Jaka jest najgorsza rzecz, która przytrafiła ci się na wakacjach? Spotkanie ze skorpionem, śmierć bliskiej osoby i inne wspomnienia (11 obrazków)

Piątek 18 czerwca 2004, dzień przed naszą 5. rocznicą ślubu. Byliśmy w Disney World z teściami przez cały tydzień. Moja żona była wtedy w 7 tygodniu ciąży. Ostatniego dnia pobytu zaczęło się plamienie i skurcze. Poroniła w pokoju hotelowym. Bardzo ciężko to przeszliśmy.
Rok później, urodził nam się syn. Ciąża przebiegała podręcznikowo a dziś nasz siedemnastolatek zaczyna ostatnią klasę szkoły średniej

Wymarzone wakacje w St. Martin. Pijemy z mężem drinki w barze. Nagle czujemy się coraz gorzej i tracimy kontakt z rzeczywistością. Mój mąż znika, poszedł sam do hotelu, ja nie wiem co się ze mną dzieje. Nagle jakiś facet zaczyna się do mnie dobierać. Był to koleś, który wrzucił nam coś do drinków.
Miałam naprawdę wielkie szczęście, że jakaś para siedząca w barze zauważyła co się dzieje i zainterweniowała. Pogonili tamtego typa a mnie odprowadzili do hotelu. Będę im dozgonnie wdzięczna

Kiedy miałem 9 lat, na wakacjach w Meksyku użądlił mnie skorpion. Poprawiałem poduszki na kanapie i poczułem ból. Kilka minut później zacząłem mieć problem z oddychaniem.
Oczywiście, mieszkaliśmy na odludziu. Ktoś z obsługi hotelowej zawiózł mnie do najbliższego miasta (30 minut drogi). Lecznica była zamknięta, ja już byłem nieprzytomny i ledwo co żyłem. Ktoś powiedział gdzie mieszka doktor, obudzono go a on natychmiast podłączył mnie do kroplówki. Po paru dniach czułem się już lepiej, ale ten cholerny skorpion zepsuł nam wszystkim wypoczynek

Mój młodszy brat o mało co nie został porwany na wakacjach w Gatlinburgu w stanie Tennessee w 2010 roku. Miałam około 13 lat a mój brat miał wtedy 10 lat. Byliśmy na wakacjach z naszymi dziadkami i szliśmy ulicą parę metrów za nimi. Nagle podszedł do nas jakiś facet i zaczął ciągnąć za sobą mojego brata. Ja wrzasnęłam wołając dziadka, który się odwrócił i ruszył w naszą stronę. Facet nie odpuszczał do momentu, aż dziadek podbiegł i wyrwał wnuka z rąk tego typa

Moja pierwsza podróż służbowa. Nowa praca. Nie znam nikogo.
Oczywiście musiałam w tym momencie złapać paskudną grypę.
Na szczęście jakaś dobra dusza przyniosła mi krakersy i coś do picia

Na nartach w Alpach Francuskich około 10 lat temu. Dzień pierwszy: brat złamał rękę. Dzień 2: siostra złamała kość ogonową. Dzień trzeci: mama ją rehabilitowała. Dzień 4: tata rozwalił sobie kolano. Dzień 5: chłopak siostry złamał kciuk i nadgarstek. Dzień 6: dziewczyna brata złamała nogę.
Następnego dnia pojechaliśmy do domu.
Uwaga dodatkowa: wszystkie powyższe osoby doskonale jeździły na nartach.
Ja: wypiłem za dużo pierwszego wieczoru, następnego dnia odpocząłem i zregenerowałem się po podróży, a resztę czasu jeździłem na nartach. Świetnie się bawiłem

2022. Zatrucie pokarmowe w Oaxaca w Meksyku. Ja i mąż zwracaliśmy wszystko co zjedliśmy. Nie mogliśmy utrzymać w sobie nawet wody.
W środku nocy obudził mnie brzęk szkła. Patrzę, a mój mąż leży w łazience (wleciał tam przez szklane drzwi) zakrwawiony i zarzygany.
Dzwonię na recepcję, doktor pojawia się po 10 minutach. Przytomny chłopak z recepcji ocalił nam życie
Komentarze
Pokaż komentarze