Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 15 czerwca 2012 o 17:23
Ostatnio: 27 lutego 2020 o 20:40
Płeć: kobieta
Exp: 8113
Jest obserwowana przez: 138 osób
  • Demotywatorów na głównej: 6229 z 7263 (1008 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1757216
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 0
  • Obserwuje: 0 osób
 
Moderator, Administrator

archiwum

I tak trzymać

 –
archiwum

I teraz niewidomi mogą się pobawić... A widomi mogą oglądać po ciemku

A widomi mogą oglądać po ciemku –

Kiedy ziomek zrobi gówniane jedzenie i wcale nie masz zamiaru udawać, że jest smaczne

 –

Wszędzie dobrze, ale w krześle najlepiej

Wszędzie dobrze, ale w krześle najlepiej –

To był najtrudniejszy wybór w życiu

 –

9 niesamowitych faktów, w które nie uwierzysz

 –  1. CZYTASZ TEN TEKST WŁAŚNIE TERAZ 2. WŁAŚNIE DO CIEBIE DOTARŁO, ŻE TO GŁUPI FAKT 4. NAWET NIE OGARNĄŁEŚ, ŻE NIE BYŁO TRÓJKI 5. TERAZ SPRAWDZASZ 6. UŚMIECHASZ SIĘ 7. NADAL TO CZYTASZ CHOCIAŻ TO GŁUPIE 9. NIE OGARNĄŁEŚ, ŻE TERAZ NIE MA ÓSEMKI 10. ZNÓW SPRAWDZASZ I ZASTANAWIASZ SIĘ DLACZEGO NADAL TO ROBISZ 11. PODOBA CI SIĘ TO 12. ZARAZ OGARNIESZ, ŻE MIAŁO BYĆ 9 FAKTÓW
archiwum

Kiedy impreza się przeciągnęła, więc prosto z niej poszłaś do roboty

 –
archiwum

Lustereczko, lustereczko powiedz przecie...

 –

Radość z bycia rodzicem:

 –

Mam taki dziwny przycisk "chaos" w mikrofali, ale boję się wcisnąć

 –

Porcja ciekawostek i interesujących zdjęć (21 obrazków)

Widocznie ktoś "dosypywał" jej mięso do dań, a w niedzielę chodziła nie do tego kościoła co trzeba...

Widocznie ktoś "dosypywał" jej mięso do dań, a w niedzielę chodziła nie do tego kościoła co trzeba... –  Jutuberka która twierdziła że wegańska dieta i modlitwy uleczyły jej raka zmarła na raka.
archiwum

Chyba wszyscy pracują w tej samej firmie...

 –

Jeśli gry miały mnie czegoś nauczyć, to na pewno tego, że tam jest coś ukryte...

 –

Każdego dnia przychodzi na stację, by skorzystać z Internetu. Jego wytłumaczenie jest wzruszające

Każdego dnia przychodzi na stację, by skorzystać z Internetu. Jego wytłumaczenie jest wzruszające – Pozostawienie rodziny w domu i wyruszenie do pracy do jakiejś oddalonej części kraju, lub do innego państwa jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakich może doświadczyć człowiek. W takiej sytuacji był ten człowiek.Postanowił on jednak, że bez względu na wszystko, będzie w codziennym kontakcie z najbliższymiPrzeprowadził się, aby móc więcej zarabiać. Wszystko po to, aby życie jego rodziny stało się lepszeNigdzie nie wychodzi, mimo że nie jeden raz go do tego namawiano. Nie chce wydawać pieniędzy zarobionych kosztem czasu ze swoją rodziną na rzeczy, które tak naprawdę nie są mu niezbędne.Mężczyzna oszczędzał do tego stopnia, że nie chciał też kupić sobie dostępu do Internetu. Bardzo jednak tęsknił za rodziną, codziennie więc po pracy lub późnym wieczorem chodził na stację metra, aby skorzystać z darmowego Wi-Fi.To tam znalazł sobie spokojne miejsce, by choć chwilę móc porozmawiać ze swoją żoną i powiedzieć jej, jak bardzo ją kocha i tęskni. Okazuje się też, że jego żona również nie ma dostępu do sieci i w czasie kiedy rozmawiała z mężem korzystała po prostu z Wi-Fi sąsiadów Ta historia, choć pozornie banalna, ma w sobie ogromne przesłanie!Bije od niej miłość, oddanie i poświęcenie. Dwoje ludzi jest ze sobą, bardzo się kocha pomimo wszelkich przeciwności i robi wszystko, aby wciąż być blisko, mimo dzielących ich kilometrów. Oby ludzie, do których dotarła historia, wzięli z niego przykład…

Kobieca logika jest po to Żeby męska psychika ochu...ała

Żeby męska psychika ochu...ała –

Kobieta została ugryziona przez rekina, ale nie była wystarczająco „smaczna”

Kobieta została ugryziona przez rekina, ale nie była wystarczająco „smaczna” – Niektórzy twierdzą, że rekiny poprzez pojedyncze ugryzienie potrafią wykryć stosunek tłuszczu do kości lub mięśni oraz czy miejsce, w którym zacisnęły szczęki jest wart zjedzenia czy też nie

Na tych światłach w Niemczech zainstalowano przyciski pozwalające na granie w ping-ponga ze stojącym po drugiej stronie pasów

 –

Jeszcze przed zimą mój kot wabił się Śnieżek Teraz to już chyba Zaspa...

Teraz to już chyba Zaspa... –

Wkurzało ją, że rodzice niepełnosprawnego 3-latka parkują pod blokiem. Zostawiła im ten list

Wkurzało ją, że rodzice niepełnosprawnego 3-latka parkują pod blokiem. Zostawiła im ten list – Mama 3-letniego Pawełka, nie spodziewała się, że kiedykolwiek dane jej będzie przeżyć coś takiego. Jej synek jest niepełnosprawny.Rodzice postarali się o kartę parkingową, umożliwiającą parkowanie auta w miejscach dla niepełnosprawnych. To było dla nich ogromnym ułatwieniem.Niestety (o zgrozo!), znalazła się ‚serdeczna’ sąsiadka, której ten fakt bardzo przeszkadzał. Pani Magda znalazła kilka razy list skierowany do niej i rodziny. Opisała całą sytuację na Facebooku i dołączyła zdjęcia kartek…Wiem, że jest ciut długi, mam jednak prośbę – przeczytaj do końca i udostępnij"Jestem mamą głęboko niepełnosprawnego chłopca – Pawełek cierpi na mózgowe porażenie dziecięce – nie chodzi, nie siedzi, nie trzyma nawet sztywno główki. W związku z tym, że jest całkowicie zależny od innych osób i nie ma możliwości samodzielnego przemieszczania się, otrzymaliśmy kartę parkingową, umożliwiającą parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych. Wystąpiliśmy także do MZDIK o wyznaczenie takiego miejsca w pobliżu naszego domu, aby nie biegać z dzieckiem na rękach po całym osiedlu w poszukiwaniu miejsca parkingowego (kilka razy dziennie wnosimy dziecko na II piętro i nasze kręgosłupy już to mocno odczuwają). Oczywiście miejsce wyznaczono i PRAWIDŁOWO oznaczono. Niestety w tym miejscu kończy się normalne podejście do kwestii niepełnosprawności. W naszym bloku mieszka kobieta, która notorycznie zastawia tak zwaną kopertę, nie mając oczywiście do tego uprawnień. Zostawialiśmy jej wielokrotnie informacje, że prosimy nie parkować na miejscu dla osób niepełnosprawnych, kobieta jednak miała te wszelkie wiadomości głęboko w poważaniu. Nie dzwoniliśmy na straż miejską, gdyż chcieliśmy mimo wszystko żyć z sąsiadami w zgodzie. W tym miejscu chciałam zaznaczyć, że pozostali sąsiedzi ze zrozumieniem podeszli do sytuacji i bardzo zwracają uwagę na kwestię parkowania. Za co im dziękujemy. Kilka dni temu kobieta znów zastawiła kopertę w ten sposób, że wpasowanie naszego auta na „pozostałość koperty” utrudniało jej wyjazd z parkingu. Wyjazd był możliwy bo kobieta wyjechała, jednakże od tamtego czasu zostawia nam kartki i listy za wycieraczką, które możecie sobie przeczytać. Nie będziemy się wypowiadać na temat kobiety, gdyż jej słowa mówią sama za siebie.Proszę was pamiętajcie:– Nie wszystko widać na pierwszy rzut oka– Zastawianie nawet części koperty jest ogromnym utrudnieniem dla osoby parkującej na niej – żeby włożyć leżące dziecko do samochodu trzeba otworzyć drzwi na pełną szerokość.– Karma wracaI na marginesie – mój syn cierpi na bardzo ciężką odmianę lekoopornej padaczki więc zwrot „wredną padaką” musiał być chyba mocno przemyślany…Co się stało z empatią i człowieczeństwem w dzisiejszych czasach?