Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 28 takich demotywatorów

Jacek Wilk mówi jak jest

Jacek Wilk mówi jak jest –  Jacek Wilk: Dla nieudolnego rządu obecna sytuacja jest idealna, bo mogą nam przykręcać śrubę ile tylko chcą! Zwróćcie uwagę, jesteśmy jedynym państwem na świecie, w którym został wprowadzony stan nadzwyczajny, ze wszystkimi jego cechami, znamionami, a nie został oficjalnie ogłoszony. Władza może stosować wszelkie zakazy, ograniczenia, represje, bo przecież jest wirus. Sprawdza się powiedzenie: "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Możemy się spodziewać absolutnie wszystkiego.
archiwum

Nawet Niemka ma więcej odwagi niż Polak (ale dno)

Nawet Niemka ma więcej odwagi niż Polak (ale dno) – Beate Bahner to prawniczka, którą wsadzili do psychiatryka bo ośmieliła się zadać pytanie o przyczynę wprowadzenia w Niemczechnadzwyczajnych środków ograniczających prawa człowieka,  zupełnie nieproporcjonalnych do zagrożenia (z powodu "pandemii" koronawirusa).Jestem przerażony ludźmi mnie otaczającymi
archiwum

Kilka tygodni temu polska gospodarka niby dorównywała niemieckiej.

Kilka tygodni temu polska gospodarka niby dorównywała niemieckiej. – Tylko gdyby teraz Rząd wprowadził stan nadzwyczajny, Polska by zbankrutowała. Nasza tarcza antykryzysowa służy tylko po to, żeby w TVP mogli mówić, że taka jest.
archiwum

Kolejny NIE - nadzwyczajny dzień

Kolejny NIE - nadzwyczajny dzień – Zaklinania rzeczywistości ciąg dalszy
Źródło: Kurskwizja

To nie jest stan nadzwyczajny

To nie jest stan nadzwyczajny –  To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny. To nie jest stan nadzwyczajny Z Mariusz Błaszczak @mblaszczak • 22 g. Ponad 1600 żołnierzy Żandarmerii Wojskowej oraz @terytorialsi wspiera dziś Policję w patrolowaniu skwerów, parków oraz lasów miejskich. Żołnierze monitorują także miejsca nad jeziorami, plaże i deptaki w miejscowościach nadmorskich.
archiwum

Więc mówicie, że nie mamy i nie potrzebujemy wprowadzenia stanu nadzwyczajnego?

Więc mówicie, że nie mamy i nie potrzebujemy wprowadzenia stanu nadzwyczajnego? – Mówicie, że wybory korespondencyjne to dobry i bezpieczny pomysł?
archiwum

To nie jest stan nadzwyczajny

To nie jest stan nadzwyczajny –
archiwum

Prof. Tadeusz Bartoś: "Na podstawie własnego doświadczenia zalecam nieposyłanie dzieci do pierwszej komunii. A zwłaszcza do spowiedzi w tym wieku (8 lat). Jest to rzecz niezwykle szkodliwa dla dużej części rocznika dzieci. Spowiedź w tym wieku to praktycznie przestępstwo, rodzaj psychicznego znęcania się nad nie gotowym do zmierzenia się z wyzwaniem dzieckiem."

Jest to rzecz niezwykle szkodliwa dla dużej części rocznika dzieci. Spowiedź w tym wieku to praktycznie przestępstwo, rodzaj psychicznego znęcania się nad nie gotowym do zmierzenia się z wyzwaniem dzieckiem." – Tadeusz Bartoś (ur. 31 lipca 1967 w Krotoszynie) − polski filozof i teolog, publicysta, były dominikanin, doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor nadzwyczajny Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, były ksiądz
Źródło: facebook.com
archiwum

Najsilniejszym narzędziem uzależniania i manipulacji w Kościele katolickim jest granie na poczuciu winy. Wielka modlitwa pokutna za grzech aborcji na Jasnej Górze, przygotowana przez organizację Solo Dios Basta, jest przykładem profesjonalnej, manipulacji Utrzymywanie w poczuciu winy, zamiast wsparcia, rodzaj sadyzmu, znęcania się emocjonalnego nad bezbronnymi, bo cierpiącymi, bo postawionymi przed trudnymi wyborami.

Utrzymywanie w poczuciu winy, zamiast wsparcia, rodzaj sadyzmu, znęcania się emocjonalnego nad bezbronnymi, bo cierpiącymi, bo postawionymi przed trudnymi wyborami. – Strach, przekleństwo, oto klucze władzy, męskiej dominacji, która ma dziś być ćwiczona na całej populacji. Kobiety, nie dajcie się zastraszyć, wyśmiejcie ich, oni są żałośni. Nie dajcie się poniewierać przez chorobliwe fantazje osobników cierpiących na trudne do ukrycia zaburzenia procesu dojrzewania emocjonalnego.    - Tadeusz Bartoś - polski filozof i teolog, publicysta, były dominikanin, dr hab., profesor nadzwyczajny Akademii Humanistycznej

Oto nadzwyczajny, jedyny na świecie przypadek takich bliźniaczek

Oto nadzwyczajny, jedyny na świecie przypadek takich bliźniaczek – Maria i Lucy są bliźniaczkami. Matka sióstr ma jamajskie korzenie, a ich ojciec jest biały

W końcu ktoś napisał całą prawdę o walce KODu i rządach PiSu

W końcu ktoś napisał całą prawdę o walce KODu i rządach PiSu –  Mój ruch oporuSzóstego września prezydent Gdańska Paweł Adamowicz umieścił na twitterze dość bezradny wpis: „Stało się #MKIDN łączy od 1grudnia muzeum IIWś i Muzeum Westerplatte, to nie jest #dobrazmiana :(”. Odpowiedziało mu kilka kwęknięć w rodzaju „To niech zapłacą za działkę w takim razie” i to wszystko. Protest. Nikt nie napisał (sorki, ja w końcu napisałem) „Nie ma co biadolić tylko zapowiedzieć ponowne rozdzielenie, gdy stracą władzę. Połączenie nazwać chwilowym.” Kropka.PIS okłada Polskę bejzbolem propagandy, Kukiz tańczy mu w rytm jak pajacyk na sznurkach, a opozycja bezradnie rozkłada ręce. Za chwilę Macierewicz każe odczytać apel „poległych w Smoleńsku” u wrót krematorium w Auschwitz – i nie będzie żadnej mocnej reakcji, poza wyrażonym niesmakiem na ekranach telewizji. Wkurza mnie to od wielu tygodni. Chyba od chwili nocnego gwałtu na sejmie w wykonaniu komunisty Piotrowicza, który nie obcyndalając się zbytnio rechotał, olewał głosy opozycji, rozdawał klapsy, manipulował pracami, odmawiał prawa wygłaszania zastrzeżeń, a gdy padały pytania o wyjaśnienie, mówił „Koniec dyskusji, przechodzimy do głosowania”. Tyle. Gdy raz głosowanie wyśliznęło mu się z rąk, uznał je za sfałszowane i wbrew prawu je powtórzył, a posłowie opozycji karnie wzięli w nim udział. Jak te biedne owce w „Milczeniu owiec”, które nie kwękając szły na rzeź. Nikt nie powiedział: „To, co robicie, jest nielegalne” i nie odmówił wzięcia udziału w farsie. Odwrotnie – wszyscy obecni ją przyklepali.Opozycja kwili. Nie walczy. Nie ma programu. Nie szturmuje. Ba, nawet nie ma odpowiedzi, ani utalentowanych mówców-specjalistów od ripost, ani wspaniałych nośnych argumentów, które popłynęłyby samodzielnie w stronę społeczeństwa i stanowiły zasiew pod ruch oporu. Opozycja jest obijanym workiem bokserskim, w który wali byle kto, w rękawicach lub bez, a ona tylko dynda na sznurze i czasem się bujnie z wgniecionym nosem. Obita wydusza z siebie niczym wągra żałosne hasło „Zasługujecie na więcej”, po czym wyśmiana chowa je pod fartuszkiem (i słusznie, bo denne).Walka to jest walka, a nie pokorne przyjmowanie wszystkich ciosów i akceptowanie fauli. To, że pisiści chcą strącić sędziów z boiska i zmienić przepisy gry, wymaga twardego odporu, a tu okazuje się, że tylko Nadzwyczajny Kongres Sędziów i niezmordowani prezesi – Pani Gersdorf, Panowie Stępień, Zoll, Safjan i Rzepliński – go okazali. Bezwzględny, mądry, taktowny, nie do obalenia. A teraz, gdy zaczyna się ich kompromitowanie – opozycja milczy. Żadna partia nie podjęła uchwały stającej naprzeciw szkalowaniu sędziów. Tak, jakby losy Trybunału były zadaniem tych paru sędziów, a nie członków opozycji i jakby nie chodziło o obronę demokracji w Polsce. Nikt nie wydał komunikatu: „Gdy dojdziemy do władzy, odwrócimy wszystkie nielegalnie podjęte przez PIS uchwały i ustawy, przywrócimy godność sponiewieranym ludziom. Unieważnimy podejmowane dziś decyzje, ich autorów postawimy przed sądem, przywrócimy prawdę i szacunek.” W uroczystościach rocznicy Sierpnia Szydło nie wspomina ani słowem nazwiska Lecha Wałęsy. Dlaczego opozycja nie zorganizowała masowych pokazów filmu „Robotnicy ‘80”, gdzie z ekranu bije prawda o przebiegu strajku w 1980? Tam widać rolę Wałęsy, znakomite wystąpienia Andrzeja Gwiazdy i Anny Walentynowicz, Bogdana Lisa – i nie widać Kaczyńskich, bo ich tam nie było. Nie macie sal w miastach? Gdy zalinkowałem ten film w internecie, obejrzało go półtora tysiąca ludzi w dwa dni, z czego większość była zszokowana – są tak młodzi, że o jego istnieniu nie wiedzieli. A przecież to dokument historyczny! Dlaczego opozycja nie zawalczyła o prawdę przy pomocy tak bezdyskusyjnego i ośmieszającego pisowskich propagandystów dowodu? Po premierze filmu „Smoleńsk” ministerka, która nie wie gdzie leży Jedwabne, zapowiada, że film powinna obejrzeć młodzież szkolna. Czytaj „należy jej wbić do głów, że był zamach i że Tusk maczał w tym palce”. Dlaczego opozycja nie zorganizuje w całej Polsce otwartych pokazów filmu „National Geographic” o katastrofie smoleńskiej, gdzie są pokazane dowody na jej przebieg? Dlaczego nie ustanowi Dnia Filmów Prawdy? Dyskusji nad nimi?Przygotowywany jest program reformy edukacji, który nie ma nóg i rąk, chwilami zahacza o szaleństwo indoktrynacyjne, jego zapowiedzi demolują intelektualną siłę nowego pokolenia, wszczepia się jakieś nieokreślone idee patriotyczne, za którymi kryje się kłamstwo; tysiące nauczycieli wylecą na bruk, ci co zostaną, nie wiedzą czego będą uczyć i pod jaką polityczną presją. Co będzie teraz lekturą obowiązkową w szkołach? Książki Wildsteina? Czym będzie Okrągły Stół? Stołem zdrady? Dlaczego opozycja miauczy i biernie się przygląda skutkom tej mentalnej dintojry? Dlaczego jedynie odwarkuje, że "to jest nieprzygotowane"? Dlaczego nie podejmuje uchwały i deklaracji w brzmieniu: „Gdy dojdziemy do władzy przywrócimy z powrotem właściwy system edukacyjny, a ten narzucany dziś siłą chory eksperyment zlikwidujemy na pewno. Damy szansę młodzieży, by dołączyła szybko do reszty świata”KOD był nadzieją wielu ludzi. Wędruje ulicami coraz mniejszymi grupami, niekiedy w niejasnym celu, dla samego protestu bez tytułu, ktoś przemawia na placach o konieczności obrony demokracji, chwilami wydaje się, że ruch KOD jest coraz bardziej wątły, a na pewno nie ma żadnej projekcji na przyszłość. Obrona demokracji to dość ogólne hasło. Dla niektórych aktywność w tym względzie sprowadza się do klikania lajków w internecie, dla innych zaledwie do czytania tam treści, śmielsi coś wystukają na twitterze. Tyle. Kiedy ma miejsce protest w Teatrze Polskim we Wrocławiu, gdzie zachodzi podejrzenie poważnego naruszenia zasad demokracji – nie słychać, żeby zjawił się tam obserwator KOD, który by przyjrzał się protestowi, zbadał atmosferę, przekazywał obiektywne raporty reszcie społeczeństwa i ewentualnie zaapelował do centrali KOD o wsparcie. Żeby aktorzy wiedzieli, że mają to wsparcie, żeby społeczeństwo wiedziało, że KOD wykonuje pracę na jego rzecz. Że w ramach obrony demokracji broni praw pracowniczych i twórczych innych ludzi, a nie jedynie zaprasza ich na kolejne manifestacje. Kiedy powstał praojciec KOD-u, KOR (Komitet Obrony Robotników), jego wysłannicy jeździli na procesy protestujących robotników Radomia i Ursusa, obserwowali je, zdawali stamtąd relacje (ryzykując aresztowania), na tej podstawie wysyłano znakomitych adwokatów-społeczników, zbierano fundusze na zapomogi dla rodzin ludzi osadzonych w więzieniach. Tak zaczynał Ludwik Dorn, świeżo upieczony długowłosy maturzysta czy 25-letni instruktor harcerstwa Andrzej Celiński. Wydawano biuletyny o prześladowaniach, ludzie je sobie przekazywali z rąk do rąk. Nawet dziś chętnie bym dostał zadrukowaną kartkę papieru z opisami tego, co się w Polsce złego dzieje i co KOD dobrego robi, internet jest zbyt rozproszony, a na dodatek natychmiast jest kontrowany zniewagami, zarzutami o kłamstwo. Papier to papier. Dziś jedynie frunie komunikat „Spotykamy się pod siedzibą Trybunału w niedzielę” - to wszystko. To nie jest praca u podstaw. Nie tak ją sobie wyobrażałem. Nie chodzę na marsze KOD. Podczas spotkania z młodymi ludźmi KOD zachęcałem ich do stworzenia występu parateatralnego, który by całą Polskę rzucił na kolana. Jak kiedyś Kaczmarski czy Kleyff czy dzisiejszy ruch „Black Live Matters” (Czarne Życie Ma Znaczenie). Jęknęli z podziwu (pokazałem im jak protestuje młodzież w USA) i… wymiękli. Nie oddzwonili, woleli stanąć obok Mateusza na manifestacji i pomachać chorągiewką. Tak wygląda ich praca od postaw. Włożyć nieco trudu, stworzyć wiersz, pieśń, pantomimę, zgrabne hasło, wybębnić je i zaśpiewać je tak, by wzbudzić podziw milionów innych młodych Polaków - to wszystsko okazało się za trudne. Instruktorów w ich otoczeniu zabrakło. A to jest właśnie praca u podstaw. A wyzwanie dla młodych - postawienie nowej sceny na manifie i pokazanie jak walczy Generacja Y.KOR i jego otoczenie stworzyło tzw. Latający Uniwersytet, a potem Towarzystwo Kursów Naukowych, przenoszone z mieszkania do mieszkania wykłady z rożnych dziedzin, spotkania z autorytetami na tematy merytoryczne; coś, co w jakimś sensie i ogromnej skali powtórzyłem jako Akademia Sztuk Przepięknych na Przystanku Woodstock. Na wykłady ASP przybywają tysiące – tak są spragnieni prawdy i wymiany myśli. Swoje niby „ASP” miał PIS w postaci Klubu Ronina, gdzie brednie i jad gromadziły tysiące ludzi – i tak tworzyły się kręgi aktywistów tej partii. Gdzie mają się spotkać dzisiejsi zagubieni? Nikt się nimi nie interesuje. Kto ich poprowadzi? Tych, co się nie godzą na PISowską ideologię kłamstwa, poszukiwaczy prawdy i sprzeczności? Przywódców stada nie ma. Ani wykładowców, ani miejsca, choć tyle kawiarni powstało… Mógłbym tak klepać bez końca, ale nie chodzi o to, bym tu wrzucił katalog bezczynności – chodzi o to, by partie polityczne i ruchy protestu skumały, że klepanie treści w internecie to nie jest ruch oporu. Polityka i służba narodowi to nie jest udzielanie wywiadów. Udział w programie Olejnik czy Lisa to nie jest aktywność polityczna i działalność społeczna. Aktywność polityczna Kuronia zgodna była z jego hasłem „stawiajmy własne komitety”, wraz z przyjaciółmi tworzył świetnie zorganizowaną siatkę pomocy wszelkiej (był harcerzem, może tu tkwi przyczyna?), prawnej, informacyjnej, finansowej, organizacyjnej. Z tą wiedzą wspierali ludzi doraźnie, edukowali młodych robotników, którzy potem stanęli na czele strajków, a kiedy trzeba było zjechali do Stoczni Gdańskiej doradcy z kręgu KOR i świata nauki, tytani wiedzy – to oni uczynili protest robotników jednym najbardziej efektownych i efektywnych wydarzeń w historii ruchów oporu XX wieku. Dziś w Polsce indoktrynacja ruszyła pełną parą. Żadna z grup opozycyjnych nie ma swoich oddziałów szybkiego reagowania. Od kilku miesięcy jesteśmy pojeni nową historią Polski. To takie zjawisko, jak przy oraniu ciężkimi pługami płytkiej gleby, gdzie pozostałości upraw, korzenie, resztki łodyg i rżyska po wywróceniu znajdują się pół metra pod ziemią, zmieszane z gliną i przestają być naturalnym nawozem. Tak powstaje ugór. Jeśli się go nie obsieje choćby łubinem, nic z tej ziemi nie zostanie i nic na niej nie urośnie. A chętnych do orki i siania nie ma. Kreacji - zero. Trwa ślizganie się od studia do studia. Opozycja jest chętna do zebrania plonów, ale nie do pracy od podstaw.Zbigniew Hołdys
archiwum

Nadzwyczajny kongres sędziów

Nadzwyczajny kongres sędziów – Czyli interesowna III RP liżąca się po jajach.
Źródło: www.obserwatorkonstytucyjny.pl
archiwum

"a może by tak podpalić jakiś budynek publiczny żeby wprowadzić stan nadzwyczajny ?"

"a może by tak podpalić jakiś budynek publiczny żeby wprowadzić stan nadzwyczajny ?" – Janusz Piechociński, polityk PSL, były minister. Zero odpowiedzialności.
archiwum

Tak sprytnym posunięciem Tusk pozbawił Polskę prawa weta w kwestii imigrantów - nawet jeśli podczas wtorkowych obrad nie dojdzie do kompromisu, to podczas zarządzonego głosowania przegramy.

Tak sprytnym posunięciem Tusk pozbawił Polskę prawa weta w kwestii imigrantów - nawet jeśli podczas wtorkowych obrad nie dojdzie do kompromisu, to podczas zarządzonego głosowania przegramy. – W środę, 23 września ma odbyć się nadzwyczajny szczyt UE dot. kryzysu migracyjnego. Ale decyzja ws. przyjęcia min. przez Polskę uchodźców zapadnie dzień wcześniej, we wtorek 22 września, na spotkaniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych.       Grupa Wyszehradzka, której stanowisko jest zgodne z polskim, nie ma bowiem mniejszości blokującej.
archiwum

W końcu ktoś kto przywróci urzędowi Prezydenta RP godność.

W końcu ktoś kto przywróci urzędowi Prezydenta RP godność. – "To wielka dla mnie chwila, chwila wielkiego zaszczytu. Oto stałem się kawalerem dwóch największych w Polsce orderów. Orderów o wielkiej tradycji, o wielkiej tradycji niepodległej Polski. Order Orła Białego, 310 lat. Symbol naszej wolności. Był wręczany, gdy Polacy wierzyli, że mieszkają w wolnym kraju, ale nie zawsze była to Polska wielka, był wręczany też w Królestwie Polskim, w Księstwie Warszawskim. Zawsze była wiara, że ten Order oznacza wolność. I zawsze starano się nim odznaczać tych najbardziej wybitnych, którzy w nadzwyczajny sposób zasłużyli się dla Rzeczpospolitej."

Jakiego "obiektu strategicznego" dotyczy poniższy opis?

Jakiego "obiektu strategicznego" dotyczy poniższy opis? – Przez całą dobę stacjonuje tu patrol straży miejskiej, któremu często towarzyszy wóz policyjny. Obiekt objęty jest monitoringiem, zamontowano także instalację zraszającą.Informacja ta dotyczy Tęczy na placu Zbawiciela w Warszawie.To może powinniśmy mosty pomalować na tęczowo i będą zupełnie bezpieczne? "Na miejscu był ochroniarz, sprawdziliśmy to. Wydaje mi się, że było to wystarczające. W sposób nadzwyczajny mosty chroni się w czasie wojny." - Hanna Gronkiewicz-Waltz
archiwum

Prof. dr. hab. nadzwyczajny

Prof. dr. hab. nadzwyczajny – Ferdynand Kiepski
archiwum

Czasem jest nam bardzo trudno

Czasem jest nam bardzo trudno – wyobrazić sobie rzeczy zwyczajne w sposób nadzwyczajny.
Źródło: własne
archiwum – powód

2012

2012 – To będzie rok inny. Nadzwyczajny. Niezapomniany
archiwum

Ten nadzwyczajny spokój, gdy jestem przy Tobie ...

Ten nadzwyczajny spokój, gdy jestem przy Tobie ... – i ta niepewność, kiedy nie odzywasz się całymi dniami ...