Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 3 lutego 2015 o 21:27
Ostatnio: 13 września 2018 o 18:14
Wiek: 29
Exp: 4716
Jest obserwowany przez: 83 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 3544 z 3915 (364 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1162432
  • Komentarzy: 17
  • Punktów za komentarze: 52
  • Obserwuje: 0 osób
 

Dzisiejsze dzieciaki nie zrozumieją

Dzisiejsze dzieciaki nie zrozumieją –

Ona jeszcze nie wie, ale ucieknę z knajpy oknem w kiblu. Niech rachunek zapłaci sobie z osobą, z którą cały czas napie*dala na telefonie...

Ona jeszcze nie wie, ale ucieknę z knajpy oknem w kiblu. Niech rachunek zapłaci sobie z osobą, z którą cały czas napie*dala na telefonie... –

Zaglądając w ucho sowy można zobaczyć tył jej gałki ocznej

Zaglądając w ucho sowy można zobaczyć tył jej gałki ocznej –

Jak sprzedawać Fiata Multiplę:

 –  Sprzedam lub zamienię delfina z downem z 1999r. Auto jeździ waży 1450 kg. Opłat nie posiada bo wstyd pojechać na przegląd a w ubezpeiczalni się nie przyznam że jest moja. Dodam dużo części. Same zaciski tarcz kosztują używane 400 zł. Dodaję kominiarkę w gratisie. 507479121

Dlatego warto dopłacać za usługę u specjalisty

Dlatego warto dopłacać za usługę u specjalisty –

Zwolennik teorii o płaskiej Ziemi stracił 20 tys dolarów na udowodnienie, że Ziemia jest płaska, ale w rezultacie udowodnił, że jest okrągła

Zwolennik teorii o płaskiej Ziemi stracił 20 tys dolarów na udowodnienie, że Ziemia jest płaska, ale w rezultacie udowodnił, że jest okrągła –

Gdy jestem w trasie, to uwielbiam jak ludzie na drogach pokazują, że podoba im się moja bryka

Gdy jestem w trasie, to uwielbiam jak ludzie na drogach pokazują, że podoba im się moja bryka –

W nocy płonął wieżowiec w Warszawie. Przypatrujący się ludzie klaskali, gdy spadały większe odłamki metalu dając chwilowy popis błyskającego światła. Takie mamy czasy...

W nocy płonął wieżowiec w Warszawie. Przypatrujący się ludzie klaskali, gdy spadały większe odłamki metalu dając chwilowy popis błyskającego światła. Takie mamy czasy... – Reżyser Życia bardzo trafnie to skomentował

Doceniaj nasze komary, bo pomyśl sobie, że coś takiego mogłoby ci latać po pokoju

Doceniaj nasze komary, bo pomyśl sobie, że coś takiego mogłoby ci latać po pokoju –

Właśnie powstała gra, w której możesz wcielić się w gołębia i srać na ludzi

Właśnie powstała gra, w której możesz wcielić się w gołębia i srać na ludzi – Kto chętnie zagra?
0:23

Tacy kierowcy są najgorsi

Tacy kierowcy są najgorsi –  Kontrola prędkości  Fotoradar 98 km/h - szynko ale bezpiecznie Zwolnię do 30km/h bo jeszcze cyknie zdjęcie

Koty już takie są:

 –

Kilka dni temu obchodziliśmy 15. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta

Kilka dni temu obchodziliśmy 15. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta – Marvin był mechanikiem samochodowym w miasteczku Granby w Kolorado. W 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej plany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera, co uniemożliwiłoby mu prowadzenie interesów i uczyniłoby posiadany przez niego grunt praktycznie bezwartościowym. Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów.Następnie miejscowa administracja nakazała mu przyłączenie się do miejskiej kanalizacji. Aby to zrobić, Marvin musiałby przekopać się przez trzy metry działki sąsiada, z którym z powodu budowy cementowni był w sporze, i który nie wyrażał na to zgody. Dla władz miasta nie miało to znaczenia i regularnie karały Marvina za brak podłączenia do kanalizacji.Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer Komatsu D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Kiedy kolejne petycje do władz, mediów i lokalnej społeczności nie dały żadnych skutków, Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Umowa zakładała, że miałby on sześć miesięcy na wyprowadzenie się z posesji.Jak się później okazało, okres ten wykorzystał na ulepszenie swojego buldożera, osłaniając go miejscami ponad 30 centymetrami stali i betonu, instalując kamery zapewniające widoczność otoczenia w każdym kierunku, dwa karabiny i jeden pistolet maszynowy pozwalające na prowadzenie ostrzału z wnętrza pojazdu, 900 kilogramowy właz, a w końcu konstruując klimatyzację. 4 czerwca 2004 roku konstruktor zasiadł za sterami buldożera, wyjeżdżając przez ścianę swego dawnego warsztatu, a następnie zrównując z ziemią fabrykę cementu i dom sąsiada. W ciągu kilkugodzinnej wyprawy Heemeyer zniszczył doszczętnie budynek ratusza, siedzibę lokalnej gazety, dom burmistrza i wiele innych budynków publicznych powiązanych z osobami, które były zaangażowane w spór.  Łącznie w gruzach legło 13 budynków.To, że nikt nie został ranny, niektórzy świadkowie przypisywali precyzyjnej kalkulacji działań Heemeyera. Policja i oddziały SWAT próbowały powstrzymać maszynę, ale zarówno ogień z broni długiej, jak i granaty nie miały żadnego wpływu na pojazd, i ostatecznie, po oddaniu ponad 200 strzałów (w tym amunicji przeciwpancernej), siły porządkowe musiały po prostu bezsilnie obserwować wydarzenia. Gdy po pewnym czasie w pojeździe zawiodła chłodnica, a jedna z gąsienic zapadła się w piwnicy sklepu Gambles, operator buldożera sięgnął po pistolet i popełnił samobójstwo. Zarówno pozostawione przez niego nagrania, jak i sposób budowy włazu, wskazują, że nigdy nie zamierzał opuścić buldożera — właz został skonstruowany tak, by jego ponowne otwarcie graniczyło z niemożliwością. Straty spowodowane przez Heemeyera oszacowano na ponad 7 milionów dolarów. Mimo potępienia ze strony lokalnych władz i mediów, dla wielu osób stał się ludowym bohaterem i symbolem sprzeciwu wobec władzy. Buldożer został rozebrany na części, które rozesłano do różnych złomowisk i zniszczono tak, aby nie pozostał po nim żaden ślad
archiwum

Moja dziewczyna powiedziała mi, że w ogóle nie chrapię. To zabawne, ponieważ moja była żona kazała mi spać na kanapie w ostatnim roku małżeństwa, ponieważ moje głośne chrapanie przeszkadzało jej

Moja dziewczyna powiedziała mi, że w ogóle nie chrapię. To zabawne, ponieważ moja była żona kazała mi spać na kanapie w ostatnim roku małżeństwa, ponieważ moje głośne chrapanie przeszkadzało jej –

Modyfikacja pilota dla dziadka:

 –

Niektóre rzeczy się nie zmieniają

Niektóre rzeczy się nie zmieniają –

Wszyscy byliśmy kiedyś w Czarnobylu

Wszyscy byliśmy kiedyś w Czarnobylu –

Najgorszą rzeczą w dorastaniu jest widzieć jak nasi rodzice się starzeją

Najgorszą rzeczą w dorastaniu jest widzieć jak nasi rodzice się starzeją –

Nowy mural w Białymstoku:

 –

Uroczy albatros z dzieciątkiem

Uroczy albatros z dzieciątkiem –