Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem spłukany. Trzeba sprzedać auta i chałupę. Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma! Spakowała swoje rzeczy i się wyniosła

Dzwonię do żony, mówię, że wszystko stracone, biznes padł i jestem spłukany. Trzeba sprzedać auta i chałupę. Przyjeżdżam do domu, a jej już nie ma! Spakowała swoje rzeczy i się wyniosła – I dobrze. Po co mi baba bez poczucia humoru?

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…