Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Tekst roku..polewałem a ty

Tekst roku..polewałem a ty – Dawno tak się nie uśmiałem
Źródło: Własne..safari zoo czechy
archiwum

KULT - Arahja

KULT - Arahja – Tekst aktualny jak nigdy wcześniej.
archiwum

W 1799 roku podczas wyprawy Napoleona do Egiptu został odkryty Kamień z Rosetty – zabytek piśmiennictwa staroegipskiego, którego odkrycie miało przełomowe znaczenie dla odczytania egipskich hieroglifów.

W 1799 roku podczas wyprawy Napoleona do Egiptu został odkryty Kamień z Rosetty – zabytek piśmiennictwa staroegipskiego, którego odkrycie miało przełomowe znaczenie dla odczytania egipskich hieroglifów. – Płyta stanowiła część steli ustawianej w świątyniach na polecenie kapłanów w pobliżu wizerunku faraona. Została odkryta podczas robót fortyfikacyjnych w średniowiecznej twierdzy w egipskim porcie Rosette 15 lipca 1799 r. przez kapitana Pierre'a-François Boucharda.Na mocy traktatu pokojowego z Aleksandrii w 1801 r. zabytek został przejęty przez Wielką Brytanię.Kamień trafił najpierw do biblioteki Stowarzyszenia Antykwariuszy w Londynie, następnie w 1802 r. został oficjalnie ofiarowany Muzeum Brytyjskiemu jako dar króla Jerzego III. Jest tam przechowywany do dziś. Ponieważ tekst grecki był znany, możliwe stało się odczytanie hieroglifów, czego dokonali w 1822 r. Jean-François Champollion i w 1823 r. Thomas Young.Egipt dąży do odzyskania Kamienia z Rosetty, wywiezionego zdaniem jego władz nielegalnie w epoce kolonialnej...
archiwum

W Radzie Najwyższej Ukrainy pojawiła się inicjatywa mówienia modlitwy ''Ojcze nasz'' zaraz po otwarciu posiedzenia plenarnego...

W Radzie Najwyższej Ukrainy pojawiła się inicjatywa mówienia modlitwy ''Ojcze nasz'' zaraz po otwarciu posiedzenia plenarnego... – Informacja o projekcie ustawy w tej sprawie pojawiła się na oficjalnym portalu ukraińskiego parlamentu. Pełny tekst dokumenty na razie nie jest dostępny.Z tą inicjatywą wystąpili deputowani z różnych partii politycznych – zarówno z prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki, jak i partii krytykujących politykę obecnego rządu — Bloku Opozycyjnego oraz Samopomocy...
archiwum

Kiedy pracujesz w dwóch portalach i opublikujesz swój tekst nie tam, gdzie trzeba...

Kiedy pracujesz w dwóch portalach i opublikujesz swój tekst nie tam, gdzie trzeba... –

Dziewczyna śpiewająco przekazuje tekst piosenki swojej głuchej przyjaciółce

Dziewczyna śpiewająco przekazuje tekst piosenki swojej głuchej przyjaciółce –

Pewna kobieta napisała bardzo ciekawy tekst, w którym - na podstawie własnych doświadczeń - chce podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na temat sytuacji we Francji:

 –  Zapewne wielu moich znajomych zastanawia się, co się ze mną stało. Gdzie podziała się tamta wesoła, tolerancyjna Ania zafascynowana kulturą Afryki, która łaziła beztrosko po mieście o drugiej nad ranem w kolorowym swetrze? Najprostszą odpowiedzią byłoby: doświadczenie. Kiedy wyjeżdżałam do Francji na studia, wydawało mi się, że byłam świadoma sytuacji tego kraju: dużo imigrantów z całego świata żyje w jednym państwie, czasem są między nimi problemy, istnieją grupki „francuskich” dresów, okropna biurokracja, ale generalnie jest spokój; jednym słowem „życie”.Wiedziałam, że, tak jak w mojej rodzimej Warszawie, są lepsze i gorsze dzielnice, jednak to, co zastałam na miejscu nie było kwestią różnicy w ilości adoratorów tanich trunków, lecz przestępczości. Tej prawdziwej, zorganizowanej, z bronią białą i palną. I kiedy człowiek zacznie lepiej poznawać miasto i jego okolice, okazuje się, że „spokojnych, normalnych” dzielnic praktycznie już nie ma, chyba, że zarabiasz dużo pieniędzy, albo sam należysz do marginesu społecznego i ta agresja jest dla Ciebie chlebem powszednim. Moje pierwsze studenckie mieszkanie nie sytuowało się w najgorszej z dzielnic Bordeaux, jednak wytrzymałam zaledwie rok.Poznałam tu mojego obecnego chłopaka, Francuza z dziada pradziada, który przekonał mnie do przeprowadzenia się z Bordeaux do małej wsi oddalonej o 20km od mojej uczelni. Ja, 20-letnia studentka z tętniącej życiem Warszawy, przeprowadziłam się na francuską wieś. Sam ten fakt nie jest może rażący, wszak dużo osób potrzebuje teraz odpocząć od tempa życia metropolii, jednak to, co skłoniło mnie do przeprowadzki najpierw z miasta, a teraz i z tego kraju, nie jest zbyt chwalebne ani dla Bordeaux, ani dla całej Francji.Szczerze powiedziawszy, nie wiem nawet od czego zacząć. Czy od tego, że dwie ulice od mojego mieszkania jakiś Arab zastrzelił Żyda? Czy od tego, że po zorganizowanej akcji nalotów przez policję na różne budynki prowadzone przez Arabów (kioski, bary, kebaby, sprzedaż używanych telefonów) w mojej ówczesnej dzielnicy okazało się, że 6 takich obiektów skrywało magazyny broni palnej w swoich piwnicach? Czy od tego, że przez pierwszy rok mojego pobytu tutaj, kiedy jeszcze czerpałam jakąkolwiek przyjemność z chodzenia po mieście, nasza grupa znajomych została fizycznie zaatakowana 9 razy?Czy od tego, że kiedy jednego dnia założyłam sukienkę, Arabowie okupujący tarasy barów 24/7 gwizdali na mnie, krzyczeli „Dobra jesteś!”, „Ty kurwo”, czy jeszcze śledzili mnie w 5-osobowych grupach zaczepiając mnie w (zapewne w ich mniemaniu) bardzo szarmancki sposób? Czy od tego, że codziennie w drodze na uczelnię widywałam ok. 10-letnie dzieci same na ulicy, bawiące się piłką na jezdni w godzinach szkolnych? Czy od tego, że kiedy raz poszłam do sklepu po alkohol ze znajomą Francuzką o 22-iej, ona wyjęła z torebki gaz pieprzowy i kurczowo trzymała go w dłoni przez całą drogę?Czy od tego, że praktycznie każda osoba, którą tutaj znam została okradziona z telefonu, czasem nawet w biały dzień? Co gorsza czasem przez dzieci wyglądające na 12-14 lat. Czy od tego, że niektóre dzielnice i ulice są dosłownie okupywane przez bandy Arabów i witają Cię słowami „Pani się przypadkiem nie zgubiła?” Czy jeszcze od tego, że w oknach mieszkań często można spotkać się z wywieszoną flagą Maroka, Algierii czy innych krajów Maghrebu? Czy może od tego, że nawet na studiach Arabowie trzymają się dziwnym trafem tylko między sobą, nie rozmawiają po francusku i osiągają najgorsze wyniki? Czy od tego, że kiedy raz poszliśmy zgłosić napad na komendę, Pan policjant nawet nie starał się ukrywać swojego braku zaskoczenia, gdy opisywaliśmy mu osobnika o ciemnej karnacji?Czy może jeszcze od tego, że nawet moja znajoma, Arabka, musiała wyjechać z miasta ze swoją mamą i siostrą, bo banda młodych dziewczyn zaatakowała nożem i prześladowała jej mamę dlatego, że żyją po europejsku? Dużo ludzi w Polsce obawia się przede wszystkim zamachów, boją się, że jeśli przyjmiemy emigrantów z krajów arabskich, to co drugi zacznie się u nas wysadzać. Otóż tak naprawdę terroryzm i nowa fala imigrantów nie jest największym problemem i wyzwaniem tego kraju, jak i reszty krajów Europy Zachodniej.Prawdziwym problemem jest asymilacja tych ludzi. To trzecie, czwarte pokolenia mieszkające w Europie się wysadzają, noszą nikaby, burki, rozmawiają między sobą po arabsku, uważają się za gangsterów i puszczają muzykę z telefonu, palą blanty i papierosy w metrze, zaczepiają przechodniów i dokonują napadów. Często chwalą się, że pochodzą z getta, dla nich siła i agresja to najważniejsze cechy prawdziwego mężczyzny, zachowują się jakby nadal mieszkali w krajach objętych wojną, gdzie jedynym rozwiązaniem jest zabić albo dać się zabić. Są źli na Europę, która według nich niszczy ich kraje (swoją drogą mają rację, kolonie nie zostały założone przez kosmitów), kobiety są bezwstydne, wręcz puszczalskie, są przekonani, że kowalem ich losu są Europejczycy, a nie oni sami.Sytuacja we Francji wydaje mi się beznadziejna. Świeżo wybrany Prezydent Macron również wydaje się być oderwany od rzeczywistości i nie dostrzega realnego problemu swojego kraju, który z roku na rok się pogłębia, ponieważ leczone są jedynie najbardziej rozgłaszane objawy (ataki terrorystyczne) tej nowej choroby XXI wieku zwanej brakiem integracji. Nie dostrzega on strachu i bezradności szarych, ubogich obywateli, którzy zmuszeni są do mieszkania w niebezpiecznych dzielnicach w blokach państwowych, przepełnionych licznymi rodzinami z Afryki, w których króluje przestępczość i agresja.Nie dostrzega również bezradności nauczycieli uczących w placówkach z takowych dzielnic, którzy załatwiają sobie L4 kilkanaście razy w roku z powodu agresywnego zachowania i nonszalancji ze strony kilkunastoletnich dzieci imigrantów. Dodatkowo ciężko inwigilować zradykalizowane meczety nie narażając się na oskarżenia o rasizm i brak wolności wyznaniowej, a osobniki wpisane na tzw. listę „S” osób potencjalnie zradykalizowanych, żyją sobie jak gdyby nigdy nic, dostając nawet przyzwolenie na posiadanie broni (sic!). Jeśli Francja nie zacznie stosować się do swojego starego przysłowia „Mieux vaut prévenir que guérir” (dosł. tłum. „Lepiej zapobiegać niż leczyć”), nie wróżę jej świetlanej przyszłości.

Najlepsze teksty naszych komentatorów sportowych:

 –  1."Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.”2. "Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen goprzeleci?”3. "Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy,pedał obok pedała.”4. "Trener Włoch rozkłada ręce. trzymając się za głowę."5. "Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzebanazwać tych dżentelmenów".6. "Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorkifilmów porno w dialogi"- Jerzy Kulej.7. "Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest tensam."8. "Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęstamgla. Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!"9. "Ta radość jest niesamowita. Ludzie się bawią, tańcząsię.."-T omaszewski10. "Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo. ale za to niegrzeszą urodą" - Andrzej Zydorowicz11. "Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwoobraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz."12. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jakdawniej."13. "Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna.Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską."14. "Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Możedlatego, że nie jest żonaty."15. "Zawodniczka nawiązała łączność z koniem."16. "Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasuna założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni."17. "Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowaknajpa."18. "Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonychspodenkach."19 "Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów."20. "Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją."21. "Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty."22. "Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jestzbliżenie."23. "Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadówpodobnych do nietoperzy.”24. "Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzienajwiększy cud od zmartwychwstania Łazarza".

Ten list podbił świat! Mężczyzna wyliczył, że... nie stać go na utrzymanie żony!

Ten list podbił świat! Mężczyzna wyliczył, że... nie stać go na utrzymanie żony! – Steven i Glory Nelms są razem od trzech lat i mają synka o imieniu Ezra. Zdecydowali, że Gloria zostanie w domu z dzieckiem, jako że z finansowego punktu widzenia miało to więcej sensu. Kiedy Steven napisał na swoim blogu o tym, że "nie stać go na żonę", tekst obiegł cały świat. Trudno się dziwić - przeczytajcie sami."Z kosztami opiekunki dla dzieci w najlepszym przypadku spłukalibyśmy jej całą wypłatę. Zdecydowaliśmy więc, że zostanie w domu tak długo, jak będzie to miało sens. Od pewnego czasu miałem w głowie tę myśl, że nie stać mnie na to, by moja żona została w domu i wychowywała dziecko.Moja żona zostaje w domu i każdego dnia opiekuje się naszym synem. Zmienia mu pieluchy, karmi go, bawi się z nim, usypia i poprawia mu nastrój, kiedy jest marudny. I jest to tylko niezbędne minimum. Tak, moja żona jest matką mojego syna, a naturalnym wynikiem bycia rodzicem jest dbanie o własne dziecko. Jest jednak wymierna wartość w dolarach dla wszystkich obowiązków związanych z byciem pełnoetatową mamą.Bazując na osobistym rozeznaniu, Steven wyliczył więc wartość usług, które codziennie wykonuje jego żona.Średnie wynagrodzenie dla pełnoetatowej opiekunki w USA - 705$ tygodniowo, czyli 36 660$ rocznieSprzątanie - od 50$ do 100$ za wizytę raz w tygodniu, czyli 5 200$ rocznieOsoba od robienia zakupów i załatwiania innych sprawunków - 65$ za godzinę cztery razy w tygodniu, czyli 12,480$ rocznieOsobisty kucharz - 240$ tygodniowo, czyli 12 480$ rocznieAsystent ds. finansów (planowanie budżetu, płacenie rachunków itp.): - 15$ za godzinę pięć razy w tygodniu, czyli 3,900$ rocznieProfesjonalne interakcje (kolacje firmowe itp.) - 75$ za godzinę, cztery godziny na kolację trzy razy w roku - 900$Pranie - 25$ tygodniowo, czyli 1 300$ rocznieTo roczny wydatek w wysokości 73,960$. Patrząc obiektywnie na prawie obraźliwe dla niektórych średnie wynagrodzenie za wymienione usługi, można dojść do wniosku, że nie stać mnie na żonę.Prawdę mówiąc, wstyd mi za każdy raz, kiedy przeze mnie poczuła się winna lub zepsułem jej nastrój, kiedy chciała sobie coś kupić. Wstyd mi, że kiedykolwiek mogła poczuć, że nie ma takich samych praw do naszej wypłaty jak ja.Kocha mnie, kocha naszego syna i kocha naszą rodzinę, dlatego oczywiście nie robi tego dla wypłaty czy nawet uznania. Nikogo jednak nie powinno boleć, że wartość wykonywanej przez nią codziennie pracy dwukrotnie przekracza moje zarobki. W ten bardzo dziwny sposób staram się powiedzieć jak bardzo cenię swoją żonę jako matkę mojego dziecka i osobę, która bez względu na wszystko jest przy mnie. Jesteś cenniejsza niż klejnoty. I nie stać mnie na ciebie."

Maturzyści mają dzisiaj egzamin z języka angielskiego. Tymczasem angliści sprawdzili tekst anglojęzycznego oświadczenia, które wyszło z MSZ Liczba poprawek poraża, MSZ popełnia w oficjalnym piśmie błędy gramatyczne, tłumaczy dosłownie polskie sformułowania, wprowadza polski szyk zdania w anglojęzycznym tekście i ewidentnie tłumaczy z użyciem Google Translatora

Liczba poprawek poraża, MSZ popełnia w oficjalnym piśmie błędy gramatyczne, tłumaczy dosłownie polskie sformułowania, wprowadza polskiszyk zdania w anglojęzycznym tekście i ewidentnie tłumaczy z użyciem Google Translatora – Szef MSZ Witold Waszczykowski uważa jednak, że w tekście nie ma błędów ani merytorycznych, ani językowych i został w nim zastosowany "inny żargon językowy" MFA statement in connection with Emmanuel Macron’s declarationWe are following with interest the election campaign in France on account of the country’s significance for the future of the EU. In this context, we regret to note that once again during the presidential campaign in France, an allied country that like Poland is a member of NATO and the European Union, a candidate for the highest office in the state has used unacceptable comparisons and mental shortcuts that mislead the public opinion.The government of the Republic of Poland is not an ally of Ms. Marine Le Pen. Indicating an alleged alliance between Madame Le Pen and the chairman of Law and Justice (PiS) is a manipulation, and counting Jarosław Kaczyński among the group of "Le Pen’s friends who are violating many freedoms” is wrong and inappropriate. Values and rules of free democracy are observed in Poland. The fundamental values that have been present in the Polish political culture and tradition for hundreds of years include respect and tolerance for people who have different political views or a different faith. We would also like to recall that anyone who is familiar with the history and the domestic political scene in Poland has no right to accuse Poles of sympathies for imperial Russia.We expect that the future president of France – regardless of which candidate wins the election – will do an in-depth analysis and clarify any possible doubts in bilateral contacts before making judgements about other states’ policies. MFA Press Office

Wiele lat temu, pewien francuski dziennikarz spłodził znany nam tekst, który zaczynał się od „Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu”. Lata mijają, ale absurdy pozostają

Wiele lat temu, pewien francuski dziennikarz spłodził znany nam tekst, który zaczynał się od „Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu”. Lata mijają, ale absurdy pozostają – Bo dziś żyję w kraju, w którym gdy dochodzi do zamachu stanu, to prezydent jest na nartach, premier w telewizji, a lider opozycji na zabawie sylwestrowej w Portugalii.A jedynym rażącym naruszeniem prawa nie jest sam pucz, a film „Pucz” wyświetlony przez Telewizję Publiczną, którego autorzy nie poszanowali praw autorskich konkurencyjnych stacji.Nim dochodzi do puczu, moje państwo uznaje, że jest ruiną. Zaraz potem tworzy największy program społeczny w historii III RP, skraca wiek emerytalny i obiecuje rozdać pieniądze frankowiczom.Więc opozycja uznaje, że teraz państwo już naprawdę stanie się ruiną. Dlatego proponuje, żeby pieniędzy rozdać jeszcze więcej.Ale to nic. Jestem obywatelem państwa, które odzyskuje i traci niepodległość regularnie co kilka lat. Znany satyryk chwilowo nie apeluje do Stwórcy, by łaskawie zwrócił nam wolność, ale zacznie, jeśli PiS przegra wybory.Lider obywatelskiej opozycji wyprowadza z organizacji pieniądze. Co miesiąc wypisuje sam sobie faktury, a nie umowy, żeby nie płacić alimentów. Ujawnienie tego faktu uznaje za spisek mediów, PiS-u i służb specjalnych.Partia, która rządzi moim krajem, chce uwolnić Polskę od komunistów. Dlatego komunistycznego sędziego czyni wiceministrem sprawiedliwości, a komunistycznego prokuratora – architektem nowego porządku prawnego.W moim kraju dopiero po 188 latach wychodzi na jaw, że Adam Mickiewicz napisał powieść o Stanisławie Piotrowiczu.Żyję w kraju, w którym w grudniu 2015 roku Trybunał Konstytucyjny ma rodowód komunistyczny, a już w grudniu 2016 – solidarnościowy.Na półkach księgarni w moim kraju leży książka „Resortowe dzieci” – jej autorka wypomina politykom i innym dziennikarzom komunistycznych pradziadków, dziadków i rodziców. Starcza jej, że należeli do PZPR.Matka tej autorki także należała do PZPR.W moim kraju, w trakcie wywiadów dziennikarz zawsze czyta politykowi program jego własnej partii, udając, że to program partii konkurencyjnej. A polityk zawsze daje się na to nabrać. Niczego nie świadomy, ostro krytykuje własne postulaty i zawsze wychodzi na głupka.Za to najważniejsza osoba w moim kraju co miesiąc twierdzi, że zbliża się do prawdy. To nie przeszkadza jej sądzić, że do samolotu, który rozbił się w Rosji, wsadzono bombę termobaryczną na polecenie premiera Rzeczpospolitej.Równocześnie moje państwo ogłasza całemu światu, że  naszego prezydenta zabiło obce mocarstwo. Ten fakt zostaje przemilczany i przez cały świat, i przez to obce mocarstwo.Mój kraj też szybko przechodzi nad tym do porządku dziennego. Nie wypowiada nikomu wojny i nadal zbliża się do prawdy.Minister edukacji mojego kraju twierdzi, że pasażerowie tego samolotu polegli. Przyznaje jednak, że znaczenie słów wywodzi nie ze słownika, lecz z życiowego doświadczenia. To pozwala jej myśleć, że „polec” i „zginąć” oznacza dokładnie to samo.Mój prezydent bierze te wszystkie absurdy do kupy i uważa, że po wojnie Polskę znów trzeba odbudować ze zgliszcz. I prawdę mówiąc, skoro przeszedł taki absurd, to przejdzie też każdy inny. Jak my to robimy…?

Pewna Amerykanka kupiła w znanej sieci sklepów torebkę. Nieoczekiwanie wewnątrz znalazła odręcznie pisany list w języku chińskim. Kiedy go przetłumaczyła, doznała szoku

Pewna Amerykanka kupiła w znanej sieci sklepów torebkę. Nieoczekiwanie wewnątrz znalazła odręcznie pisany list w języku chińskim. Kiedy go przetłumaczyła, doznała szoku – Kobieta twierdzi, że to bez wątpienia wołanie o pomoc. Tekst przetłumaczyła dla pewności trzy razy. Autor listu twierdzi, że jest siłą przetrzymywany w fabryce, w której zmuszany jest do pracy 14 godzin dziennie, z niewielką racją żywnościową i brakiem jakiejkolwiek opieki medycznej - informuje "Daily Mail"

Jaki tekst rzucany przez ludzi wkurza cię najmocniej na świecie?

Jaki tekst rzucany przez ludziwkurza cię najmocniej na świecie? –
archiwum

Tekst piosenki sprzed 30 lat, ciągle aktualny, zmieniają się tylko sąsiedzi Izraela...

Tekst piosenki sprzed 30 lat, ciągle aktualny, zmieniają się tylko sąsiedzi Izraela... – Bejrut, Trypoli, Sydon, Tyr się palą Kule, napalm, masakra, bomby wybuchają Gwiazda Dawida i krzyże na sztandarach Al Fatah i półksiężyc, a Liban na kolanachZabito 5000, trudno sprawcę znaleźć Zabito prezydenta, morderca jest nieznany Czołgi rożnej produkcji złote plaże zorały Liban płonie w ogniu, lecz krwi ciągle za małoGdzie stały dumne banki, dziś w bólu i zamęcie Przebiega linia frontu, Bejrut jest miastem śmierci Wyrok śmierci na Liban zaocznie gdzieś wydano Libański cedr usycha, lecz krwi ciągle za mało

Kiedy wyszukasz tekst ulubionej piosenki i zdajesz sobie sprawę, że przez lata źle ją śpiewałeś

Kiedy wyszukasz tekst ulubionej piosenki i zdajesz sobie sprawę, że przez lata źle ją śpiewałeś –
archiwum

"Ten tekst powstał tylko w jednym celu, aby wystraszyć ludzi bojących się Arabów"

"Ten tekst powstał tylko w jednym celu, aby wystraszyć ludzi bojących się Arabów" –
archiwum

Tekst dla wszystkich kretynów próbujących na siłe wybielać niemców

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Tekst dla wszystkich kretynów próbujących na siłe wybielać niemców –
archiwum

Wiarygodność niemieckich mediów.

Wiarygodność niemieckich mediów. – 16 lutego 2017 r. W Krakowie rusza proces przeciwko Onet.pl. Pozew z inicjatywy Reduty Dobrego Imienia złożył Krystian Brodacki. Sprawa dotyczy zdjęcia opublikowanego 15 marca 2016 r. na portalu onet.pl. przedstawiającego kobiety prowadzone na egzekucję w Palmirach, w tym matkę Pana Krystiana. Ilustrowało ono tekst o romansach Polek z Niemcami i prostytucji podczas okupacji.

Brawa dla pana Rafała z Poznania!

Brawa dla pana Rafała z Poznania! – Dzięki niemu zaginiony 80-latek szczęśliwie wrócił do domu Motorniczy Rafał odnalazł zagubionego staruszka.Wieczorem do naszej Centrali Nadzoru Ruchu, zgłosiła się policja, z prośbą o pomoc w poszukiwaniu chorego 80- letniego mężczyzny. Nasz pracownik, po kilku minutach wysłał tekst z informacją z rysopisem do wszystkich pojazdów. Tego wieczora, motorniczy Rafał jeździł na linii nr 18. Przyjął komunikat i kontynuował swoja pracę. Gdy jechał w kierunku Franowa, na przystanku Kórnicka zauważył opartego o barierki mężczyznę, z siatką suchych bułek i wodą. Mężczyzna wsiadł do wspomnianej 18. Rafał podszedł do niego i zapytał dokąd jedzie. Pasażer odparł, że do swojej babci. Kolega widząc zagubienie starszego pana, poprosił go o dokumenty. Okazało się wtedy, że jest to poszukiwany mężczyzna. Motorniczy poinformował służby, że staruszek szczęśliwie się odnalazł. Z pętli Franowo odebrała pana policja.Naszemu koledze gratulujemy czujności i dziękujemy za okazane serce.