Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Eaunanisme

9 / 9
Eaunanisme

[demot] @gstrzeg Właśnie. Dla mnie, jako osoby, która niemieckiego nie zna ani trochę, to zawsze było, jest i będzie "to dziwne niemieckie B".

-2 / 12
Eaunanisme

[demot] Jak zwykle dramatyzowanie, że świat się stacza, bo w internetach większość cycków i warg wypełnionych sylikonem. A tymczasem myli się uznanie czegoś za kanon piękna ze zwykłym szokowaniem i wyrazistością. Dowodem na to jest fakt, że na takich stronach się z tego śmiejemy, a nie bronimy.

0 / 2
Eaunanisme

[demot] @meatgun - to jest GLOBALNE ocieplenie, a nie ANTROPOGENICZNE ocieplenie. "Globalny" oznacza "obejmujący cały świat (glob)". Nawet jeśli prawdą jest, że wybuch jednego wulkanu wyemituje do atmosfery 10000000 razy więcej CO2, niż ludzkość wykopciła od odkrycia ognia, to wywołane tym wybuchem ogólnoświatowe ocieplenie klimatu będzie można dalej określić jako globalne. Mimo że człowiek do tego ręki nie przyłoży. Pozostaje kwestią otwartą, jak bardzo spalanie paliw kopalnych wpływa na ten proces. Ale nawet jeśli nie podnosi temperatury, to i tak zatyka nam płuca. I nawet jeśli działalność człowieka podniesie temperaturę ogólnoświatową o 0,01 stopnia przez 1000 lat, to nie oznacza, że nie warto dbać o środowisko.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] @tdobe - bo "teoria ewolucji" nie oznacza, że komuś się wydaje, że tak jest, ale tak naprawdę to nie wiadomo. Jest to przykład teorii naukowej, a więc najbardziej rzetelnej formy wiedzy. Po prostu kupka zebranych dowodów potwierdzających daną tezę. To z tej samej Wikipedii, na którą się powołujesz.

13 / 21
Eaunanisme

[demot] @Karbulot A powiedz mi proszę, jakie relacje Polska miała w XVIII wieku z większością państw europejskich (nie będących jednocześnie jej sąsiadami), żeby oczekiwać jakiejkolwiek reakcji innej niż wzruszenie ramionami? Jakieś sojusze, unie personalne, zobowiązania, cokolwiek? Wspaniała Turcja ujęła się za nami? A nie czasem po prostu popierała separatystyczne dążenia Polaków, żeby osłabić Rosję, która łoiła jej dupę przez cały XIX wiek i w ten sposób car mógłby się trochę mniej interesować Bałkanami i Morzem Czarnym? Napoleon nam nie pomógł? A czy miał w tym jakiś inny interes, niż osłabienie wrogich sobie państw w przygotowaniu pod przyszłą wojnę z nimi wszystkimi? I czy to "pomaganie" nie oznaczałoby czasem zmiany okupanta? Skąd wniosek, że skoro w tym samym czasie Francja łupiła, grabiła i niewoliła narody, to Polskę potraktowałaby jak równą sobie i dała jej wolność z czystej przyzwoitości? Polska pomogła Anglii w trakcie II WŚ? A zrobiliśmy to będąc po prostu altruistami, czy ktoś uznał, że przegrana Anglii oznaczać będzie triumf hitlerowskich Niemiec? I absolutnie nie oczekiwaliśmy niczego z zamian? A Anglicy to są po prostu fajni ludzie, więc im się pomaga, a Polsce nikt nie pomógł, bo nas nie lubią i wszyscy byli po prostu złośliwi? W całej tej dyskusji o tym, jak to strasznie Polska została zignorowana przez wszystkich zapomina się o jednym - stosunki międzynarodowe rządzą się zawsze i każdym przypadku partykularnym interesem państw. Jeśli jakieś państwo nie postępuje w taki sposób, to znaczy, że prowadzi swoją politykę nieudolnie, a jego decydenci powinni zawisnąć za zdradę. Żadne państwo nie da drugiemu państwu niczego za darmo. Jeśli jedno państwo pozwala drugiemu upaść, to znaczy, że albo ma w tym interes, albo nie wpłynie to negatywnie na jego interesy. Jeśli zaś jakieś państwo coś komuś daje, to znaczy, że poświęca chwilowo swoje własne środki, żeby za jakiś czas odzyskać te koszty w inny sposób. Takie USA nie dają innym państwom broni, bo są dobre i szlachetne, tylko dlatego, że wierzą, że dzięki temu zabezpieczą swoje interesy w danym rejonie świata. Rolą państw, które są narzędziem w rękach mocarstw jest albo samemu stanie się mocarstwem, albo wybranie sobie takiego mocarstwa, z którym współpraca przyniesie najmniej strat i przy okazji istnienie tego państwa będzie dla mocarstwa większym zyskiem, niż jego upadek. Dlatego jasne - można strzelić focha i zamknąć się w swojej piaskownicy ze swoimi zabawkami. Można stwierdzić, że nie opłaca się PRowo pokazać dumy ze stulecia odzyskania niepodległości innym państwom. Ale potem nie dziwmy się, że za 50 lat takiej polityki przy kolejnych rozbiorach większość państw stwierdzi, że nie opłaca im się przeciwstawiać mocarstwom w kolejnych rozbiorach Polski.

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 7 listopada 2018 o 10:49

5 / 5
Eaunanisme

[demot] Jeśli ktoś nie przyjął Cię do pracy w korpo ze względu na posiadanie przez Ciebie magisterki, to prawdopodobnie prawdziwym powodem nieprzyjęcia Cię do korpo wcale nie było posiadanie przez Ciebie magisterki.

1 / 3
Eaunanisme

[demot] Jeśli chodzi nam o ten sam film, to oglądałem go i nie widziałem w nim żadnego ataku na wiarę jako taką. Jeśli już ktoś był atakowany, to ludzie, którzy z wiarą na ustach postępują wbrew niej.

-2 / 4
Eaunanisme

[demot] @koenigsegg Nie będzie to popularna opinia, ale tacy są ludzie, a nie stojąca za nimi ideologia. Ideologia tylko zmienia zestaw dzieł, które się od zawsze zakazuje. Dla jednych zakazać należy wierszyka o murzynku, inni nie zasną dopóki, dopóty zakazany nie zostanie film o księżach.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] @DarkWafel Kluczem do rozwiązania problemu czytelnictwa jest wg mojej opinii całkowite przemodelowanie dotychczasowego systemu. Z doświadczenia wiem, że dopiero bliżej pełnoletności, kiedy już miałem nieco pojęcia o świecie i wyrobioną opinię na pewne tematy, łatwiej było mi przyswajać szkolne lektury. Niebagatelną rolę w tym wszystkim miał również mój nauczyciel od polskiego, który tylko raz zrobił nam klasyczny sprawdzian ze znajomości treści przeczytanej książki (Lalka), po czym omawianie lektur było faktycznie omawianiem, a nie testowaniem. System ten funkcjonował sprawnie do tego stopnia, że w ciągu roku przeczytaliśmy w klasie kilka ponadprogramowych książek (wcale nie lektur), mimo że nie byliśmy nawet klasą z rozszerzonym polskim. Odkąd pracuję na pełen etat i przez większość dnia patrzę na literki na ekranie komputera, ilość czytanych przeze mnie książek dramatycznie spadła. Niemniej jednak trochę ich zdążyłem przeczytać i z półki wcale nie ubywa pozycji, na które ostrzę sobie zęby, ale po całym dniu zwyczajnie nie mam siły patrzeć na tekst. Swoją drogą, książką, którą przeczytałem najdokładniej, była właśnie książka do astronomii :)

0 / 0
Eaunanisme

[demot] @outsider53 Mam to szczęście, że u mnie w domu rodzice są bardzo otwarci na nowinki i technologiczne, widząc w nich przede wszystkim wygodę, a stare i wyświechtane "kiedyś to było" trafiło na dobre na cmentarz historii. Niestety wciąż dużo ludzi czuje wyższość nad innymi, tylko dlatego, że korzystali z papierowej książki a nie tabletu lub czytnika e-booków. Najciekawsze jest dla mnie to, że zwykle na temat obecnego młodego pokolenia najgorzej wypowiadają się... ich rodzice! "Dzieci teraz nie czytają książek, nie wychodzą na dwór, bez komputera nic nie załatwią". A sami swoim dzieciom zgotowali taki los. Pomijam tutaj oczywiście kwestię taką jak to, że generalnie czytanie książek nie czyni z nikogo nadczłowieka, bo to, że się coś czyta, nie oznacza, że ma to pozytywny wpływ na człowieka. Zależy jeszcze, co się czyta.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 3 listopada 2018 o 21:49

0 / 2
Eaunanisme

[demot] @Glaurung_Uluroki Abstrahując od dyskusji o Niemcach-Nazistach, to niewiele trzeba, żeby sprawdzić, że Semici to zbiorowa nazwa dla ludności posługującej się językami semickimi. Formalnie Arabowie należą do rasy białej. Podobnie jak hindusi. Słusznie z kolei zauważyłeś, że Turcy są rasy żółtej, chociaż mocno wymieszali się z ludami śródziemnomorskimi rasy białej.

2 / 4
Eaunanisme

[demot] Warto przy tym zauważyć, że "!" przy 52 to nie wykrzyknik, tyko silnia. To tak dla minusujących.

11 / 11
Eaunanisme

[demot] Mimo apokaliptycznej wizji, którą roztacza ten demot, wydaje mi się jednak, że takie kobiety nie są gatunkiem zagrożonym, a jedynie są mniej przez autora dostrzegalne. Ale to pewnie przez naturalny kamuflaż - po prostu nie ma ich w Internecie, tylko są w realu. Stąd ta zmyłka.

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 29 października 2018 o 15:55

0 / 0
Eaunanisme

[demot] Ignorowanie zupełnie tego, co mówią o nas inni, to, niestety, w dłuższej perspektywie prosta droga do katastrofy. Nie chodzi, oczywiście, o to, żeby przejmować się każdym komentarzem i tańczyć, jak nam kto zagra. Chodzi o to, żeby w dobrym momencie dostrzec dobrą radę lub wykorzystać krytykę jako sposób na chłodną ocenę sytuacji. Inaczej zasilimy grono bezkrytycznych narcyzów, którzy są dla siebie jedynym autorytetem i potem szczepią dzieci mięsem mielonym.

1 / 3
Eaunanisme

[demot] Zastanawiające dla mnie jest to, że z reguły szukanie miejsca, żeby tylko było jak najbliżej celu, zajmuje zdecydowanie więcej czasu, niż zaparkowanie dalej i dojście tam i z powrotem. A i tak większość ludzie będzie czwarty raz objeżdżać parking, żeby tylko czasem nie stać zbyt daleko.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] Nie za bardzo rozumiem, jak to co piszesz ma się do mojego wcześniejszego komentarza.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] Jak na moje rozumowanie, to co najwyżej możemy być ostatnim pokoleniem, którym zdjęć w dzieciństwie nie robiono aparatem fotograficznym w telefonie. Natomiast znaczenie tego faktu dla naszego życia jest tak samo niskie, jak dla pokolenia ludzi, którzy 100 wychowali się bez samochodów jeżdżących po ulicy.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] Absolutnie nie chcę Ci niczego zarzucać, ale zawsze jak widzę takie komentarze, to mam wrażenie, że pisze je osoba o bardzo niskim poczuciu własnej wartości, która zakłada maskę pasującą do ogółu, żeby tylko ten ogół nie posądził jej o bycie kimś "nienormalnym".

-4 / 4
Eaunanisme

[demot] Warto przy okazji dyskusji na temat obecności osób bądź to trans, bądź takich, których deklarowana płeć jest dyskusyjna, zwrócić uwagę na fakt, że nawet ludzie w ramach tej samej płci biologicznej nie są równi pod względem osiąganych wyników. Taki pływak, Michael Phelps, może pochwalić się wyjątkowymi atrybutami fizycznymi, które dają mu znaczną przewagę nad jego konkurentami. Czy takich ludzi też należałoby dyskwalifikować? W końcu też urodzili się z przewagą, mimo że tej samej płci. Moim zdaniem podział dyscyplin sportowych i konkurowanie w nich jest sprawą na tyle umowną, że nie powinno się temu poświęcać aż tak wielkiej uwagi. Fakt, że co raz więcej osób trans pojawia się w przestrzeni publicznej, co ciągnie za sobą problem z poczuciem niesprawiedliwości inny zawodników, kiedy taka osoba wygrywa. Pytanie tylko, czy zasadne jest, by piętnować jedynie osoby trans za rzekomą lub faktyczną przewagę fizyczną nad współzawodnikami.

5 / 5
Eaunanisme

[demot] "Proszę o spokój"? Jak dzisiaj dziecko się drze jak opętane, to rodzice raczej zwyczajnie ignorują albo "mówią" do dziecka coś w stylu "Zamknij się, gówniarzu!" "Spi***alaj!" nie bierze się od "Czy mógłbyś łaskawie się uspokoić, synu?" XD

1 / 1
Eaunanisme

[demot] Dokładnie o to mi chodzi. To, że ludzie są w stanie przeżyć 100 lat na 0,5 wódki dziennie, nie oznacza, że alkohol nie powoduje marskości wątroby, raka etc. 3 na 100 dożyje późnej starości w dobrym zdrowiu. A 97 pozostałych zejdzie przed 50. rokiem życia podając tę trójkę za przykład. Ktoś wypadnie z 10 piętra i przeżyje. Jakoś nie widzę ludzi, którzy mówią, że "mój wujek wypadł z balkonu w bloku i przeżył, więc przekonał mnie do wypadania z okna w co drugi czwartek". Obiektywnie w dalszym ciągu jest to niebezpieczne dla zdrowia i/lub życia.

3 / 3
Eaunanisme

[demot] Mój pradziadek palił papierosy od 16 roku życia paczkę dziennie. Przestał w wieku 93 lat po śmierci żony. Zmarł w wieku 103 lat. Dowód na to, że palenie nie szkodzi, czy że po prostu wygrał na loterii genetycznej, bo nie dostał raka wszystkiego w wieku 70 lat?

Zmodyfikowano 1 raz. Ostatnia modyfikacja: 11 października 2018 o 17:05

25 / 33
Eaunanisme

[demot] @Nickznikl Będzie trudno. Rowery chyba nie pojawiały się ani w książkach, ani w grach.

3 / 3
Eaunanisme

[demot] Głupi program, na poziomie dzisiejszego Rolnik szuka żony i Projektu Lady. Wspominany ciepło tylko dlatego, że było dawno, a "kiedyś to było lepiej". Smutne.

0 / 0
Eaunanisme

[demot] @Glupiec Wybacz, ale stwierdzenie, że ochrona własności intelektualnej to zło, bo jakiś idiota przyznał prawo do pomysłu prostokątnego telefonu jednej firmie, jest dla mnie tym samym, co stwierdzenie, że nie powinno się szczepić w ogóle, bo gdzieś kiedyś jakieś dziecko zmarło z powodu NOP. To jest tylko argument za tym, że jest jeszcze nad czym pracować. Na przykład nad indywidualnym podejściem do każdej sprawy. Wtedy nagle okaże się, że słabym ogniwem jest człowiek, a nie system. Co do argumentu, że bycie autorem nie obliguje do uzyskania zysku - gryzie mi się to z Twoim wcześniejszym stwierdzeniem, że dobrych twórców fani będą sami nagradzać swoimi pieniędzmi. Tylko jak mają to zrobić, skoro w rzeczywistości bez ochrony prawa do zysku z własnej twórczości nawet do tych fanów nie dotrą, bo na pierwszej linii będą oszuści i ich kopie? Konsument nie będzie nawet miał świadomości, że kupuje podróbkę, bo przecież z reguły się na nich nie pisze, że nimi są. Kupi produkt za ułamek ceny wyjściowej. Ciekawe, czy tak chętnie by za niego zapłacił wiedząc, że nie ma do czynienia z oryginalnym produktem? I nie chodzi mi o ubrania i płyty. Ale nie sądzę, żeby znalazło się dużo chętnych na podróbkę Mercedesa czy iPhone'a. "Szczęściem w nieszczęściu jest, że idea własności intelektualnej zrodziła się dopiero w naszych czasach, a nie powiedzmy wśród starożytnych, bo dziś płacilibyśmy wszyscy spadkobiercom wynalazcy koła za każdym razem korzystając z autobusu, samochodu, pociągu czy roweru". Ja bym z tym nie miał problemu, skoro bym z tego wynalazku korzystał. Tak samo jak nie widzę nic złego w tym, że na np. cenę mojej komórki składa się również być może kilka groszy dla wynalazcy systemu odblokowywania poprzez odcisk palca. Przy okazji - patenty to też koszta dla wynalazcy i wcale nie oznaczają ochrony wieczystej. Np. w Polsce - 20 lat. Kolejna sprawa, czyli te nieszczęsne torebki za 1000$. Wszystko fajnie i pięknie, ale trochę nielogiczne. Po pierwsze, czy istnienie konkretnego wzoru za 1000$ Twoim zdaniem automatycznie pociąga za sobą konieczność istnienia takiego samego wzoru za 10$, żebyś jako konsument nie poczuł się oszukany o 990$? Czy istnienie wzoru za 1000$ automatycznie oznacza, że jest to jedyny dostępny na rynku wzór, przez co jesteś zmuszony wydać te 1000$, zamiast 40$ u takiego producenta, który na tyle wycenił swoje w 100% oryginalne dzieło? Jakoś tą myślą skręciłeś chyba odrobinę za bardzo w ideologiczne lewo i bezwzględne prawo społeczeństwa do konkretnego produktu czy wzoru. A tu: "Nie mówiąc o spowolnieniu innowacji, bo prawo do ulepszania produktu ma tylko autor, który nie musi się dalej starać mając za plecami chroniące jego interesy państwo". A to czasem nie jest tak, że jeśli do czegoś nie ma dostępu, bo jest to zastrzeżone, to znajdzie się ktoś, kto wymyśli dzięki temu coś innego i, być może, lepszego? Dla mnie właśnie swoboda kopiowania rozleniwia i powoduje, że nowe rozwiązania pojawiają się wolniej.Bo nawet jeśli ulepszasz, to mniejsza szansa na to, że wymyślisz coś zupełnie innego. Będziesz mieć dopieszczony jeden produkt, zamiast np. 7 oddzielnych. Patrz - pasy bezpieczeństwa. Od 60 lat te same. Ale czy najlepsze przy dzisiejszych możliwościach? "To że Ty coś wymyśliłeś nie oznacza, że nikt inny już nigdy na to nie wpadnie". Pełna zgoda. Nigdzie nie stwierdziłem, że jest inaczej. Pisałem tylko o tym, że bez mojego wzoru pewnie nawet nie powstałaby ta fabryka w Chinach, która jest wprost nastawiona na produkcję podróbek. "Gdyby Edison się nie urodził to żarówki produkowałby ktoś inny". Ale akurat Edison jest właśnie osobą, która raczej korzystała z cudzych pomysłów ;) Więc nieurodzenie się Edisona nie oznaczałoby braku światła elektrycznego, a jedynie to, że... podałbyś tutaj nazwisko prawdziwego twórcy żarówki! Na tym właśnie polega problem - oszuści przechodzą do historii, a oryginalni twórcy umierają w nędzy i zapomnieniu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 1015 16 następna »