HMNZS Manawanui, specjalistyczny statek nurkowy i do obrazowania oceanów, należący do Royal New Zealand Navy, został utracony u wybrzeży Samoa, co jest pierwszym tego rodzaju incydentem od czasów II wojny światowej.
Statek osiadł na mieliźnie około jednej mili morskiej od wyspy Upolu w nocy z soboty (lokalny czas), podczas prowadzenia badań rafy, a następnie stanął w ogniu wcześniej niż zatonął.
Wszyscy z 75 osób na pokładzie, w tym siedmiu naukowców i czterech zagranicznych wojskowych, zostali ewakuowani i uratowani na tratwach ratunkowych w niedzielę rano.
Przyczyna wypadku nie jest znana i zostanie zbadana, a wojsko podkreśla trudne warunki panujące podczas akcji ratunkowej, takie jak silne wiatry i prądy morskie pchające tratwy ku rafom.
Minister obrony Judith Collins opisała zdarzenie jako "bardzo smutny dzień dla Marynarki Wojennej", podkreślając jednak profesjonalizm i odwagę załogi.
Następne kroki obejmują próbę wydobycia wraku i minimalizację wpływu na środowisko.
Komentarze
Pokaż komentarze