Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Gesser

Z nami od: 15 stycznia 2019 o 18:47
Ostatnio: 22 września 2020 o 16:48
Exp: 66
Jest obserwowany przez: 2 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 15 z 30 (15 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 7397
  • Komentarzy: 925
  • Punktów za komentarze: 3455
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

archiwum

Czesio?

Czesio? –
archiwum

Nauczyciele wcale mało nie zarabiają

Nauczyciele wcale mało nie zarabiają – Na przykład weźmy nauczycielkę niemieckiego -  Agata zarabia 18 tysięcy.
archiwum

Ministerstwo Edukacji Narodowej dzielnie wystawiło do walki z koronawirusem plakat

Ministerstwo Edukacji Narodowej dzielnie wystawiło do walki z koronawirusem plakat – Przygotowanie zajęło tyko półtora miesiąca
archiwum

Kopalnia: duże zapylenie, wilgotność, temperatura, mało miejsca, brak świeżego powietrza, ludzie pracujący ramię w ramię, kilka, czasem kilkanaście tysięcy pracowników

Kopalnia: duże zapylenie, wilgotność, temperatura, mało miejsca, brak świeżego powietrza, ludzie pracujący ramię w ramię, kilka, czasem kilkanaście tysięcy pracowników – Rząd: jak to możliwe, że szerzy się tam koronawirus?
archiwum

Państwo PiS

Państwo PiS –
archiwum

A gdyby tak...

A gdyby tak... – ... prawo do głosowanie mieli tylko ci obywatele, którzy mają jakieś źródło dochodu, a każdy kto korzysta z socjalu miałby je odbierane?
archiwum

Nie trzeba bać się ludzi silnych

Nie trzeba bać się ludzi silnych – Człowiek silny, pewny siebie, nie musi nic nikomu udowadniać. Nie musi się podlizywać, mścić, nie ma kompleksu niższości, nie uważa się za lepszego od innych, Bać się trzeba ludzi słabych. Ich słabość rodzi kompleksy. Żeby zatuszować te kompleksy i lepiej czuć się ze sobą mszczą się na całym świecie. Chcą być w centrum uwagi, chcą żeby ich słowa były traktowane jak święta prawda i boją się wszelkiej krytyki. Mali, nienawistni ludzie.
archiwum

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki.

To jest Zygmunt. Zygmunt uczy fizyki. – Zygmunt ma szczęście, ma pracownię fizyczną, a w niej pomoce naukowe pamiętające czasy PRL. W wielu szkołach nie ma nawet tego, więc Zygmunt jest zadowolony. Dyrekcja jest zadowolona z Zygmunta, bo Zygmunt "jest", co samo w sobie jest wielkim osiągnięciem, bo są poważne braki nauczycieli fizyki. Znalezienie nauczyciela-ścisłowca zaczyna graniczyć z cudem. Zygmunt kiedyś miał pasję do nauczania. Wymyślał ciekawe lekcje, jeździł na szkolenia, z własnej kieszeni płacił za kolejne podyplomówki. Teraz ma 55 lat i pracuje na dwa etaty żeby spłacić kredyt na remont domu i  pomóc młodszemu synowi utrzymać się na studiach. W szkole jest już raczej z przyzwyczajenia - gdyby był młodszy, to pewnie szukałby pracy w sektorze prywatnym. Teraz już mu wszystko jedno, leci na autopilocie w oczekiwaniu na emeryturę. Jak będzie za mała, to jeszcze trochę popracuje w szkole, fizyka przyjmą z pocałowaniem ręki, bo młodym ten zawód się nie opłaca.
archiwum

Farma trolli

Farma trolli –
archiwum

Kłamstwo powtarzane wystarczająco długo, staje się prawdą

Kłamstwo powtarzane wystarczająco długo, staje się prawdą –
archiwum

Cuda wyborcze

Cuda wyborcze – przez ostatnie pięć lat Pierwsza Dama nie istniała, nie wypowiadała się, nie miała zdania. Teraz nagle prowadzi lekcje niemieckiego, a zaraz potem pędzi montować przyłbice. Nawet nie zdążyła się przebrać.

Standardowy tekst Janusza zatrzymanego przez policję

Standardowy tekst Janusza zatrzymanego przez policję –  Panie, ja już trzydzieściZ.lat mam prawo jazdy.
archiwum

Szkolna tragikomedia

Szkolna tragikomedia –
archiwum

Spot z 2011 roku

Spot z 2011 roku – Nic się nie zmieniło
archiwum

Bądźmy "zieloni"

Bądźmy "zieloni" – wybudujmy sobie elektrownię atomową
archiwum

Jastrzębie-Zdrój

Jastrzębie-Zdrój – Miasto Węgla - odc. 1 - Od węgla do stali
Źródło: JSW S.A.

Problem polskiej szkoły

Problem polskiej szkoły –  Ostatnio na którymś z portali internetowych przeczytałem wpis matki żalącej się, że do jej grzecznego dziecka w szkole zawsze dosadzani są klasowi łobuzi. Jest to stara metoda nauczycieli na to, żeby rozdzielić gadające/niegrzeczne towarzystwo. W rezultacie córka tej Pani dostała pierwszy raz „jeden" za brak pracy domowej, bo przez kolegę/koleżankę robiącego hałas i zamieszanie nie nsłyszała, że ma tę pracę domową oddać nauczycielowi. Nie może się też skupić na lekcji, bo znosi gadanie, wiercenie się, szczypanie itd. kolegi/koleżanki z ławki. Dalej Pani-matka napisała, że przecież nauczyciel powinien karać robiących zamieszanie uczniów np. obniżonym zachowaniem, a nie normalnego ucznia kiepskim towarzystwem. O ile zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi tej Pani, to niestety druga część nijak się ma do rzeczywistości. Każdy z nas kto był w szkole, ma dzieci w szkole czy może jest nauczycielem zna taką historię —jeden czy dwóch klasowych terrorystów potrafi skutecznie rozpieprzyć każdą lekcję skutecznie sabotując w ten sposób edukację pozostałych uczniów i dodać całemu gronu pedagogicznemu siwych włosów. Tylko co dzisiaj może zrobić szkoła czy nauczyciel? Nic. Mogą wstawiać uwagi i obniżyć zachowanie. Jak rodzic będzie miał to gdzieś, to nic to nie zmieni. Za to jak rodzic jest przekonany o tym, że jego dziecko jest cudowne, albo po prostu coś mu w życiu nie wyszło, a na szkole, uczniach i nauczycielach zawsze można się wyżyć, to złoży skargę do kuratorium, nie ważne jaką, coś wymyśli, złoży, będzie złożona. Kuratoria w Polsce działają w ten sposób, że nie ważne kto, z jakiego powodu, podstawnie czy bezpodstawnie składa skargę — kurator nie przyjedzie pytać w czym problem, negocjować czy pomagać, kurator przyjedzie zrobić kontrolę. Przegrzebie papiery, przemagluje grono pedagogiczne doprowadzając kilka osób do płaczu, przejrzy szkołę od dachu po fundamentu, stwierdzi, że ławka w klasie 35b jest o trzy centymetry za mała dla siedzącego w niej ucznia, a nauczyciel Iks Iksiński nie podpisał się pod tematem w dzienniku z roku szkolnego 2007/2008. Czyli dyrekcja dostanie oficjalne ostrzeżenie, kilku nauczycieli naganę z wpisem do akt i ze strony kuratorium wszystko jest świetne, bo urzędnik może w swoich papierach napisać, że kontrola była, wykryła nieprawidłowości, ukarała winnych i należy się premia, a za kilka takich kontroli awans. Dlatego szkoła i nauczyciele najbardziej boją się konfliktu z rodzicem i nie ważne jest tutaj to, że mogą mieć rację. W ten czy inny sposób dla szkoły może się to źle skończyć, bo ta zawsze jest na straconej pozycji. Dlatego w polskiej szkole publicznej jednostki zdolne zawsze będą miały pod górkę, a miernoty jak pączki w maśle.

Apel do rodziców

Apel do rodziców –  Po (tylko) czterech latach pracy w szkole doszedłem do wniosku, że uczniombrakuje trzech podstawowych umiejętności których muszą ich nauczyćrodzice, bo szkoła nigdy nie da rady tego zrobić. Nie mówię tu o takiejoczywistości jak zasady dobrego wychowania czy umiejętność wiązaniasznurowadeł, chodzi o coś ważniejszego i może mniej oczywistego:1) Nudzenie sięDzieci kompletnie sobie nie radzą z chwilami kiedy nie mają nic do roboty.Trzeba im organizować każdą chwilę, najlepiej z często zmieniającymi sięzadaniami/zabawami, bo same nie potrafią zorganizować sobie czasu.2) SamodzielnośćDzieci nie są nauczone samodzielnego rozwiązywania problemów. Ich reakcjąna trudne zadanie nie jest samodzielne szukanie odpowiedzi czy podejście doproblemu na kilka sposobów, wolą od razu się poddać i domagać pomocy.3) Rozgraniczenie tego kiedy jest czas na zabawę, a kiedy na obowiązkiTych drugich najlepiej mogłoby nie być. Wymaganie czegoś u wielu dziecispotyka się z niezrozumieniem. Chociaż same mają wymagania i oczekiwaniawobec innych, nie pojmują tego, że można mieć też oczekiwania i wymaganiawobec nichPrzez całe życie od człowieka wymaga się właśnie tych rzeczy: ma byćsamodzielny, ma umieć produktywnie organizować swój czas i ma wiedzieć jaki kiedy spetniać swoje obowiązki i kiedy może o nich zapomnieć i sięzrelaksować.Drogi rodzicu!nie rób wszystkiego za swoje dziecko,- pozwól mu samodzielnie coś spróbować, nawet jak za pierwszym razem musię nie uda,- pozwól swojemu dziecku na odniesienie porażek, zawzięcie nie chrońprzed nimi,ucz swoje dziecko samodyscypliny, wewnętrznej motywacji po to, żeby samogobyło odpowiedzialne za swoje życie i wybory- nie organizuj swojemu dziecku całego wolnego czasu, pozwól mu na to, żebysamo sobie ten czas organizowało, a w szczególności nie dawaj dzieckusmartfona za każdym razem kiedy się nudzi

Rowerzysta - ssak miejski który denerwuje pieszych na chodniku, kierowców na drodze i pasażerów w komunikacji miejskiej

Rowerzysta - ssak miejski który denerwuje pieszych na chodniku, kierowców na drodze i pasażerów w komunikacji miejskiej – Dla jasności - to nie wina rowerzystów, gdzieś muszą przecież jeździć. Propaguje się teraz jazdę rowerem, całkiem słusznie, bo czemu nie? Jest to tanie, przyjazne środowisku, a przede wszystkim zdrowe, szczególnie w dobie otyłości, zwłaszcza wśród dzieci. Tylko jak się mówi "A", powiedzmy też "B". Rozbudowujmy infrastrukturę, inwestujmy w ścieżki rowerowe.

Nie mam nic przeciwko temu co mówi Greta Thunberg, ale i tak mnie denerwuje

Nie mam nic przeciwko temuco mówi Greta Thunberg,ale i tak mnie denerwuje – Ponieważ uważam, że ktoś kto chce zmieniać świat powinien zacząć od ogarnięcia swojego życia. Dobrym startem byłoby skończenie szkoły i znalezienie pracy (nie rodziców). Co tak naprawdę ma do powiedzenia Greta Thunberg, wie w ogóle co mówi? Dlaczego na szczycie ONZ był występ 16-sto latki, a nie profesora doktora habilitowanego klimatologii, autorytetu w swojej dziedzinie który wie o klimacie więcej niż wszyscy zgromadzeni na sali?Może dlatego, że rozemocjonowana 16-sto latka mówiąca o skradzionej przyszłości jest bardziej chwytliwym tematem niż siwowłosy profesor wyjaśniający jakieś zagadnienie naukowe?