Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 1 sierpnia 2018 o 3:36
Płeć: mężczyzna
Exp: 5998
Jest obserwowany przez: 237 osób
  • Demotywatorów na głównej: 4556 z 5452 (835 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1439167
  • Komentarzy: 11
  • Punktów za komentarze: -31
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Kilka przykładów celebrytów, którzy aż trudno uwierzyć, że kiedyś byli parą (17 obrazków)

archiwum – powód

- Uciekaj, głupcze, oni chcą cię wykastrować!

- Uciekaj, głupcze, oni chcą cię wykastrować! –
0:34

Pamięć mięśniowa matki

Pamięć mięśniowa matki –
0:13

Protestujący weganie próbują zadrzeć z rolnikiem

Protestujący weganie próbujązadrzeć z rolnikiem –
0:24

- Naprzód, leniwy pachołku!

- Naprzód, leniwy pachołku! –
0:10
archiwum – powód

W pewnym bloku na warszawskim Targówku pojawiło się nietypowe ogłoszenie sąsiedzkie: Autor tekstu nie tylko pisze o problemie głośnych dzieci, ale także udziela rad rodzicom

Autor tekstu nie tylko pisze o problemie głośnych dzieci, ale także udziela rad rodzicom –

6 oznak, że jesteś kotem:

 –  1. NIE LUBISZ SPOTKANTOWARZYSKICH2. DENERWUJE CIĘ9996 POPULACJI3. NIENAWIDZISZ TEGO, COINNI UWAZAJA ZA ZABAWĘ4、TWOJE SZCZĘŚCIE NIEOGRANICZA SIĘ TYLKO DODROGICH RZECZYYZWIERZAKI5. LUBISz czUŁOŚCI NATWOICH WARUNKACH6. JESTEŚ OFIARAHUŚTAWKI NASTROJÓW
archiwum – powód

Żenujące zachowanie mieszkańców. Ratownicy dostali wezwanie do pacjenta, który uskarżał się na silny ból w klatce piersiowej. Zanim jednak dotarli windą do poszkodowanej osoby, ich przyjazd opóźnili mieszkańcy wieżowca

Żenujące zachowanie mieszkańców. Ratownicy dostali wezwanie do pacjenta, który uskarżał się na silny ból w klatce piersiowej. Zanim jednak dotarli windą do poszkodowanej osoby, ich przyjazd opóźnili mieszkańcy wieżowca – "Pędzimy przez pół miasta na sygnale, zgłoszenie dotyczy nagłego, bardzo silnego bólu w klatce piersiowej. Jesteśmy już na miejscu, to znaczy obok bloku, do którego mamy wezwanie. Ludzi widzą, że podjechaliśmy na sygnale. Wchodzimy do wieżowca i wraz ze stojącymi wcześniej już ludźmi, czekamy na windę. Wchodzimy i wciskamy numer 10, za nami wchodzi jeszcze kilka osób i po klei wciskają piętra 8, 6, 5... Jeden z członków naszego zespołu pyta: Czy gdybyśmy spieszyli się do Państwa, to chcieliby Państwo aby ktoś w windzie opóźniał nasze dotarcie?? Czy sugeruje Pan, że powinniśmy najpierw wjechać na 10 piętro...?? Chyba Pan żartuje..."

Gdyby ktoś był ciekaw jak śpią żyrafy...

 –

Rozmowy telefoniczne:

 –  ON DO KUMPLA ON DO MAMY ON DO OJCA ON DO DZIEWCZYNY ONA DO KOLEŻANKI MAZ DO ŻONY MATKA DO ZAMĘŻNEJ CÓRKI ŻONA DO MĘŻA 12 NIEODEBRANYCH

Znany motocyklista, Vanni Oddera podróżuje po różnych szpitalach, aby dać szansę chorym dzieciom przejechać się na motorze

Znany motocyklista, Vanni Oddera podróżuje po różnych szpitalach, aby dać szansę chorym dzieciom przejechać się na motorze –
0:06

Istnieje pewne wyjątkowe schronisko dla psów, w którym one mogą wygodnie wylegiwać się na fotelach, otrzymanych od darczyńców

Istnieje pewne wyjątkowe schronisko dla psów, w którym one mogą wygodnie wylegiwać się na fotelach, otrzymanych od darczyńców –
0:28

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

10 części garderoby mężczyzn, których kobiety nienawidzą (12 obrazków)

Nauczycielki na świecie i w Polsce:

 –
archiwum – powód

Termometr dla mężczyzn jest już dostępny. Przy 37,8°C łączy się bezpośrednio z najbliższym OIOM-em

Termometr dla mężczyzn jest już dostępny. Przy 37,8°C łączy się bezpośrednio z najbliższym OIOM-em –

Pewna kobieta przerabia mało stylowe ubrania dla siebie i swojej rodziny, i robi to fantastycznie:

 –

Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało listę imion, które nadano dzieciom urodzonym w pierwszej połowie 2018 roku. Polakom jak zwykle nie brakowało fantazji... Na liście nie brakuje takich imion jak Cirilla, Geralt, Ragnar, Bjorn i Conan

Na liście nie brakuje takich imion jak Cirilla, Geralt, Ragnar, Bjorn i Conan – Nieco bardziej swojsko brzmiącymi imionami są Mścisław i Gniewomir. Tak nazywa się po dwóch urodzonych w 2018 roku chłopców. Równie popularne były jeszcze m.in. Kenzo, Theo, Teo, Romuald, Angelo, Wadim czy Wojtek. Pięciu młodych panów nosi imię Muhammad, Maksym i Syriusz. Inne ciekawe imiona to np. Nikoleta, Vivian, Rachel, Jennifer, Semiliana, czy Kajra

Policjantka znajduje samotne i głodne dziecko - postanawia nakarmić je piersią

Policjantka znajduje samotne i głodne dziecko - postanawia nakarmić je piersią – Czy da się pozostać niewzruszonym na widok dziecka, którego życie zostało wywrócone do góry nogami? W tym tygodniu pewna policjantka została symbolem człowieczeństwa, gdy nakarmiła piersią głodne dziecko obcej kobiety.Nazywa się Celeste Ayala i jest policjantką oraz strażakiem-ochotnikiem w Berisso, w Argentynie, podaje HuffPost. W ten wtorek, 14 sierpnia 2018, jej współpracownik, Marcos Heredia, podzielił się ze światem poniższym zdjęciem. Napisał:"Chcę upublicznić wspaniały gest miłości, który dzisiaj okazałaś temu małemu dziecku. Tak, jakbyś była jego matką, nie przejmowałaś się brudem ani brzydkim zapachem. Nie widzimy takich rzeczy codziennie.”Sytuacja miała miejsce w szpitalu Sor María Ludovica. La Nación podaje, że 8-miesięczne dziecko zostało odebrane matce przez decyzję sędziego. Brudne i płaczące z głodu, zostało samo. Celeste Ayala, która jest mamą, od razu zapytała pracowników szpitala, czy może nakarmić je piersią.Wzięła dziecko na ręce i nakarmiła je. Odkąd współpracownik opublikował jej zdjęcie, setki tysięcy osób pogratulowało kobiecie. Ochotnicza straż pożarna w Berisso, z którą współpracuje, także chciała jej podziękować."Takie zachowania sprawiają, że jesteśmy dumni i jeszcze bardziej chcemy pomagać i solidaryzować z naszą społecznością."

Na drzwiach tego niezwykłego sklepu wisi tabliczka: „Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś”

Na drzwiach tego niezwykłego sklepu wisi tabliczka: „Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś” – Na peryferiach Wszechświata znajduje się mały sklepik. Szyldu dawno już nie ma, został zdmuchnięty przez kosmiczny huragan. Nowego szyldu właściciel sklepu nie powiesił, ponieważ wszyscy okoliczni mieszkańcy dobrze wiedzą, że sklep sprzedaje marzenia.Asortyment jest bardzo bogaty – można tu kupić praktycznie wszystko. Jacht, dom, małżeństwo, posadę prezesa korporacji, pieniądze, dzieci, dobrą pracę, duży biust, medal olimpijski, samochody, drużyny piłkarskie, władzę, sukces i wiele innych dóbr.W sprzedaży nie ma jedynie Życia i Śmierci – ich dystrybucją zajmuje się Centrala znajdująca się w innej Galaktyce.Każdy klient, który wchodzi do sklepu (bo są też tacy, którzy ani razu nie weszli i do tej pory siedzą na tyłku i zajmują się samym „chceniem”) w pierwszej kolejności pyta o cenę swojego marzenia.A ceny są różne…Wymarzona praca na przykład, kosztuje rezygnację ze stabilności i przewidywalności, gotowość do samodzielnego planowania i organizowania własnego życia, wiarę we własne siły oraz pozwolenia sobie na taką pracę, jaką kochasz, a nie taką, jaka się nawinie.Władza ma nieco wyższą cenę: trzeba zrezygnować z pewnych swoich przekonań, nauczyć się znajdować do wszystkiego racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, znać swoją wartość (a powinna być wysoka), pozwalać sobie na mówienie „ja”, wyrażać własną opinię, niezależnie od akceptacji czy dezaprobaty otoczenia. Niektóre ceny wydają się dość dziwne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, natomiast szczęśliwe życie kosztuje bardzo drogo – wymaga osobistej odpowiedzialności za własne szczęście, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia żeby wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z bonusu „ofiary”, ryzyka utraty niektórych znajomych…Nie każdy klient, który wchodzi do sklepu, jest gotowy, żeby od razu kupić marzenie.Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą. Inni stoją w zadumie, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków.Czasem ktoś się skarży, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie wyprzedaż.Są też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier.Są zawsze odprowadzani wzrokiem przez zazdrosnych klientów, którzy szepczą złośliwie, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny i marzenie dostali pod ladą, po znajomości.Właściciela sklepu dawno już proszono, żeby obniżył ceny, co zwiększyłoby liczbę klientów.Ale takie postulaty za każdym razem spotykały się z odmową, ponieważ właściciel uważa, że to obniży jakość marzeń.Kiedy pytano go, czy nie obawia się bankructwa, mówił, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykować i zmieniać swoje życie, rezygnując z nawyków i bezpiecznej przewidywalności, zdolnych do wiary w swoje marzenia, mających dość sił i środków, by zapłacić za ich realizację…”
Źródło: Stephen King