Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 15 czerwca 2012 o 17:23
Ostatnio: 23 lutego 2018 o 8:46
Płeć: kobieta
Exp: 3557
Jest obserwowana przez: 90 osób
  • Demotywatorów na głównej: 2754 z 3271 (459 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 677141
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 
Moderator, Administrator

archiwum

Tańczy na skrzydłach samolotów, bo taka jest jej praca!

Tańczy na skrzydłach samolotów,bo taka jest jej praca! – To bardzo nietypowe zajęcie, ale jest w tym dużo precyzji i sztuki. Carol Pilon jest jedną z ostatnich ludzi „chodzących po samolotach”, ryzykuje życie pokazując nam różne układy i sztuczki będąc na skrzydłach samolotów latających ponad 150km/h i wiele kilometrów nad ziemią. Jest zdeterminowana, żeby wytrenować nowe pokolenie w tym, umierającym już niestety zawodzie, aby sztuka nie umarła wraz z nią. „Jeszcze zanim mogłem cokolwiek zobaczyć, to usłyszałem głośne huczenie silnika, a później na widoku pojawił się samolot, a na nim sylwetka kobiety”, mówi reporter, a ta sylwetka to właśnie Carol Pilon!To ona dla oglądających, wyglądała jakby swobodnie stała na skrzydle samolotu, mimo niewidzialnych linek dbających o jej bezpieczeństwo. Pilot samolotu również zasługuje na dużo szacunku, bo obroty i tricki, które wykonywał to nie lada wyzwanie. Pilon po pokazie powiedziała reporterowi, że każda sekunda jej występu jest zaprojektowana, żeby zmaksymalizować emocje i podziw, który odczuwa widownia. Wszystkie pozy, tricki i sceny łączyły się w jedną zgranie zaprojektowaną choreografię.„Świat nie wie o sztuce występowania na samolotach” - mówi kobieta, „Ludzie widzą samoloty wojenne i myślą wojna, ja mam samolot wojenny i potrafię sprawić, żeby zaśpiewał”.Pilon na swoim karku ma już 17 lat tej sztuki i jest jedną z niewielu, którzy nadal uprawiają ten sport – ona jednak nie pochodziła z rodziny, w której byli piloci, ani też z żadnym się nie związała, sama dążyła, aby móc robić to co chciała. Kobieta nie chce przestawać pracować nawet mimo swojego wieku, a jest już po czterdziestce!Kobieta cieszy się, że może uprawiać sztukę, która zadziwia, inspiruje, a może nawet przeraża niektórych ludzi, w wywiadzie została zapytana, czy cieszy się życiem i czy jest szczęśliwa, jej odpowiedź była natychmiastowa:„Mam więcej zabawy w ciągu tygodnia niż niektórzy ludzie w ciągu całego ich życia! Ile najwięcej frajdy można mieć?Nie wiem, jeszcze do tego progu nie dotarłam!”.Widać,  jest pozytywnie zakręconą osobą i o to właśnie w życiu chodzi

Aresztowali pielęgniarkę, bo broniła nieprzytomnego pacjenta!

Aresztowali pielęgniarkę, bo broniła nieprzytomnego pacjenta! – Policjant niesłusznie traktuje pielęgniarkę, która tylko broniła zdrowia ofiary wypadku samochodowego. Pielęgniarka tłumaczyła, że policja nie może pobrać krwi od nieprzytomnego pacjenta, jeśli ten nie jest aresztowany, lub nie ma na to zezwolenia ze strony sądu.„Albo pobiorę krew w probówkach albo zabiorę ciało” groził jeden z oficerów policji.„Robi pan ogromny błąd grożąc pielęgniarce” tłumaczył jeden z nadzorujących dyżur w szpitalu.Policjant jednak nie powstrzymał się i wyprowadził kobietę na zewnątrz próbując ją obezwładnić, mimo że nie zrobiła nic złego. Tłumaczyła się, że wykonuje swoją pracę i że nie robi nic co wykracza poza jej obowiązki.„Czuję się zdradzona i wściekła. Czuję wiele emocji. Nadal jestem zdziwiona, przecież pracuję jako pielęgniarka, moim jedynym obowiązkiem jest zapewniać bezpieczeństwo moim pacjentom”.Wyższe służby policyjne zbadały, czy coś przebiegło wbrew procedurom.Po jakimś czasie oznajmiono, że dwóch z oficerów zostało zwolnionych, a postępowanie naruszało procedury.A wydawać by się mogło, że pielęgniarze i policjanci tak często ze sobą współpracują, że w tej relacji powinien być obecny przede wszystkim wzajemny szacunek.A jednak...

Spędził noc pod schroniskiem. Kiedy wyjawił pracownikom powód, mieli łzy w oczach

Spędził noc pod schroniskiem.Kiedy wyjawił pracownikom powód,mieli łzy w oczach – Jeden z pracowników schroniska,kiedy był w drodze do pracy, zobaczył przed budynkiem leżącego na chodniku bezdomnego, młodego mężczyznę. Jednak miejsce jego drzemki nie było ani trochę przypadkowe... Błogo-sobie-śpiący był tam dlatego, że jego najlepszy przyjaciel się zgubił, a mowa tutaj o psie o imieniu Tata.Bezdomny, żeby mieć szansę na znalezienie swojego psiego kompana, wszystkie swoje pieniądze wydał na przejazd autobusem do schroniska. Miał dużą nadzieję, że znajdzie tam to, czego szuka, jednak szczęście mu nie dopisało…Pies trafił bowiem do tego schroniska, ale dwa tygodnie temu i został już przeniesiony do innej placówki.Bezdomny załamał się tą informacją, bo nie miał już pieniędzy na dalszy transport, ale pracowników schroniska urzekła jego historia i opłacili mu bilet.Kiedy trafił do właściwego miejsca i odnalazł swojego pupila, obydwoje byli przeszczęśliwi. Mimo że właściciel nie mógł mu wiele zapewnić, to widać było, że dobra materialne są znacznie mniej warte niż szczera miłość, którą się nawzajem darzą...Jeden z pracowników tamtej placówki powiedział, że widział na twarzy mężczyzny prawdziwą radość po zobaczeniu swojego zwierzaka. Jest on dla niego wszystkim i nie wyobrażał sobie iść bez niego przez życie. Dyrekcja przymknęła nawet oko na opłatę, którą trzeba uiścić za odebranie pupila.Niektórzy nie rozumieją dlaczego oddaje się zwierzęta bezdomnym, ale prawda jest prosta – darzą oni swoje zwierzęta często większą miłością i szacunkiem niż bogatsi ludzie

Krótka historia o szczęściu...

 –

Jej śmierć dla innych oznaczała życie. Nastoletnia dawczyni narządów uratowała rekordową ilość ludzkich istnień

Jej śmierć dla innych oznaczała życie. Nastoletnia dawczyni narządów uratowała rekordową ilość ludzkich istnień – Miała tylko 13 lat, kiedy nagle zasłabła podczas przyjęcia urodzinowego wydanego na cześć jej mamy.Cztery dni po zagadkowym wypadku, u dziewczyny ostatecznie stwierdzono śmierć mózgu - wywołaną pęknięciem tętniaka.Gdy mama usłyszała od lekarzy prośbę o wyrażenie zgody na pobranie organów córki do przeszczepu, zakręciło się jej w głowie. Nie potrzebowała jednak wiele czasu, żeby dojść do siebie.Zrozpaczoną kobietę uspokoiło wspomnienie ważnej rozmowy z 13-latką sprzed zaledwie kilku tygodni."Mówiliśmy wtedy o śmierci przyjaciela, który zginął w wypadku samochodowym”, przypomina sobie mama: „Pomimo że znajdował się w rejestrze dawców narządów, ze względu na okoliczności zgonu jego narządy nie nadawały się do przeszczepu”.W toku tej kluczowej konwersacji z przekonaniem oznajmiła, że gdyby los postawił ją przed takim wyborem, chciałaby zostać dawczynią narządów.Ich rodzina również niedawno otrzymała informację o tym niezwykłym rezultacie wspaniałego daru zmarłej dziewczyny. Pobrane od 13-latki organy uratowały życie już ośmiu osobom, w tym piątce dzieci.Lekarze wykorzystali jelita, serce, trzustkę, wątrobę, nerki oraz płuca nastolatki. Przeszczepione organy dały zdrowie i nadzieję aż ośmiu chorym. To rekordowa liczba żyć uratowanych dzięki poświęceniu jednego dawcy.To instynkt, żeby jako rodzic postawiony w podobnej sytuacji iść w zaparte i nie wyrazić zgody na pobranie organów od córki albo syna. Oczywiście, biologia zaprogramowała nas tak, abyśmy chronili własne dzieci.Przytaknęłam na propozycję lekarzy tylko dlatego, że dobrze znałam zdanie córki na ten temat. "Miałam jej zgodę”, dodaje mama zmarłej 13-latki.Decyzja o udostępnieniu do pobrania narządów córki była ciężka, ale właściwa.Jesteśmy pewni, że poparłaby ten wybór

Praca zespołowa...

 –

Co to znaczy złośliwa riposta: - Przybrałaś ostatnio na wadze? - Coś ty, schudłam. Powinnaś mnie widzieć miesiąc temu Wyglądałam jak ty teraz

Wyglądałam jak ty teraz –

Kiedy trzeba wywiercić otwór w podłodze, ale akurat wysiadł prąd...

Kiedy trzeba wywiercić otwór w podłodze, ale akurat wysiadł prąd... –
archiwum – powód

Nowy sposób złodziei - przebrać się za dzieci, w końcu wszystko im wolno...

Nowy sposób złodziei - przebrać się za dzieci, w końcu wszystko im wolno... –

Dziecko karmiło bezpańskiego psa. Oburzony przechodzeń zatrzymał się i tak zareagował

Dziecko karmiło bezpańskiego psa.Oburzony przechodzeń zatrzymał sięi tak zareagował – Pewien starszy pan wybrał się jak zwykle na spacer. Obojętnie spoglądał na innych ludzi. Przez lata przyzwyczaił się do ignorowania bezdomnych, biednych dzieci, bezpańskich psów i całego nieszczęścia, które można spotkać na ulicy. Tym razem było jednak inaczej… Starszy mężczyzna spostrzegł małego chłopca, który karmił wychudzonego, brudnego psa. Dzielił się z nim swoją bułką, siedząc na chodniku. Mężczyzna był zdziwiony, bo od dawna nie widział, aby ktoś dawał psom cokolwiek do jedzenia, a chodził tamtędy codziennie. Sam nie zwracał uwagi na psa. Nie wiedząc dlaczego właściwie to robi, zbliżył się do dziecka. Zniesmaczony i zdziwiony zapytał chłopca dlaczego ten dokarmia psa. Reakcja była niezwykła:„Bo on nic nie ma, ani domu ani rodziny. Jeśli mu nie pomogę, to on umrze. A ja przecież mam wszystko i mogę się podzielić”. „Są tysiące psów takich, jak ten. To, co robisz, nie ma żadnego sensu. Nie ma najmniejszego znaczenia. Nie zbawisz całego świata, ale jesteś jeszcze za młody, żeby to zrozumieć”. Chłopak spojrzał mu w oczy i z rozbrajającą niewinnością powiedział:„DLA TEGO PSA TO, CO ROBIĘ MA WIELKIE ZNACZENIE. I TYLKO TO SIĘ LICZY”Może małe gesty  nie zmienią wszystkiego, ale mogą pomóc w tej jednej, konkretnej sytuacji - pomagajmy

Egzamin:

 –  Szanowni Państwo,Studenci 1 roku Ekonomii oraz Matematyki i Finansów.Osobom zastanawiającym się. czy warto uczyć się do egzaminu7. Makroekonomii polecam zapoznanie się z poniższą informacją.Internety (podobno) nie kłamią.

Niektórzy ludzie są jak wino... ...należałoby zamknąć ich w ciemnej piwnicy i czekać aż dojrzeją

...należałoby zamknąć ich w ciemnej piwnicy i czekać aż dojrzeją –

Ludzkie łzy Ulubiony napój nauczycieli, urzędników oraz polityków na całym świecie

Ulubiony napój nauczycieli, urzędników oraz polityków na całym świecie –

Kiedy tworzysz nową postać w grze MMO i wychodzisz poza mury miasta...

Kiedy tworzysz nową postać w grze MMO i wychodzisz poza mury miasta... –

Kiedy masz dwa lata i rodzice myślą, że po prostu bawisz się z psem, a ty tak naprawdę walczysz z final bossem i ledwo uchodzisz z życiem...

Kiedy masz dwa lata i rodzice myślą,że po prostu bawisz się z psem,a ty tak naprawdę walczysz z final bossem i ledwo uchodzisz z życiem... –

Gdy policjanci zobaczyli tego chłopca, chcieli aresztować jego mamę

Gdy policjanci zobaczyli tego chłopca, chcieli aresztować jego mamę – Mama cierpiącego na rzadką chorobę chłopca przedstawiła swoją historię o upokarzającym traktowaniu, jakie spotkało ją ze strony policjantów.Z mężem i synkiem wybrali się na rodzinną wycieczkę, gdzie chcieli obejrzeć wyścigi samochodowe.Upokarzająca historia zaczęła się, gdy rodzina była już na trybunieJeden z widzów zajrzał do wózka, w którym znajdował się chłopiec, a następnie zasypał mamę chłopca podejrzeniami, że zmiany na twarzy dziecka to rezultat zbyt długiego pozostawienia go na słońcu, a nawet zaoferował udzielenie mu pomocy medycznej.„Nie ma takiej potrzeby, dziękuję”, pani uspokajała wścibskiego widza.Jednak tłumaczenia nie odwiodły podejrzliwego fana od zgłoszenia stanu ochroniarzowi pracującemu na obiekcie. Wkrótce wrócił on z trzema policjantami.Nagle stanęło nade mną trzech funkcjonariuszy policji. Zaniepokojeni czerwoną twarzą chłopca, mundurowi poinformowali kobietę, że o sprawie wiedzą już zmierzający na trybunę ratownicy, mający udzielić malcowi pomocy.„Byłam całkowicie upokorzona, zalałam się łzami podczas prób wytłumaczenia funkcjonariuszom, że mój mały synek nie jest poparzony, a jego wygląd to rezultat choroby z jaką się urodził”.Policjanci odpuścili dopiero po tym, jak pokazała im papiery od lekarza potwierdzające, że stan chłopca związany jest z syndromem Nethertona.Rodzina myślała, że na tym skończy się ten przykry epizod z ich życia, jednak los zadecydował inaczej.Następnego dnia, w drodze powrotnej matka przyuważyła, że patrzący na nią spode łba przechodzeń zadzwonił skrycie na policję, prawdopodobnie również zaniepokojony wyglądem chłopca.Historia zatoczyła koło. Groziło jej trafienie do aresztu!Na szczęście i tym razem udało się jej wytłumaczyć funkcjonariuszom, że synek nie jest wcale ofiarą poparzenia.„Jestem już zmęczona stawianiem mnie w pozycji oprawcy i tym, że muszę się bronić. Inni nie powinni nas oceniać tak pochopnie”

Pasja mimo niepełnosprawności

Pasja mimo niepełnosprawności – Kocha konie z całego serca. Już w dzieciństwie wiedziała, że w przyszłości będzie z nimi pracować. Życie jednak nie potoczyło się tak, jak sobie to wyobrażała.Siedemnaście lat temu pracowała na ranczo, które wykorzystywało konie do przemysłu filmowego. Pewnego dnia, 75 kilogramowy koń przewrócił się na nią, całkowicie łamiąc jej kręgosłup. Została sparaliżowana od pasa w dół. Ale nie chciała aby to powstrzymało jej marzenie.Dziś jest zawodowym jeźdźcem. Mimo że porusza się na wózku inwalidzkim, nadal kontynuuje swoją pasję. Jej specjalnością jest ujeżdżanie, doskonale prowadzi swojego konia. Widać, że łączy ich wyjątkowa więź i ufają sobie w 100 procentach.Jak widać przeciwności losu to jedno, a wola walki z nim - drugie

Dwupiętrowa garderoba Jest szansa, że pomieści całe "nie mam się w co ubrać"

Jest szansa, że pomieści całe"nie mam się w co ubrać" –

Kiedy masz 53 miliony długów i musisz zamiatać śnieg w górach:

 –