Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 15 czerwca 2012 o 17:23
Ostatnio: 16 lutego 2019 o 14:33
Płeć: kobieta
Exp: 5914
Jest obserwowana przez: 120 osób
  • Demotywatorów na głównej: 4631 z 5423 (748 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1156168
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 
Moderator, Administrator

Przepuścił ciężarną w kolejce do kasy. Kobieta podchodząc bliżej usłyszała wiele komentarzy

Przepuścił ciężarną w kolejce do kasy. Kobieta podchodząc bliżej usłyszała wiele komentarzy – W sklepie było pełno ludzi, a wśród nich stojąca w kolejce kobieta w zaawansowanej ciąży. Na pierwszy rzut oka było widać, że stanie i czekanie na skasowanie swoich produktów jej nie służy – była blada i wyraźnie zmęczona.Co na to pozostali? Jak się okazuje, ich reakcje były bardzo różneW pewnym momencie jeden ze starszych panów zwrócił się w kierunku kobiety i poprosił ją, aby podeszła do kasjerki jako pierwsza. Zawstydzona kobieta uśmiechnęła się do mężczyzny i postanowiła ruszyć przed siebieNiestety, reakcje innych tak miłe już nie były:„Wszyscy się śpieszą”, „Wszyscy są zmęczeni” – to tylko część komentarzy, które można były wychwycić z tłumu. W pewnym momencie ciężarna kobieta nie wytrzymała i zapytała jedną ze stojących w kolejce pań, która najbardziej się wychylała.Ma pani dzieci?Mam i rodziłam bez znieczulenia. W dziewiątym miesiącu ciąży jeszcze sprzątałam dom i zupę mężowi podawałam. Wy się teraz pieścicieNasuwa się tylko pytanie, czy to jest wystarczający powód, aby zmęczonej kobiecie nie ustąpić miejsca?A wystarczyłaby odrobina kultury, żeby wszystkim żyło się lepiej...

Pies przeżył pożary w Grecji Ukrył się w nietypowym miejscu

Pies przeżył pożary w GrecjiUkrył się w nietypowym miejscu – Niewielki biały pies uniknął śmierci, chowając się w piecyku pozostawionym przez turystów w mieście Mati. Przerażony pudel został znaleziony przez wolontariuszkę przeszukującą kurortPies był w fatalnym stanie i miał problemy z oddychaniem. Kobieta, która go znalazła, powiedziała, że wyglądał jak "spalony, kudłaty dywan".Zwierzę wpełzło do ceglanej dziury za ogrodowym miejscem do grillowania. Dzięki temu udało mu się uciec przed śmiercionośnymi pożarami.Nawet jego rzęsy są spalone, zastanawiam się, jak on w ogóle przeżyłNadzieja umiera ostatnia...
archiwum – powód

Nie ważne jak wolno biegniesz, ważne, że w ogóle wstałeś z kanapy

Nie ważne jak wolno biegniesz,ważne, że w ogóle wstałeś z kanapy –
0:06
archiwum

Za 100 euro dał sobie zrobić tatuaż na czole

Za 100 euro dał sobie zrobićtatuaż na czole – Brytyjczycy świętujący wieczór kawalerski w Hiszpanii wpadli na idiotyczny pomysł, by zapłacić bezdomnemu za wytatuowanie na czole danych pana młodego.Podczas wieczornego wyjścia wpadli na bezdomnego. Zaoferowali, że zapłacą mu 100 euro za wytatuowanie na czole "Jamie Blake, North Shields, NE 28", czyli imienia, nazwiska i adresu przyszłego pana młodego.Ten zgodził się na wykonanie tatuażu. Jednak ze względu na to, że bezdomny odczuwał zbyt duży ból podczas zabiegu, tatuażu nie ukończono. Tatuażysta zdążył umieścić na jego czole jedynie napis "Jamie Blake No".Świat dowiedział się o zdarzeniu za sprawą zdjęcia, które salon tatuażu wstawił do sieci. Spotkało się to z krytyką wielu internautów, którzy postanowili poszukać sprawcówHistoria wzruszyła i oburzyła wiele osób, które teraz zbierają na usunięcie tatuażu"Jestem przerażona że grupa dorosłych mężczyzn wykorzystała kogoś w tak trudnej sytuacji. Zostawili mu bliznę do końca życia""100 euro- tyle warte są resztki godności..."
archiwum – powód

Polska - kraj absurdów

 –

"Następny gol wygrywa" I wiedziałeś, że skończyły się ku*wa żarty

I wiedziałeś, że skończyły sięku*wa żarty –

Gigantyczna wiewiórka indyjska

 –

Ta ściana ma otwarte WiFi!

 –

Najlepsi przyjaciele, na dobre i na złe

Najlepsi przyjaciele,na dobre i na złe –
0:16

Nie mogli zachować powagi. Posłowie płakali ze śmiechu

Nie mogli zachować powagi. Posłowie płakali ze śmiechu – Obrady parlamentu w Ghanie przebiegły w wyjątkowo wesołej atmosferze. Wszystko dzięki liście wiosek, których mieszkańcy nie mają jeszcze dostępu do prądu.Nikt nie był w stanie zachować powagi w parlamencie, kiedy poseł zaczął wymieniać nazwy niektórych wiosek w swoim okręgu wyborczym, które zawierały odniesienia do genitaliów.Największy entuzjazm wywołały trzy wioski. Ich nazwy to Etwe nim Nyansa, Kote ye Aboa i Shua ye MorborOznaczają, kolejno:"Wagina jest roztropna""Penis jest durny"oraz "Jądra są smutne""Podłączenie elektryczności może kolidować z nocnymi przyzwyczajeniami mieszkańców - skomentował minister energii"

Wpadki na planie filmowym w gifach (16 obrazków)

Tak to się zmienia

 –  LATO GDY MA SIĘ 16 LATJadę nad morze! LATO GDY MA SIĘ 20 LATImpreza pod gołym niebiem do świtu! OBECNIE: Hura! 2 godziny i pranie suchuteńkie!

"Odchudzą" słynny most. Usuną z niego 40 ton "kłódek miłości"

"Odchudzą" słynny most. Usuną z niego 40 ton "kłódek miłości" – Przypinane do mostów "kłódki miłości" mają zagwarantować zakochanym trwałość ich uczucia. Jednak zwyczaj ten może niekiedy stanowić duży problem. Tak jest w przypadku mostu Hohenzollerów w Kolonii, z którego, ze względów bezpieczeństwa, trzeba usunąć wszystkie kłódki.I choć waga kłódek osiągnęła już wagę 40 ton, to nie waga jest problemem, a bezpieczeństwoPrzejeżdżające pociągi powodują wibracje, które sprawiają, że kłódki się przesuwają i niszczą powłokę barierek. Most zjada również rdza. Konieczna jest zatem renowacja.Ale aby móc to zrobić, trzeba wcześniej usunąć owe "deklaracje miłości"Nic nie trwa wiecznie...Nawet zabezpieczona kłódką miłość

Usłyszał w samolocie, co dwaj mężczyźni szeptali do siebie. Natychmiast wyjawił wszystko stewardessie

Usłyszał w samolocie, co dwaj mężczyźni szeptali do siebie. Natychmiast wyjawił wszystko stewardessie – Nieładnie jest podsłuchiwać, ale na małych przestrzeniach, takich jak kabina samolotu, chcąc nie chcąc słyszy się cudze pogawędki.Pasażer mimowolnie usłyszał pewną rozmowę i postanowił wszystko upublicznić.„Zapowiadał się długi lot. Na kilka minut przed startem na pokład wsiadła grupka żołnierzy. Zajęli swoje miejsca, wokół mnie. Postanowiłem z nimi pogadać.– Gdzie się wybieracie? – zapytałem żołnierza, który siedział najbliżej.– Do Petawawy. Będziemy tam przez 2 tygodnie na specjalnym szkoleniu, przed wyjazdem do Afganistanu.Po godzinie lotu stewardessa zapowiedziała, że dostępne będą przekąski za cenę 5 $. Czekało nas jeszcze kilka godzin lotu, więc mogły pomóc zaspokoić nieco głód.Kiedy sięgałem po portfel, usłyszałem jak jeden z żołnierzy pyta innego, czy zamierza kupić kanapkę.– Nie, to drogo jak za zwykłą kanapkę. Prawdopodobnie nie będzie warta pięciu dolarów. Dotrzemy do bazy to zjemy.Kolega się z nim zgodził. Rozejrzałem się po pozostałych żołnierzach. Żaden nie kupował lunchu. Poszedłem na tył samolotu i dałem stewardesie pięćdziesięciodolarowy banknot.– Poproszę o lunch dla tych wszystkich żołnierzy – chwyciła mnie za ramię i delikatnie ścisnęła. Do oczu podeszły jej łzy. Podziękowała mi.– Mój syn był żołnierzem w Iraku. To prawie tak, jakby robił to pan dla niego.Wzięła dziesięć kanapek i podeszła do miejsca, w którym siedzieli żołnierze. Chciałem skorzystać z toalety. Poszedłem na tył samolotu. Wtedy zatrzymał mnie jeden z pasażerów:  – Widziałem, co pan zrobił, chciałbym w tym uczestniczyć. Proszę to wziąć – w ten sposób wręczył mi dwadzieścia pięć dolarów.Nagle w kabinie pojawił się kapitan Wróciłem na swoje miejsce, zobaczyłem kapitana, który szedł przejściem między siedzeniami i spoglądał na numery rzędów. Miałem nadzieję, że to nie mnie szuka, ale dostrzegłem, że patrzy na numery po mojej stronie samolotu.Kiedy dotarł do mojego rzędu, zatrzymał się, uśmiechnął, wyciągnął rękę i powiedział:  – Chciałbym uścisnąć panu dłoń. Byłem żołnierzem, a dokładniej pilotem wojskowym. Mnie też kiedyś ktoś kupił lunch. Był to gest, którego nigdy nie zapomnę.  Czułem się zawstydzony, kiedy nagle wszyscy pasażerowie zaczęli klaskać. Potem poszedłem na przód samolotu rozprostować nogi. Tam mężczyzna, który siedział kilka rzędów przede mną, także chciał docenić mój gest. Włożył mi w rękę kolejne dwadzieścia pięć dolarów. Po wylądowaniu czekałem w kolejce do drzwi, wtedy inny facet bez słowa wsunął mi do kieszonki koszuli banknoty. Następne dwadzieścia pięć dolarów! Na terminalu zobaczyłem żołnierzy zgrupowanych przed podróżą do bazy. Podszedłem do nich i dałem im siedemdziesiąt pięć dolarów.  – Jeszcze trochę wam zajmie, zanim dotrzecie do bazy… Akurat będzie czas na jakąś kanapkę. Niech Bóg was błogosławi. Dziesięciu młodych ludzi podczas tego lotu doświadczyło wsparcia i szacunku od swoich współpasażerów. Kiedy szedłem do samochodu, zmówiłem modlitwę za ich szczęśliwy powrót. Ci żołnierze ryzykowali dla swojego kraju wszystko, co mieli najdroższe.My mogliśmy dać im tylko skromny posiłek. To naprawdę niewiele… Każdy żołnierz wypisał czek in blanco na okaziciela, jakim jest jego kraj, na wartość wraz z wliczeniem własnego życia. To dla nas zaszczyt. Niestety wciąż jest jeszcze zbyt wielu ludzi tego nie rozumie. Ta przepiękna historia dowodzi, ile znaczy nawet mały gest...

Niedawno odkryty rosyjski żołnierz II wojny światowej wciąż ma na sobie kask i buty

 –

Taka sytuacja

 –  26 lutego o 02:05 ePrzedszkolanka poprosiła mnie na krótką rozmowę, gdy odbierałem córkę.Okazało się, iż mała Wiktoria ciagle przezywa inne dzieci. Jak? tysa menda,pijak i alkoholik, kanalia, gruba, jełop, złodziej, menda i wrzód na zdrowymorganizmie narodu, stara pierdoła, itp. Fani pewnego serialu mogąrozpoznać te kwieciste określenia.Córka raczej nie wie, co znaczą, bo twierdzi, iż sądziła, że to zabawneprzezwiska, bo mama zawsze przy nich chichocze.Muszę porozmawiać z žoną, oficjalnie poważna urzędniczką państwową,wolnych chwilach zaś ogromną fanką serialu "Świat według Kiepskich".cb Lubię to!KomentarzeUdostępnij#0 1,4 tys.Najlepsze komentarze5 udostępnieńPiotrpanie, nie obrazaj pan dobre47

"Ratujjjj"

"Ratujjjj" –  "Maaaaamooooo!"

Tablica pamiątkowa W tym miejscu 5 sierpnia 2017 po południu mąż wygrał w sprzeczce małżeńskiej O 12:58 powiedział swojej żonie że nie powinna jeździć wózkiem golfowym, bo jest okropnym kierowcą. 5 minut później niechcący wjechała wózkiem do tego jeziora

O 12:58 powiedział swojej żonie że nie powinna jeździć wózkiem golfowym, bo jest okropnym kierowcą. 5 minut później niechcący wjechała wózkiem do tego jeziora –

Kocham Januszy. Kraj bez nich straciłby sens istnienia

 –  Sluchajcie co sie odjebalo xD 10 rano jedna ze stacji benzynowych w Kielcach. Zatankowałem samochód wbijam na stację, nic nadzwyczajnego. Ochroniarz popija poranną kawę, elegancka pani w szpilkach płaci przy kasie za zatankowane wcześniej paliwo. Podchodzę do kasy, płacę, odwracam się i nagle wchodzi on. Człowiek, którego styl bycia od razu można poznać, styl życia Andrzeja. Zaś wygląd ów Pana można opisać jednym prostym stwierdzeniem, typowy Janusz. Siwy wąs, kamizelka i inne atrybuty kojarzące się z tą właśnie grupą społeczną. Janusz, tak będę go dalej nazywał, wchodzi na stację rozgląda się i mówi: "mam problem". Tak szybko jak Janusz skończył mówić, tak szybko pojawił się jeden z pracowników stacji. "Jakiż to problem tego pięknego poranka?" pyta pracownik. - Zatankowałem za dużo paliwa i nie mam jak za nie zapłacić. - Nie ma problemu, wystawimy fakturę, którą będzie mógł Pan opłacić przez 24h. I tu pojawił się prawdziwy problem Janusza, który ze stoickim spokojem rzekł "Ale ja nie chce płacić za ten nadmiar paliwa" Jak się za chwile okazało Janusz zatankował coś koło 114 zł a miał tylko 100 ale nie to było jego zmartwieniem. Pracownik powiedział, że nie ma możliwości na niezapłacenie za paliwo pobrane z dystrybutora. Wtedy mina Janusza zrzedła, na twarzy zaczęły pojawiać się wypieki a z ust z prędkością karabinu maszynowego wyrzucane były kolejne słowa. "JAK TO SIĘ NIE DA! PROSZĘ TO WYPOMPOWAĆ I SOBIE ZABRAĆ MNIE TO NIE INTERESUJE!" krzyczy szanowny Pan. "Ale nawet jeśli wypompujemy benzynę nadal będzie musiał Pan za nią zapłacić". Wtedy Janusz nie wytrzymał. Popatrzył na ludzi znajdujących się na stacji i krzyknął "SKURWYSYNY! Jak to mam zapłacić. Nie zapłacę i chuj mi zrobicie, zabieraj tą stówę i sam dopłać resztę. To jest firmowy samochód, firmowe pieniądze i nikt mi ich nigdy nie odda!". Janusz jak by stanął w płomieniach, furia porównywalna do tej jaką zaprezentował Jeży Janowicz po nie tak dawno przegranym meczu, trenowanie po szopach itd. Już wtedy wiedziałem, że ten dzień będzie dobrym dniem. "W takim razie dzwonimy po policję" mówi jedna z kasjerek. Zostałem poproszony o poczekanie na przyjazd radiowozu żeby zeznać w jak skandaliczny sposób zachowywał się ten uciemiężony człowiek pracy ale i tak od początku wiedziałem, że nie mogę tego opuścić. Po 10 może 15 minutach przyjeżdża policja, spisuje zeznania i podchodzi do Janusza. - Proszę zapłacić z benzynę, którą Pan pobrał. - Nie - W takim razie sprawę kierujemy do sądu. Proszę jakiś dokument tożsamości. - Nie - Proszę Pana, ma Pan obowiązek wylegitymowania się. Janusz wkurwiony rzucił w policjanta portfelem i wyszedł na zewnątrz. Od razu po opuszczeniu stacji z wewnętrznej kieszeni swojej kamizelki wyjął papierosy i odpalił jednego tuż przed rozsuwanymi szklanymi drzwiami. Wtedy jeden z policjantów podszedł do pracownika ochrony i zaczął coś do niego mówić pół głosem. Z całej rozmowy zrozumiałem tylko jedno, jedyne słowo klucz! "GAŚNICA!" Pracownik chwycił gaśnicę stojącą na jednej z półek po czym poszedł negocjować z wąsatym Panem. - Proszę zgasić papierosa - Nie - Powtarzam po raz ostatni proszę zgasić papierosa, to jest stacja benzynowa tu nie można palić - Nie I to był błąd. Tego dnia Janusz przegrał z systemem. Został pokonany w tej nierównej walce. Jak tylko ostatnia litera partykuły wylała się z jego ust pracownik stacji bez wahania ODPALIŁ GAŚNICE! I JEB W JANUSZA. JANUSZ NIE WIE CO MA ROBIĆ, KRZYCZY COŚ WKURWIONY. Wyzywa wszystkich na około. Nagle proszek się skończył, kurz bitwy opadł. I stoi sam na środku placu wkurwiony Janusz. Ale jak on był wkurwiony, tego po prostu nie da się opisać. Był tak czerwony, że czerwień przebijała się przez grubą warstwę proszku gaśniczego. W tym momencie Janusz rzucił się do samochodu, jednak szybszy był policjant, który jebnął Panem o maskę i zakuł go w kajdanki. I pomyśleć, że to wszystko o jebane 14 zł!

Kaos nie żyje. Owczarek niemiecki był bohaterem Włoch i ratował ludzi. Właśnie został otruty

Kaos nie żyje. Owczarek niemiecki był bohaterem Włoch i ratował ludzi. Właśnie został otruty – Ratował ludzi podczas trzęsienia ziemi w Amatrice w 2016 roku. Został okrzyknięty "bohaterem Włoch". Pies został znaleziony w ogrodzie jego właściciela, został otruty.Włosi są w szokuKaos i jego opiekun Fabiano Ettore jako jedni z pierwszych przybyli na miejsce tragedii w Amatrice. W 2016 roku doszło tam do trzęsienia ziemi o sile 6,2 w skali Richtera. Tragedia dotknęła całe środkowe WłochyPotem pomagał także po trzęsieniu ziemi w Nursji. Uczestniczył również w poszukiwaniach zaginionych osób"Zabito bohatera, który wraz z ratownikami, w tamtych dramatycznych godzinach szukał ocalałych z tragedii. Kaos ratował ludzi, a teraz ludzie go otruli" - powiedział Rinaldo Sidoli z organizacji Animalisti Italiani."Nie spoczniemy, dopóki nie zostanie wymierzona sprawiedliwość"Brak mi słów. Nie jestem w stanie pojąć czegoś tak strasznego...