Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

13Puchatek

-1 / 1
13Puchatek

[demot] @Obiektywny1 Człowieku, czytaj ze zrozumieniem… On mówi o tym, że w ZSRR próbowano wcielać w życie propozycję "burzenia kościołów".

-1 / 1
13Puchatek

[demot] Sorry, jeśli znowu włożę kij w mrowisko, ale powiedzcie mi, po której stronie tego muru znalazłby się mój kolega. Fizyk teoretyczny, naukowiec, gość który przed czterdziestką został już profesorem zwyczajnym (co w Polsce nie jest znowu takie częste). Wykłada na jednej z najlepszych polskich uczelni, gościnnie wykłada także i prowadzi doktorantów na jednym z najbardziej znanych wydziałów fizyki w Europie. A przy tym jest chrześcijaninem, człowiekiem głęboko wierzącym, praktykującym, poważnie traktującym swoją wiarę etc. To jak? Musiałby wybierać?… Jak chciałby kontynuować pracę naukową, to nie mógłby chodzić do kościoła? A jakby chciał pozostać wierny swoim przekonaniom, to nie mógłby prowadzić badań i wykładać? Jak KONKRETNIE sobie to wyobrażacie?… Gdybyście zaproponowali postawienie takiego muru między FINANSAMI państwa i Kościoła - zgodziłbym się w 100%. Propozycja taka jak na obrazku jest - wybaczcie - po prostu głupia. Wielokrotnie (także tu, na Demotach) przekonywałem się, że ludzie przeciwstawiający naukę religii najczęściej wiedzą równie mało o religii, jak o nauce…

0 / 10
13Puchatek

[demot] Cóż, pan Braun wielokrotnie wypowiadał się za przywróceniem kary śmierci dla morderców - jednak jak widać z typową dla swojej partii hipokryzją nie jest jej zwolennikiem w przypadku tych morderców, którzy zabili kogoś, z kim się politycznie nie zgadzał. UWAGA, to wyznawców partii p. Brauna: do komunistów mi równie daleko, jak Korwinowi do Nagrody Nobla, ale Waluś jest po prostu mordercą - NIEZALEŻNIE od tego, kogo zamordował.

1 / 1
13Puchatek

[demot] @Tescior Wiesz co, jeśli dla Ciebie fizyka sprowadza się do rozwiązywania zadań z podstawówki, to chyba faktycznie nie mamy o czym gadać. "A może tam jest jednak napisane o oporze albo magnetyzmie albo jeszcze coś innego tylko to ja czytać nie umiem?" No właśnie NIE BYŁO NAPISANE. I właśnie DLATEGO napisałem o "uproszczeniu". Nie wiem, czy nie ujmiesz czytać ze zrozumieniem, czy po prostu należysz do ludzi, którzy nie są w stanie przyznać, że w jakiejś sprawie nie mają racji - w obu przypadkach niespecjalnie widzę sens dalszej "dyskusji" na takim poziomie. Teraz koniecznie coś jeszcze napisz, żeby nie wyszło, że nie masz ostatniego słowa. MIłego dnia.

1 / 3
13Puchatek

[demot] @Tescior Tak z ciekawości: umiesz napisać jeden post bez agresji i obrażania innych? A teraz wróć do tego, co napisałem. I czytaj tak długo, aż do Ciebie dojdzie, o czym piszę. Tak, wiem, że GRAWITACJA. Więc w przykładzie HIPOTETYCZNYM, w którym NIE BIERZEMY POD UWAGĘ oporów powietrza i atmosfery, oczywiście dwa dowolne przedmioty spuszczone z wysokości h dotrą do podłoża w tym samym czasie. Tak będzie np, w komorze próżniowej. Ale jeśli REALNIE, w warunkach doświadczalnych, zrzucisz z wysokości h metrową kulę z litego żelaza i metrową kulę ze styropianu - albo metrowej średnicy dmuchany balon - to GWARANTUJĘ CI, że kula z żelaza będzie na ziemi pierwsza. Niezależnie od tego, ile jeszcze złośliwych postów napiszesz i jak bardzo się wściekniesz. Autor demota napisał dwa zdania. Pierwsze brzmiało: "Siła grawitacji przyspiesza wszystko w tym samym tempie, niezależnie od wagi." I to oczywiście jest prawda. Przyspieszenie ziemskie jest stałe. Ale potem było drugie zdanie: "Gdybyś upuścił z dachu kulki tego samego rozmiaru, ale o różnym ciężarze, uderzyłyby o ziemię w tym samym czasie." i właśnie TO ZDANIE jest uproszczeniem, bo nie bierze pod uwagę oporów etc. Bo nawet jak weźmiesz najprostszą definicję przyspieszenia ziemskiego z Wikipedii, to będzie w niej stało: "Przyspieszenie ziemskie – przyspieszenie grawitacyjne ciał swobodnie spadających na Ziemię, BEZ OPORÓW RUCHU. Więc tak, wiem, że GRAWITACJA działa tak, jak działa. Ale też wiem, że zdanie "Gdybyś upuścił z dachu kulki tego samego rozmiaru, ale o różnym ciężarze, uderzyłyby o ziemię w tym samym czasie" - nie zawsze będzie prawdą, co jestem w stanie łatwo udowodnić. Dlatego mając na myśli TO ZDANIE napisałem o uproszczeniu.

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 19 listopada 2022 o 23:03

2 / 2
13Puchatek

[demot] @rafik54321 "Bo w istocie, w próżni nie liczy się ani masa, ani kształt. Liczy się wyłącznie siła grawitacji (w uproszczeniu). Piórko, czy kowadło, spadnie tak samo szybko. (…) Różnice w upadaniu przedmiotów w otoczeniu atmosfery wynikają wyłącznie z obecności atmosfery, a co za tym idzie oporu powietrza zależnego od masy i kształtu obiektu." DOKŁADNIE TAK. O tym właśnie pisałem.

1 / 1
13Puchatek

[demot] @Tescior OK, czyli upierasz się, że dmuchany balon o średnicy metra zrzucony z dachu (powiedzmy - z wysokości 30 m) spadnie na ziemię równie szybko, jak kula litego żelaza o średnicy metra. W atmosferze. I jesteś tego pewien. Widziałeś kiedyś balon (taki zwykły, nadmuchany) podrzucony do góry? Jak spada? To może kup sobie balonik, nadmuchaj podnieś do góry i puść. I powiedz mi, że żelazna kula o tej samej średnicy z te samej wysokości będzie spadać tyle samo czasu. Pomyśl. Albo poczytaj: https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/ktora-kula-spadnie-szybciej/ Zwróć łaskawie uwagę na zdanie: "(jeśli pominąć zaburzenia takie jak wiatr, opór powietrza, itp. – dla kul metalowych, przy założeniu bezwietrznych warunków, nie mają one znaczenia)". Ale dla kul o średnicy metra, z których jedna będzie żelazna, a druga będzie nadmuchanym balonikiem, opór powietrza BĘDZIE MIAŁ ZNACZENIE. Więc jeśli przeprowadzisz taki eksperyment w takich warunkach NIE w komorze próżniowej, to… …?

Zmodyfikowano 4 razy. Ostatnia modyfikacja: 18 listopada 2022 o 23:46

-2 / 2
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta Wiesz co - może weź do ręki słownik i sprawdź, co to znaczy "merytorycznie", bo tego słowa najwyraźniej także nie rozumiesz…

1 / 1
13Puchatek

[demot] @Tescior Ratunku. Przeczytaj uważnie i powoli TYTUŁ filmiku, który wrzucasz. Albo OK, zrobię to za Ciebie: Brian Cox visits the world's biggest vacuum A 10-11 sekundzie filmu Brian Cox mówi dokładnie te słowa: "…it's the world's biggest vacuum chamber". Po polsku: to jest największa na świecie KOMORA PRÓŻNIOWA. A potem jeszcze precyzuje, ile powietrza się z niej wypompowuje etc. Więc tak - W PRÓŻNI będzie dokładnie tak, jak mówisz. Ale autor galerii napisał (cytuję): "Gdybyś upuścił z dachu kulki tego samego rozmiaru, ale o różnym ciężarze, uderzyłyby o ziemię w tym samym czasie." Zrzucanie z dachu sugeruje, że rzecz dzieje się na Ziemi. W atmosferze. I dlatego napisałem (cytuję): "Gigantyczne uproszczenie NIE BIORĄCE POD UWAGĘ KWESTII OPORU POWIETRZA." Bo jeśli będziemy zrzucać te dwa obiekty nie w komorze próżniowej, tylko w powietrzu (w atmosferze ziemskiej), to owszem, różnica będzie. Jak mi nie wierzysz - zrób eksperyment, który zaproponowałem. Nie w komorze próżniowej. Zrzuć z dachu wieżowca dwie kule o średnicy metra - jedną z litego żelaza, drugą ze styropianu. Jak jeszcze nie łapiesz, to możesz tę ze styropianu zastąpić napompowanym balonem o średnicy metra (w końcu ciężar nie ma znaczenia, prawda?). Jedyny problem z tym eksperymentem może być taki, że jak zawieje odpowiedni wiatr, to balon spadnie na ziemię po paru godzinach… Naprawdę warto czytać ze zrozumieniem ZANIM się napisze, że ktoś jest z dupy, Ptysiu.

-1 / 1
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta "To jest nonsens" "to nawet nie teoria" Możesz wskazać, w którym momencie filmu Jędraszewski mówi te słowa O TEORII WIELKIEGO WYBUCHU? Konkretnie - minuty, sekundy. "Kościół uznał teorię ewolucji" to nie to samo, co "teoria ewolucji jest częścią nauczania Kościoła". Herezja to doktryna RELIGIJNA sprzeczna z nauczaniem Kościoła. Człowieku, nie brnij, nie rób z siebie głupca, zadaj sonie minimum trudu i coś przeczytaj (jeśli książki to za duże wymaganie, to przynajmniej hasło w Wiki…) [facepalm]

0 / 2
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta Przyjacielu, nie bardzo mamy o czym dyskutować. Nie masz pojęcia, o czym piszesz. Nie masz pojęcia o tym, czym jest wiara i na czym polega, jakie są jej podstawowe założenia (na dowolnym poziomie). Co gorsza - nie masz też pojęcia o nauce. Używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz, mylisz pojęcia. Kreacjonizm - który zresztą ma kilka różnych znaczeń - jest POGLĄDEM, który wynika z dosłownego traktowania tekstu biblijnego o stworzeniu świata - a nie elementem wiary. Biblia nie jest podręcznikiem biologii, fizyki czy astronomii. Wiara analizuje rzeczywistość NA INNYM POZIOMIE, niż nauka. Stąd było moje porównanie do zachwytu nad muzyką - naiwnie założyłem, że ktoś do znudzenia mówiący o nauce jest w stanie zrozumieć prostą przenośnię. Ale OK, specjalnie dla Ciebie, rozwinę tę przenośnię. Obrazek: Jest koncert. Skrzypek gra sonatę na skrzypce solo Bacha. Dwóch ludzi słucha koncertu: fizyk i muzykolog. Muzykolog mówi: - Ach, ten Bach jest fantastyczny! Jakież emocje są zawarte w tej harmonii! Jakie subtelne piękno! A ten skrzypek - co za wyczucie, jakie frazowanie, fantastyczna interpretacja! (i tak dalej, i tak dalej). Fizyk mówi: - Facet pociera włosiem z końskiego ogona naciągniętym na drewnianym smyczku o struny. Struny drgają, drgania poprzez podstawek przenoszone są na pudło rezonansowe. Pudło rezonuje, przekazując drgania w powietrze, drgania powietrza docierają do naszego ucha, gdzie uruchamiają nerwy słuchowe. Drgania rozchodzą się w powietrzy w prędkością X. Jeśli stosunek dwóch częstotliwości wyraża się stosunkiem liczb całkowitych, dźwięk odbierany jako konsonans… (i tak dalej, i tak dalej). Który z nich ma rację? OBAJ, oczywiście. Po prostu analizują rzeczywistość na dwóch różnych poziomach. Pierwszy mówi o intencjach autora muzyki, emocjach, interpretacji artysty. Drugi mówi o tym, "jak to działa" na poziomie materialnym. Żaden rozsądny muzykolog nie powie fizykowi, że nie ma racji. Żaden rozsądny fizyk… i tak dalej. Analiza na poziomie fizycznym w żaden sposób nie wyklucza analizy na poziomie artystycznym. Idiotyzmem byłoby stwierdzenie, że jak ktoś jest fizykiem, to nie może zachwycać się muzyką na poziomie artystycznym. Dokładnie takim samym idiotyzmem (nadążasz za porównaniem?) jest stwierdzenie, że jak ktoś jest naukowcem (bada rzeczywistość od strony "jak to działa"), to nie może jednocześnie wierzyć w inny poziom tej rzeczywistości, który wymyka się poznaniu rozumowemu (mówiąc w dużym uproszczeniu). Niestety moje doświadczenie jest takie, że w ogromnej większości przypadków ludzie przeciwstawiający naukę religii wiedzą równie mało o religii, co o nauce. P.S. - co do Kopernika - gadasz bzdury. Jego dzieło wyszło DRUKIEM tuż przed jego śmiercią (w XVI w. nie każdy miał łatwo dostęp do drukarni… ;-) - natomiast rękopis „De revolutionibus orbium coelestium" zosta przekazany papieżowi Klemensowi II już ponad 10 lat wcześniej. A w 1542 (na rok przed śmiercią Kopernika), kiedy udało się wydrukować pierwsze dwa arkusze dzieła, Kopernik (który był katolickim duchownym…) napisał specjalną przedmowę dedykowaną papieżowi Pawłowi III. To tyle odnośnie tego strasznego lęku Kopernika przed inkwizycją… Jak na miłośnika nauki bardzo wybiórczo traktujesz fakty...

Zmodyfikowano 2 razy. Ostatnia modyfikacja: 18 listopada 2022 o 10:50

1 / 7
13Puchatek

[demot] "Gdybyś upuścił z dachu kulki tego samego rozmiaru, ale o różnym ciężarze, uderzyłyby o ziemię w tym samym czasie." Gigantyczne uproszczenie nie biorące pod uwagę kwestii oporu powietrza. Proponuję prosty eksperyment: dwie kulki o średnicy metra (a więc o tym samym rozmiarze), jedna z litego żelaza, druga z pianki albo gąbkii. I powodzenia w wykazaniu, że spadną na ziemię równocześnie,

-1 / 3
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta Czyli jak zwykle odpowiadasz nie na to, co ktoś napisał, tyko na to, co Ci się wydaje… Ech…

0 / 2
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta BTW - w przeciwieństwie do innych zadałem sobie trud i obejrzałem ten filmik. Gdzie Jedraszewski "krytykuje wielki wybuch"? On jedynie mówi, że teoria wielkiego wybuchu wszystkiego nie wyjaśnia. I że są pytania, na które nauka na razie nie jest w stanie odpowiedzieć - i wtedy sięga się po słowo-wytrych "przypadek". I tu akurat ma rację - pogadaj kiedyś z jakimś fizykiem, powie Ci to samo (nawet jeśli używając nieco innej terminologii).

0 / 2
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta "Chcesz powiedzieć, że arcybiskup głosi herezje i nikt nie reaguje?" Ratunku, może weź słownik do ręki i zobacz, co znaczy słowo "herezja". Nie abp nie głosi herezji". Natomiast być może głosi głupoty na poziomie naukowym, co się niestety zdarza (i wierzącym, i niewierzącym).

2 / 4
13Puchatek

[demot] @koszmarek66 O kurczę, ktoś na Demotach potrafi powiedzieć "nie miałem racji". Rzadkość, serio i bez ironii. Szacunek.

-1 / 3
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta Oczywiście, wara i nauka są przeciwieństwami. Bo Ty tak mówisz. Więc jak się jest fizykiem, to słuchając Bacha nie da się zachwycić muzyką, bo wie się wszystko o drganiach, falach dźwiękowych i matematycznej stronie interwałów. A jedno wyklucza drugie. Człowieku, poczytaj trochę książek… Ogromna część największych odkryć w historii nauki to dzieło naukowców, którzy byli też ludźmi wierzącymi. Powiedz, że wiara nie da się pogodzić z nauką Kopernikowi, Pasteurowi, Mendlowi, Lemaître’owi, Newtonowi… "Moda" na głośny ateizm wśród ludzi nauki to raptem ostatnie kilkadziesiąt lat. Wiesz, poglądy można mieć różne, ale jak na głosiciela nauki masz naprawdę zatrważająco złą wiedzę. Już Ci to kiedyś napisałem - o nauce wiesz równie mało, co o wierze i religii…

0 / 2
13Puchatek

[demot] @koszmarek66 Przepraszam, KTO był pomysłodawcą określenia "co miało ośmieszyć teorię"? Georges Lemaître? Bo jeśli to miałeś na myśli - to będę wdzięczny za jakieś źródła na poparcie tej oryginalnej tezy. Bo encyklopedie mówią co innego. Chyba, że miałeś na myśli Freda Hoyle'a, ale o nim tu mowy nie było…

1 / 1
13Puchatek

[demot] @Dadada0122 "…to oficjalny cytat chierarchow kosciola." Możesz wskazać źródło? Co do cytatu z obrazka w tym democie (ks. Bortkiewicza), to 100% zgody: jest idiotyczny. Ale to nie jest "oficjalny cytat hierarchów Kościoła", tylko prywatna wypowiedź jednego księdza, który ma prawo mieć dowolnie głupie poglądy, rzecz prosta ;-)

0 / 2
13Puchatek

[demot] @Dadada0122 Szczerze mówiąc - nigdzie w oficjalnych wypowiedziach Kościoła nie słyszałem, że "wszystko zawdzięczamy Kościołowi". Kościół naucza za to, że "wszystko zawdzięczamy Bogu" - ale to zupełnie inny poziom rozważań, w niczym nie naruszający relacji "ratio" do "fides"…

-1 / 3
13Puchatek

[demot] @Dadada0122 Wiem o tym wszystkim. I jak to się ma do tego, co napisałem? Gdyby kolega Sliko napisał to, co Ty - to by się nie czepiał, to są fakty (no, powiedzmy że fakty w dość jednostronnej interpretacji i ukazujące dość wybiórczo tylko jedną stronę medalu - ale jednak). Natomiast Sliko jak zwykle wrzuca jakieś dyrdymały. 90% takich "cytatów" (podkreślam, mówię o cytatach) nie wytrzymuje analizy krytycznej - zwykle okazuje się, że ich jedynym źródłem są jakieś fantomowe strony internetowe, a ludzie, którym się te słowa przypisuje, nigdy ich nie powiedzieli… @Czubbajka Jasne, "ogony przekaz się zgadza", więc można wrzucać niesprawdzone cytaty i manipulować faktami. No gratuluję. :-)

-1 / 3
13Puchatek

[demot] @okiem_inteligenta Przyjacielu, kolega Tibr próbuje - w lekki sposób - powiedzieć Ci coś, czego Ty najwyraźniej nie łapiesz: religia i fizyka mówią o zupełnie różnych sferach poznania. Fizyka analizuje JAK i W JAKI SPOSÓB powstał świat. Religia pyta raczej DLACZEGO. To trochę tak jak z muzyką: szczegółowa analiza utworów Bacha (metrum, struktura, matematyczna analiza poszczególnych akordów etc) w żaden sposób nie jest sprzeczna z analizą ich samych utworów pod kątem emocji, jakie włożył w nie autor czy wpływu przeżyć autora na kształt utworu.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1064 65 następna »