1870, Public domain
Dziady... również wędrowne – Dziad wędrowny przedstawiony na obrazku z lirą korbową, na której grał od wsi do wsi. Opowiadał też (często za pewnym wynagrodzeniem) historie i przypowieści. Gdy się przyjrzycie, to zobaczycie na grafice kij, dawniej na kij ten nabijano jeżową skórkę. Takie ,,narzędzie" miało pomagać w odpędzaniu agresywnych psów. Obraz: Dziad z lirą korbową z Kalwarii Pacławskiej, 1841, Public domain
archiwum
Płock: 276 grobów i liczne artefakty – Na odkrytym przypadkowo w Płocku (Mazowieckie) w 2016 r. wczesnośredniowiecznym cmentarzu, niewymienianym w znanych źródłach historycznych, odkryto dotychczas 276 grobów oraz liczne artefakty z epoki, jak np. kolię ze szklanych paciorków. Tegoroczne wykopaliska właśnie dobiegają końca.Dr Kordala przypomniał, że już wcześniej, podczas kolejnych etapów badań archeologicznych, przy odkrytych pochówkach odkryto liczne artefakty, jak np. szklane paciorki, kabłączki skroniowe i żelazne nożyki, a także brązowa misa oraz pozostałości drewnianego wiaderka klepkowego, spinanego żelaznymi obręczami. „Wyposażenie grobów, które znaleźliśmy dotychczas wskazuje, że cmentarz funkcjonował od schyłku XI wieku, poprzez wiek XII i w głąb wieku XIII” – powiedział.
archiwum
"Dziady" nie tylko mickiewiczowskie! – Dr hab. Piotr Grochowski, prof. UMK w Toruniu. Pan Piotr jest twórcą wspaniałej publikacji, pt.: ,,Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i pieśniach". Prowadzi również badania kultury ludowej z  uwzględnieniem obrzędowości współczesnych rodzimowierców. W podcaście opowiada o Dziadach, czyli dwóch obrzędach : jesiennych i wiosennych a także roli społecznej wykonywanej przez wędrownych żebraków.
archiwum
"Kraboszki" - książka o umieraniu – ,,Kiedy usłyszałam pierwszy raz ten tytuł i przeczytałam, o czym jest książka, pomyślałam, że może to jakieś wymyślne nawiązanie do choroby? Bo Kraboszki mówią przecież o walce z rakiem, a od raka do kraba, to już nie tak daleko… zarzućcie mi ignorancję i nie będziecie się mylić! Bo przecież kraboszki to nie słowo zmyślone, a pochodzące z kultury słowiańskiej i oznaczającej maski, które zakładano w czasie obrzędu Dziadów (tak w telegraficznym skrócie, bo o słowiańskich obrzędach związanych ze śmiercią, można i napisano wiele nie tylko artykułów, ale i książek), tj. święta zmarłych." - opisuje recenzentka K.  Zwierzyńska.
archiwum
Muzyczna jesień 2020 [zestawienie] – Sezon nas nie rozpieszcza, a jesień na ogół daje nam powody do melancholii. Warto zatem, wzbogacić swoją dyskografię o wartościowe utwory, które magicznie czerpią z wierzeń ludowych. Polecamy:- PotOCK - Hej na ty Babi Górze - Ewelina Grygier - Medley- Deloraine - Yennefer- Lunatic soul - Navvie- Dzivia - Śpieŭ Daždžu & Karahody (dołączona jako link)
archiwum
Magia chleba w płodnościowych wierzeniach Słowian – Przez kontakt z zaczynem chlebowym, w wierzeniach ludowych substancją niezwykle płodną, nowo poślubiona nabiera niezwykłej płodności, mającej potem skutkować licznym potomstwem. Istotnym elementem dobrej, skutecznej wróżby jest sypanie młodej pary ziarnem. Dziś zwykło się używać do tego celu ryżu lub, co gorsza, sztucznych płatków róż, czy pieniędzy. Niegdyś były to ziarna żyta, pszenicy i szyszki chmielu, czyli w rozumieniu ludowym rośliny z silną magiczną konotacją płodnościową i miłosną. Miały one przez dotknięcie młodej pary przekazać im swoją magiczną moc, napełnić siłą ziemi, by posiadali zdrowe, silne dzieci, oraz by ich stadło było kochające się i zgodne. Dlatego też warto zastanowić się następnym razem, biorąc na wesele woreczek z ziarnem, czy na pewno musi on być napełniony obcym, nie mającym szans wyrosnąć na naszej ziemi ryżem.Zdjęcie Wesele huculskie, 1939, Public Domain
archiwum
Wojna o wampira i dziwne zalecenia serbskich władz. – Sava Savanović (serbski  Сава Савановић) jest jednym z najbardziej znanych wampirów w serbskim folklorze. Rozsławił go w 1880 roku pisarz i dramaturg Milovan Glišić swoim opowiadaniem Po dziewięćdziesięciu latach (Posle devedest godina), niestety nie zostało przetłumaczone na język polski. Opowiadanie spowodowało ekspansję postaci z lokalnego folkloru na teren całej Serbii, a następnie Sava Savanoić stał się jednym z najważniejszych wampirów Bałkanów. Według ustnych przekazów ludowych, Sava Savanović za swojego życia miał być bogatym sprzedawcą bydła z Zarožja. Po śmierci mieszkać miał w młynie.W 2012 roku udało się ukończyć drogę, ale zaledwie miesiąc po zakończeniu budowy zaczął się zapadać dach w młynie, co doprowadziło do wydania ostrzeżenia i zakaz wejścia do młyna. Jednocześnie poniformowano, że Savanović będzie szukał nowego lokum, co wzbudziło w niektórych prawdziwy strach. Lokalna władza sugerowała, żeby pamiętać o krzyżach na ścianie i zajadać się dużą ilością czosnku.
archiwum
Badanie: genetyczne dowody na wyprawy Wikingów po Europie – Najczęściej Wikingami określa się wojowniczych Skandynawów, którzy we wczesnym średniowieczu udawali się na łupieżcze wyprawy. Niektórzy podkreślają jednak, że określenie “viking” należy łączyć raczej z czynnością a nie pochodzeniem. Wyruszanie na “viking” to wyruszanie po łup, czyli po prostu piractwo. Nie zmienia to faktu, że Skandynawowie pod koniec I tysiąclecia zapuszczali się daleko od swoich siedzib i znacząco kształtowali scenę polityczną ówczesnej Europy. Nie tylko rabowali, ale zakładali nowe osady i handlowali.(...)Naukowcy ustalili, że wojowniczy Wikingowie ze Skandynawii wpłynęli na mapę genetyczną całej Europy. Na podstawie analiz genomu potwierdzono rozliczne ruchy Skandynawów w okresie wikińskim – tych zamieszkujących obecną Danię do Anglii, dzisiejszą Szwecję na wschód do krajów bałtyckich. Z kolei mieszkańcy Norwegii żeglowali ku Irlandii, na Islandię i Grenlandię.

1