Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Piekielnymops

32 / 40
Piekielnymops

[demot] @elefun Zgadza się. Nie rozumiem tej części rowerzystów którzy narzekają że ścieżka rowerowa jest z kostki i jest im niewygodnie jechać i pchają się na drogę... Podążając tym tokiem myślenia jak jadę samochodem i są dziury to mogę sobie wjechać na chodnik.

10 / 12
Piekielnymops

[demot] Ten demot to raczej jest dowodem użalania się nad sobą, Widząc takie "demoty" zawsze mi się kojarzy "robol" który twierdzi że wszyscy co zarabiają więcej to 'złodzieje' a rzeczywistości nie miał ambicji w szkole i życiu zawodowym by polepszyć swój stan finansowy. Sam pracowałem ponad 12lat na budowie a teraz mam czystą pracę za biurka.

10 / 10
Piekielnymops

[demot] Osobiście bardziej rozumiem tą akcję ratunkową i poświęcenie środków finansowych. Niż akcje ratunkowe totalnych ignorantów którzy mimo zakazów, nie przygotowani wychodzą w góry i nie dość że narażają życie swoje to i ratowników którzy ruszają im na ratunek. Nie ponoszą żadnych finansowych konsekwencji za swoją ignorancje.

3 / 5
Piekielnymops

[demot] Oj tak... Parkowanie gdzie popadnie, zawracanie na skrzyżowaniach gdzie jest zakaz i zmiana pasu z "bus pasu" na skrajny lewy 10 m przed sygnalizacją. Uwielbiam tych "zawodowych kierowców", naszych męczenników polskich dróg.

11 / 11
Piekielnymops

[demot] Ogólnie tak, tylko od razu nikt nie znajdzie doskonałej alternatywy dla obecnych paliw kopalnianych. Wiadomo marketing jedno ekologia drugie a wielkie korporacje trzecie.

11 / 11
Piekielnymops

[demot] Właśnie w tym wszystkich człowiek pracujący ma najgorzej. Ja osobiście zamiast 500+ wolałbym pewne miejsce w żłobku dla syna. Jako że to nasze pierwsze dziecko i oboje pracujemy to mamy nikłe szanse na dostanie miejsca w państwowej placówce. Żona chce wrócić do pracy obecnie jeszcze robi podyplomówkę by zmienić branże i wydać nam 2000zł- 2300zł miesięcznie na prywatny żłobek bardzo mocno obciąży nam budżet. Niestety obecne programy socjalne to w większości tylko "budowanie elektoratu" a nie prawdziwa pomoc. Dla mnie najgorsze w systemie wyborów jest to że głosuje się na partie a nie konkretnych ludzi...

7 / 11
Piekielnymops

[demot] W tego typu zadaniach nie jest najważniejszy wynik zadania. Jest to zadanie z treścią, które ma za zadanie sprawdzić zdolność czytania ze zrozumieniem ucznia. Zapis nauczycielki jest poprawny. Uczeń jak widać od razu zsumował ilość jabłek i odjął ilość jabłek od całości. Uczeń obliczył to w pamięci Dla nas rodziców jest to to samo dla nauczyciela istotną wiadomością jak uczeń doszedł do tego wyniku.

7 / 15
Piekielnymops

[demot] @PrawdziwieTrue chyba się nie rozumiemy, obecnie rowerzysta za nic nie odpowiada jak spowoduje lub przyczyni się do kolizji. Już widzę jak rowerzysta który spowoduje kolizje zatrzyma się by poczekać na policję by otrzymać mandat.... Nie wrzucam wszystkich rowerzystów do jednego wora, mi chodzi o "margines" reprezentujący tą grupę który jest dużym zagrożeniem na drogach. Jeżeli tablice i OC to taki zły pomysł to słucham jakie jest dobre rozwiązanie takiego problemu.

10 / 16
Piekielnymops

[demot] @wiecejwolnosci czyli przepisy KDR są dla Ciebie ograniczeniem wolności a osoba dostająca mandat jest ofiarą systemu....

18 / 32
Piekielnymops

[demot] Rowery tak jaki inne pojazdy poruszające się po drogach powinny posiadać tablice rejestracyjne oraz wykupione OC. Może by pomogło to ograniczyć "kreatywność" pewnych rowerzystów.

9 / 9
Piekielnymops

[demot] Myślę że zwolennicy takiej "Poprawności politycznej" to ludzie naprawdę nieszczęśliwi a za to nieszczęście odpowiedzialni są oni sami.

8 / 14
Piekielnymops

[demot] Nie wiem skąd biorą się takie "historie" ale chyba z przed 30 lat... Dla mnie są oderwane od rzeczywistości... Współczesne realia są chyba trochę inne chyba że ja żyje w jakiejś "bańce" i nie widzę że świat dookoła mnie jest inny. Mam żonę i 3,5 miesięcznego synka dla mnie podział obowiązków to coś normalnego, jest to podstawa związku, czy formalnego czy nie, kto ma czas ten ogarnia sprawy domowe. Podział jest zazwyczaj uzależniony od pracy jaką wykonujemy i tyle. Sprzątam, robię zakupy, gotuję zajmuję się dzieckiem i u nas było tak zawsze odkąd zamieszkaliśmy z sobą. Moi koledzy przyjaciele (mężczyźni) powielają ten schemat i nie słyszę o "Panu domu" który po powrocie do domu rozkłada się na kanapie przed TV i czeka na obiad...

« poprzednia 1 2