Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 16 maja 2011 o 11:02
Ostatnio: 15 kwietnia 2018 o 20:36
Exp: 5730
Jest obserwowany przez: 332 osoby
  • Demotywatorów na głównej: 4137 z 4962 (694 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 1574839
  • Komentarzy: 99
  • Punktów za komentarze: 544
  • Obserwuje: 27 osób (pokaż demotywatory)
 
archiwum – powód

Fluoryzacja zębów w szkole

Fluoryzacja zębów w szkole – Ty też tego nie cierpiałeś?
archiwum – powód

Najdroższe selfie świata. Tak wygląda $143,000,000,00

 –

Wzruszający list zaledwie 17-letniej młodej mamy, który poruszył serca internautów:

Wzruszający list zaledwie 17-letniej młodej mamy, który poruszył serca internautów: – "Jestem Rhianna, mam 17 lat i jestem mamą Daeshauna. Choruję na nowotwór złośliwy, który rozprzestrzenił się na płuca. Nic mi już nie pomoże. Wszystko zaczęło się w 2012 roku, gdy stwierdzono u mnie szkliwiaka, złośliwego raka kości żuchwy. Wtedy wygrałam z chorobą i do 2015 roku byłam szczęśliwa. Potem nowotwór znowu zaatakował. Mam chore płuca. Byłam wstrząśnięta, a na dodatek okazało się, że jestem w ciąży... Pewnie inna osoba by się załamała, ale ja to potraktowałam jako szansę na zrobienie czegoś dobrego w moim życiu. Chciałam zostać dumną mamą i chciałam, by kiedyś moje dziecko było dumne ze mnie. Rodzina i przyjaciele zachęcali mnie do aborcji, bo ciąża dodatkowo narażała moje życie. Może to dziwne, ale więź z moim synkiem była już tak silna, że nie wyobrażałam sobie stracić go.Postanowiłam przerwać leczenie bo mogło mu zaszkodzić. Nie powiedzieli mi, ile zostało mi czasu. Jednego dnia wszystko jest w porządku i nagle pojawia się paniczny strach, że przecież już dziś mogę umrzeć. Są noce, kiedy boję się spać, bo nie wiem, czy się obudzę. Ten strach był kiedyś tak silny, że wręcz chciałam się nie obudzić, żeby tego nie przeżywać. Wszystko zmieniło się od kiedy mam Daeshauna. Teraz wiem, że mam powód, by walczyć o każdy dzień. On jest całym moim światem. Ostatnio wszyscy mówią mi, że powinnam otworzyć stronę dla niego i zbierać pieniądze na jego wychowanie. Nie chciałam tego robić, bo nie lubię nikogo o nic prosić. Niestety, lekarze powiedzieli mi, że nie ma szans na wyleczenie mnie, więc muszę działać dla dobra mojego synka. Dlatego potrzebuję Waszej pomocy. Teraz zbieram też piękne wspomnienia dla Daeshauna. Cieszę się wszystkim tym, co mamy szansę razem zrobić. Myślę, że choroba nie może decydować za mnie o tym, jakim jestem człowiekiem. Nie może odebrać mi prawa do bycia matką. Teraz mój synek jest dla mnie wszystkim i dodał mi sił i chęci do życia. To, że mam szansę być jego matką, jest nieopisanym szczęściem."

Ten koleś wyuczył się na pamięć całego słownika języka francuskiego, aby wygrać mistrzostwa Francji w Scrabble. Kompletnie nie zna francuskiego

Ten koleś wyuczył się na pamięć całego słownika języka francuskiego, aby wygrać mistrzostwa Francji w Scrabble. Kompletnie nie zna francuskiego –

Ironia losu. Hanka w kartonie

Ironia losu.Hanka w kartonie –  Biosill silk therapy

Pewien internauta podzielił się wzruszającą historią o tym, jak menadżer sklepu w którym pracuje, potraktował biedną kobietę:

Pewien internauta podzielił się wzruszającą historią o tym, jak menadżer sklepu w którym pracuje, potraktował biedną kobietę: – "Najpierw chciałem wytłumaczyć jak wygląda manager sklepu w którym pracuję. Ma 190 cm wzrostu i wygląda na twardziela, jednak tak naprawdę jest naprawdę bardzo miłym facetem, a oto jak przekonałem się o tym jaki jest naprawdę.Pracowałem w sklepie od 7 miesięcy, gdy weszła kobieta z dwójką dzieci. Jedno miało 2 latka a drugie 5 lat. Matka wyglądała na wystraszoną, jej włosy były potargane i widać było, że od dawna nie spała. Podeszła do mnie i zapytała się czy może rozmawiać z managerem sklepu i czy mogę go poprosić.Pracowałem tego dnia na kasie, a ruch był mały, więc pomiędzy kolejnymi klientami miałem chwile oddechu. Usłyszałem jak kobieta rozmawia z managerem sklepu. Powiedziała, że uciekła od męża, który ją bił, a teraz mieszka w okolicy, gdzie znalazła mieszkanie z pomocą przyjaciół, jednak nie ma nic do jedzenie. Spytała go czy nie może jej pomóc.Manager sklepu powiedział jej, żeby wzięła wózek i wypełniła go jedzeniem, a następnie żeby podeszła do mojej kasy gdy skończy. Powiedział też, żeby skorzystała ze sklepowej restauracji i wzięła sobie i dzieciom coś do jedzenia. Poszła tak jak jej powiedział i po pół godziny wróciła do mojej kasy, a ja go wezwałem. Gdy się pojawił powiedział, żebym skasował wszystko tak jak zwykle, a potem wyjął portfel i zapłacił za wszystko. Potem powiedział mi żebym przyszedł do jego biura i tam na niego zaczekał. Powiedział mi, że chciał abym pomógł jej zapakować wszystko do jej samochodu, a następnie dał jej kartkę papieru na której coś właśnie pisał. Dał mi tę kartkę, a ja odprowadziłem kobietę do samochodu. Tam dałem jej kartkę, którą miałem przekazać. Ona zaczęła płakać, a ja zapytałem czy mogę zobaczyć co jest na kartce. Było tam napisane, że jest mu bardzo przykro że znalazła się w takiej sytuacji i że jeśli potrzebuje pracy by jakoś przetrwać to może wrócić za kilka dni do sklepu, a gdyby potrzebowała opieki nad dziećmi, to może do niego zadzwonić i on wszystko załatwi. Nie muszę dodawać, że kobieta pojawiła się w sklepie i jest bardzo miłą osobą, która do tej pory pracuje w naszym sklepie. To jest jeden z wielu powodów dla których naprawdę lubię tu pracować i wydaje mi się że mam najlepszego managera na świecie."

- Te, piękna, daj numer telefonu! - 346678245. - Tak od razu?

- Te, piękna, daj numer telefonu!- 346678245.- Tak od razu? – - Pisz, pisz, nie krępuj się. Zadzwoń dziś wieczorem, równo o szóstej. O siódmej spotkamy się na kolację. Nie lubię późno jeść. Dziś seksu nie będzie, za szybko. Weź pieniądze. Lubię kraby. Kwiatów nie trzeba, zaoszczędzisz. Jutro może być seks. Lubię być na górze. Po pół roku się hajtniemy. Nie mam czasu, by czekać na dzieci. Najpierw chłopak, potem dziewczynka. Potem przytyję, a ty wyłysiejesz. Odejdziesz do młodszej sąsiadki. Zabiorę ci mieszkanie.- Idiotka!- Lepiej stracić dwie minuty, niż 20 lat

Tak wyglądał kiedyś mężczyzna testujący szminki: Wygląda mi to na pracę marzeń

Wygląda mi to na pracę marzeń –

29 gifów, które powinny odrobinę poprawić ci nastrój (30 obrazków)

archiwum – powód

Kto jeszcze pamięta ten program? "No ale krynć to kierownico, krynć!"

"No ale krynć to kierownico, krynć!" –
archiwum

Uczciwy podział

Uczciwy podział –

Katherine Switzer jako pierwsza kobieta w 1967 roku wzięła udział i ukończyła maraton bostoński

Katherine Switzer jako pierwsza kobieta w 1967 roku wzięła udział i ukończyła maraton bostoński – Zarejestrowała się jako K.V Switzer dlatego nie wzbudziła żadnych podejrzeń organizatorów, którzy wzięli ją za mężczyznę. Podczas biegu doszło do ataku, w którym jeden z działaczy, próbował zerwać Katherine numer startowy. W obronie zawodniczki stanął między innymi jej trener oraz pozostali biegacze. Oficjalnie kobiety zostały dopuszczone do udziału w maratonie bostońskim w 1972 roku. To, co dzisiaj uważamy za naturalne i oczywiste, kiedyś takim nie było i trzeba było to wywalczyć

Wzruszający list samotnej matki do mężczyzny, który zostawił ją i dziecko:

Wzruszający list samotnej matki do mężczyzny, który zostawił ją i dziecko: – "Do mężczyzny, który opuścił mnie od razu po tym, jak powiedziałam mu o ciąży, nie interesuje mnie, czy ten list ostatecznie do ciebie dotrze czy nie, ale tak czy siak chcę ci podziękować. Po trzech latach związku naprawdę sądziłam, że jesteś tym jedynym, a nasza miłość przetrwa wszystko. Mieliśmy po 19 latach, gdy się pierwszy raz spotkaliśmy. Tak, to był szalony czas - życie uniwersyteckie, ciągłe imprezy, mnóstwo upojnych nocy. Czasem aż się dziwię, że przy naszej nieodpowiedzialności nie zaszłam w ciążę dużo wcześniej. Dzięki temu dużo szybciej poznałabym się na tobie"."Wiem, że miałam wybór, ale postanowiłam urodzić. Pamiętam, jak w 6. miesiącu ciąży siedziałam sama w moim pokoju myśląc o tym, jak bardzo cię nienawidzę za to, co mi zrobiłeś. Tak przy okazji, dobrze wiem, dlaczego nawet nie odwiedziłeś mnie w szpitalu po porodzie. Byłeś zbyt pijany po halloweenowej imprezie. Ty wybrałeś imprezy, alkohol, przelotne związki i kompletny brak odpowiedzialności. Ja musiałam szybko dorosnąć. Zostawiłam studia, wróciłam do domu rodzinnego, znalazłam pracę. Moje priorytety zupełnie się zmieniły"."Mimo wszystko dziękuję ci za to, że wybrałeś odpowiedni moment, żeby odejść. Oboje wiemy, że prędzej czy później i tak byś to zrobił, a tak moja córeczka nie miała okazji poznać cię i cierpieć z powodu twojej nagłej nieobecności. Chcę ci podziękować za coś jeszcze...""Dziękuję za to, że dzięki tobie odkryłam, że whisky z colą nie jest ani trochę tak smaczna jak naturalny sok. Dziękuję za to, że teraz wiem, że śmiech mojej córeczki jest bez porównania bardziej zajmujący niż głupie komentarze DJ na imprezie. Dziękuję za to, że zrozumiałam, że brudne pieluchy mojego dziecka są dużo lepsze niż budzenie się rano na kacu i we własnych wymiotach"."Koniec końców... jaki pożytek miałybyśmy z córeczką z kogoś takiego jak ty w naszym życiu? Żaden".

Tylko niskie dziewczyny zrozumieją ten obrazek

Tylko niskie dziewczyny zrozumieją ten obrazek –
archiwum

Chyba lepiej nie wkurzać tego kierowcy...

Chyba lepiej nie wkurzać tego kierowcy... –

Przy boisku młodzieżowej Resovii Rzeszów wywieszono taki baner. Wynik żałosnego zachowania rodziców podczas meczów swoich dzieci

 –  DZIĘKUJEMY ZA KULTURALNE ZACHOWANIE1. Te dzieci jeszcze nie grają jak Robert Lewandowski2. Ten sędzia to jeszcze nie jest Szymon Marciniak3. Ten trener to jeszcze nie jest Adam Nawałka4. To jeszcze nie jest mecz o Mistrzostwo Świata5. 5. Ta trybuna to jeszcze nie jest Żyleta

Kolejny piękny, polski dzień w Belgradzie! Trzeci i ostatni dzień HME zaowocował czterema złotymi medalami i zwycięstwem w klasyfikacji medalowej!

Trzeci i ostatni dzień HME zaowocował czterema złotymi medalami i zwycięstwem w klasyfikacji medalowej! – Na najwyższym stopniu podium stanął Adam Kszczot w biegu na 800 metrów, Sylwester Bednarek w skoku wzwyż i obie nasze sztafety 4x400 metrów. Brąz dołożyła Ewa Swoboda w sprincie. Polska zdobywa 12 medali, w tym aż 7 złotych. To najlepszy wynik w historii naszych startów na halowych mistrzostwach Europy.

Internauci z całego świata wybrali 10 najbardziej kultowych piosenek wszech czasów. Dodałbyś coś do tej listy?

Internauci z całego świata wybrali 10 najbardziej kultowych piosenek wszech czasów. Dodałbyś coś do tej listy? –  1. Led Zeppelin - Stairway to heaven2. the Who - Won't get fooled again3. Pink Floyd - Another brick in the wali4. Queen - Bohemian Rhapsody5. Nirvana • Smells like teen spirit6. the Eagles - Hotel California7. the Rolling stones - Satisfaction(I Can't Get No)8. the Beatles - Hey Jude9. AC/DC - Back in Black10. Deep purple - Smoke On The Water

Świetny wpis internauty, który tłumaczy dlaczego nigdy nie powinno się zaglądać do kobiecej torebki:

Świetny wpis internauty, który tłumaczy dlaczego nigdy nie powinno się zaglądać do kobiecej torebki: – Wiecie, panowie, jak to jest - "nigdy nie zaglądaj do torebki dziewczyny", "wciągnie cię otchłań i przepadniesz w czarnej dziurze" i tak dalej. Ja popełniłem ten błąd i zajrzałem - poprosiła mnie, żebym znalazł jej jakiś tam balsam do ust, bo jej wyschły, czy coś, a ja, idiota, zgodziłem się i wsadziłem łapę do jej przepastnego wora z zamszu (Zara, 139,90zł). Grzebię, grzebię i próbuję wymacać ten błyszczyk. Patrzenie pod światło nic nie dało - ani rusz bez latarki czołówki, nic tam, panie, nie znajdziesz. Nie ma szans. Grzebię, grzebię, natknąłem się na 5 opakowań chusteczek (suche, mokre, lekko wilgotne, do demakijażu, do higieny intymnej, do intymnego demakijażu), wyciągam to wszystko po kolei na stół. Nie ma balsamu. Grzebię dalej - wyjmuję podręcznik do nauki jazdy, 8 kołonotatników, Nowy Testament i książkę telefoniczną z 1999 roku. Szukam dalej dzielnie, bo przecież kocham tego kasztana, to ja nie znajdę? Wygrzebałem klucz francuski, rolkę papieru toaletowego i oprawione zdjęcie jej wujka z wojska. Daję słowo, że gdzieś pomiędzy mignęło mi kowadło. Po chwili czuję, że ktoś mnie ciągnie za rękę - no autentycznie wsysa mnie do środka. Próbowałem się szarpać i walczyć, ale nic z tego - jakaś koścista łapa wessała mnie i znalazłem się we wnętrzu torebki. Był to mały, zgarbiony staruszek. Spytałem go, co tu robi, a on usiadł na rozkładanym taborecie, który znalazł w jednym z kątów torebki. Zaczął snuć swoją historię, że był kiedyś szczęśliwym ojcem i mężem, że prowadził bardzo ciekawe życie. Okazało się, że to jest właśnie ten wujek mojej dziewczyny, którego zdjęcie trzymała w torbie. Powiedział mi, że moja dziewczyna - a jego bratanica - wiele lat temu poprosiła go, żeby podał jej coś z torebki, bo jej się nie chce wstawać. Że szukał tak długo, aż zdążył zdziadzieć i życie w zewnętrznym świecie wydawało mu się przerażające. Postanowił więc zostać tu na zawsze, bo w torbie faktycznie jest wszystko, co potrzebne do przeżycia. Uznałem, że w sumie ma rację i zostałem z nim. Piszę z wnętrza torebki, bo okazało się, że Asia nosi ze sobą również router. Powoli zaczynam się przyzwyczajać do takiego życia. Najbardziej mi smutno, że do tej pory nie znalazłem tego balsamu, ale wciąż wierzę, że to jeszcze nastąpi

Bezcenna radość Piotrka Żyły

Bezcenna radość Piotrka Żyły –