Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

michalSFS

2 / 6
michalSFS

[demot] @Foxben Może to nie dotarło jeszcze do niej. Nie zdziwiłbym się jakby się okazało, że winny jest papież. Bo tylko Papież Polak może być papieżem:) Kto wie, co u takich ludzi roi się w głowach:)

1 / 1
michalSFS

[demot] A to ten nasz kochany prezypodpis przez kilka lat kadencji nie opanował jeszcze języka angielskiego? Polska to stan umysłu...

2 / 12
michalSFS

[demot] @tema_lina Jako reprezentant Narodu Polskiego życzę sobie, aby to łatajastwo w ramach poświecenia wydało pedofilów i zadośćuczyniło ofiarom. Obawiam się, że jeśli Bóg istniałby, to tacy pośrednicy bardziej mogliby nam zaszkodzić niż pomóc...

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 12 czerwca 2021 o 10:05

5 / 9
michalSFS

[demot] @Inspiron Napisałbym, że najbardziej zagorzali wypisaliby się z kościoła, ale chyba jednak nie. Niektórzy mają totalne klapki na oczach. Koleżanka uparcie twierdzi, że temat pedofilii w kościele nie istnieje, tylko lewackie media wymyślają bzdury, by zniszczyć wszystko to, co święte i rozbić polską rodzinę. A zagrożenia duchowe są wszędzie wokół nas - od Harrego Pottera po jogę i medycynę naturalną. Tylko w kościele jest bezpiecznie :)

2 / 2
michalSFS

[demot] Ostatnio na przejściu ten na dalszym pasie ustąpił mi pierwszeństwa, natomiast ten z bliższego obrał sobie za cel, żeby zdążyć przejechać przede mną. Przyśpieszył. Dobrze, że chwilę poczekałem. Ludzie to bezmózgi. Po obu stronach.

2 / 4
michalSFS

[demot] @poziomka01 Jeszcze wybiórczo muszą zepsuć wesele lub nagabywać klientów restauracji.

3 / 5
michalSFS

[demot] @amroth7 Tak, ale u mnie radca też zwrócił na to uwagę. Że nie miałem zadłużenia, ale też atutu, że coś brałem na raty i potem na czas spłacałem. Absurdy, ale tak jest.

3 / 3
michalSFS

[demot] @BijeloDugme Masz....nietypowe zachcianki :)

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 czerwca 2021 o 16:03

10 / 12
michalSFS

[demot] Jakby nie był taki głupi to można byłoby podejrzewać, że może być jakimś łobcym agentem XD

2 / 2
michalSFS

[demot] @kanapekr Sterują nami geny, instynkty, nawyki i środowisko. Czasem przeczą sobie i wygrywa silniejsze. Nasze działania determinują korzyści.Nie muszą być materialne. Przykładowo korzyść z bycia przyzwoitym - że możesz bez wstydu patrzeć w lustro. Korzyść ze szczerości, że masz mniej fałszu w życiu, wiesz, na czym stoisz. Itp. Dlatego zarówno dzieci jak i brak dzieci to pewnego rodzaju korzyść. Tylko nie myślimy o tym w ten sposób, jest to bardziej zawoalowane. Tu upraszczam mocno: dzieci to pewna perspektywa na starość, brak samotności, radość ze spędzania czasu z nimi, ich rozwoju itp. (egoistycznie). Brak dzieci to większa szansa na spełnianie pewnych marzeń, mniejsza odpowiedzialność, mniej stresu (egoistycznie).

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 czerwca 2021 o 13:59

2 / 2
michalSFS

[demot] @kanapekr Może i tak. Niepotrzebnie sięgnąłem po skrajne przypadki. Sorki. Nie uważam, że każda rodzina wielodzietna to patologia. W jaki sposób widzisz kultywowanie macierzyństwa bez nacisku? Bez wchodzenia komuś z butami w życie? Dlaczego osoba, która woli być bez dzieci, powinna się zdecydować na macierzyństwo? Jaką ma z tego korzyść?

3 / 3
michalSFS

[demot] @kanapekr Nie. Jedna kultura przymusza, druga daje wybór. Cywilizacyjnie jest wyżej, co niestety nie wpływa pozytywnie na jej "siłę". Finalnie ta pierwsza jest ekspansywna. Niestety kultury, które "propagują" macierzyństwo najczęściej kobietę traktują jako coś pośredniego pomiędzy mężczyzną, a kozą. Albo i gorzej. Ja mam dwójkę dzieci. W wieku 37 lat. Jak ktoś nie ma do tego czasu to wyłącznie jego sprawa. Wolę z taką osobą spędzić czas, niż z Karyną, która rozdziela czas pomiędzy robieniem dzieci, rodzeniem na chlanie i oglądanie TV. Nie traktowałem nigdy kobiet jak zabawki, ale przyznam, że byłem wybredny. Kręci mnie wysoka inteligencja. Kobieta ma być równym partnerem, a nie inkubatorem.

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 10 czerwca 2021 o 13:01

4 / 4
michalSFS

[demot] @kanapekr Nieposiadanie dzieci to indywidualny wybór każdej osoby. Tak jak posiadanie. Nie powinno się przymuszać do jednego i drugiego. Nie rodzimy się z obowiązkiem dalszej reprodukcji. Oczywiście narracja, że małżeństwo to więzienie to też przesada. Żyjmy i dajmy żyć innym. Chcesz się ścigać na robienie dzieci z Arabami czy czarnymi? Nie wygrasz:) Wg mnie nie wymrzemy na skutek zmian socjologicznych. Raczej upatrywałbym tego w połączeniu nowoczesnych technologii i naturalnej chciwości człowieka. Następna wojna po przyszłej będzie na kamienie i patyki.

0 / 2
michalSFS

[demot] @kanapekr Tu też trochę racja. Zmieniają się schematy. Proces złożony, więc każdy ma trochę racji:) Nawet bohaterowie herosi coraz częściej są wycmokani. W porównaniu z tymi z lat 80- czy 90-tych:) Pewnie dożyjemy czasów, gdy to bohaterki będą broniły bohaterów rozwalając przy tym pół miasta.

32 / 34
michalSFS

[demot] Tatuaże ok, ale nie dla kaprysu dziecka. Za 2 lata złapie go bakcyl na dinozaury...Mama rysuj na ciele...

0 / 0
michalSFS

[demot] @jakisgoscanonim Najlepsze, co możesz dla siebie zrobić, to trzymać się od nich z daleka. Ekstremalnie nie nadający się na rodziców. Trzymaj się.

2 / 2
michalSFS

[demot] @KulturaOryniacka Oboje toksyczni. My od teściów nic nie chcemy, bo tam byłaby relacja pan-klient. Żona kiedyś wspomniała przed kupnem mieszkania czy w razie czego nie zgodziliby się podżyrować kredyt. Bo braliśmy na mojej pensji. Nie chcieli. Mnie teściowa powiedziała, że jak będę kupował mieszkanie to przyjdę na kolanach i będę ją po rękach całował. To może wtedy pomyśli. Tym samym temat zamknęła. W końcu kupiliśmy mieszkanie. Nie wiedzieli, mimo, że dalsza cześć rodziny pomagała nam w remoncie. Nikt słowem nie zdradził. Gdy zażądali spotkania z wnukiem to zgodziliśmy się bez oporów. Pojechali na stancję najpierw, potem zdziwieni darli do nas całe miasto:) Wpadli bordowi. Jak teściowa zaczęła japę drzeć to tylko spytałem: "jaka matka nie wie, że jej córka przeniosła się na własne mieszkanie". Próbują wojenki od lat, chociaż słabo na tym wychodzą. Nie uczą się na błędach. 100 razy uderz głową w mur, za 101 przełamiesz... Tak to jest. Zawsze najlepiej wychodzi leń...

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 9 czerwca 2021 o 18:06

0 / 0
michalSFS

[demot] @KulturaOryniacka Tam faktycznie był księciunio. Przez lata nie mieliśmy z nim kontaktu. Dopiero dziewczyna przestawiła go na właściwe tory. Zmienił się, przestał być p...leniem, egoistą i narcyzem. Zaczął zauważać innych ludzi. Zmiany naprawdę spore. Wyciągnęliśmy rękę na próbę. I zaczęliśmy spotykać się czasami. Teściom nawet to nie podoba się, bo z "wszystkimi spotykamy się, tylko nie z nimi". U mnie zasuwałem i w domu, i na działce. Jak nie rozładunek węgla, praca przy drzewie to praca w polu. W domu też trzeba było koło siebie ogarnąć. U nas wszyscy gotowali - mama, siostra, ja, tata, szwagier. Nie było takich wyraźnych podziałów. Dużo osób dziwiło się jak mówiłem, że w liceum potrafiłem upiec piernik czy jakieś inne ciasto.

4 / 4
michalSFS

[demot] @pochichrana Teściowie wyraźnie sobie podzielili dzieci. Synowi nieba uchyliliby, kupowali markowe ciuchy, załatwili pracę, skakali k. niego do granic absurdu. Żadnych obowiązków. Praca na państwówce załatwiona, a potem śmiech z córki, że radzi sobie gorzej. Mimo, że skończyła studia, a brat nie podszedł do matury. Córkę wychowywali na służącą. Tylko do roboty, skakania koło nich i k. brata. Nawet gdy miała pierwszą wypłatę na pracę dorywczą to wymusili, by jakieś kieszonkowe oddała młodszemu bratu. Bo jak nie... Ubierali ją najtaniej na targu lub w ciuchlandzie. Kiedyś ciocia śmiała się, że więcej wydawali na kaszkiety dla syna niż cały ubiór dla córki. Później, że więcej szło na fryzjera dla psa - jorka. Wszystko wymuszali agresją, krzykiem, terrorem, szantażem. Minęły lata. Ciągle wojowali, awanturowali się. Teraz wielkie zdziwienie i krzywda, że ich nie odwiedzamy.

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 9 czerwca 2021 o 16:28

3 / 3
michalSFS

[demot] @taki_tam_tam Dziadkowie mieszkali z rodzicami. Nic nie chcieli wymienić, do niczego dołożyć się. Nie było im potrzebne, bo umrą zaraz. Okna drewniane rodzice wymienili u nich, bo za dużo szło na ogrzewanie. Dziadek z 15 lat na tym korzystał. Stacjonarnego telefonu nie chcieli, bo niepotrzebny. Potem pierwsze co, to dziadek gonił ojca, żeby dzwonił z byle pierdołą do swojej siostry. Kilka razy wracaliśmy z pola i przyłapaliśmy ciotkę jak z kimś rozmawia używając naszego telefonu. Wtedy nie były to tanie sprawy.

4 / 4
michalSFS

[demot] Byłem przy mamie do końca. Gdy już nie miała świadomości, że jestem obok. Dzwonię do ojca, czasem spotykamy się. Rodzice dali mi ile mogli. Nie zostawiłbym ich. Nie zawsze to jednak wina młodych, że jacyś dziadkowie są samotni. Zbyt często patrzy się u nas w jedną stronę. Bo obok kultu szlachetnej biedy panuje kult szlachetnych i mądrych staruszków. Ojca ma się jednego, matkę ma się jedną. I wszystko załatwione, dwoma zdaniami... A tymczasem często samotność leciwych rodziców to wynik ich własnej wzmożonej pracy przez lata. Wkręcania śrub, nieżyczliwości, robienia na złość, dokuczania, nawet jawnego niszczenia życia swoich dzieci. Tak postępują chociażby teściowie. Dlatego staram się nie oceniać. Każdy kuje swój własny los.

« poprzednia 1 24 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14152 153 następna »