Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 4 kwietnia 2013 o 18:45
Ostatnio: 6 listopada 2019 o 9:50
Płeć: kobieta
Exp: 1575
Jest obserwowana przez: 151 osób
  • Demotywatorów na głównej: 1012 z 1165 (147 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 561685
  • Komentarzy: 10
  • Punktów za komentarze: 12
  • Obserwuje: 0 osób
 

"To ja. Tak naprawdę wygląda moje ciało". Blogerka pokazuje jak przekłamane mogą być zdjęcia w necie (19 obrazków)

Starość nie radość? A jednak może być zupełnie inaczej

A jednak może być zupełnie inaczej –

Jeden z najpiękniejszych sposobów, aby poprosić kogoś o rękę

Jeden z najpiękniejszych sposobów,aby poprosić kogoś o rękę –
archiwum

Psiak dostaje nową zabawkę

Psiak dostaje nową zabawkę –
archiwum

"Nie bierz do siebie tego, co inni o tobie mówią. Szczególnie, kiedy zamiast pomagać – zniechęcają

"Nie bierz do siebie tego, co inni o tobie mówią. Szczególnie, kiedy zamiast pomagać – zniechęcają – Tylko ty wiesz na co naprawdę cię stać! Słowa innych weź pod uwagę jako informację zwrotną, ale nigdy nie bierz ich za stan faktyczny tego, jaki jesteś"
Źródło: ~ Michael Jordan
archiwum

Przyjaciele: to nie ilość, ale jakość się liczy

Przyjaciele: to nie ilość,ale jakość się liczy – Przyjaciele: to nie ilość, ale jakość się liczy. Poznasz w swoim życiu wielu ludzi, nie każdy będzie twoim przyjacielem. To w porządku. Będziesz wiedzieć, kiedy poznasz prawdziwego przyjaciela. Prawdziwi przyjaciele są ufni i lojalni. Są przy tobie w dobrych i złych czasach.Przychodzą we wszystkich kształtach, rozmiarach i kolorach. Nie ma znaczenia to jak wyglądają na zewnątrz. Wewnątrz odnajdziesz ich jakość
Źródło: ~ Alison G. Bailey, https://www.facebook.com/577236605709097/phot…
archiwum

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi – Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to "wycofem", dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen.Jest taki piękny cytat w filmie Sara "Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną". I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę "O - oł, zaczynają się kłopoty". Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu. Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku. Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej.Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać. Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: "Chodź ze mną człowieku". Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie "ten mój". Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: "wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć." Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła "lekko". Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą.Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne. Kogoś. Tego kogoś.

Kolejny przykład niezgodności produktu ze zdjęciem na opakowaniu

Kolejny przykład niezgodności produktu ze zdjęciem na opakowaniu –
Źródło: własne

Kolekcja najbardziej fascynujących zdjęć ostatniego tygodnia (38 obrazków)

archiwum

To chyba jedna z tych sytuacji, których nikomu nie życzę...

To chyba jedna z tych sytuacji, których nikomu nie życzę... –  , Podczas przerwy na lunch w pracy zjadłam trzytalerze fasoli. Z perspektywy czasu uważam,że to nie był dobry pomysł. Kiedy wróciłam dodomu, mój chłopak przywitał mnie z radościai powiedział, że ma dla mnie niespodziankęZawiązał mi oczy i zaprowadził do stołu.Usiadłam, gdy nagle zadzwonił telefon. Chłopakpoprosił mnie, żebym nie ściągała opaski i żebymna niego poczekała. Sprawdziłam tylko ręką,czy materiał jest na swoim miejscu. Fasola, którąwcześniej jadłam zaczęła dawać o sobie znać.Poczułam, że coś nie tak dzieje się w moimbrzuchu. Ból byt nie do zniesienia i parcie byłocoraz większe. Nie mogłam dłużej wytrzymać.Mój chłopak był cały czas w pokoju obok irozmawiał przez telefon. Skorzystałam z okazji,uniosłam jeden pośladek i puściłam bąka. Nie byłna szczęście głośny, ale nagle poczułam ogromnysmród. Szybko wzięłam serwetkę z moich kolan izaczęłam machać nią mocno, aby nie było czućtego nieprzyjemnego zapachu. Znów przeniosłamciężar z jednej części ciała na drugą i sama byłamzaskoczona, gdy znów wydobył się ze mnieśmierdzący bąk. Jeszcze gorszy niż tenwcześniejszy. Nasłuchiwałam, czy mój chłopaknadal rozmawia i w międzyczasie zaczęływydobywać się ze mnie te bomby atomowe,jedna po drugiej. Trwało to kilka minut,a ulga była nie do opisania. Nagle usłyszałamPLATORY PDEMOTYz drugiego pokoju ,,Cześć". Sygnał, że mójORY PLchłopak zakończył rozmawiać. Znów kilkarazy pomachałam serwetka i położyłam ją nakolana. Czułam ogromną ulgę i byłam z siebiebardzo zadowolona. Musiałam wyglądać bardzoniewinnie, gdy mój mężczyzna wrócił do pokojui przeprosił, że tak długo musiałam czekać.RY PLEMCZapytał, czy podglądałam, ale oczywiściePLzgodnie z prawdą powiedziałam, że nawet niepróbowałam tego robić. Zadowolony z siebiechłopak ściągnął mi opaskę z głowy i wtedyzobaczyłam siedzących przede mną12 gości, którzy trzymając się za noszgodnie krzyknęli: STO LAT!"."
archiwum

Przyjaźń nie zna żadnych barier

Przyjaźń nie zna żadnych barier –
0:04
archiwum

Ten film uświadamia co naprawdę znaczy kochać kogoś bezwarunkowo

Ten film uświadamia co naprawdę znaczy kochać kogoś bezwarunkowo – Prawdziwa miłość to nie słowa, ale czyny

Poznaj najsmutniejszego psa na świecie o imieniu Madame Eyebrows Kiedy patrzy się na tego psiaka, wydaje się, że nie odczuwa on w swoim życiu żadnej radości

Kiedy patrzy się na tego psiaka,wydaje się, że nie odczuwa onw swoim życiu żadnej radości –

Miłość obnaża wszystko, co człowiek skrywa w głębi siebie

Miłość obnaża wszystko, co człowiek skrywa w głębi siebie –  Łatwo jest zrzucić z siebie ubrania i uprawiać seks. Ludzie ciągle tak robią. Ale otworzenie swojej duszy dla drugiej osoby, odsłonięcie przed nią swoich wierzeń, przemyśleń, lęków, nadziei i marzeń - to jest prawdziwe obnażenie
archiwum

Szacunek

Szacunek –  Szanuj ludziktórzy zawsze znajdqdla ciebie czasw swoim napiętym grafikuale kochaj tychktórzy nawet nie pomyślao grafiku gdy ichpotrzebujesz

Miłość pokona każdą przeszkodę

Miłość pokona każdą przeszkodę –

Prawdziwy mężczyzna wybierze honor, miłość, adorowanie, szacunek i wierność jednej kobiecie

Prawdziwy mężczyzna wybierze honor, miłość, adorowanie, szacunek i wierność jednej kobiecie – Prawdziwa kobieta to doceni i odwzajemni się tym samym

Dawno, dawno temu, ponosiło się konsekwencje za złe zachowanie. Teraz dzieci się przeprasza za ich głupstwa i kupuje smartfony na pocieszenie

Dawno, dawno temu, ponosiło się konsekwencje za złe zachowanie. Teraz dzieci się przeprasza za ich głupstwa i kupuje smartfony na pocieszenie –

Oczy widzą, uszy słyszą

Oczy widzą, uszy słyszą – A serce... i tak wie swoje - No dobrze - podsumował RozuZakochaliśmy się. To wspaniale, alekomu mam dziękować?Nam!! odezwały się Oczy stanowczoByłyśmy pierwszymi, które Ją zobaczyły!Dobre sobie! - zaprotestowały Uszywedług was gdyby był ślepy, to by sięnie zakochał? Nie, drogie Oczy, to właśniedzięki nam ustyszał Jej słodki głosIdioci!- wtrącił się Nos - przecież chodzio feromony. To zwykła chemia, zapach...My pierwsze Jej dotknęłyśmyodezwały się RęceGdyby nas nie było, to by do niej niepodszedł! - wypowiedziały się NogiA ty??? Co robiłeś w tym czasie? - zwróciłsię Rozum do SercaSerce się zaczerwienito.Ja? Nic... Kompletnie się pogubiłem..

Starszy dżentelmen przychodzi do zakładu pielęgnacyjnego dla zwierząt tylko po to, by przytulić psa

Starszy dżentelmen przychodzi do zakładu pielęgnacyjnego dla zwierząt tylko po to, by przytulić psa – "Jestem psim fryzjerem i to jest jedna z moich ulubionych historii. Poznajcie Johnathana, który był naszym klientem od wielu lat. Przez ten czas dbaliśmy o jego słodkiego maltańczyka o imieniu... Johnathan (na zdjęciu jest inny pies - Jasper). Niestety, pies Johnathana zmarł kilka lat temu. Wtedy staruszek powiedział nam, że jego żona nie pozwoli mu na nowego psa, ponieważ "jest zbyt stary zarówno na szczeniaka jak i na starszego psa". Teraz Jonathan przychodzi co kilka miesięcy do zakładu tylko po to, by przytulić z miłością jakiegoś psa. Zwykle przebywa tam około godziny, rozmawia z psem i z nami, choć głównie z psem. Potem wychodzi, ale wraca, bo najzwyczajniej w świecie potrzebuje takiego kontaktu."