Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 16 czerwca 2022 o 12:34
Płeć: mężczyzna
Exp: 9399
Jest obserwowany przez: 246 osób
  • Demotywatorów na głównej: 7022 z 8155 (1069 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2373546
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -15
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

archiwum – powód
 –
Oczywiście nie mogła odmówić –
'..tak majestatyczny w swym nieruchomym ogromie, jakby naprawdę był NIEZWYCIĘŻONY.' –
archiwum
Nicole teraz pomaga uchodźcom. Ma za sobą ponad 12 wypraw ewakuacyjnych. Suczka instynktownie wyczuwa kto z pasażerów potrzebuje najbardziej pomocy i daje wsparcie oraz rozrywkę –
archiwum – powód
Wrocław znowu to zrobił. Na Wrocławskim Rynku Głównym pobito gitarowy rekord świata. 7676 - tyle gitarzystów z całej Polski zagrało "Hey Joe" –
archiwum
Wydaje się oczywiste, że wychowując syna, wychowujesz przyszłego męża i ojca. Jednak dla wielu mamusi i tatusiów już takie oczywiste niestety to nie było. Efektem tego jest plaga dorosłych facetów, którzy zamiast partnerki, szukają służącej – Znasz to, prawda? Dorosłe chłopy z mentalnością zagubionych dzieci. Jakby błądzili we mgle i nie mieli pojęcia czego tak naprawdę chcą od życia. Żadnych zasad. Zero ambicji. Brak charakteru. Nauczeni, że mamusia zawsze wypierze gacie, ugotuje obiadek i posprząta kochanemu syneczkowi w pokoju. Trzeba się cieszyć, że synek łaskawie pójdzie do pracy. W końcu biedaczek wraca po ośmiu godzinach roboty i jest zmęczony. Aż dziw, że książe dalej nie nosi pampersa, tylko jakimś cudem nauczył się sam siusiać. To już jest coś. Wasze zdrowie, drogie mamusie.Tatuś zaś zwyczajnie zapomniał, że powinien być tatusiem. Tak było wygodniej. Łatwiej. Prościej. Czego oczekiwać po synu, skoro tatuś też nie ma jaj? Nie chciało się wychowywać syna, spędzać z nim czasu i przekazywać podstawowych wartości. Ojciec powinien nauczyć syna jak być mężczyzną. Wytłumaczyć co to lojalność, szacunek, nieugiętość i dbanie o własną rodzinę. Powinien świecić przykładem, bo to właśnie w niego są wlepione oczy syna. No ale niestety się kurwa nie chciało. Więc i wasze zdrowie, drodzy tatusiowie.Dzięki temu mamy plagę dorosłych chłopców, którzy z męskością i dojrzałością nie mają nic wspólnego. Dzięki temu mamy plagę załamanych kobiet, które myślały, że wybierają dla siebie partnera na całe życie, a dostały życiową ofermę. Dzięki temu faceci nie potrafią zatroszczyć się o swoją rodzinę. Nie potrafią chronić i wspierać swojej kobiety. Dzięki temu te życiowe niedorajdy zamiast żony szukają kolejnej mamusi, która wypierze skarpety, poda ciepły obiadek i podetrze dupę.Wypijmy za te błędy. Wypijmy za to, by w przyszłości zniknęły nadopiekuńcze mamusie i nieobecni tatusiowie. Przede wszystkim wypijmy też za to, żebyśmy sami potrafili wychować naszych synów na mężczyzn z charakterem, którzy potrafią zadbać, wspierać i walczyć o tych, których kochają. Ich zdrowie.- Rafał Wicijowski, z książki ŻYJESZ TYLKO RAZ
34 lata razem w show biznesie to wynik godny podziwu –
archiwum
Szacuje się, że  dzięki temu drzewu ponad 100 par pobrało się ze sobą –
archiwum
 –
 –
Po dokonaniu badań u weterynarza, dyrekcja szkoły postanowiła uczynić kota klasową maskotką. Rodzice początkowo bali się, że kot będzie odwracał uwagę dzieci od nauki, ale okazało się wręcz odwrotnie. Obecność kota działała uspokajająco na nadpobudliwych uczniów i wnosiła wiele uśmiechu – „Już pierwszego dnia, gdy [Tombi] dołączył do naszej klasy, zauważyłam zmianę w zachowaniu dzieci. Zaczęły bardziej uważać na lekcjach, przestały biegać po klasie. I nie mogły się doczekać, aby wrócić do szkoły następnego ranka (co jest niezwykłe w przypadku 9-latków)!”
 –
 –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Fajnie, gdyby ten pomysł przyjął się w każdej szkole – "Przechodziłem przez dziedziniec w szkole mojego syna i zauważyłem na chodniku ławkę pomalowaną dookoła jaskrawą farbą. Spytałem syna, czy to jedyne miejsce do siedzenia. Odpowiedział: Nie, to ławka koleżeńska. Jeśli ktoś czuje się samotny albo nie ma się z kim bawić na przerwie, to siada na niej i inni proszą go do zabawy. Niesamowite. Spytałem go, czy korzystał kiedyś z tej ławki. Powiedział: Tak, kiedy byłem nowy w szkole, usiadłem na niej i jeden chłopiec podszedł do mnie i spytał, czy chcę się bawić. Byłem szczęśliwy i teraz, kiedy widzę, że ktoś siedzi na ławce, zawsze pytam, czy chce się ze mną pobawić. Wszyscy tak robimy. To naprawdę genialny pomysł."
Piękny gest człowieczeństwa wykraczający poza obowiązki służby –
A ty jaką masz wymówkę? – W 1955 r. Emma Rowena Gatewood przeczytała w National Geographic artykuł o najtrudniejszym szlaku pieszym przez Appalachy (3489 km). W artykule pojawiła się informacja, że tylko pięć osób było w stanie przejść go w jednym sezonie i że, oczywiście, żadnej kobiecie nie udał się ten wyczyn. Emma miała wówczas 68 lat, była już matką jedenaściorga dzieci, babcią 23 i prababcią 30.Kobieta uznała, że warto podjąć wyzwanie. Poszła w trampkach i zabrała ze sobą tylko wojskowy koc, płaszcz przeciwdeszczowy, plastikowe zasłony prysznicowe, apteczkę pierwszej pomocy, jedną zmianę ubrania i mały zapas jedzenia. To wszystko. Nie miała mapy, kompasu, przewodnika, namiotu, śpiwora ani plecaka. Jej dieta składała się z suszonej wołowiny, sera i orzechów. Co nieco do jedzenia znajdowała w lesie.Schudła 15 kilogramów, ale przeszła całą trasę w 142 dni. Po 5 latach znowu przeszła tę trasę. A potem kolejny raz. W wieku 75 lat

20 osób, które pokonały własne kompleksy i przepoczwarzyły się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia (21 obrazków)

archiwum – powód
 –

Wzruszająca historia opowiedziana przez Ewę Minge, która uczy tego co niby wiemy od zawsze - żeby nie oceniać zbyt pochopnie

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Wzruszająca historia opowiedziana przez Ewę Minge, która uczy tego co niby wiemy od zawsze - żeby nie oceniać zbyt pochopnie – "Wracając wczoraj z miasta X do miasta Z zatrzymałam się na dużej stacji benzynowej. Pod stacją siedziała kobieta. Dosłownie siedziała na ziemi. Była zapuchnięta i fioletowa. Podeszłam i zapytałam:- Co się dzieje ?Raptem za plecami wyrósł mi pracownik stacji:-To pijaczka! Siedziała u nas na stacji i wyrzuciliśmy ją, żeby porządnych ludzi nie straszyła.Kobieta się rozpłakała.Podniosłam ją z ziemi. Rzeczywiście czuć było alkohol, ale nie była specjalnie mocno pijana. Wprowadziłam ją na stacje, posadziłam przy stoliku, zamówiłam gorące jedzenie i poczekałam, aż skończy, żeby po moim odjeździe nie wywali jej z tej stacji.Na dworze było zero stopni. Kobieta szlochając jadła, a łzy kapały jej do talerza. Przyniosłam paczkę chusteczek, poszłam za nie zapłacić. Obsługa stacji patrzyła na mnie ze strachem i szokiem.Ja należałam, w ich mniemaniu, do tych porządnych, więc byłam bezpieczna. Ja sama natomiast miałam ochotę wystawić ich wszystkich na mróz w ramach doświadczenia.Wróciłam do stolika i zobaczyłam, jak kobieta chowa resztę bułki do serwetki - to dla psa - cicho powiedziała nie patrząc mi w oczy. Głodny lata po wsi.- To Pani pies? - spytałam- Nie sąsiada, ale skurwiel go nie karmi - usłyszałam.- Skąd Pani się tu wzięła na tej stacji ??? - zapytałam.- Przyszłam z wioski, święto jest, sklep we wsi nieczynny, miałam 20 zł. Chciałam kupić flaszkę, żeby zapić śmierć Bartka. Zaglądam do kieszeni, a tu zgubiłam pieniądze po drodze - tłumaczyła cicho.- Podwieźć Panią do domu? - spytałam- Wybrudzę Pani auto, śmierdzę - odpowiedziała, ale przyjęła moją propozycję.Zabrałam Ją do auta i po drodze opowiedziała mi o swoim dramacie. Trzy lata temu straciła dziecko w wypadku i męża.Mieli kawałek ziemi, mieli kurnik i to spory. Kurnik jest, kur nie ma, w domu nawet czysto. Na ścianie zdjęcie męża z synkiem na ciągniku. Synek miał 7 lat. Ona wtedy była w 5-tym miesiąc z drugim w ciąży, jak wydarzył sie wypadek. Poroniła na skutek obrażeń, ale przeżyła.- I po co, ja się pytam Bóg mnie wtedy oszczędził - zapytała mnie z ogromnym żalem w głosie.- Dla nich - pokazałam zdjęcie męża i syna.Wyjęłam trochę pieniędzy i położyłam na stole.- Mogę kupić flaszkę - zapytała szczerze.- A możesz spróbować nie? - padło zapytanie-........Pani jest ta Minge ? - spytała naraz- Pytam czy możesz spróbować nie kupić tej flaszki? - nie dawałam za wygraną.- Wiesz, że kupię - odpowiedziała bez cienia zastanowienia.- Wiem - powiedziałam.Wyszłam z jej pustego przeraźliwie domu i już wsiadałam do samochodu, kiedy usłyszałam za plecami:- Spróbuję nie - powiedziała Kobieta.Bo to cały czas była Kobieta.Dzisiaj rano poszłam do samochodu i zobaczyłam na siedzeniu, na którym siedziała stary, srebrny, zniszczony medalik z wizerunkiem św. Rity.Dlaczego to opowiadam?Zanim ocenisz, wyśmiejesz, wyrzucisz człowieka, który odstaje od twoich standardów, zaśmieca twój świat, zastanów się czy jego miejsce jest na śmietniku, czy zasłużył, żeby dostać karę od ciebie?Czy masz takie prawo oceniać i karać?Nie oceniaj. Pomóż"