Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szacun

Szacun – Jak byłem dzieckiem (8/10lat około nie pamiętam dokładnie, może byłem młodszy), w domu bywało dramatycznie. Piętro niżej mieszkał kolega Marcin. Był ode mnie sporo starszy. Dla mnie był jak dorosły:-) Marcin czasami brał mnie na działkę latem kiedy były wakacje, gdzie nocowaliśmy w altance. Nauczył mnie grać w szachy, pletliśmy hamak ze sznurka, słuchaliśmy dziwnych fal w radiu na baterie R20. Nauczył mnie wiele rzeczy choć w sumie nie wiem dlaczego bo przecież miał już swój świat i kolegów w swoim wieku. Rano na pobudkę zjadaliśmy garść wiśni i obmywaliśmy twarz lodowatą wodą. To właśnie Marcin dał mi odrobinę normalności w tych zwariowanych momentach mojego życia. Dał mi wspomnienia. Zawsze kiedy wątpię w ludzi, przypominam sobie jego postawę.  Nie mam z nim kontaktu i nie wiem gdzie jest i co robi. Mam nadzieję, że życie i los mu sprzyja. Bezinteresownie i bardzo odpowiedzialnie mimo że mógł mieć wtedy może 16 lat, uczynił mój świat lepszym. Dziękuję Marcin

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…