Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

leylla25

Z nami od: 25 sierpnia 2018 o 14:27
Ostatnio: 1 kwietnia 2024 o 9:55
Wiek: 30
Płeć: kobieta
Exp: 6662
Jest obserwowana przez: 44 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 5045 z 5578 (525 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1617647
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

- Ortograficzne- Stylistyczne- Interpunkcyjne- Wybór przyszłego zawoduw wieku 19 lat –
Kevin Ford to pracownik Burger Kingna lotnisku w Las Vegas – Nie opuścił ani jednego dnia pracy, nigdy nie był na zwolnieniu lekarskim w ciągu 27 lat swojej pracy. Kiedy żartem wspomniał szefowi o latach spędzonych w firmie, postanowiono go "nagrodzić".Otrzymał "bogaty" zestaw prezentowy: plecaczek, bilet do kina, smycz, kubek firmowy i słodycze. Gdy w Internecie "pochwalił" się tą wzruszającą troską pracodawcy, wywołało to prawdziwą sieciową burzę.Internet nie był z tego zadowolonyZa sprawą córki Kevina Forda, która opisała historię swojego taty, zebrano ponad 300 000 dolarów przywracając wzorowemu pracownikowi wiarę w ludzi. Mówi, że pieniądze przeznaczy na studia dla swoich wnuków Nie opuścił ani jednego dnia pracy, nigdy nie był na zwolnieniu lekarskim w ciągu 27 lat swojej pracy. Kiedy żartem wspomniał szefowi o latach spędzonych w firmie, postanowiono go "nagrodzić".Otrzymał "bogaty" zestaw prezentowy: plecaczek, bilet do kina, smycz, kubek firmowy i słodycze. Gdy w Internecie "pochwalił" się tą wzruszającą troską pracodawcy, wywołało to prawdziwą sieciową burzę.Internet nie był z tego zadowolonyZa sprawą córki Kevina Forda, która opisała historię swojego taty, zebrano ponad 300 000 dolarów przywracając wzorowemu pracownikowi wiarę w ludzi
 –  Kiedyś moi kumple nie zdążyli przygotować się do egzaminu i wpadli na "świetny" pomysł. Cali w błocie i oleju poszli prosto do dziekana i powiedzieli mu, że wieczorem złapali gumę i musieli całą noc pchać swój samochód, żeby dotrzeć do domu. Dziekan pozwolił im podejść do egzaminu za 3 dni. W dniu egzaminu zostali posadzeni w różnych klasach i dostali kartkę z dwoma pytaniami. W pierwszym trzeba było napisać swoje imię, a w drugim odpowiedzieć, która z czterech opon pękła w ich samochodzie.
Rozsadę sadzi się na parapecie, żeby widziała jak kosi się trawę. Po tym widoku rozsada stara się zachowywać bez zarzutu –
archiwum
Przewodnik po typach pracowników – 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo
Legenda mówi, że ich nazwy pochodzą od dwóch rodzin, które rywalizowały o wybudowanie jak najwyższej wieży,aby pokazać swoją pozycję w latach 1109-1119! –
Dziękuję ci, nieznajomy-  sprawiłeś,że mój dzień stał się lepszy –
 –
0:03
 –
Kiedy następnym razem usłyszysz, jak jakiś dupek na TIKTOK-u mówi ci, żebyś podążał za swoimi marzeniami i pasjami, pamiętaj, że prawdopodobnie należy on do tego bardzo małego odsetka ludzi, którzy mają ten luksus –
 –  HIV
 –
 –
Szkolny fotograf tutaj – Nie uczcie swoich dzieci jak mają się uśmiechać. Zwykle mogę je skłonić do naturalnego uśmiechu za pomocą zabawnego słowa, lub po prostu uśmiechając się do nich. Widziałam wiele dzieci, które ewidentnie się uśmiechały, bo bały się, że mama zabierze im Playstation. Pamiętaj, że zdjęcia szkolne to zaznaczenie czasu, kochaj swoje dziecko za to, kim jest w tym momencie. I NIGDY nie mów swojemu dziecku, żeby nie pokazywało zębów. Drugoklasiści powinni mieć dużo brakujących zębów - to urocze. Siódmoklasiści mają aparaty ortodontyczne - to zdjęcie będzie im przypominać o tak burzliwym okresie w ich życiu. I na koniec, zawsze jest dzień powtórki Nie uczcie swoich dzieci, jak mają się uśmiechać. Zwykle mogę je skłonić do naturalnego uśmiechu za pomocą zabawnego słowa lub po prostu uśmiechając się do nich. Widziałam wiele dzieci, które ewidentnie się uśmiechały, bo bały się, że mama zabierze im Playstation. Pamiętaj, że zdjęcia szkolne to zaznaczenie czasu, kochaj swoje dziecko za to, kim jest w tym momencie. I NIGDY nie mów swojemu dziecku, żeby nie pokazywało zębów. Drugoklasiści powinni mieć dużo brakujących zębów - to urocze. Siódmoklasiści mają aparaty ortodontyczne - to zdjęcie będzie im przypominać o tak burzliwym okresie w ich życiu. I na koniec, zawsze jest dzień powtórki

Drobne szczegóły z popularnych filmów, które prawdopodobnie przeoczy 99,8% widzów Tylko wprawne oko je wychwyci (18 obrazków)

 –
0:44
 –
Ratownicy uratowali psa, który utknąłw zbombardowanym mieszkaniuw Mikołajewie – Właściciel, który zdołał wcześniej uciec z mieszkania na trzecim piętrze, zawiadomił służby, prosząc o pomoc dla uwięzionego czworonoga. „Wśród totalnego bólu i rozpaczy takie wieści są jak promyczek nadziei. Jak mogliby zostawić kogoś w nieszczęściu, nawet jeśli ten 'ktoś’ ma ogon?”
Miało ono powstrzymywać innych kierowców przed spoglądaniem w swoje telefony podczas jazdy –
- Bo nauka robi robotę –