Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
Opowiem wam anegdotę jaka przytrafiła mi się ostatnio w pracy. – Pracuje jako sprzątacz w biurowcu . Zawsze trzeba posprzątać dział, gdzie obsługujemy klientów, godzinę przed otwarciem. Była godzina ósma, biuro jest czynne od 9 więc nie spieszyłem się z odkurzaniem. Krzątając się po biurze zauważyłem starszego pana około 80 lat, kulturalny i miły. Dziadek myślał, że biuro jest czynne od 8. Wytłumaczyłem mu, że jeszcze godzina do otwarcia i sobie odszedłem. Starszy pan dalej stał, zrobiło mi się go szkoda i  wpuściłem go na obsługę klienta by sobie usiadł wygodnie na fotelu. Szacunek do starszych przede wszystkim. Było przed 9 musiałem odkurzyć dział, podszedłem do starszego pana i przeprosiłem, że może być trochę głośno i trochę mu pobrzęczę, bo będę odkurzał. W tej chwili starszy pan poprawił mi humor do końca dnia i z subtelnością i eleganckim stylem odpowiedział: " Synek, do brzęczenia nad uchem to jestem przyzwyczajony - od 60 lat jestem żonaty".
Źródło: Internet

Komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte. Jeśli chcesz je widzieć cały czas, zaloguj się,

Pokaż komentarze
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…
 
Color format