W Korei Południowej powstały ponad 500 "stref wolnych od dzieci", które zyskują na popularności, co związane jest z irytacją klientów spowodowaną zachowaniem dzieci w miejscach publicznych, takich jak kawiarnie czy restauracje.
Trend ten rozpoczął się po incydencie w jednej z restauracji, gdzie gość przypadkowo poparzył dziecko gorącym bulionem, a sąd w Pusan nakazał odszkodowanie. To wywołało dyskusję o odpowiedzialności właścicieli takich miejsc.
Min-ah Lee, socjolog z Uniwersytetu Chung-Ang, postrzega trend "stref bez dzieci" jako rosnące wykluczenie społeczne. Z drugiej strony, badania z maja 2023 pokazują, że 61,9% Koreańczyków akceptuje te strefy.
W obliczu zjawiska powstały także "strefy OK dla dzieci" w Seulu, które nie wzbudziły jednak dużego zainteresowania ze względu na niskie zyski generowane przez młodszych klientów.
Problem "stref wolnych od dzieci" wpisuje się w szerszy kontekst wykluczeń, obejmujący inne grupy społeczne, takie jak młodzież czy seniorzy, z uwagi na ich zachowanie w miejscach publicznych.
Powód:
Niskie wskaźniki urodzeń i obciążenie odpowiedzialnością przez właścicieli miejsc publicznych za bezpieczeństwo dzieci.
Komentarze
Pokaż komentarze