Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
Wilfredo Leon o rodzicachi wyjeździe z Kuby – "Zabrałem rodziców do marketu na dział z jedzeniem. Znowu cisza. Mama zobaczyła w lodówkach rzeczy, o których istnieniu nie miała pojęcia. Potrzebowała chwili, żeby to przetrawić i zrozumieć. W końcu zakryła twarz rękoma. - To jest niesamowite - rozpłakała się.Musiałem jej też tłumaczyć, że ryż w pudełku jest już przygotowany do jedzenia. Wyliczone sto gram w torebce do zagotowania w piętnaście minut. Wystarczy wyjąć, wsadzić do garnka i chwilę odczekać. - To niemożliwe, ryż trzeba oczyścić, przesiać! - upierała się, bo tak zawsze robiła na Kubie"
Źródło: sportowefakty.wp.pl

Komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte. Jeśli chcesz je widzieć cały czas, zaloguj się,

Pokaż komentarze
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…
 
Color format