Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Polecane z poczekalni

poczekalnia
Jednak z drugiej strony pokazała też, że oglądanie się starszych panów za ładnymi dupami może doprowadzić do zguby, a Johnny przez swój hulaszczy tryb życia się doigrał – bo na swojej drodze spotkał zawodniczkę jeszcze bardziej po*ebaną od siebie
poczekalnia
Bardzo się Jej podoba –
poczekalnia
Z kolei prokuratura ma zeznania siedmiu osób, które twierdzą, że ksiądz wykorzystywał je seksualnie, gdy były dziećmi. – „Nie ma wątpliwości co do tego, że czyny te zaistniały”, mówi prokurator. Śledztwo zostało jednak umorzone z powodu przedawnienia, a obecnie duchowny odpowiada z innego paragrafu. Sprawa jest nietypowa: ks. Stanisław S. zawiadomił policję, informując, że jest w internecie szkalowany i pomawiany o wykorzystywanie seksualne małoletnich. Domagał się ścigania sprawców. Podczas przesłuchań twierdził, że nigdy takich czynów nie popełnił. W tej sytuacji prokuratorzy, którzy wcześniej zebrali dowody pedofilii księdza S., postawili mu zarzuty fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz składania fałszywych zeznań. Tak więc mimo przedawnienia zarzucanych mu przestępstw pedofilskich, ewentualny wyrok skazujący dla księdza będzie sądowym potwierdzeniem, że je popełnił. Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na sierpień.
poczekalnia
że w tamtych czasach problem pedofilii w Kościele nie był jeszcze dobrze rozpoznany. Okazuje się, że artystka z Irlandii była świetnie zorientowana w tej kwestii, natomiast JPII, podobno nieprzeciętnie inteligentny, nie wiedział, co się dzieje w Kościele? – Otóż wiedział, a dowodem jest choćby jego list do amerykańskich biskupów z 1993 roku, poświęcony kościelnej pedofilii. List dla Wojtyły kompromitujący – papież ubolewa w nim nad cierpieniami, ale nie ofiar, lecz… biskupów. Cierpią oni, według papieża, z powodu „przypadków zgorszenia”. Wiele miejsca Wojtyła poświęca krytyce mediów, które jego zdaniem wykorzystują kościelną pedofilię do „propagowania sensacji i zgorszenia”. Z perspektywy Jana Pawła II większym problemem niż krzywda ofiar jest „zgorszenie”, a więc szkody wizerunkowe, jakie ponosi Kościół. Jan Paweł II nie podjął skutecznych działań przeciwko pedofilii w Kościele. Nie walczył z systemem jej ukrywania. Nie ukarał żadnego hierarchy tuszującego pedofilię, przeciwnie, gdy mieli kłopoty, wspierał ich (kard. Bernard Law, bp Pierre Pican). Pod okiem Jana Pawła II drapieżcy seksualni robili kariery w Kościele (Degollado, McCarrick, Groër). JPII nie stworzył, ani nawet nie zaproponował żadnego systemu pomocy ofiarom.
poczekalnia
A to dlatego, że i tak trzeba będzie kiedyś pracować. Jeśli nie będziesz się uczyć teraz, to będziesz ciężej pracować kiedyś, w dodatku za psi pieniądz. Ale najważniejsze jest to, że w młodości mamy najwięcej energii – Lepiej wykonać pracę teraz, gdy mamy na nią najwięcej sił i już przed 30tką zacząć konsumować, niż spędzić młodość na głupotach i męczyć się na starość
poczekalnia
 –