Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

psibrat

0 / 0
psibrat

[demot] @Geoffrey zgadzam się w 90%, to już duży sukces. Moim zdaniem jest gniew/złość dobry i gniew/złość zły. Jezus się złościł (ale gniew to chyba złe słowo, złość raczej lepiej do tego pasuje) i dlatego wygonił kupców ze świątyni. Nawet zrobił bat i ich nim bił. Ale nie był zły na ludzi (nie żywił urazy), co pokazuje wiele sytuacji w Biblii, był zły na łamanie przykazań Boga. Jak jesteś zły na to że ludzie grzeszą, dziołają wbrew Bogu (czyli według diabła) to jest ok, jak złościsz się na ludzi, gniewasz się na nich bo coś zrobili - źle i nic dobrego z tego nie ma. Z resztą tego co napisałeś się zgadzam. Z Bogiem i niech Cię Duch Święty prowadzi :)

1 / 1
psibrat

[demot] @Geoffrey właśnie masz rację, osądzanie znaczy bardziej patrzenie na powody kogoś zachowań, a ocenianie to mówienie o tym co widać (dla kogoś) po jakimś zachowaniu. Ja staram się nie osądzać, chociaż, zdarza mi się to jescze robić, ale oceniać. I jak mów 1 tym. 5, 20 ja mam obowiązek wytykać innym ich grzech, nie pozwalać im wierzyć, że nic się nie dzieje bo im w ten sposób szkodzę. Taki jest przekaz Biblii i tak próbuje żyć. Robię jeszcze dużo błedów ale nie staram się już unikać tematu co jest jeszcze gorsze bo jest jakby przyzwoleniem na grzech. Chrystus wygonił ludzi ze świątyni (batem, przewracał stoły) 2 razy :) To pokazuje, że gniew przeciwko grzeszeniu przeciwko Bogu jest sensowny i prawidłowy. Nie gniew przeciwko ludziom, nie nienawiść do ludzi - to jest nie ok. Ale jak widzisz, że ktoś grzeszy przeciwko Bogu to masz prawo i nawet obowiązek zareagować, bo działaś w imieniu Boga. Tak ja to rozumiem. Przyposieść o talentach mówi według mnie: rozwijaj talenty dane Ci przez Boga, bo każdy jakieś ma. Nie siedź na tyłku i tylko zajmuj się swoimi sprawami ale aktywnie działaj w tym co Bóg Ci powierzył. To jest problem wielu katolików i innych religijnych wyznań które uważają "niech każdy robi po swojemu a ja się nie udzielam". Masz się udzielać, w zgodzie z tym co Bóg oczekuje, nie masz zakopać swojego talentu i z nim pozostać bo nie po to Ci był dany.

-1 / 3
psibrat

[demot] @ShadeX15 Jeżeli prawdziwie wierzysz w Boga to wierz w Biblię a nie w to co ktoś mówi bo tak go nauczyli czy tak mu wygodnie. Według mnie Śłowem Boga dla nas jest Biblia i to co w niej jest jest prawdziwe. Długo mi zajęło rozumienie tego i przyswajanie jeszcze trwa, ale przestałem już wierzyć w ewolucuję, ziemię mającą biliony lat itp. Są dowody na to, że ewolucja (taka jaką nam tłumaczą jest tylko błedną teorią), są dowody na to, że ziemia ma ok 6 tysięcy lat. Niestety propaganda jest tak mocna, że wszyscy mamy zryte berety od dziećiństwa, trzeba dobrze poszukać informacji na ten temat, dowodów i wtedy oczy się otwierają. Ja kiedyś byłem totalnie zwolennikiem ewolucji, studia mnie do tego totalnie przekonały, ale później zacząłem wątpić i szukać informacji. Ewolucja w sensie powstanie tak skomplikowanych organizmów z niczego jest totalnie niemożliwa naukowo, powstawanie jednych gatunków z innych jest nie potwierdzone przez żadne dowody, tylko insynuacje tak mówią. Ewolucja jest prawdziwa tylko w sensie przystosowywania się gatunków do otocznia, ale nie przeistaczania się jednych w drugie, a co dopiero powstanie życia z niczego. Żeby ewolucja miała jakikolwiek wydźwięk prawdopodobieństwa to wymyślono sobie, że to jest tak długi proces, że nie jesteśmy w stanie zaobserwować dowodów bo to się dzieje na przełomie milionów lat. Poszukaj sobie ciekawych materiałów/dowodów na temat kreacjonizmu na stronach internetowych, jest wiele tzw. muzeów kreacjonizmu które mają wiele dowodów na temat tego, że ziemia przez kogoś została stworzona i raczej ok 6 tysięcy lat temu. Nie znalazłem jeszcze dodowów na temat tego przez kogo została stworzona, ale wierzę w Biblię bo fakty z tym co mówi Biblia się pokrywają, propaganda "naukowa" myli ludzi. Masz jedną stronę, jak Cię to interesuje to podeślę inne: http://www.creationevidence.org/

1 / 1
psibrat

[demot] @Geoffrey nie miałem zamiaru Cię obrażać, stwierdzałem fakty na swoim przykładzie i tym co widzę. Ja też byłem katolikiem, zaiwaniałem do kościoła co niedzielę, na roraty, różańce, modliłem się do obrazów które kazano przyjmować na dzień itp. Wiem co to znaczy zryty beret przez katolicyzm na swoim przykładzie. Odnośnie oceniania, nie jesteś w stanie funkcjonować w życiu bez oceniania innych bo byś poległ w tydzień. Biblia w wielu miejscach mówi, aby nie zadawać się z takimi czy innym ludźmi. Teraz jak mógłbyś to zrobić gdybyś kogoś nie oceniał po zachowaniu (bo jego motywów - serca - nie znasz)? Musisz oceniać, ale nie oceniaj powodów, Masz wybaczać i wykazywać miłosierdzie (kobieta cudzołożąca) ale nie możesz nie oceniać bo wiązanie się z taką kobietą Ciebie uwali. Jezus sam w tej przypowieści ją ocenił, bo powiedział: Idź i nie grzesz więcej. Więc ocenił ją jako grzesznicę. Ale wybaczył i wskazał dobrą drogę. Nie masz rzucać kamieniem, masz pomagać się z ludziom z grzechu wydostać, taki jest przekaz Biblijny. Masz obowiązek upominać innych jak widzisz, że są w grzechu, nie wolno tego negować i udawać, że nic się nie dzieje. W Księdze Przysłów jest to wiele razy powiedziane, Jezus upominał wiele razy innych: swoich uczniów, faryzeuszy itp. Jak możesz kogoś upominać nie oceniając jego zachowania? Chesz cytaty to jak czytasz słowo to czytaj z tym w głowie i będziesz znajdował takich setki. (prov 9:8, psalm 119:21, Łuk 17, 3, 1 Tym 5, 20.... setki wersów o tym ) Skoro masz robić tak jak "ten ostatni" to z tego wynika, nie robić tego co Ci pierwsci. Zgadza się, wspólnota pomaga. Też to tak robię w miarę czasu, bardziej internetowo niż w realu i niedługo może będzie odwrotnie. Ale przede wszystkim trzeba czytać mając Ducha Świętego, inaczej Pisma nie zrozumiesz bo jest tak napisane, że musi Ci to "uaktywniać" Duch Święty. Samo czytanie "rozumem" niewiele da, tylko wprowadza w zwątpienia.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 23 stycznia 2020 o 18:20

2 / 2
psibrat

[demot] @siditg oczywiście, dlatego słucham i czytam ludzi którzy sprawdzają te teksty w orginałąch (hebrajskim, septuagincie, vulgacie itp.) Sam jak czytam to czytam wiele wersji Biblii, często sprawdzam zgodność z King James Version (która ma chyba najmniej błędów). Słucham róznych badaczy pisma i ich opinie, sam proszę Ducha Świętego o objawienia tego co czytam. Więc po prostu staram się dojść prawdy a nie tylko polegać na tym co m i ktoś narzuci albo na jakiejś jednej wersji Bibli (bo we wszystkich są błedy).

0 / 0
psibrat

[demot] @7th_Heaven na pewno mam większy wybór niż w TV, gdzie nie mam wyboru oprócz wyboru kanału którym mi ryją beret:) internet może być szkodliwy, ale może być pomocny, w zależności od sposobu używania go. TV jest zawsze szkodliwe (poza wyjątkowymi programami) bo ryją beret specjalnie, programami, reklamami itp. Jak wchodzisz na onet i tego typu portale i tam szuikasz informacji to na pewno będziesz miał zryty łeb :) Ale oglądaj dalej :)

0 / 0
psibrat

[demot] @skrzatekPL001 ja też, ale poobserwój ten statek jak znika lunetą z przybliżeniem, i nagle się pojawi. to jest perspektywa ludziego wzroku, widzimy tylko do pewnej odległości. Są filmy na ten temat na yt poszukaj, pooglądaj i sprawdź. pozdrawiam!

1 / 1
psibrat

[demot] @Geoffrey ja Cię chłopie w ogóle nie obraziłem, nie wiem na wet czym? :) sam wyrosłem jako katolik, chodziłem do kościoła, słuchałem tych bzdet które mówili księża co niedziele. wyprało mi to mózg do tego stopnia, że stałem się na wiele lat ateistą bo zrozumiałem, że to nie może tak być. Dopiero po latach się nawróciłem, przyjąłem biblijny chrzest, czytam Słowo i stram się go zrozumieć jak najlepiej, pomóc ludziom go zrozumieć a nie słuchać głupot powtarzanych przez księży którzy o Duchu Świętym jedynie słyszeli. Jeżeli chodzi o sądzenie/osądzanie - to moim zdaniem Biblia w wielu miejscach mówi, że mamy to robić, chodzi o to aby nie osądzać powodów działania innych bo tego na prawdę nei wiemy, tylko Bóg zna serca a nie my. Gdyby nie było sensowne osądzać innych to jak byś rozróżnił człowieka z którym powinieneś się zadawać albo nie, a Biblia mówi aby z takimi i takimi nie przystawać. Osądzać po zachowaniu musisz, albo zje Cię ten świat w 5 minut. Osądzać po powodach zachowania się nie powinno bo to jest niemożliwe, można tylko zgadywać i zrobić komuś krzywdę. Tak, módl się za mnie, bardzo bym prosił! ja się modlę, abym nie mówił ludziom głupot, tylko prawdę która wywodzi się od Boga. Każda modlitwa za mnie i za to jest mile przyjęta. pozdrawiam i z Bogiem!

0 / 0
psibrat

[demot] @Geoffrey ale katolicy to nie chrześcijanie, masz wyprany mózg. Wiesz skąd powstało słowo Chrześcijanie? już w starożytnym Rzymie nazywano tak uczniów Chrystusa, czyli Ci którzy uczyli tego co Jezus, propagowali Jego poglądy i życie itp. Chrześcijanin znaczyło "mały Chrystus" (w grece). Więc Chrześcijaninem jest ten, kto propaguje nauki Jezusa, kto mówi ludziom prawdy które głosił Jezus. Nie jest nim ten, kto wmawia ludziom kłamstwa (nawet jak robi to nieświadomie bo ma wyprany mózg przez jakąś religie), nie jest nim ten kto jest zapisany do kościoła katolickiego, nie jest nim ten kto chodzi do kościoła, spowiedzi itp. Czytaj Biblię, staraj się zgłebić temat a nie tylko przyjmować to co Ci narzucają księżą, zrozumiesz. Bo kto prawdziwie szuka Boga - znajdzie go. Zaraz się pomodlę za to, żebyć prawdziwie znalazł Boga, ale Ty też miej takie nastawienie. Z Bogiem!

0 / 0
psibrat

[demot] @Geoffrey ja jestem Chrześcijaniniem i bynajmniej tego nie tępię tylko propaguje. Namawiam do oddania życia Jezusowi, czytaniu Biblii, wprowadzania w życie Jego nauk. Piszę tylko o tym, jak kościół katolicki zmienia nauki Jezusa i jak wprowadza czczenie demonów pod płaszczykiem oddawanie czci Bogu. polecam zapoznać się bardziej z tematem. Niech Cię Bóg prowadzi!

0 / 0
psibrat

[demot] @MajorKaza jak żyjesz w przekonaniu, że krucjaty i mordowanie wszystkich jak popadnie , palenie na stosie, mordowanie niewygodnych preciwników (z tego powodu wprowadzono celibat) były "bronieniem słabszych" to nie mam już agrumentów. pozdrawiam i życzę napełnienia Duchem Świętym.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
11 / 11
psibrat

[demot] tak, gwiazdy porno mają większa klasę w stylu ubierania się na codzień, taki już jest hollywood :(

2 / 2
psibrat

[demot] @MajorKaza A słyszałeś kiedyś o Jezusie który nawoływał do odpowiadania na inwazje, ataki, nienawiść tym samym? Tylko stary testatment tak mówił, nowy testament jest inny. Jezus nie odpowiadał na obelgi, prześladowania tym samym (a miał taką moc) tylko mówił dobrem zło zwalczajcie. Kościół zaczął zwalczać zło złem i dlatego tak się świat rozwalił. Chrześcijanin POPEŁNIA grzechy, czytaj uważniej. I te grzechy są powodem jego upadku, dlatego nie powinno się ich popełniać. Ale każdy człowiek, czy to chrześcijanin czy nie będzie je popełniał bo żyjemy w upadającym świecie. Natomiast dzięki ofierze Jezusa nie są na te grzechy liczone, czyli nie dyskwalifikują nas od zbawienia - a tak by się działo gdyby Bóg nie ukarał Jezusa za mnie i za Ciebie. Nie ma tu żadnej sprzeczności, brak zrozumienia.

-1 / 1
psibrat

[demot] Jezus: Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz cudzołożył. Ale ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę na skutek jej pożądania, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu.Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz cudzołożył. Ale ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę na skutek jej pożądania, już popełnił z nią cudzołóstwo w swoim sercu. Cudzołóstwo, nierząd, jak to nazwać to generalnie czyność seksualna z innym "osobnikiem" niż Twoja żona/mąż i to według pewnych regół. https://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Slownik-biblijny/slowo/NIERZAD Ja staram się wierzyć, robić, mówić to co mówi Biblia a nie to co mi się wydaje albo to co mi wmawia dzisiejszy świat. Nienawiść daje wiele, ale złego a nie dobrego: otwierza drzwi diabłu do Twojego życia, powoduje pogorszenie się Twojego stanu emocjonalnego itp.

-1 / 1
psibrat

[demot] @Obeznany TAK! Wiara bez uczynków jest martwa! zgadzam sie w 100%. bo jak ktoś prawdziwie wierzy, to robi uczynki wiary. Jak ktoś tego nie robi, to znaczy, że nie wierzy prawdziwie. Wyobraź sobie na przykład, że siedzisz w budynku i nagle ktoś wpada do sali w któej siedzisz i mówi: budynek płonie, uciekamy bo się wszyscy spalimy. Teraz jeżeli prawdziwie mu wierzysz, to będziesz miał jakieś uczynki - uciekniesz, pobiegniesz po gaśnice, spanikujesz.... A jak sobie dalej siedzisz i mówisz: wierzę , że budynek spłonie ale dalej siedzisz i nic nie robisz, to Twoja wiara w to co ten koleś powiedział nie jest prawdziwa (albo chcesz śmierci w płomieniach). O to chodziło Jakubowi, że widzimy czy nasza wiara jest prawdziwa po tym co robimy a nie co mówimy. Jezus też o tym mówił jak mówił żeby wykonywać słowo Boże bo jak tylko słuchasz a nie wykonujesz to jesteś podobny do tego co patrzy w swoje odbicie w lustrze i zaraz zapomina jak wygląda. To uczynki pokazują nam, czy nasza wiara jest prawdziwa, ale uczynki nam nie zapewniają zbawienia tylko prawdziwa wiara, która zawsze idzie w parze z uczynkami. Poczytaj sobie list do Galacjan gdize Paweł gani galacjan za to, że zaczynają polegać na uczynkach a nie na wierze. Tu chodzi o motywację serca, na czym polegasz. Uczynki będą automatyczne jak polegasz na Jezusie. To jest cięzkie do zrozumienia jak masz beret zryty przez religię, ja miałelm i zabiera mi to wiele pracy żeby ten beret sobie naprawić według tego co naprawdę mówi Biblia a co sobie głosi kościół.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 stycznia 2020 o 14:54

-2 / 2
psibrat

[demot] @Laviol Oczywiście że powinniśmy żałować grzechów ale to jest automatyczne jak przyjmiesz Jezusa, wtedy się nie chce grzeszyć i żałuje za grzechy, nie musisz się do tego wysilać. Grzechy natomiast są odpuszczone jak się przyjmie Jezusa, a nie jak ktoś za nie żaluje i się spowiada. Gdyby tak musiało być to co z ludźmi którzy przyjęliby Jezusa, zrobili grzech i nagle umarli (np. jechanie za szybko i wypadek z zabiciem kogoś i siebie)? Wtedy nie mają szansy nawet żałować, okazać skruchę itp. Ja się sugeruję tym co mówi Biblia i jak ja ją rozumiem (a rozumiem coraz bardziej) a nie tym co mi się wydaje albo mówi kościół katolicki. Kościół katolicki zmienił sobie wiarę na swoje poatrzeby aby kontrolować i okradać ludzi. zabijać ich wedle swego mniemania (np. krucjaty) i później odpuszczać im grzechy za pieniądze.... to co oni głoszą i głosili to zupełnie nie zgadza się z Biblią. Powinniśmy wybaczać, czuć skruchę, naprawiać szkody, ale jak tego nie zrobimy ale szczerze przyjmiemy Jezusa (a jak go szczerze przyjmiemy to te rzeczy robimy - chyba że okoliczności nie pozwalają jak w przykładzie) ale nie robimy ich po to, aby nam grzechy zostały odpuszczone, robimy je po to, bo taka jest już nasza nowa natura, tak chcemy po prostu żyć.

2 / 4
psibrat

[demot] @MajorKaza Jeżeli prawdziwie przyjmiesz Chrystusa jako swojego Pana to nie będziesz chciał uprawiać rabunków, gwałcić itp. bo Jezus zmieni Twoje serce. Wiem to po sobie, bo robiłem wiele złych rzeczy w przeszłości i miałem to gdzieś, nie interesowało mnie to czy tak się powinno czy nie. Jak przyjąłem Jezusa to jest inaczej, teraz nie chcę robić rzeczy złych. Co nie znaczy, że już ich nie robię, że jestem idealny bo tak nie jest, grzeszę jak wszyscy ale to jest proces, jestem coraz lepszym człowiekiem bo trzeba odnowić swój umysł aby prawdziwie podążąć za Jezusem. Ale teraz wiem, że pewnych rzeczy nie chcę robić i dążę do tego, aby ich nie robić. A jak je robię, to Bóg mi je wybaczył. Dla Boga bardziej liczy się z jakich powodów coś robisz niż co robisz, on patrzy na serce a nie na uczynki. Jeżeli ktoś chce gwałcić, rabować, zabijać, palić... to nie przyjął prawdziwie Jezusa.

2 / 8
psibrat

[demot] @MajorKaza ten cytat uwielbiają księżą, na nim oparli swoje kontrolowanie społeczeństwa. Czytałem wiele interpretacji tego cytatu, ja jestem za ta wersją: Chodziło tu nie o to, że ludzie mogli odpuszczać innym ludziom grzechy, bo to jest tylko możliwe od Boga. Bóg nie liczy nam grzechów przez ofiarę Jezusa. Natomiast grzechy powodują problemy bo otwieramy w ten sposób diabłu drzwi do naszego życia, a on przychodzi by kraść, zabijać i niszczyć. I chodziło o to, że ludzie mogą modlić się za ludzi i odpuszczenie im grzechów nawet wbrew ich woli albo bez ich wiedzy, i to zamyka te drzwi dla diabła i znowu nie ma prawa do tych ludzi. Nie chodziło o to, że ksiądz czy inny człowiek ma moc odpuszczać grzechy, grzechy przestają się ludziom liczyć jak przyjmą Chrystusa jako ich Pana, bo Jezus już za nie zapłacił.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 22 stycznia 2020 o 13:21

4 / 10
psibrat

[demot] @Purple_Piper Paweł w liście do rzymian mówi, że wszystko co nie jest z wiary jest grzechem. Jezus mówił, że kto lubieżnie myśli o kobiecie ten już cudzołoży, kto ma w sercu nie nawiść jest winny morderstwa. To wyraźnie sugeruje, że nawet złe myśli są grzechem, według standardów Bożych. Ja nie jestem katolikiem, nie chodzę do kościoła, nie spowiadam się. Ale od lat studiuje Biblię bo wierzę, że jest ona Słowem od Boga dla nas, w niej jest klucz do naczego zbawienia, nie w tym co sobie wymyśla kościół. Kościół katolicki dawno dawno temu odszedł od prawdziwych nauk Jezusa, tak naprawdę nauki Jezusa zostały uziemione już przez cesarza rzymskiego Teodozjusza który przyjął chrześcijaństwo jako głowną religię cesarstwa, od tego czasu były wprowadzane zmiany i teraźniejsze religię mało przypominają to czego uczył Jezus

2 / 12
psibrat

[demot] @Purple_Piper lepiej, ale się nie da. żyjemy w upadającym świecie, każdy grzeszy codziennie. Grzech to nie tylko zrobienie czegoś złego (np. według przykazań) ale też złe myśli, nie zrobienie tego co się powinno itp. Wszyscy grzeszą, dlatego musimy polegać na Bogu i jego łasce a nie na swoich uczynkach, bo jak zgrzeszysz raz to jesteś winny złamania całego prawa, tak mói Biblia.

1 / 23
psibrat

[demot] Można, a nawet tak trzeba. Kościół uzurpował sobie prawo do pośrednictwa między Bogiem a ludźmi ale to nie jest wola Boga i jego słowo mówi inaczej. Jezus mówił, nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem, macie jednego ojca w niebie. Tylko Jezus jest pośrednikiem między Bogiem a nami, jemu masz ufać a nei księdzu.

-2 / 4
psibrat

[demot] Jeżeli brać Biblię jako Słowo Boże i Jezusa jako Syna Boga to Biblia mówi, że do nieba idzie się przez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego pana. (List do Rzymian rozdział 10: 9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie5. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.) Czyli chodzi o to, że musisz uwierzyć, że zbawienie jest od Boga ZA DARMO, z jego łaski przez Twoją wiarę. Zbawienie nie jest efektem Twoich uczynków (tak zakłamał wiarę kościół) bo wszyscy zgrzeszyli - a grzech pozbawia Cię szaansy zbawienia, nawet jeden. Więc musisz wierzyć w Jezusa i jego ofiarę złożoną za Ciebie a nie wolno polegać na swoich uczynkach (tak robili faryzeusze i do nich Jezus miał najwięcej problemów, tak robi dzisiejszy kościół - oni zbawienie nie mają bo polegają na sobie a nie na Jezusie).

17 / 37
psibrat

[demot] @aaaanon Wcale nie. Biblia mówi o tym, że dzieci powinny ponosić konsekwencje swoich czynów i być karcone. Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go karci. (Prz 13,24) W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd. (Prz 22,15) Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze. Ty go uderzysz rózgą, a od Szeolu zachowasz mu duszę. (Prz 23,13-14) Nie chodzi o BICIE dzieci (wyładowywanie się emocjonalne i fizyczne na dziecku) tylko o karcenie po to, aby dziecko nauczyć zanim jest w stanie zrozumieć coś racjonalnie. Konsekwencje nie karcenia dzieci zaczynamy teraz widzieć np. w szkołach, gdzie 13-14 latkowie biją swoich nauczycieli, mają zero szacunku do kogokolwiek.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 następna »