Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

patelpateli

Użytkownik otrzymał bana za: spam
Ban wygasa: 2019-07-12 10:55:16

Ściana

archiwum

Jestem adiunktem na Wydziale Biologii jednego z warszawskich uniwerków. Ostatnio ukończyłem wstępny projekt wygodnego cewnika umożliwiającego kobietom oddawanie moczu na stojąco (żeby mogły normalnie uzewnętrzniać się w krzakach lub np. do pisuarów). Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony...

Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony... – A członkowie komisji mieli okazję, by zapoznać się z treścią załącznika. I skąd mam teraz wiedzieć, że ktoś nie wykorzysta mojego pomysłu? To największy problem polskiej nauki: trzymaj projekt w tajemnicy - nie dostaniesz grosza; poproś o pieniądze - zamiast je po prostu dać i nie wtykać nosa w cudzą działkę, wypytają Cię o wszystko, włącznie z numerem buta podwykonawcy. I potem wypatruj patentu na Twój wynalazek, zgłoszonego pod cudzym nazwiskiem!
archiwum – powód

...

... – Kobieta bez bolcaDostaje πerdolca!
archiwum

Dziewczyna przespała się ze stażystą na fikcyjnej rozmowie kwalifikacyjnej. Chłopak podał się za rekrutera, zaprosił ją do pustego pokoju socjalnego i tam omamił obietnicą pracy, przyjmując w podziękowaniu za rzekomą przychylność gratyfikację w naturze.

Dziewczyna przespała się ze stażystą na fikcyjnej rozmowie kwalifikacyjnej. Chłopak podał się za rekrutera, zaprosił ją do pustego pokoju socjalnego i tam omamił obietnicą pracy, przyjmując w podziękowaniu za rzekomą przychylność gratyfikację w naturze. – To zdarzyło się naprawdę - w mojej firmie! Gdy oszustwo wyszło na jaw, dziewczyna poskarżyła się na perfidnego pracownika i usilnie nalegała, bym go zwolnił. Poprzestałem na ustnym upomnieniu, bo uważam, że poszkodowana sama ponosi winę za doznaną przykrość: ubiegając się o pracę, użyła argumentów "pozamerytorycznych", a więc postąpiła nieuczciwie i padła ofiarą własnej przebiegłości.Czy podjąłem słuszną decyzję? Czy powinienem zwolnić podwładnego, który - nie licząc tego incydentu - nienagannie się spisuje i sumiennie spełnia swoje obowiązki? Nie wiem, z kim to przedyskutować, może Państwo zechcą się wypowiedzieć, ocenić sytuację i mi coś doradzić?
archiwum – powód

Gdy jesteś ambitną kobietą sukcesu... ...a Twój dyrektor oddał dywanik do pralni.

...a Twój dyrektor oddał dywanik do pralni. –
archiwum – powód

Anka, masz jeszcze tę maść na swędzenie okolic intymnych? Co mi dolega? Mam okres... ...próbny na stanowisku sekretarki w nowej pracy.

...próbny na stanowisku sekretarki w nowej pracy. –
archiwum

Kobieta jest jak Urząd Skarbowy. J...bie Cię tylko, kiedy masz pracę i dobrze zarabiasz.

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
J...bie Cię tylko, kiedy masz pracę i dobrze zarabiasz. –
archiwum

-W jakich porach pan doktor przyjmuje? -W dżinsach!

-W dżinsach! –
archiwum – powód

Niech no tylko dorwę tego s...syna, ...który kazał krecikowi j...bać się w mordę jeża!

...który kazał krecikowi j...bać się w mordę jeża! –
archiwum – powód

Układanie planów na majówkę: typowy mężczyzna vs typowa kobieta.

 –
archiwum – powód

Logika państwa polskiego. Płać grosze nauczycielom akademickim: np. adiunktowi - 3900 PLN netto miesięcznie (+ jakąś śmieszną jałmużnę za granty). Dziw się, że adiunkt nie przykłada się do prowadzenia zajęć dydaktycznych, próbuje wyrwać dodatkowy etat na drugiej uczelni albo popi*dala na Uberze po godzinach. A potem miej żal i pretensję, że spie*dolił za granicę.

Dziw się, że adiunkt nie przykłada się do prowadzenia zajęć dydaktycznych, próbuje wyrwać dodatkowy etat na drugiej uczelni albo popi*dala na Uberze po godzinach.A potem miej żal i pretensję, że spie*dolił za granicę. –
archiwum – powód

Bądźcie wierni, nie rańcie, nie krzywdźcie! Poruszające wyznanie zdradzonej dziewczyny, zapisane na murze jednej z praskich kamienic (każdy wers zdaje się być przeniknięty głębokim bólem): Dałam mu wszystko, co mogłam dać, A on mnie zdradził, jak zwykłą blać. C*uj mu w dup#la, Niech wypie#dala, Gdy o nim myślę, chce mi się sr#ć. Zbyszek spod szóstki to zwykły ćwok, Ruchał mnie w kiblu okrągły rok, Każdy uważa Go za kur#iarza, Mówili:

Dałam mu wszystko, co mogłam dać,A on mnie zdradził, jak zwykłą blać.C*uj mu w dup#la,Niech wypie#dala,Gdy o nim myślę, chce mi się sr#ć.Zbyszek spod szóstki to zwykły ćwok,Ruchał mnie w kiblu okrągły rok,Każdy uważaGo za kur#iarza,Mówili: – „Diana, on skacze w bok”.Byłam z nim klubie, tańczyć i ćpać,Piłam browary jak stara blać,Ćpałam do ranaI na#eb#na,Poszłam do kibla, rzygać i lać.Godzinę wcześniej je#any c#uj,Zniknął mi z oczu: krzyczałam „Stój!”,On miał to w d#pie,Bo jak na skupie,Wypatrzył świnię i poszedł w bój.Zniknął mi z oczu, myślałam: „C#uj,Choć ku#ew tańczy tu cały rój,Zbyszek nie zraniSwej pięknej Pani,Ten miły chłopak jest tylko mój.Mija godzina, chce mi się lać,W damskim kolejka, że ku##wa mać,Ktoś się wytacza,Z męskiego sr#cza,Patrzę, że laska: pójdę i ja. Wchodzę do kibla i czuję lęk,W kabinie słychać dwuznaczny jęk,I trzeszczy kibel,To na pohybelNaszej miłości niemiły dźwięk.  Mam złe przeczucia, serce mi drży,Jesteśmy razem, ja oraz ty:I żadna lochaTak cię nie kocha...Biorę gaśnicę, wyważam drzwi....Serce mi krwawi, w oczach mam łzy,Czemu on musiał być taki złyDy#ał Agatę,Tę głupią szmatę,Odtąd już nie ma żadnego „my”.
archiwum – powód

A oto rozmowa, którą zasłyszałem przez cienki sufit w bloku - mój sąsiad, znany polityk, prowadził ją z małżonką... ONA: Wracasz z pracy i znowu wali od ciebie stolcem. Pewnie, jak zwykle, na Wiejskiej obrzucaliście się gównem! ON: Przeciwnie, kochanie, dzisiaj byliśmy wyjątkowo zgodni. Poszliśmy do kantyny i radziliśmy się w kupie.

ONA: Wracasz z pracy i znowu wali od ciebie stolcem. Pewnie, jak zwykle, na Wiejskiej obrzucaliście się gównem!ON: Przeciwnie, kochanie, dzisiaj byliśmy wyjątkowo zgodni. Poszliśmy do kantyny i radziliśmy się w kupie. –
archiwum

Dokładnie rok temu, w Walentynki, mój pies poznał swoją ukochaną (na spacerze w parku)! Niedawno urodziły im się szczenięta. Walentynki to magiczne święto, które łączy bratnie dusze w pary.

Niedawno urodziły im się szczenięta. Walentynki to magiczne święto, które łączy bratnie dusze w pary. – Wyjdź z domu, a być może i do Ciebie uśmiechnie się szczęście.
archiwum

-Podobno zamierza Pan zamknąć wszystkie kopalnie węgla do 2035 roku, żeby ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery? I czym my sobie wtedy domy ogrzejemy? -Panie kochany, postradał Pan zmysły? Nadeszła Wiosna, a Pan chcesz w piecu palić?

-Panie kochany, postradał Pan zmysły? Nadeszła Wiosna, a Pan chcesz w piecu palić? –
archiwum

Moja dziewczyna powiedziała mi, że przypominam jej budyń czekoladowy. Wprawdzie wyglądam jak gówno, ale i tak jestem słodki i można mnie jeść łyżkami.

Wprawdzie wyglądam jak gówno, ale i tak jestem słodki i można mnie jeść łyżkami. –

- Który z nich to Twój ojciec? - Właśnie o to się biją!

- Właśnie o to się biją! –
archiwum

Moja reakcja na prośbę kierownika, żebym przychodził na 8 do roboty.

Moja reakcja na prośbę kierownika, żebym przychodził na 8 do roboty. – Nie wszyscy lubią wcześnie wstawać. To, że ty chodzisz spać z kurami i wstajesz przed wschodem słońca, nie znaczy, że innym też to odpowiada. Dobra rada dla wszystkich: nie dajcie sobie wejść na głowę.
archiwum – powód

Legendarna mucha rucha karalucha.

Legendarna mucha rucha karalucha. – Teraz widziałeś już wszystko. Możesz spokojnie umrzeć.
archiwum

Wierność przede wszystkim!

Wierność przede wszystkim! –

1