Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 2 lutego 2015 o 0:41
Ostatnio: 1 sierpnia 2018 o 3:36
Wiek: 29
Płeć: mężczyzna
Exp: 3485
Jest obserwowany przez: 64 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 2632 z 3255 (592 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 851849
  • Komentarzy: 14
  • Punktów za komentarze: 13
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

3-letni chłopiec z autyzmem ciągle miewa koszmary. Rodzice dopiero po jakimś czasie znaleźli na to sposób

3-letni chłopiec z autyzmem ciągle miewa koszmary. Rodzice dopiero po jakimś czasie znaleźli na to sposób – Tupper Dunlop to 3-letni chłopiec, który od samego początku miał wiele problemów. W wieku 2 lat zdiagnozowano u niego autyzm, był to ciężki okres dla niego i jego rodziców.Spał zazwyczaj od 3 do 6 godzin i zmagał się z koszmarami, które nagle go budziły. Ciężko przychodziło mu porozumiewanie się ze światem zewnętrznym i czasami znajdował się w niebezpiecznych sytuacjach, ponieważ nie potrafił wyczuć, co się dzieje dookoła.„To boli, gdy dziecko płacze, krzyczy lub pokazuje, że coś jest nie tak, ale jeszcze trudniej jest, gdy nie da się określić w czym tkwi problem. Czujesz się bezradny, gdy nie wiesz, jak pomóc swojemu dziecku,” powiedziała CBS news mama Nancy.Ale w zeszłym roku rodzina kupiła psa pomocnika, który szybko zmienił życie rodziny Dunlop. Tupper zawsze kochał zwierzęta i od początku było jasne, że pies Lego ma na niego ogromny wpływ. Tupper stał się spokojniejszy, lepiej się komunikował i dłużej spał.Gdy Tupper jest podekscytowany lub przytłacza go otoczenie, Lego podchodzi z zabawkami i rozprasza go nimi, aż chłopiec uspokaja się.Lego ma przyczepione zabawki i często udaje mu się przewidzieć problem, nim Tupper zrobi sobie krzywdę. Przedtem,chłopiec musiał być noszony lub zostawał w samochodzie w miejscach publicznych. Sprawienie, by dobrze się zachowywał było trudne. Ale dzięki Lego nie muszą się już tym martwić.Gdy nadchodzi wieczór, rodzina może już oddychać swobodnie. Kiedyś ułożenie Tuppera do snu zajmowało kilka godzin, a teraz jedynie 15-30 minut. Gdy Tuppera budzą koszmary, Lego jest obok, by go uspokoić
archiwum

Metryki nie oszukasz

Metryki nie oszukasz –

Na Poczcie trzeba przyznać, że mają dystans do siebie:

 –  Maile do koszy - korespondencja dla Listonoszy!!! PS Możecie dołączyć do naszej ekipy --> http://www.poczta-polska.pl/aplikuj/
archiwum

12 modelów i modelek z wyjątkowym kolorem skóry, który sprawia, że wyróżniają się w tłumie (13 obrazków)

67-letnia babcia suszy kierowców!

67-letnia babcia suszy kierowców! – 67-latka rozwiązała problem nadmiernej prędkości na swojej ulicy. Babcia straszy kierowców… suszarką do włosów, która z daleka ma przypominać ręczny miernik prędkości. Sąsiedzi już zauważyli różnicę, odkąd babcia "suszy kierowców". Teraz okoliczni mieszkańcy myślą o postawieniu przy ulicy atrapy fotoradaru

Jak to widzą w Europie:

 –  Pokojowo nastawiony mieszkaniec Europy Zachodniej Radykalny rasista i wyznawca odrzucający postęp Europy Zachodniej

17 gifów z ludźmi, którzy byli o krok od wypadku (18 obrazków)

Mały chłopiec po raz pierwszy w życiu słyszy dźwięki

Mały chłopiec po raz pierwszy w życiu słyszy dźwięki –

Z cyklu młodzi, zdolni, o których warto mówić

Z cyklu młodzi, zdolni, o których warto mówić – Piotr Psyllos to młody wynalazca z Białegostoku. W wieku 19 lat zaprojektował specjalny syntezator mowy, zamieniający gesty na dźwięk -„gadającą rękawicę”. Rok później stworzył urządzenie dla niewidzących - „wirtualną kredę".Urządzenie za pomocą sygnetu założonego na palcu pozwala pisać „w powietrzu" gestami. Ostatnio rozwinął swoje badania i stworzył kolejne urządzenie dla niewidomych o nazwie „Mafia" (po grecku „oczy")

Sprytni ludzie mają w życiu lepiej

Sprytni ludzie mają w życiu lepiej –
archiwum – powód

Chytrość czy marketing?

 –
archiwum

Kilkanaście mądrości pewnego starego, doświadczonego człowieka:

Kilkanaście mądrości pewnego starego, doświadczonego człowieka: – • Niscy ludzie mają gorzej. Kiedy zaczyna padać deszcz, dowiadują się o tym ostatni.• Nie dyskutuj z gościem, który ma nad tobą pół litra przewagi...• Jeśli się boisz utyć, wypij przed jedzeniem setkę. To usunie uczucie strachu.• Życie jest jak bieg na sto metrów - będziesz się spieszyć, prędzej znajdziesz się na mecie.• Życie to chytra sztuka. Kiedy masz wszystkie karty w ręku, zaczyna grać z tobą w szachy.• Jak mawiają daltoniści: Życie jest jak tęcza: raz białe, raz czarne.• Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.• Regulacje są dla idiotów. Geniusze potrafią żyć w chaosie. • Najlepsze w dwuznacznej propozycji jest to, że oznacza tylko jedno.• Myślę, że jestem, więc jestem. Tak myślę.• Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałem sklerozę.• Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobić dobre pierwsze wrażenie.• Człowiek 30% swego życie przesypia; przez pozostałe 70% marzy, żeby się wreszcie wyspać.• Kobieto! Akceptuj mężczyzn takimi, jacy są. Innych nie ma.• Im większe piersi, tym trudniej zapamiętać twarz.• Damskie majteczki może nie są najlepszą rzeczą pod słońcem, ale jest im do tego bardzo blisko.• Prawdziwy dżentelmen przestaje chrapać, gdy śni mu się dama.• Komplement powiedziany kobiecie na trzeźwo liczy się podwójnie.• Z kobietami źle. Ale bez nich jeszcze gorzej. Ale z drugiej strony. Z kobietami dobrze. Bez nich jeszcze lepiej.• Matematyka jest jak kobieta. Trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.• Brak łączności duchowej z kobietami mężczyźni kompensują sobie łącznością fizyczną.• Kobiety zawsze mówią to, co myślą, tylko nieco częściej.• Kobiety, żeby nie znudzić się mężczyznom, zmieniają ubranie.• Mężczyźni, żeby nie znudzić się kobietom, zmieniają kobiety.• Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia.• Blondynka jest przeciwieństwem psa. Pies wszystko rozumie, ale nie może nic powiedzieć.

Rzadkie zdjęcie przedstawiające ulatującą duszę z ciała weganina

Rzadkie zdjęcie przedstawiające ulatującą duszę z ciała weganina –
archiwum – powód

Bogaty ojciec zabrał syna na kilkudniową wycieczkę na wieś, by zobaczył, jak żyją biedni ludzie. Reakcja chłopca zupełnie go zaskoczyła

Bogaty ojciec zabrał syna na kilkudniową wycieczkę na wieś, by zobaczył, jak żyją biedni ludzie. Reakcja chłopca zupełnie go zaskoczyła – Dan tak oto opisał całą historię: "Pewnego dnia bardzo bogaty ojciec postanowił zabrać swojego synka na wycieczkę do bardzo biednego kraju. Spędzili kilka dni i nocy w gospodarstwie pewnych ubogich ludzi. Po powrocie do domu ojciec zapytał dziecko o wrażenia z podróży i czy zauważył, jak żyją biedni ludzie. Syn odpowiedział, że tak, zauważył. Więc czego się nauczyłeś? - drążył temat ojciec, a chłopiec chętnie udzielił odpowiedzi - Widziałem, że my mamy jednego psa, a oni mają cztery. My mamy basen, który sięga do połowy ogrodu, a oni mieszkają przy potoku, który nie ma końca. Mamy latarnie sprowadzane z innego kraju, a oni mają nocą gwiazdy. Mamy kawałek własnego podwórka, a oni mają tyle pól, że widać je aż po horyzont. My mamy pomoc domową, a oni pomagają innym. My kupujemy jedzenie, a oni je sadzą i hodują. My mamy mury, które nas chronią, a oni mają od tego przyjaciół. Ojciec zupełnie zaniemówił... A wtedy syn dodał: Ta wycieczka pokazała mi, jak tak naprawdę jesteśmy biedni. Za często zapominamy o tym, co mamy, a skupiamy się na tym, czego nie mamy. To, co dla jednej osoby nie ma żadnej wartości, dla innej jest największym bogactwem. Wszystko zależy od naszej perspektywy. Czasem warto jest spojrzeć na życie z perspektywy dziecka, żeby przypomnieć sobie, co tak naprawdę jest ważne."
archiwum

Piłkarze w czasach PRL mieli fikcyjne etaty. Kiedy na lotnisku wypełniali dokumenty, Lubański wpisał zawód "Górnik". Kazimierz Deyna zerknął co wpisał kolega i odruchowo napisał: "Legia"

Piłkarze w czasach PRL mieli fikcyjne etaty. Kiedy na lotnisku wypełniali dokumenty, Lubański wpisał zawód "Górnik". Kazimierz Deyna zerknął co wpisał kolega i odruchowo napisał: "Legia" –

Zofia Pilecka i oficer BOR, który pokazuje swój tatuaż z wizerunkiem jej ojca

Zofia Pilecka i oficer BOR, który pokazuje swój tatuaż z wizerunkiem jej ojca –

Chcesz cukierka? Idź do Gierka! Czyli jak rozmawialiśmy w latach 80/90-tych:

Chcesz cukierka? Idź do Gierka! Czyli jak rozmawialiśmy w latach 80/90-tych: – Spier-papier!Najwulgarniejsza z kompletnie niewulgarnych odzywek, która sugerowała drugiej osobie, żeby sobie… poszła. Wersją łagodniejszą tego powiedzonka, było klasyczne “Spadaj na szczaw!” lub “Spadaj na drzewo banany prostować!”.Nie do rymu, nie do taktu!Końcówka tej odzywki bywała różna – jej wersja podstawowa, to “(…) wsadź se palec do kontaktu!”. Inna, polecała wsadzić do kontaktu tylną część ciała – i nie chodzi tu o plecy. Jak to zwykle bywa, istniała także alternatywna odzywka – mowa o znanym “Spadaj – sam się spadaj!”.Chcesz ze mną chodzić?Ach, ileż dziewcząt marzyło, aby usłyszeć to pytanie od upatrzonego kolegi z 2c! Czasami tego pytania nie zadawało się, patrząc w oczy wybranki – co bardziej romantyczni, pisali je na kartkach papieru i podrzucali do tornistrów niczego nieświadomych koleżanek.Weź te giry!Powiedzenie to nie brzmiało dobrze, ale było wyjątkowe skuteczne. Zwłaszcza, że towarzyszyło mu zawsze tzw. pacnięcie ręką albo delikatne kopnięcie.Chcesz cukierka? Idź do Gierka!Tak zwykli odpowiadać posiadacze “cuksów”, którzy niekoniecznie chcieli się nimi dzielić. To tylko pierwsza część powiedzenia – druga: “(…) Gierek ma, to Ci da – kopa w d… i papa!”. Tak było!Zapnij rozporek, bo dzisiaj nie wtorek!Co ciekawe, tej odzywki używało się również we wtorek, więc próżno szukać w niej jakiegoś głębszego sensu. Jak łatwo się domyślić, używaliśmy go, aby sprytnie zwrócić komuś uwagę, że ma rozpięty rozporek. Jeśli natomiast komuś wystawała koszula ze spodni, zwykło się mówić: “Gazeta Ci wystaje!”.Panie Pilocie!“Dziura w samolocie!” – wykrzykiwały dzieciaki za każdym razem, kiedy nad ich podwórkiem przelatywał samolot. Robiliście tak?Palec pedała na mnie nie działa!No cóż. Nieładnie było się tak odzywać, ale równie brzydko było pokazywać koledze czy koleżance środkowy palec. Najlepiej więc będzie, jeśli zapomnimy o tym punkcie.Daj liza!Liza, gryza, dziaba, łyka – bywało różnie. W zależności od tego, czego chcieliśmy spróbować od osoby, która nie zawsze chciała się z nami dzielić. Było to w pewien sposób usprawiedliwione – w latach 80. dostęp do słodyczy był znacznie ograniczony. Nawet produkty czekoladopodobne traktowane były z najwyższą czcią!
Źródło: blaber.pl

Warszawa, rok 1946

Warszawa, rok 1946 – Zdjęcie, które wyraża więcej niż tysiąc słów
archiwum

Zakochany lekarz-grafficiarz z Lublina pomalował ponad 20 aut: Wypisywał słowa "love", "kocham", ale też "forsa", "syf", "gomora" oraz określenia nawołujące do nienawiści

Wypisywał słowa "love", "kocham", ale też "forsa", "syf", "gomora" oraz określenia nawołujące do nienawiści –

Kiedy odnaleziono tego psa, wyglądał jak szkielet i był na skraju śmierci. Tyle zmienić może odrobina miłości:

 –