Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 201 takich demotywatorów

Albo zamówienie było nieprecyzyjne, albo artysta miewa ciekawe wizje

 –

Sytuacja niczym z filmu Barei: Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu własnego sumienia właściciela sklepu

Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu własnego sumienia właściciela sklepu – - Zamówiliśmy wagę medyczną w sklepie internetowym i otrzymaliśmy odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane - opowiada Marta van der Toolen, prezes zarządu FertiMedica Centrum Płodności. Koleżanka zadzwoniła, by dowiedzieć się, co stoi na przeszkodzie w realizacji zamówienia. To, co usłyszała wprawiło ją w osłupienie.Właściciel sklepu oznajmił pracownikowi kliniki leczenia niepłodności, że nie może sprzedać towaru, bo zapoznał się z profilem działalności kliniki i dokonanie transakcji nie jest zgodne z jego… sumieniem."- Początkowo rzeczywiście odmówiłem powołując się na własne sumienie, bo jak wiadomo, my, chrześcijanie, uważamy, że dziecko powinno poczynać się tylko w naturalnych warunkach - wyjaśnia właściciel internetowego sklepu z wagami z siedzibą w Warszawie. - Sprzedaż wagi dla kliniki in vitro wydała mi się niezgodna z moim sumieniem. Jednak po przeanalizowaniu swoich możliwości prawnych, które nie pozwalają mi na niezgodzenie się na sprzedaż oddzwoniłem do kliniki z propozycją sprzedaży. Nie chroni mnie niestety żadna klauzula prawna, jak na przykład lekarzy."Jednak okazało się, że klinika już wagę kupiła w innym sklepie

Gdy inżynier-matematyk dostanie jedzenie

Gdy inżynier-matematyk dostanie jedzenie –  Anonimowy Jedzenie DostawaZamówiona pizza 30cm w rzeczywistości miała 27-27,5cm. Zwykle nie mierze ich linijką ale teraz było gołym okiem widać, że coś nie gra. 2 cm - tyle mi właśnie brakowało, żeby najeść się w pełni i być szczęśliwym człowiekiem.

Do internetowego zamówienia dorzucono im „gratis” – 30 kilogramów marihuany!

Do internetowego zamówienia dorzucono im „gratis” – 30 kilogramów marihuany! – Para, której przydarzyła się ta historia, zamówiła przez internet zestaw plastikowych skrzynek, które miały pomóc im w uporządkowaniu garażu. Ku ich ogromnemu zaskoczeniu, pojemniki dotarły do nich pełne. Znaleźli w nich niebotyczne ilości marihuany!„Przesyłka była ekstremalnie ciężka, znacznie cięższa niż spodziewałam się po tego typu dostawie”, przyznaje prosząca o zachowanie anonimowości kobieta, która jako pierwsza odebrała kłopotliwą przesyłkę.Dostarczone z magazynu Amazonu pudełka były wypełnione po brzegi marihuaną. Od razu po rozerwaniu opakowującej przesyłkę folii, zszokowanych klientów sklepu uderzył w nozdrza charakterystyczny, trudny do pomylenia zapach.„Gdy już zgłosiliśmy sprawę na policję, przez chwilę nie dowierzałam w to, co się dzieje”, mówi kobieta.„Bardzo martwiliśmy się, że ktoś włamie się nam do domu. Nie mogłam spać przez kilka dni”, wyznaje.W rezultacie para otrzymała zadośćuczynienie w postaci bonu o wartości $150 oraz mało szczerych przeprosin.Nie dziwię się, że ten kłopotliwy „gratis” naraził ich na ogromny stres
archiwum

Właśnie zamówiłem na Amazonie jajko i kurę

Właśnie zamówiłem na Amazoniejajko i kurę – Będę was informował

Tylko ktoś, kto przeżył ten zgiełk, potrafi w poetycki sposób opisać w zamówieniu prośbę o odrobinę wytchnienia

Tylko ktoś, kto przeżył ten zgiełk, potrafi w poetycki sposób opisać w zamówieniu prośbę o odrobinę wytchnienia –  OnlineDostawa jaknajszybciejCzas dostawy: 00:501 BurgeryGit Burgersos ostry z zielonympieprzembekon26,00 zł7.00 zł33,00 złKoszt dostawyRazemKomentarzePoproszę aby burger był bezpomidora i czerwonej cebuliKlatka F, kod do bramki 0790715Jak już dostawca będzie podblokiem, prositabym, żeby niedzwonił domofonem tylko wpisałkod, bo po stoczonym boju ledwozasnęło mi dziecko, a jak sięobudzi to jego krzyk otworzybramy piekiet i nikt z nas niebędzie szczęśliwy. Jak dostawcabędzie już pod mieszkaniem niechteż zapuka zamiast używaćdzwonka. Z góry ślicznie dziękuję iżyczę miłego wieczoru :)

To był ostatni raz, kiedy eksperymentowałem z zamówieniem

To był ostatni raz, kiedyeksperymentowałem z zamówieniem –

Kobieta widząc jak kasjer traktuje niepełnosprawnego klienta, musiała się tym podzielić z internautami

Kobieta widząc jak kasjer traktuje niepełnosprawnego klienta, musiała się tym podzielić z internautami – Destiny Carreno pochodząca z Chicago w stanie Illinois, wybrała się do lokalnego McDonalda. Właśnie tam była świadkiem czegoś niezwykłego.Kobieta stała sobie w kolejce i czekała na zamówienie, gdy nagle zobaczyła starszego mężczyznę, który prawdopodobnie miał jakąś formę niepełnosprawności. To, w jaki sposób potraktował go kasjer, urzekło ją do tego stopnia, że musiała napisać o tym na Facebooku.„To, co zobaczyłam dzisiaj, poruszyło mnie do łez! Współczucie NIE wyszło jeszcze z mody. Dzisiaj zrobiłam szybki przystanek w McDonaldzie po pracy. Kiedy czekałam sobie w kolejce, starszy niepełnosprawny mężczyzna zwrócił się do kasjera przede mną. Z tego, co widziałam, dżentelmen mógł mieć Tetraplegię – na to samo chorował mój wujek.Staruszek grzecznie próbował zapytać o coś kasjera i wykonał kilka prób, zanim ktokolwiek z nas zrozumiał, że mówił: „Pomóż mi, proszę”. Nikt z nas nie wiedział, jakiej pomocy potrzebuje, a kasjer zaproponował mu kilka rzeczy, zanim uznał, że dżentelmen potrzebuje pomocy w krojeniu i zjedzeniu posiłku. Szczerze mówiąc, pomyślałam, że sprzedawca mu nie pomoże, zwłaszcza w godzinach szczytu w centrum Chicago, ale ku mojemu zdziwieniu, zamknął swoją kasę i zniknął z pola widzenia…Jednak nie uciekł od udzielenia pomocy, ale poszedł umyć ręce i założyć rękawiczki. Po czym wyszedł z kuchni, usiadł i zaczął przygotowywać posiłek dla mężczyzny a także pomagać mu jeść. W tym momencie łzy zaczęły gromadzić się w moich oczach. Nie mogłam ukryć emocji w zatłoczonej restauracji. Ten pracownik wyszedł daleko poza swoje obowiązki, aby pomóc temu mężczyźnie. To była najmilsza rzecz, jaką kiedykolwiek widziałam.”Wielu ludzi skomentowało historię Destiny na Facebooku. Wszyscy byli bardzo poruszeni.„Tak dobrze widzieć i przeczytać o tak młodym człowieku, który ma naprawdę dobre serce i życzliwość” – napisał jeden z internautów.„Ten pracownik jest bohaterem” – napisała inna osoba.„Rodzice tego młodego człowieka, wykonali naprawdę kawał dobrej roboty, wychowując go.”

Sama zamówiła sobie zakupy używając rozpoznającego głos urządzenia

Sama zamówiła sobie zakupy używając rozpoznającego głos urządzenia – Rodzina zwierzaka była w szoku, kiedy udało mu się samemu zamówić zakupy z Amazonu warte 10 funtów. Właścicielka mówi, że bezczelna papuga naśladuje jej głos i musiało jej się udać włączyć Alexę, popularne urządzenie pomagające w życiu wielu Amerykanom w dzisiejszych czasach.„Nie mogłam uwierzyć kiedy dowiedziałam się, że papuga użyła Alexy, aby zamówić zakupy, żadne z nas nie wiedziało nawet jak to zrobić!”. Okazało się, że zamówione zostały złote pudełka na prezenty. Właścicielka skontaktowała się z obsługą Amazonu i okazało się, że aby potwierdzić zakupy przez Alexę wystarczy tylko powiedzieć „tak”, ale można opcję werbalnej obsługi zakupów online w urządzeniu wyłączyć.Na szczęście złożone przez papugę zamówienie podlega darmowemu zwrotowi...Sądząc po ilości nowych ciuchów mojej żony wnioskuję, że też ma chyba gdzieś schowaną taką papugę...
archiwum

Model "Zimny Lech" za 2989 zł, wykonany na zamówienie:

 –

Kelnerka zapłaciła rachunek za zmęczonych strażaków. Niespodziewanie gest zwrócił się wielokrotnie…

Kelnerka zapłaciła rachunek za zmęczonych strażaków. Niespodziewanie gest zwrócił się wielokrotnie… – 24-letnia Liz pracuje jako kelnerka w jednej z restauracji w mieście Delran (USA). Niedawno obsługiwała dwóch bardzo zmęczonych po wezwaniu strażaków, którzy poprosili ją o „największy kubek kawy, jaki macie”Strażacy Tim Young i Paul Hullings zaledwie kilka chwil wcześniej brali udział w gaszeniu płonącego magazynu w okolicach DelranGdy Liz zdała sobie z tego sprawę, postanowiła zapłacić za ich zamówienie. Zamiast paragonu zaniosła im sporządzony przez siebie liścik, w którym podziękowała za ich służbę"Wasze śniadanie jest dzisiaj na mój rachunek – dziękuję za wszystko, co robicie: za pomoc innym i wchodzenie do miejsc, skąd wszyscy inni uciekają. Niezależnie od pełnionej przez was funkcji, jesteście dzielni, odważni i silni… Dziękuję za odwagę i bycie twardzielami każdego dnia! Napędzani ogniem i odwagą – jesteście prawdziwym wzorem do naśladowania. Odpocznijcie trochę" –  napisała 24-latka. Ciepłe słowa dziewczyny tak bardzo poruszyły Tima, jednego ze strażaków, że opisał całą historię na swoim Facebooku, zachęcając wszystkich do odwiedzin restauracji, w której pracuje Liz.To jednak nie koniec tej historii…Strażacy dowiedzieli się, że ojciec  Liz jest sparaliżowany i od dłuższego czasu zbiera pieniądze na samochód, który byłby przystosowany do transportu niepełnosprawnych poruszających się na wózku inwalidzkimAby zebrać odpowiednią kwotę, rodzina 24-latki założyła zbiórkę pieniędzy na stronie crowdfundingowej GoFundMe, licząc na to, że pewnego dnia będą mogli w końcu wspólnie podróżowaćStrażacy postanowili nagłośnić całą sprawę, promując ją w mediach społecznościowych. Odzew internautów był natychmiastowyCelem zbiórki była kwota 17 tysięcy dolarów, jednak z pomocą strażaków, udało się zebrać ponad 70 tysięcy!!!Liz i jej ojciec byli przeszczęśliwi, a ona sama napisała…"Jedyne co zrobiłam, to zapłaciłam za ich śniadanie i nie liczyłam nawet, że wywiąże się z tego coś więcej niż ich uśmiech"

Nietypowe zamówienie w McDrive

Nietypowe zamówienie w McDrive –
Źródło: Włącz głos
archiwum

Na specjalnie zamówienie zostały zaprojektowane korki dla Bakarego Sako, który chciał wizerunek swojej ulubionej kreskówki z dzieciństwa

Na specjalnie zamówienie zostały zaprojektowane korki dla Bakarego Sako, który chciał wizerunek swojej ulubionej kreskówki z dzieciństwa – Nie przyniosły one jednak zawodnikowi szczęścia. Jego klub przegrał u siebie z Southampton 0:1, a Malijczyk przebywał na boisku tylko 13 minut

Kupowanie ubrań w internecie, oczekiwania vs rzeczywistość (16 obrazków)

archiwum – powód

Szok! Kobieta z Polski sprzedaje w internecie amulety z płodami!

Szok! Kobieta z Polski sprzedaje w internecie amulety z płodami! – "Prowadzę firmę, w której wykonuję amulety na zamówienie. Tak wiem, że grupa o ziołach, ale wielu z was może się przydać taka pamiątka po nienarodzonym dziecku. Polecam płodzik w amulecie. Może być w wersji wisiorek albo breloczek. Wasz szkrab zawsze z wami na pamiątkę"  - pisze w ogłoszeniu. Za bezczeszczenie płodów grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności

W końcu ktoś skumał jak sprzedawać więcej kobietom:

 –  Zapamiętaj koszykOpróżnij koszykWartość zamówienia: 581,73 złKoszt przesyłki: gratis!Do zapłaty: 581,73 zł bruttoZamówienie będzie gotowe do wysłaniaw poniedziałekPRZEJDŹ DALEJWystaw dodatkowy paragon ,dla męża"pomniejszony o 50% wartości całego zamówieniaPARAGON „DLA MĘŻA"
archiwum

Nie kupujcie urządzeń na WISHU

Nie kupujcie urządzeń na WISHU – Zamówiłem sobie z Wisha kartę pamięci z nowymi mapami do mojego radia samochodowego radio warte jakieś 700€. Po włożeniu tej karty radio zaczęło się wyłączać i włączać, po włączeniu nawigacji radio mówiło że nie ma kart pamięci. Po wyjęciu jej radio się zepsuło. Serwisant powiedział mi że na zamówienie karcie był wirus i radio jest do wyrzucenia. NIE KUPUJCIE URZĄDZEŃ NA WISH!!!
Źródło: Moj telefon

Kochane Google troszczy się o ciebie non stop

 –  - Halo, czy to pizzeria Giuseppe?- Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.- Źle się dodzwoniłem?- Nie, proszę pana, Google kupiło tę pizzerię.- OK. To chciałbym złożyć zamówienie.- Dobrze, czy zamawia pan to co zwykle?- To co zwykle? A pan mnie zna?- Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razyzamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją pepperoni i szynki.- OK! Taką zamawiam!- Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast seraricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?- Co? Nie, ja nie lubię warzyw!- Ale ma pan podwyższony cholesterol.- Skąd o tym wiecie?!- Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badańz ostatnich 7 lat.

Ronaldo z synem. Na ręku ma zegarek za kilkaset tysięcy dolarów, syn kosztował ponoć 20 milionów dolarów, które zapłacił surogatce

Ronaldo z synem. Na ręku ma zegarek za kilkaset tysięcy dolarów, syn kosztował ponoć 20 milionów dolarów, które zapłacił surogatce – Ostatnio sensacje wzbudziło nowe zamówienie - Ronaldo zapłacił 12 milionów innej surogatce, która kilka dni temu urodziła bliźniaki. Istna promocja "kup jedną sztukę, drugą dostaniesz gratis".Ronaldo nie jest jedynym sportowcem, który skorzystał z usług surogatek. Na podobny zabieg zdecydował się nie tak sławny i nie tak bogaty piłkarz z USA – Robbie Rogers. Oprócz bogactwa jest jeszcze jedna rzecz, która różni go od Portugalczyka. Amerykanin otwarcie przyznaje, że jest gejem...

Kiedy nazamawiałeś dupereli na aliexpress

Kiedy nazamawiałeś duperelina aliexpress – I czekasz - czekasz - czekasz - czekasz