Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 17 kwietnia 2015 o 12:36
Ostatnio: 28 maja 2020 o 1:18
Płeć: mężczyzna
Exp: 5353
Jest obserwowany przez: 70 osób
  • Demotywatorów na głównej: 4051 z 4574 (518 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1295079
  • Komentarzy: 9
  • Punktów za komentarze: 78
  • Obserwuje: 0 osób
 

Aktualizacja danych:

 –  Stan na 12 kwietnia: 6356 zakażonych 375 ozdrowień 208 zmarłych 1 zmartwychwstały

Wchodzi Andrzej Duda do wykwintnej restauracji i mówi: - Dobry wieczór, rezerwowałem u państwa stolik. - Dobry wieczór - odpowiada recepcjonista. - Pańska godność? - Nie mam

Wchodzi Andrzej Duda do wykwintnej restauracji i mówi:- Dobry wieczór, rezerwowałem u państwa stolik.- Dobry wieczór - odpowiada recepcjonista. - Pańska godność?- Nie mam –

Piękna ilustracja M.J. Hiblena zatytułowana "Hero"

 –

Jeden rabin powie tak, ten sam rabin powie nie:

 –  Polska Policja @PolskaPolicja W odpowiedzi do @MotoSygnaly @BorowiakPolicja Nie ma mandatów za bieganie, za mycie auta, za wymianę opon. Mandaty są za przebywanie w miejscach wyłączonych z użytku publicznego jak np. parki, za grupowanie się, za niestosowanie się do przepisów ograniczających izolację itp. Akurat czynności zawodowe są wyłączone z obostrzeń 128 21:46 - 8 kwi 2020 Polska Policja @PolskaPolicja W odpowiedzi do @PolskaPolicja i jeszcze 2 osób „Za mycie, za jazdę na rowerze i bieganie po ulicach i chodnikach" jak to określają media będą mandaty, jeśli nie jest to zaspokajanie bieżących potrzeb życiowych a na chwilę obecną tylko rekreacja, z którą można poczekać.

- Poproszę 4 kilo słodkości - Może być 5? - No dobra

 –

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt! –  Umyj jajka, upiecz babkę, złap królika, kup sikawkę! Bo Wielkanoc już nadchodzi, więc się bawić nie zaszkodzi. Lecz uważaj też na kaca, bo we wtorek czeka praca

Teraz już wszystko jasne:

 –  NIE MOŻEMY ROZGONIĆ TEGO ZGROMADZENIAWSZYSCY POLICJANCI POBIEGLI ZATRZYMAĆ ROWERZYSTĘ
archiwum

W czwartek wchodzi obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej, ale jeśli nie masz maseczki bądź rękawiczek, to nie będziesz musiał stać w kolejce W Warszawie i Krakowie pojawiły się maseczkomaty, w których będziecie mogli to zrobić

W Warszawie i Krakowie pojawiły się maseczkomaty, w których będziecie mogli to zrobić – W maszynie można bezdotykowo kupić (tylko za pomocą karty) maseczki medyczne (8,8 zł za jedną sztukę), rękawiczki ochronne (2,5 zł za parę), żele do dezynfekcji rąk (3 saszetki za 5,9 zł) lub buteleczkę za 13 zł. Oby takie maszyny pojawiły się w całej Polsce

20 osób, które w ogóle nie wyglądają na swój wiek (21 obrazków)

Kolejny dzień pełen zagadek:

 –  Czy pełnoletni pies może iść z dzieckiem na spacer?
archiwum

34-letni Alixson Mangundok przez trzy dni szedł pieszo do domu z Japonii do rodzinnej Malezji, ponieważ obawiał się, że ma koronawirusa i nie chciał nikogo zarazić

34-letni Alixson Mangundok przez trzy dni szedł pieszo do domu z Japonii do rodzinnej Malezji, ponieważ obawiał się, że ma koronawirusa i nie chciał nikogo zarazić –

Chyba najbardziej pomysłowa z maseczek jakie widziałem w sieci:

 –

Nareszcie ktoś pomyślał o potrzebach zwykłych ludzi

Nareszcie ktoś pomyślał o potrzebach zwykłych ludzi –  Nowa zachęta na wybory: każdyuczestnik dostanie salwę honoro-wą na pogrzebie© ASZdziennikŻYCIE

Kiedy czekasz na swoją kolej wejścia do Biedronki...

 –

Logika klientów jest powalająca:

 –  - W sklepie może przebywać 9osób, jest już 8, więc Paniz mężem nie wejdzie. Mąż lub Panimusi zaczekać przed sklepem.- Nooo, ale my jesteśmy razem.Przecież my jesteśmy razem!MY JESTEŚMY RAZEM!BEBEKA Z KLIENTÓW

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego

Wyjechałem z Polski dwa lata temu, bo miałem dość. Miałem co jeść, miałem w co się ubrać, ale brakowało mi choć grama szacunku mojego państwa do mnie samego – O ironio, jedyny urząd, który okazał mi się przyjaznym, nowoczesnym, szybkim, miłym i uprzejmym, był urzędem paszportowym. Może to taka zachęta dla tych ludzi, którzy jeszcze zastanawiają się nad emigracją?Dlaczego nie wrócę?Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami - urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem... może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci... musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła

Nikt nie spodziewał się apokalipsy zombie z Finlandii:

 –

Dobra wiadomość, na którą czekało całe wojsko! Generał Jarosław Mika, który był zakażony koronawirusem, jest już zdrowy i wraca do służby

Dobra wiadomość, na którą czekało całe wojsko! Generał Jarosław Mika, który był zakażony koronawirusem, jest już zdrowy i wraca do służby –

Tęsknota za dawnymi czasami:

 –

Tak to u nas wygląda

Tak to u nas wygląda –