Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 30 sierpnia 2021 o 23:00
Płeć: mężczyzna
Exp: 8296
Jest obserwowany przez: 257 osób
  • Demotywatorów na głównej: 6218 z 7262 (977 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2074695
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -16
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

77-letnia kobieta niemal całe życie nosi na plecach swojego sparaliżowanego, 59-letniego syna – 59 lat temu Olga Boskovich z malutkiej serbskiej wioski Music urodziła swoje jedyne dziecko, chłopczyka Predraga. Partner Olgi zostawił ją, gdy tylko dowiedział się o ciąży. Uciekł do miasta i już nigdy nie pojawił się w jej życiu. Krewni także odsunęli się od młodej dziewczyny, która mimo wszystko postanowiła urodzić. Wtedy jeszcze nie wiedziała jak trudne będzie to macierzyństwo.Chłopczyk urodził się niepełnosprawny. Prognozy lekarzy całkowicie rozczarowały Olgę. Orzekli, że Predrag będzie niepełnosprawny do końca życia. To nie powstrzymało młodej matki. Postanowiła z miłością i oddaniem wychować chłopca. Zamieszkali w malutkiej chatce, którą podarowali jej rodzice. Aby umożliwić synowi rozwój i pozostanie w społeczeństwie, kobieta postawiła na jego edukację. Zdecydowała, że mimo niepełnosprawności chłopczyk powinien się uczyć. Codziennie nosiła go na plecach do szkoły.Zaproponowano Oldze wózek inwalidzki dla syna, aby nie musiała go dłużej nosić na plecach, ale ona odmówiła, twierdziła, że świetnie sobie radzi. Podczas gdy staruszka wykonuje prace domowe, jej dorosły już syn nie siedzi bezczynnie. Wykorzystuje swoją lewą rękę, która jest dość sprawna. Predrag robi piękne wyroby rzemieślnicze, które chętnie rozdaje przyjaciołom i dzieciom sąsiadów.Olga ma już 77 lat. Przyznaje, że z wiekiem coraz trudniej jest sobie radzić z codziennymi obowiązkami, ale jeszcze trudniej i gorzko myśleć o czasie, kiedy umrze, a Predrag będzie nikomu niepotrzebny. Staruszka martwi się, jak jej syn sobie wtedy prowadzi. Zostanie praktycznie bez grosza w starym, rozpadającym się domu. Na pomoc rodziny raczej nie będzie mógł liczyć, a z pracy rzemieślniczej niewiele zarobi. Kobieta chciałaby, aby ktoś się nim zaopiekował, kiedy jej nie będzie już wśród żywych. Miejmy nadzieję, że jakaś dobra dusza wyciągnie do nich rękę i Predrag po śmierci matki nie zostanie skazany sam na siebie.
 –
poczekalnia
Kiedy pelikan czuje, że jego pisklęta zostały ugryzione przez węża, uderza w klatkę piersiową dziobem, aż zakrwawi, a potem pozwala małym nakarmić się kroplami krwi zawierającymi antidotum –
archiwum – powód
Jak zachować spokój gdy dziecko zaczyna histeryzować w miejscu publicznym? Ten dziadek znalazł na to odpowiedź. – Pewna kobieta w supermarkecie była świadkiem dość nieprzyjemnej sceny. Spotkała dziadka robiącego zakupy wraz z kilkuletnim wnuczkiem. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie zachowanie chłopca. Krzyczał on, że koniecznie chce batonika i nie dał sobie odmówić. Tak samo było w innych alejkach - Kup mi soczek! Kup mi Colę! Kup mi chrupki! - krzyczał płacząc.W tym czasie dziadek robił planowane zakupy i spokojnie powtarzał - Spokojnie Albert, nie będziemy tu długo. Tylko spokojnie. Trzymaj się dzielnie.Przy kasie mały awanturnik zaczął wyrzucać rzeczy z wózka na podłogę. Dziadek wciąż ze stoickim spokojem powtarzał - Albert, Albert. Spokojnie. Nie denerwuj się. Za pięć minut będziemy w domu.Kobieta była pod takim wrażeniem opanowania starszego mężczyzny, że gdy ten ładował zakupy do samochodu podeszła do niego i oznajmiła:- Wie Pan co, może to nie moja sprawa, ale chciałam tylko powiedzieć, że jestem zdumiona. Nie wiem jak dał Pan radę być tak spokojnym. Jest Pan niesamowity! Albert ma ogromne szczęście, że ma takiego dziadka.Dziękuję Pani - odpowiedział mężczyzna z uśmiechem - ale to ja jestem Albert. Ten mały szatan ma na imię Steve.
„Dziś rano do Capital Diner wezwano funkcjonariusza policji ze Swatara. Starszy mężczyzna nie mógł zapłacić za śniadanie; próbował, ale jego karta została odrzucona. Spanikował i sam wezwał policję, ponieważ nie wiedział, co zrobić. – Restauracja dała mu wolną rękę, aby mógł samemu rozwikłać ten problem i było to najlepsze rozwiązanie, jakie mógł wymyślić.Oficer Anthony Glass podszedł do lady, wyciągnął kartę kredytową i zapłacił za śniadanie. Mężczyzna poprosił o numer telefonu, aby mógł spłacić dług, ale funkcjonariusz uprzejmie odmówił. Ten młody człowiek zasługuje na uznanie”.
 –
Hope Lee została urodzona by jej małe ciało przekazać na organy. – W 2015 roku w 13 tygodniu ciąży Emma Lee dowiedziała się, że jeden z bliźniaków które w sobie nosi urodzi się bez mózgu (bezmózgowie).Tragedia sprawiła, ze przyszła matka rozważała co ma zrobić z ciążą.Zainspirowana podobną historią postanowiła urodzić dziecko i oddać jego organy innemu dziecku.„Kiedy dowiedzieliśmy się, ze Hope nie przeżyje (…) bylam pewna, że lekarze mogą [pozyskać organy]”Matka zdecydowała się urodzić, przeżyć narodziny swojego dziecka by zaraz po bolesnych chwilach towarzyszyć mu w jego śmierci.Bezmózgowie jest śmiertelne, przy całkowitym braku mózgu dzieci rodzą się martwe. Przy częściowym żyją kilka godzin, lub dni.Hope zmarła 74 minuty po swoich narodzinach, a jej małe ciało zostało przekazane by pobrać organy.W ten sposób została okrzyknięta najmłodszym dawcą w historii Wielkiej Brytanii.„Dziś ona wciąż żyje wewnątrz kogoś innego i pomaga mi to w żałobie, zabrało trochę bólu. W ciągu tych 74 minut nikt się nie odzywał, poprostu ja tulilismy”Powiedziała matka.
7-latek: Mamo, patrz na to. Zobacz, mamo. Mamo, widzisz? Mamo, widziałaś to? Widziałaś? Mamo! Mamo" – Ja: Widzę" Patrzę' Nie mogę już bardziej patrzeć! Chyba nie da się tego już bardziej zobaczyć' 7-latek: Mamo, ale patrzysz?
 – "Mój trzyletni synek rozpoczął naukę w przedszkolu. Nie martwię się tym, jak się zaadaptuje, bo wcześniej chodził przez prawie dwa lata do żłobka. Cieszę się, że rozpocznie naukę, bo żłobki nie opierają swojego programu na podstawie programowej. Jestem tylko zdziwiona, że dzieci uczą się w przedszkolu przez zaledwie dwadzieścia minut dziennie. Kiedy dostaliśmy plan dnia, sporo innych rodziców też wyraziło swoje zaniepokojenie. Nauczycielka co prawda wyjaśniła, że tak małe dzieci nie potrafią jeszcze utrzymać uwagi na dłużej, ale i tak się martwię, czy moje dziecko nie będzie się nudziło" - napisała kobieta
Lilly jest piękną, mądrą suczką, która na wskutek ciężkiej choroby straciła wzrok. Jakość jej życia bardzo się pogorszyła. Stała się smutna i osowiała, rozważano uśpienie Lilly, żeby oszczędzić jej cierpienia. – Na szczęście na jej drodze pojawiła się Madison emerytowany przewodnik, osób niewidomych. Madison szybko zrozumiała, że teraz musi stać się oczami Lilly, suczki stały się nierozłączne. Ta przyjaźń uratowała Lilly życie, szybko odzyskała wigor i chęć do zabawy. Obie przyjaciółki biegają razem, bawią się i czerpią radość z życia. Przez większość czasu suczki, połączone są specjalną smyczą, aby zachować ze sobą kontakt.Ta historia jest nie tylko poruszająca, ale niesie też pewną naukę dla ludzi:Pokazuje, że miłość i przyjaźń, są w stanie pokonać wszelkie ograniczenia i dać szczęście na przekór przeciwnością losu.

Są już?

Są już? –
Za jakimi programami telewizyjnymi najbardziej tęsknicie? –

Dwunastoletnia Wanessa Bąkowska urodziła się z zespołem Downa oraz z wielkim talentem malarskim. Niedawno dziewczynka postanowiła napisać list do królowej Elżbiety, ofiarując jej też jeden ze swoich obrazów. Niespodziewanie otrzymała odpowiedź! To treść listu Wanessy:

To treść listu Wanessy: – "Wasza Wysokość, Mam na imię Wanessa i mam 12 lat. Mieszkam w Polsce, w małej miejscowości Lipka. Mam wspaniałych nauczycieli i wielu przyjaciół. Mam mamę Karolinę, tatę Rafała, brata Alana i siostrę Nutkę. Bardzo ich kocham. Jestem osobą z niepełnosprawnością i zespołem Downa. Pomimo tego maluję obrazy. Chciałabym podarować jeden z nich Waszej Wysokości. Tytuł tego obrazu to "Ziemia". Pozdrowienia z Polski"
Mama pokazuje 9-letniemu synowi z mózgowym porażeniem dziecięcym jak to jest jeździć na deskorolce –
0:28
 –
0:21
 –
archiwum – powód
Może niedługo wróci jako lektura szkolna –
 –
archiwum – powód
Rita Levi-Montalcini włoska uczona, lekarka embriolog i neurolog. Kiedy w 1938 r. straciła stanowisko na uniwersyteckim na wydziale anatomii z powodu pochodzenia żydowskiego. Założyła wówczas laboratorium w swojej sypialni, gdzie odkryła czynnik wzrostu nerwów, za który w 1986 r. otrzymała Nagrodę Nobla. –
 –