Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 11 grudnia 2014 o 14:36
Ostatnio: 1 sierpnia 2018 o 12:54
Płeć: kobieta
Exp: 6654
Jest obserwowana przez: 152 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 4912 z 5448 (525 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1731572
  • Komentarzy: 15
  • Punktów za komentarze: 18
  • Obserwuje: 8 osób (pokaż demotywatory)
 
 –
Ronaldo opublikował kolejne zdjęcie ze swoimi dziećmi. Tym razem widać na nim całą trójkę –
 –
 –
 –
To dopiero kozak! –
Kiedy lubisz swoich sąsiadów,ale im nie ufasz –
 –
 –
 –  Do ruszeniag**o nie jazdaNo wreszcie!Do tyłuDo pełzania w korkunie zdążysz użyć, bo zaraz znowu korekJak manualną skrzynię biegów widzą AmerykanieCo to za czary
Nie kochanie, ten "samolot" jest dla mamy –
 –  To jest cacyTo nie jest cacy

Trump

Trump –  PATRIOTA MARIUSZPOLSKA TO WSPANIAŁY KRAJ, NAJWSPANIALSZY.MÓWIĘ SERIO. MOŻECIE MI WIERZYĆ.PYTACIE MNIE O WIZY. A JA PYTAM, PO CO WAM WIZY? CHYBA NIE CHCECIE WYJEŻDŻAĆ Z TEGO WSPANIAŁEGO KRAJU?
 –
archiwum – powód
Czasem wystarczy odrobina uwagi, by uratować komuś życie –  Wracam sobie z pracy, ostatnia prosta Towarową, widzę dziewczynę opartą o płot budowy. Wyglądała jakby rozmawiała przez telefon. Coś mnie tknęło, spojrzałam za siebie. Ręce jej luźno zwisały, wzrok lekko nieprzytomny. Podchodzę, pytam czy dobrze się czuje. Kręci głową i zaczyna mnie przepraszać. Powoli i wyraźnie, bo widzę że kontakt z bazą lekko zakłócony, pytam czy jej duszno, czy potrzebuje wody. Kręci głową, znowu mnie przeprasza. Szukam wzrokiem bransoletki - nic nie ma. Uprzedzam ją, że dzwonię na 112. Baza odpowiada, że nie, że do siostry. Siostra nie odbiera. Już wybieram 112 kiedy dziewczyna z trudem wybiera numer siostry na swoim telefonie i od razu zaczyna, że wcale nie spadł jej cukier. Ach, nie wpadłam by zapytać o choroby. Kiedy tylko się rozłącza pytam o cukrzycę. Tak, ma, ale ona jadła, to nie cukier. Kiedy już wiem, że to cukrzyca, wszystko się zgadza. Oddzwania do mnie jej siostra, mówi żeby nie wierzyć w to, że to nie cukier. Czyli tu się zgadzamy. Poleca kolę. Sklepu blisko nie ma, pytam czy ma coś słodkiego. Połowa małej koli zostaje wypita natychmiast. Pani odzyskuje lekko kolory, zgrabność mowy, koordynację kopytkową niekoniecznie, więc pod rękę maszerujemy na przystanek. Leje, siostra jedzie, siedzimy, nawet gawędzimy bo kola zadziałała cuda. Pani mnie przeprasza jakieś osiemset razy, ja mówię że nic się nie stało, dziekuje mi. Odruchowo mówię, że nie ma za co. Ona na to "jest, bo ja dzięki pani żyję". Zatkało mnie, w kto mnie zna, wie że to niełatwe. Przyjeżdża siostra, tonem nie znoszącym sprzeciwu zagania siostrę do samochodu i również mi dziękuje. Mówi, że karma wraca. Ja w karmę nie wierzę, ale od dziewczyny dostałam lizaka. Przyjęłam, bo widziałam że czuje potrzebę odwdzięczenia się. Zresztą to taki lizak mojego dzieciństwa. Kij z dietą.Drodzy, nie mijajcie ludzi. W tym upale nawet najzdrowszy koń może zasłabnąć. Ja się dziś nauczyłam, że życie może uratować wrócenie się o 2 kroki i pół butelki Coca Coli. A karma może i nie istnieje, ale lizak wygląda na pyszny. ;)PS. Jeśli możecie, podajcie dalej. Chcę sprawdzić czy Michalina spełniła swoją obietnicę o noszeniu bransoletki.
 –  Lubisz jak się Tobie ciągnie... ser na zapiekance?
Tak wyglądał wybuch w fabryce z fajerwerkami –
Do południa upolował niebieskiego kangura, jednorożca i dwa smoki –
Tak wyglądają przystanki komunikacji miejskiej przy Stadionie Miejskim w Tychach –
Ta dziewczyna w wieku 13 lat ważyła tylko 27,5 kg. Dziś jest dojrzałą kobietą i wygląda tak –