Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

michalSFS

1 / 1
michalSFS

[demot] @Szorstki89 No tak w większości przypadków są to po prostu biało-czerwone transparenty.

4 / 6
michalSFS

[demot] Mnie kiedyś za dzieciaka inne dzieci ciągle rozwalały zamki z piasku. Budowałem przy drodze (piaszczystej), materiału było w bród. I krów. Za którym razem wysypałem byle jakie zamki na krowich plackach. Zamaskowałem. Te głęboko odciśnięte ślady butów i wgniecenia odkrywające zieleń krowiego g****. Bezcenne.

Zmodyfikowano 3 razy. Ostatnia modyfikacja: 21 stycznia 2019 o 15:28

2 / 2
michalSFS

[demot] @Dordie To trzeba pogonić partnera. Ważne, aby się uzupełniać. Już moja teściowa tak synka wychowywała. Córkę do roboty a synek nic nie musi robić. Teraz chłopak ma może 26lat, dziewczynie nie pomoże sałatki zrobić tylko ją pogania, robotą w domu się brzydzi, syf w pokoju sprząta matka, zakupów nie wniesie bo za ciężkie a żarówki nie potrafi wkręcić (po technikum elektrycznym, bez matury). Oczywiście on w rodzinie jest tym wspaniałym:)

0 / 0
michalSFS

[demot] I w wielu przypadkach żerują na tym, bo ludzie są podatni na presję społeczną. Bo co ludzie powiedzą...Dla mnie to trochę śmieszne, ale nawet najbliższa rodzina (siostra i ojciec) tak podchodzi do sprawy.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 stycznia 2019 o 14:32

5 / 5
michalSFS

[demot] @Uhtred Niestety znajomek, syn szwagra, itp często nie musi mieć ani tego, ani tego, żeby dostać pracę. Inna sprawa, że urzędnikiem trzeba się urodzić...Niektóre to takie gnidy, że można to wytłumaczyć tylko powołaniem...

3 / 7
michalSFS

[demot] @Dordie No wyobraź sobie, że wszystko to robię jako facet. Do tego dorzucam szersze ogarnianie domu, gotowanie, robienie zakupów i zdalną pracę (spokojnie rozdzieliłbym ją na 2 osoby). Obecnie złapała mnie grypa, nie leżę i nie umieram, tylko pracuję. Z przerwą na demoty i głupoty. Leki wezmę dopiero wieczorem, bo robię się po nich senny. Mało stereotypowo:) Eh, wy uciśnione kobiety.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 17 stycznia 2019 o 14:13

2 / 2
michalSFS

[demot] @cuteer JA robiłem grilla w któregoś Sylwestra kilka lat temu. Dom wolnostojący, więc nikomu nie przeszkadzało. Grill na balkonie. Trzeba tylko było biegać szybko przekręcać mięso, bo ziąb był jak *** :)

-2 / 2
michalSFS

[demot] U mnie na osiedlu kilka dni przed księdzem chodził ministrant. Zdziwiliśmy się, bo każdego pytał czy przeznaczy datek dla księdza. Ja powiedziałem, że na swojej pensji utrzymuję rodzinę i nie mam środków na wspieranie kościoła. W dniu odwiedzin wystawiliśmy akcesoria. Ksiądz nawet nie zapukał:)

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 10 stycznia 2019 o 20:31

0 / 0
michalSFS

[demot] @Elandiel1 Ostatni mecz, jaki oglądałem w polskiej lidze ucieszył mnie celnym strzałem na bramkę ok. 60-65 minuty meczu. Wymiękłem, od dawka nie jestem w stanie podniecać się naszą e-klasą.

0 / 0
michalSFS

[demot] I po co? Lepiej po prostu nie zwracać uwagi, ewentualnie upomnieć, że może sobie nauszniki kupić. I tyle. Sprowadzanie siebie do parteru i równi z taki osobami to ten sam poziom buractwa.

3 / 3
michalSFS

[demot] Ci silący się na oryginalność są tacy sami w tej oryginalności:) Pośmiać się można, ale nie sądzę, aby czyjeś szaliki na kostkach zmieniły moje życie lub zrobiły mi krzywdę.

2 / 4
michalSFS

[demot] Ta prawda, ale jakoś nie widzę po ludziach regularnie chodzących do kościoła, żeby byli pełni. Pójdą, podukają a potem czasem są takimi gnidami jak przed pójściem na mszę. Dla mnie to swego rodzaju fenomen, że słucha się pewnych mądrości (jakiekolwiek by nie były), przytakuje głową (nierzadko traktuje jak wyrocznię) a potem robi coś zupełnie odwrotnego. Człowiek zbyt szybko znajduje dla siebie wymówki...

5 / 5
michalSFS

[demot] W Wiśle to ostatnio odwrotnie jest. Kibice rozebrali klub, zarząd ulatnia finanse, piłkarze nie dostają wypłat.

0 / 0
michalSFS

[demot] Konsolidacja "marketingowa" działań:)

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 8 stycznia 2019 o 12:34

-1 / 1
michalSFS

[demot] @maggdalena18 Ja przy kotach umieram. Teraz odczuwam nawet gdy sąsiedzi w klatce i za ścianą mają koty:) Zbieram się od lat do odczulenia i zazwyczaj przekładam na kiedyśtam. Mam za to piękne akwarium z rybkami. Ich nie pogłaskam jednak:) Też w domu miałem kociarnie. Zawsze miałem problem z oddychaniem, lekarze astmę podejrzewali a nie koty:)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 1025 26 następna »