Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 1 sierpnia 2018 o 3:36
Płeć: mężczyzna
Exp: 5804
Jest obserwowany przez: 236 osób
  • Demotywatorów na głównej: 4415 z 5295 (822 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1386082
  • Komentarzy: 11
  • Punktów za komentarze: -31
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

A mówią, że koty to dupki

A mówią, że koty to dupki –
0:40

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca

"Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje". Setki ludzi dzieli się tym wpisem dotyczącym adopcji. Warto przeczytać do końca – - Halo, czy to Biuro Rzeczy Znalezionych? – zapytał dziecięcy głos.- Tak, skarbie. Zgubiłeś coś?- Zgubiłem mamę. Jest może u was?- A możesz ją opisać?- Jest piękna i dobra. I bardzo kocha koty.- No właśnie wczoraj znaleźliśmy jedną mamę, może to twoja. Skąd dzwonisz?- Z domu dziecka nr 3.- Dobrze, wysyłamy mamę. Czekaj.Weszła do jego pokoju, najpiękniejsza i najlepsza, tuląc do piersi prawdziwego, żywego kota.- Mama! – krzyknął maluch i rzucił się do niej. Objął ją z taka siłą, że aż zbielały mu paluszki. – Mamusiu! Moja mamusiu!!!…Chłopca obudził jego własny krzyk. Takie sny miał praktycznie co noc. Wsadził rękę pod poduszkę i wyciągnął zdjęcie dziewczyny, które znalazł rok temu na podwórku domu dziecka. Od tamtej pory trzymał zdjęcie pod poduszką i wierzył, że to jego mama. Wpatrywał się teraz w ładną twarz dziewczyny, aż wreszcie zasnął.Rano dyrektorka domu dziecka, o wielce obiecującym imieniu Aniela, jak zwykle zaglądała do każdego pokoju, żeby przywitać się z wychowankami i pogłaskać każdego malucha po głowie. Na podłodze, przy łóżku chłopca, zauważyła zdjęcie, które mały w nocy upuścił.- Skąd masz to zdjęcie? – zapytała.- Znalazłem na podwórku. To jest moja mama, – uśmiechnął się chłopiec. – Jest bardzo piękna i dobra i kocha koty.Dyrektorka poznała tę dziewczynę. Po raz pierwszy przyszła do domu dziecka w zeszłym roku wraz z innymi wolontariuszami. Pewnie wtedy zgubiła zdjęcie. Od tamtej pory dziewczyna chodzi od jednego urzędnika do drugiego, próbując zdobyć pozwolenie na adopcję dziecka. Ale, zdaniem lokalnych biurokratów, nie ma na to szans, ponieważ nie posiada męża.- Cóż, – powiedziała dyrektorka. – Skoro to twoja mama, to wszystko zmienia.Po powrocie do swojego gabinetu, pani dyrektor usiadła i czekała. Po jakimś czasie rozległo się pukanie do drzwi i do gabinetu weszła dziewczyna ze zdjęcia.- Proszę, – powiedziała dziewczyna, kładąc na biurku grubą teczkę. – Wszystkie dokumenty, opinie, zaświadczenia.- Dziękuję. Muszę jeszcze zadać ci kilka pytań. Kiedy chcesz zobaczyć dzieci?- Nie mam zamiaru ich oglądać. Wezmę każde dziecko, jakie mi pani zaproponuje. Przecież prawdziwi rodzice nie wybierają sobie dziecka… nie wiedzą, jakie się urodzi – ładne czy nieładne, zdrowe czy chore… Kochają je takie, jakie jest. Ja też chcę być taką prawdziwą mamą.- Po raz pierwszy mam taki przypadek, – uśmiechnęła się dyrektorka. – Zaraz przyprowadzę pani syna. Ma 5 lat, jego matka zrzekła się go zaraz po urodzeniu. Jest pani gotowa?- Tak, jestem.Mały chłopiec rzucił się do niej z całych sił.- Mama! Mamusiu!Dziewczyna głaskała go po malutkich pleckach, przytulała, szeptała słowa, których nikt poza nimi nie mógł usłyszeć.- Kiedy mogę zabrać syna? – zapytała.- Z reguły rodzice i dzieci stopniowo przyzwyczajają się do siebie, najpierw są odwiedziny w domu dziecka, potem rodzice zabierają dziecko na weekendy, a potem na zawsze, jeśli wszystko jest w porządku.- Zabieram syna od razu, – stanowczo oznajmiła dziewczyna.- Dobrze, – machnęła ręką dyrektorka. – Jutro i tak zaczyna się weekend, a w poniedziałek przyjdzie pani i dokończymy formalności.Chłopiec był szczęśliwy. Trzymał mamę za rękę, bojąc się, że znowu ją zgubi. Wychowawczyni pakowała jego rzeczy, wokół stał personel, niektórzy dorośli ukradkiem wycierali łzy. Kiedy chłopiec wraz z dziewczyną wyszli już z domu dziecka na słoneczną ulicę, chłopiec zdecydował się zadać najważniejsze pytanie:- Mamo… a lubisz koty…?- Uwielbiam! W domu czekają na nas dwa! – roześmiała się dziewczyna, czule ściskając rączkę malucha.Chłopiec uśmiechnął się i pewnym krokiem ruszył z mamą w stronę swojego domu.Pani dyrektor Aniela spoglądała przez okno na oddalające się sylwetki dziewczyny i chłopczyka. Potem usiadła i wykonała jeden telefon.Halo, Kancelaria Aniołów? Proszę przyjąć zamówienie. Imię klientki wysłałam mailem, żebyście nie pomylili. Najwyższa kategoria: podarowała dziecku szczęście… proszę o standardową wysyłkę – moc sukcesów, miłości, radości itp. I dodatkowo: mężczyznę wyślijcie, niezamężna jest. Tak, wiem, że macie deficyt, ale to wyjątkowy przypadek. Owszem, finanse też się przydadzą, chłopiec musi się dobrze odżywiać… Już wszystko poszło? Dziękuję.Podwórze domu dziecka wypełniało ciepłe słoneczne światło i bawiące się dzieciaki. Odłożyła słuchawkę i podeszła do okna. Lubiła patrzeć na te maluchy, prostując za plecami ogromne, białe jak śnieg skrzydła…Być może nie wierzycie w anioły, ale anioły wierzą w was”.Autor nieznany

19-letnia Estelle chciała sama przefarbować sobie włosy. Nie wiedziała jednak, że jest uczulona na jakiś składnik. To co z jej twarzą się stało... Zresztą sami zobaczcie:

 –

Sąsiad publicznie wytknął kobiecie, że jej córka na wózku inwalidzkim za długo jedzie windą To jest odpowiedź samej zainteresowanej:

To jest odpowiedź samej zainteresowanej: – " Moja córka ma 16 lat i jest niepełnosprawna, ale to nie znaczy, że jest gorsza od innych. Jeździ na wózku inwalidzkim, ale też ma swoje marzenia i pasje. Chodzi do szkoły specjalnej, w której ma bardzo dużo znajomych. Widzę jak raduje się i poprawia jej się humor, gdy po nieprzespanej nocy z bólu pojawia się w szkole i widzi swoich przyjaciół, którzy tak samo jak ona dokładnie to rozumieją.    Nie wymagam od ludzi tego, żeby byli empatyczni i rozumieli naszą sytuację, ale uważam, że szacunek należy się każdemu. Niestety sąsiad z mojej klatki chyba o tym zapomniał. Napisał do mnie kartkę i powiesił ją na drzwiach windy. Słowa były dla mnie brutalne i wywołały łzy…Nie chciałam także pisać drugiej kartki jako odpowiedź na tę pierwszą, ponieważ nie jestem w przedszkolu. Nie chciałam również stawać twarzą w twarz z tym człowiekiem, ponieważ najprawdopodobniej bym się rozpłakała, a nie chciałam przed nim tak bardzo się otwierać, dlatego uznałam, że napiszę mu SMS-a. Jego treść tutaj państwu zacytuję. Numer telefonu posiadam, ponieważ kilka lat temu razem zakładaliśmy sobie internet i potrzebowaliśmy coś dogadać.„Panie Piotrze,chciałabym bardzo, aby w naszym bloku były windy dla osób niepełnosprawnych – tak żeby nie przeszkadzały one innym mieszkańcom, ale niestety tak nie jest.Jestem tak samo pełnoprawnym mieszkańcem tego bloku jak pan i jak moja córka. Nie jest gorsza w żaden sposób od pana dzieci czy od dzieci innych sąsiadów. Nie wydaje mi się, aby komentarz pozostawiony w ten sposób na windzie był odpowiedni, ponieważ zdradza, że nie ma pan klasy.Zostawiłabym tę kartkę i nie skomentowała jej w SMS-ie gdyby nie ostatnie zdanie, które sprawiło że pokazał pan, że nie szanuje ludzi. To, w jakim stanie jest moja córka i jak będzie żyła, zależy tylko i wyłącznie od niej i po części od nas.Nie ma pan prawa podważać tego, czy moja córka jako gorsza, tak jak Pan powiedział, i czy będzie chodziła do szkoły czy nie. Jeśli panu nie pasują godziny korzystania z windy, proszę je zmienić. Żegnam.”
archiwum

11-letnia Kasia dostała jedynkę z matematyki. Bardziej jednak komentarz nauczycielki wzburzył matkę dziewczynki

11-letnia Kasia dostała jedynkę z matematyki. Bardziej jednak komentarz nauczycielki wzburzył matkę dziewczynki – "Zaznaczę, moja znajoma, mama 11-letniej Kasi, nie jest awanturniczą matką, która po każdej złej ocenie, idzie walczyć z nauczycielką    Nie chodzi już nawet o tę jedynkę, lecz sformułowanie uwagi. Od początku do końca jest negatywna, z podkreśleniem tygodni, po których każdy powinien już znać ułamki… Naprawdę? Taka uwaga tylko ciągnie do dna.    Nie tylko o uwagę zresztą chodzi. Problem gorszych ocen i nierozumienia matematyki, pojawił się odkąd nauczycielka objęła nauczaniem klasę, do której chodziła znajomej córka. W zeszłym roku dziecko miało dobre oceny, w tym cała klasa plasuje się nie wyżej niż na 3. Na pytanie, jak wyglądają lekcje, uczniowie odpowiadają: – Pani krzyczy na lekcjach, gdy czegoś się nie rozumiemy"

Znalezione w pewnym zakładzie fryzjerskim. Dlaczego warto być miłym dla fryzjera:

 –

Schronisko dla zwierząt w Tczewie wygrywa dzisiaj internety. To ich wpis odnoszący się do zakupu zwierzaka dla dziecka na święta: "Kochani. W związku z licznymi telefonami, czy posiadamy do adopcji malutkie szczeniaczki na Święta na prezenty dla Waszych pociech, odpowiadamy... TAK MAMY!

"Kochani. W związku z licznymi telefonami, czy posiadamy do adopcji malutkie szczeniaczki na Święta na prezenty dla Waszych pociech, odpowiadamy... TAK MAMY! – Przedstawiamy jedyne w swoim rodzaju, puchate i mięciusie PREZENCIAKI! Idealne czworonogi ( i nie tylko) na prezent dla dziecka bądź innego członka rodziny. Bezproblemowe, łatwe w utrzymaniu, bez uczuć, można je schować do szafy, kiedy dziecko się znudzi!

Nietypowa kampania. Volvo w swoim spocie dziękuje polskim strażakom za swoją służbę

Nietypowa kampania. Volvo w swoim spocie dziękuje polskim strażakom za swoją służbę –

To jeden z najbardziej wzruszających świątecznych filmów. Autora kosztował mniej niż 100 dolarów

To jeden z najbardziej wzruszających świątecznych filmów. Autora kosztował mniej niż 100 dolarów – Film nosi tytuł „Love is a Gift" (Miłość jest darem). Jego autorem jest Phill Beastall. W swoim 3-minutowym spocie mężczyzna chciał zareklamować coś zupełnie innego niż reszta sprzedawców i producentów. Święta to przede wszystkim czas hojnego obdarowywania się miłością. A co, jeżeli cierpisz z powodu utraty kogoś bliskiego? Niektórzy nie mogą doczekać się świąt z innego powodu niż prezenty. Można to zrozumieć, po obejrzeniu dzieł Philla.„To moja ostatnia kaseta, czas się pożegnać. Pamiętaj, że bardzo cię kocham. Zawsze będę twoją mamą. Zanim odejdę, pozwól mi powiedzieć historię o najszczęśliwszym dniu mojego życia. Dniu, w którym przyszedłeś na świat…” – opowiada kobiecy głos na nagraniu puszczonym z kasety magnetofonowej. To przepiękna historia o miłości i o tym, jak trudno nam pogodzić się z utratą ludzi, których kochaliśmy z wzajemnością. Przypominają o tym szczególnie kolejne święta – czas, który jest stworzony do bycia razem.Autor filmu chciał pokazać, że nie liczy się budżet, a przesłanie. Można coś pięknie zrobić, jeśli wiesz o czym mówisz, jeśli dzielisz się czymś bliskim i prawdziwym.„Chciałem przekazać coś prostego i uniwersalnego. Pamiętaj, że chociaż życie może być naprawdę trudne, nie jesteśmy określeni przez naszą karierę lub materializm. Rodzina jest na pierwszym miejscu i ważne jest, abyśmy dbali o siebie nawzajem” – mówi Phill

Mocny przekaz. Ku przestrodze

 –

60-letnie małżeństwo w dniu ślubu i po sześciu dekadach razem

60-letnie małżeństwo w dniu ślubu i po sześciu dekadach razem –

Wystarczą 3 fotografie, by opisać smutną historię:

 –

18 gifów ze zwierzakami, które poprawią ci humor (19 obrazków)

Braterska miłość. Nie chciał, żeby jego siostrzyczka płakała

Braterska miłość. Nie chciał, żeby jego siostrzyczka płakała –
0:17

Ostatni występ 90-letniej łyżwiarki

Ostatni występ 90-letniej łyżwiarki –

Powinniśmy mieć święto zwane Dniem Kosmosu, podczas którego przez co najmniej godzinę w nocy powinny być zgaszone wszystkie światła, żebyśmy mogli zobaczyć Drogę Mleczną

Powinniśmy mieć święto zwane Dniem Kosmosu, podczas którego przez co najmniej godzinę w nocy powinny być zgaszone wszystkie światła, żebyśmy mogli zobaczyć Drogę Mleczną –

Brawa dla strażaków z Wielkopolski, którzy uratowali konia uwięzionego w dziurze

Brawa dla strażaków z Wielkopolski, którzy uratowali konia uwięzionego w dziurze – Strażacy z Wielkopolski ponad dwie godziny walczyli o życie konia uwięzionego w dziurze. To była trudna akcja,  strażakom z Puszczykowa przyszedł z pomocą  operator koparki. Klacz jest cała i zdrowa, wciąż nie wiadomo, jak zwierzę znalazło się w tej pułapce

Dyrekcja Woodchurch High School w Birkenhead w Wielkiej Brytanii wprowadziła surowy zakaz noszenia markowych ubrań. Zakaz "Lansu na metki" ma skończyć ze szkolną dyskryminacją i wykluczeniem

Dyrekcja Woodchurch High Schoolw Birkenhead w Wielkiej Brytanii wprowadziła surowy zakaz noszenia markowych ubrań. Zakaz "Lansu na metki" ma skończyć ze szkolną dyskryminacją i wykluczeniem – Kto popiera?

Czasami potrzebujemy jedynie przytulenia

Czasami potrzebujemy jedynie przytulenia –
0:10

Niezwykła przemiana Miśka Koterskiego - od balangowicza i ćpuna do pokornego katolika:

 –  "Bóg zawsze był bliskomnie, tylko ja byłemdaleko od Niego(...)Trudno tak na maksazaufać. Ale On tak zakażdym razem udowadnia,że jest (...) Wierząc wBoga, silnie wierzę, żeżycie na ziemi to tylkopoczątek, a to, conajistotniejsze jest jeszczeprzed nami, tam nagórzeMichał Koterski