Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 39 takich demotywatorów

archiwum
Logo kampanii zbiorowej apostazji w Hiszpanii, wzywającej do ucieczki od Kościoła katolickiego – Apostazja (gr. ἀποστασία „odstąpienie, odnowa, odpadnięcie, zdrada, odstępstwo”; z ἀπό (apo) „od”, στάσις (stasis) „postawa, pozycja”; połączenie tych słów oznacza „οdległość, oddalenie, zdystansowanie się od...”) – porzucenie wiary religijnej lub religii[ W pierwotnym znaczeniu – całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej; termin został również adaptowany do ogólnych pojęć religioznawczych oraz wykorzystywany przez religie i wyznania niechrześcijańskie.
 –  Trudno jest zrozumieć nienawiść. Szczególnie tę, którą wykreowało kłamstwo i manipulacja. Szczególnie tę, której ofiarami padają niewinni. Przepraszamy za naiwność - wydawało nam się, że napompowana przez media akcja odsyłania książek Noblistce nie znajdzie żadnego odzewu. Ile można powtarzać, że Olga Tokarczuk nie porównała Polski do Białorusi w wywiadzie dla „Corriere delia Sera"? Przecież prostodusznie, ale szczerze uważaliśmy, że żyjemy w kraju ludzi myślących. Owszem, nie jesteśmy aż tak naiwni, by nie widzieć dramatycznego podziału społecznego, pogłębiającego się na skutek diabolicznego przyzwolenia na agresję wobec drugiego człowieka, podziału dożywianego nieudolnie maskowaną obietnicą bezkarności. Widzimy i przeraża nas mało subtelna próba ekshumacji skompromitowanej idei Prawdziwego Polaka. Mimo to przypuszczaliśmy, że ufundowana na kłamstwie prowokacyjna akcja internetowych trolli nie znajdzie posłuchu.Tymczasem trzydziestu jeden Prawdziwych Polaków postanowiło odpowiedzieć na apel. Nie jest to liczba zatrważająca, jeśli porówna się ją do milionów sprzedanych w Polsce egzemplarzy książek Olgi Tokarczuk. Zatrważające jest coś innego. Nienawiść znalazła ujście w okrutnej przemocy wobec słów, myśli i wolności drugiego człowieka. W pogańskim rytuale unicestwienia książek - zbrukania idei, której ludzkość zawdzięcza tak wiele. Nieprzypadkowo jednym z najczarniejszych dni w historii początku państwowej polityki nazistowskiej był 10 maja 1933 roku. kiedy studenci największych niemieckich uczelni, inspirowani i wspierani przez wielu partyjnych notabli i profesorów palili na ogromnych stosach tysiące książek autorów znienawidzonych przez dyktaturę. Przerażający realizm symboliczny niszczenia pamięci zbiorowej i dewastacji podstawowych wartości wolnych społeczeństw, ten chory obrzęd nienawiści, był ostatnim krokiem przed masową eksterminacją milionów ludzi. Mamy dla was złą wiadomość - za takie czyny idzie się do piekła.Wstydźcie się.Jeśli myślicie, że nadsyłając anonimowo książki pozostajecie anonimowi - mylicie się. Jeśli myślicie, że zniszczenie tych książek uniemożliwi przeprowadzenie aukcji charytatywnej - mylicie się jeszcze bardziej Zgodnie z obietnicą: książki - przede wszystkim właśnie te okaleczone - trafią na licytację. Dochód z niej przeznaczymy dla organizacji wspierających społeczność LGBT+. Idea niesienia pomocy osobom prześladowanym przez ludzi do was podobnych {i system, którego jesteście podporą) poprzez sprzedaż symboli czystego zła doczeka się jeszcze szerszego omówienia na naszych stronach.A wy się wstydźcie.Na koniec kilka słów do tysięcy tych, którzy zareagowali na naszą inicjatywę przychylnie. Dziękujemy - w imieniu swoim i naszej fundatorki - za wszystkie słowa wsparcia i Waszą dobrą energię. O działaniach, które podejmiemy, będziemy oczywiście informować. Prosimy jednak o cierpliwość, gdyż przygotowania potrwają dłuższą chwilę. Do czasu ogłoszenia aukcji, jej zasad i beneficjentów nie odpowiemy również na żadne pytania. Ani na te zadawane w komentarzach czy nadsyłane mailem, ani stawiane przez media. Przepraszamy, ale mamy dużo innych zadań -pozytywnych, kolorowych i bardzo ważnych. W najbliższych tygodniach zaroi się na tej stronie od informacji o pięknych wydarzeniach, które są inspirowane przez inne emocje niż nienawiść. Niech to o nich przede wszystkim będzie głośno.
Taki to pożyje – Wczoraj chory, dzisiaj zdrowy a zwykłych ludzi w areszcie domowym, którzy siedzą czasem i dwa miesiące na kwarantannie, sądy skazują na kary pozbawienia wolności, bo mieli śmiałość wyjść na zakupy. Mamy już dosyć tej zbiorowej paranoi Koronawirus w Polsce. Łukasz Szumowski był widziany na zakupach. "Jestem już zdrowy"
Ktoś coś mówił, żeby nie leczyć, niech każdy sam wykształci odporność i tym samym przyczyni się do zbudowania odporności zbiorowej –
archiwum
CO!? Przecież ta cała religia jest oparta na odpowiedzialności zbiorowej – Adam i Ewa zgrzeszyli i wszyscy mają przewalone. Bóg co najmniej karał ludzi do kilku pokoleń do przodu np w Egipcie. Dzieci które były w łonach matki w trakcie ciąż i były niewinne utonęły w potopie. Jeśli jakiś władca nie chciał przyjąć chrześcijańskiej "religii pokoju" to cały naród przez Kościół był skazywany na śmierć. Więc nie opowiadaj bredni szamanie bo to twój Kościół i twoja religia są mistrzami w oskarżaniu za nic i odpowiedzialności zbiorowej
archiwum
...sam postępuj sprawiedliwie i pisz prawdę! – Czy znasz chociaż jednego księdza, który tak bierze?Przykłady, które ja znam:1. Karmelici w Krakowie: spytaliśmy ile za ślub: "Co łaska", daliśmy więc parę stów (bodajże 400), zwrócili nam z tego 50 albo 100zł mówiąc, ze nam się bardziej przydadzą.2. Parafia Świętej Rodziny w Krakowie -księża pytani ile za pogrzeb mówią "Co łaska", jak ludzie drążą to mówią, że ludzie dają od 50zł, ale jak ktoś nie ma niech da mniej.3. Łagiewniki w Krakowie -nowenna 9 mszy w danej intencji zbiorowej: "Co łaska" można dać poniżej 50zł.Poza tym pogrzeb trwa dłużej nawet 1,5godziny -bo nie tylko msza, ale jeszcze modlitwa nad trumną, przejście przez duży cmentarz, a jeszcze jak nie ma kościelnego to nikt nie wpadnie żeby parasol potrzymać nad księdzem (byłem tego świadkiem jak wszyscy rozłożyli nad sobą a ksiądz pokornie odprawiał modlitwy moknąc).I jeszcze jedno: grabarza opłacić musisz, miejsce na cmentarzu musisz, ale jeśli kogoś ksiądz tak boli to po co mu pogrzeb kościelny?!
Źródło: demotywatory.pl
archiwum
Ostatnio głośno było o nadużyciach w służbie zdrowia i zaniedbaniach na SOR-ach, w wyniku których tracili życie pacjenci, których można było uratować. – Osobiście uważam, że naszą służbę zdrowia mogłoby naprawić wprowadzenie tzw. "zbiorowej odpowiedzialności".Na czym miałoby to polegać? Jeśli lekarz zaniedba pacjenta wymagającego pomocy, przez co straci on życie, karę ponosiłby CAŁY personel szpitala - począwszy od bogatego ordynatora, na biednym dozorcy kończąc.Jako karę można by wprowadzić obcinanie pensji o 5% za każdego umierającego, lub tracącego bezpowrotnie zdrowie pacjenta. Jaki byłby tego efekt? Szybko skończyłoby się tzw. "kolesiostwo" i "układy, układziki".  A personel odczuwający celowe zaniedbania lekarza na własnej kieszeni szybko by postawił do pionu takiego cwaniaka, o ile w ogóle by go nie zaszczuł.Da się? DA SIĘ. Tak tylko podpowiadam...
archiwum
Polacy pamiętają: pomnik na mogile radzieckich jeńców wojennych w Goryniu. – 8 grudnia odbyło się tu uroczyste odsłonięcie pomnika stojącego na miejscu zbiorowej mogiły. Do dziś wiele takich mogił porasta w Polsce mchem i zaniedbanych przez lata rozpada się. Ale dopiero w takich momentach na nowo odkrywamy i uświadamiamy sobie, jak wiele ich jest w polskiej ziemi. I o jak wielu w ogóle nic nie wiemy. A przecież żołnierzy radzieckich w walce z hitlerowskim okupantem zginęło w Polsce aż 600 tysięcy. W uroczystości odsłonięcia pomnika wzięły udział lokalne władze. Pomnik więc, mimo że wieńczy go czerwona gwiazda, jest raczej ''bezpieczny''. Bezpieczny przynajmniej od tych oficjalnych dewastacji za którymi stoją polskie władze prowadząc wojnę z nieżyjącymi żołnierzami.Na goryńskim cmentarzu obok wspomnianego pomnika stoi jeszcze jeden, poświęcony Polakom walczącym także z Niemcami, wspólnym wrogiem. I nikomu to nie przeszkadza.
Na terenie Polski, w okresie od 1 stycznia do 15 października 2018 r. zarejestrowano 128 przypadków zachorowań na odrę. W analogicznym okresie roku 2017 zgłoszono ich 58. – Róbcie tak dalej, a zamiast odporności zbiorowej, będziemy mieli zbiorowe mogiły nieszczepionych dzieci...
archiwum – powód
Czyż mamy jakąś gwarancję, że niezawisłość uderzy sędziom do głowy, jeszcze silniej i w rezultacie zaczną się bisurmanić tym skwapliwiej, że chyba coraz trudniej ogarnąć im konsekwencje niektórych ich wyroków ? – Oto niezawisły sąd apelacyjny zatwierdził wyrok pani sędzi Anny Łosik, która przyznała panience molestowanej przez księdza-erotomana nie tylko milion złotych odszkodowania, ale i dożywotnią rentę w wysokości 800 złotych miesięcznie – ale nie od sprawcy, tylko od Zgromadzenia Księży Chrystusowców z kuriozalnym uzasadnieniem, jakoby Zgromadzenie owemu księdzu te czynności „zlecało”. Jestem pewien, że na taki triumf zasady odpowiedzialności zbiorowej Adolf Hitler dostał w piekle orgazmu, ale oprócz jurydycznych konsekwencji tego precedensu, będzie on miał przecież swoje konsekwencje praktyczne. Nietrudno sobie wyobrazić panienki płci obojga, które jedna przez drugą zaczną sobie przypominać, jak to były molestowane, najchętniej przez księży z jakichś zamożnych parafii – bo jak zbiorówka, to zbiorówka!  Zresztą – co tu mówić o panienkach, kiedy o molestowaniu przypomniał sobie pan Andrzej Saramonowicz. Jak zbiorówka to jakby wyglądało pozwanie GW za "niezawisłe wyroki" sędziego Michnika?
Na cmentarzu w Grabowcu na Mazowszu pochowano w zbiorowej mogile szczątki blisko 150 żołnierzy 12. Dywizji Piechoty Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1939 roku polegliw bitwie pod Iłżą – Ekshumacje i badania przeprowadził Instytut Pamięci Narodowej. Zidentyfikowano zaledwie 21 osób, a podstawą identyfikacji były znalezione w prowizorycznych mogiłach dokumenty i nieśmiertelniki.
Dziś na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie jednocześnie uczyło się 4635 uczniów! Lekcja prowadzona była przy pomocy gigantycznej tablicy - stadionowego telebimu – Wcześniejszy rekord ustanowiła Szwecja z wynikiem 3611 osób.Po 45 minutach lekcji rozległ się klakson zwiastujący jej zakończenie. Tym samym rekord Guinessa w kategorii: "jak największa liczba osób zgromadzona w jednym miejscu biorąca udział w zbiorowej lekcji matematyki" należy teraz do Polski!Brawa dla uczniów! Kto się przyłączy do gratulacji?
Źródło: elka.pl
archiwum – powód
Kocham PiS za – Za każde nadużycie władzy; Za każdy gest nienawiści; Za ideowe dzielenie narodu;	Za szczucie braci przeciw braciom; Za pogardę nakazaną wobec Innych; Za każde fałszywe oskarżenia; Za każde bezprawie zbiorowej odpowiedzialności; Za każde naruszenie godności i honoru; Za każdy przejaw tyranii intelektualnej; Za każde kłamstwo jakie rozsiewają; Za każde fałszywe wyznanie Dekalogu; Za każde sprzeniewierzenie Umowie Społecznej; Za oręż tej zguby – fałszywe prawo; Za łamanie demokracji i podeptanie konstytucji, Za kłamstwo Smoleńskie, Za napad na Trybunał Konstytucyjny. Za napad na polskie media i wymiar sprawiedliwości, Za wsadzanie misiewiczów na ciepłe posadk Za skłócenie, nieomal doprowadzenie do wojny domowej. Za skłócenie Polski z większością państw UE i NATO, Za demolkę polskiej armii przez chorego psychicznie opętańca smoleńskiego, Za obłudę, cynizm, zakłamanie, hipokryzję,zastopowane inwestycje i rekordowe zadłużeni
Źródło: WP/opinie - dziękuje internautom za użyczenie opinii

To dopiero nazywa się prawdziwa miłość:

To dopiero nazywa się prawdziwa miłość: – Siedzę w kuchni i jem obiad, okno otwarte na oścież bo ciepło, nagle pod blokiem jakiś typ zaczyna zaczyna piłować ryjaPAULINA!PAULINAAA!PAULINAAAAAAAA!Przywołało mi to wspomnienia z dzieciństwa, jak jeszcze nie było komórek i tak się wywoływało kolegów na granie w gałę, ale przecież teraz komórki są, więc dziwna sprawa. Myślę, że może typowi bateria padła, albo szybka pękła a wymiana droga, ale zaraz się okazało, że to jednak jakaś grubsza opcja, bo nawoływacz zaraz dodałKTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?!I od początku: PAULINA! KTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?!I tak raz za razem. Pomyślałem, że to typowy osiedlowy zawód miłosny, typ się najebał, bo w końcu długi weekend, pokrzyczy z 5 minut, żeby upuścić nieco goryczy ze złamanego serca i sobie pójdzie na kebaba albo automaty.Ale nie. PAULINA, KTO CIĘ DYMA JAK MNIE NI MA?! - krzyczał już kurwa z 20 minut, aż zaczęło intrygować kim jest rozpustna Paulina i kto w istocie rzeczy ją dyma. Postanowiłem pójść na dół popatrzeć co się dzieje, ale jako, że w Polsce za patrzenie się na różne rzeczy można dostać wpierdol, to postanowiłem przy okazji wyrzucić śmieci, chociaż kosz był prawie pusty - będzie wyglądało, że od tak sobie idę do śmietnika i po drodze niby przypadkiem zobaczę co i jak, ale niby mnie to zbytnio nie interesuje. Wyrzucanie śmieci to obok grillowania czynność na tyle u nas usankcjonowana społecznie, że w jej trakcie się wpierdolu nie dostaje, a przynajmniej ja się nigdy nie spotkałem z taką sytuacją.No to wziąłem worek i idę na dół, wychodząc z klatki odpaliłem szluga i okrążam blok. Jak zobaczyłem typa, któremu rogów przyprawiła Paulina, to już wiedziałem, że będzie grubsza inba.Wiecie jak wygląda Ninja z Die Antwoord? Jak ktoś nie wiem to zamieszczam zdjęcie. W każdym razie jakby Ninja z Die Antwoord nie mieszkał w RPA czy tam Kalifornii, tylko w Polsce na skrzyżowaniu Konopnickiej i Wyzwolenia i nie był raperem, tylko w czasie awantury domowej by zabił konkubinę siekierą i poszedł za to na 20 lat do więzienia, to by potem wyglądał jak ten typ xDPatolog na 1000%, na mordzie wydziarane jakieś kropki i sztylety, na szyi blizna jakby ktoś mu próbował poderżnąć gardło, na łydce wytatuowane HWDP itd. Na oko miał z 50 lat, z czego większość ewidentnie spędził w różnego rodzaju instytucjach izolujących go od społeczeństwa. Jego kolekcja patologiczny tatuaży, blizn i innych znamion - jak określił to Peja - życia kureskiego, była wyeksponowana bardzo dobrze, bo był tylko w klapkach i krótkich spodenkach, z których kieszeni wystawało nadpite pół litra. Aha, co ciekawe, miał ze sobą też łopatę xD za pomocą której jak sądziłem zamierzał zakopać ciało niewiernej Pauliny i jej kochanka, gdy już ustali kto nim jest xD Wkrótce okazało się jednak, że łopata nie miała służyć do zakopywania kogokolwiek, a wręcz odwrotnie.Gdy patolog zobaczył mnie idącego ze śmieciami i szlugiem to zawołał, że ej młody daj szluga bo się wkurwiłem. Oczywiście dałem, bo obawiałem się, że w przeciwnym razie moje szczątki spoczną w zbiorowej mogile z Pauliną i jej gachem xD Patolog odpalił szluga, zaciągnął się, wypuścił dym, zadumał na sekundę, po czym rozwiązał zagadkę, która w tym momencie frapowała już pewnie wszystkich mieszkańców bloku.JA WIEM KTO CIĘ DYMA! DYMA CIĘ TEN ZBOCZENIEC, PEDOFIL I KULFON!Chciałem delikatnie zapytać, po co drze ryja od pół godziny, skoro wie kto dyma Paulinę, ale w tym momencie na jeden z balkonów na pierwszym piętrze wyszedł rzeczony pedofil i zboczeniec, który widocznie poczuł się wywołany do tablicy i krzyknął, że Patolog sam jest Kulfon, a on Paulinę będzie dymał ile będzie chciał, bo to jego żona. Patolog na to krzyczy, że tak, to zejdź tu kurwo na dół to zobaczymy, a Pedofil krzyczy, żeby to on wszedł na górę to wtedy zobaczymy. Ten wpierdolowy pat trwałby pewnie tyle co bitwa nad Sommą, gdyby na balkon nie wyszła Paulina we własnej osobie, żeby zapytać Pedofila co tu się odpierdala - Patolog jak ją zobaczył to powiedział EEEE, TO NIE TA PAULINA TYLKO INNA, SORY XD Paulina z mojego bloku okazała się więc być zupełnie porządną kobietą, a Pedofil najpewniej wcale nie być zboczeńcem, ani tym bardziej pedofilem.Patolog patrzy na mnie, potem na mój worek ze śmieciami i mówi, że worek prawie pusty. To ja potwierdzam, że owszem, jakiś bardzo pełny to nie jest. Patolog na to, że TO SIĘ ELEGANCKO SKŁADA, CHOĆ MŁODY NA CHWILKĘ ZE MNĄ TU KAWAŁEK BO MUSZĘ KURWA PSA WYKOPAĆ A NIE MAM GO KURWA W CO WZIĄĆ POTEMNawet gdyby brzmiało to mniej abstrakcyjnie, to i tak nie miałbym pewnie ochoty nigdzie z półnagim Patologiem chodzić, więc mówię, że niestety jestem zajęty, ale on powiedział NO DAWAJ KURWA JAK CIĘ CZŁOWIEK PROSI, więc już nie miałem zbytnio wyjścia xD Idąc odkopywać psa poznałem zarówno historię tej misji, jak i sprawę z Pauliną.Z Pauliną było tak, że była konkubiną Patologa przed jego ostatnim pobytem w więzieniu, który trwał aż 7 lat i był konsekwencją pobicia towarzysza libacji ze skutkiem śmiertelnym. Jak Patolog przekraczał bramę zakładu karnego to Paulina obiecywała, że będzie na niego czekać, ale widocznie przez te 7 lat zmieniła zdanie, bo jak wyszedł kilka miesięcy temu z więzienia to nigdzie jej nie było. Dzisiaj spotkał pod sklepem jakiegoś koleżkę, który powiedział mu, że Paulina podobno mieszka na osiedlu obok, czyli u mnie, jednak nie precyzując adresu. Planem Patologa było więc pójście pod każdy blok na moim osiedlu (a akurat w drodze po psa przechodził koło mojego) i nawoływanie Pauliny, aż ta sama się zdekonspiruje, ale jak widać nie wziął pod uwagę, że kobiet o tym imieniu może być więcej xDZ psem sprawa była jeszcze bardziej kuriozalna, a przedstawiała się następująco - Patolog miał sąsiadkę, która nazywała się TA STARA Z PARTERU. Sąsiadka miała psa, a właściwie sukę, która nazywała się Picia. Picia była jedynym towarzyszem życia sąsiadki, która owdowiała dekadę temu, a dzieci to wiadomo, już na swoim, życiem zajęte. Picia kilka tygodni wcześniej zdechła, a sąsiadka nie czując się na siłach fizycznych ani psychicznych do własnoręcznego zakopania jej, najęła do tego patologa, który za ten pogrzeb przyjął korzyść rzeczową w postaci pół litra alkoholu. Sąsiadka jednak tak bardzo tęskniła za Picią, swoją jedyną towarzyszka, a pies zaczął nawet objawiać się w jej snach i rozmawiać z nią po Polsku. W tej sytuacji sąsiadka zdecydowała się na krok radykalny i poprosiła Patologa, żeby Picię wykopał i przyniósł z powrotem xD Patolog się zgodził, ale że tym razem zlecenie było znacznie bardziej nietypowe, to za wykonanie go zażądał aż litra wódy, w tym pół litra płatnego z góry, bo inaczej nie powie gdzie jest pies pogrzebany, jak to się mówi xD To właśnie była wystająca z jego kieszeni flaszka.Gdy słuchałem tych opowieści zdążyliśmy już dojść na miejsce pochówku Pici, czyli nieużytki pomiędzy Aleją Wilanowską a torem łyżwiarskim Stegny w Warszawie. Teraz już tam budują gdzieniegdzie jakieś nowe osiedla, ale ogólnie większość to nadal dzikie pola. Patolog zaczyna kopać, z 10 minut machał łopatą ale nic nie ma, to mówi, weź młody tu pokop z boku bardziej, bo ja się zmęczyłem. Jako, że byłem w odludnym miejscu sam na sam z typem, który już kiedyś kogoś zabił, to wolałem nie wspominać, że miałem tu być tylko w charakterze posiadacza prawie pustego worka na śmieci, tylko kopałem xD również bez skutku.Potem Patolog powiedział, żebym dał łopatę, bo to chyba jednak bardziej w drugą stronę i faktycznie po kilku wbiciach łopaty zaczęło jebać jak ja pierdolę, co wskazywało, że ekshumacja zmierza we właściwym kierunku.A propos ekshumacji, to dosłownie 5 minut na piechotę od miejsca, w którym kopaliśmy my, kiedyś kopał IPN, bo tam UB potajemnie zakopywało swoje ofiary w latach 40-tych i 50-tych, więc cały czas miałem nadzieję, że i my jednej z tych ofiar nie odkopiemy, bo Patolog zdecydowanie wyglądał na człowieka zdolnego do zapakowania w mój worek na śmieci szczątków jakiegoś AK-owca i wciśnięcia ich swojej sąsiadce jako Pici w zamian za kolejne pół litra, a ja mimo wszystko nie czuł bym się komfortowo biorąc udział w takim procederze xDPo chwili kopania było już jednak pewne, że odkopaliśmy jamnika, tylko w umiarkowanym stadium rozkładu. Jebało tak, że kurwa oczy mi zaszły łzami i prawie wyrzygałem ten obiad, co dopiero zjadłem xD Patolog jebnął jeszcze solidnego grzdyla wódy po czym załadował Picię na łopatę a potem do mojego worka, który szczelnie zawiązał. Z tym pakunkiem wyruszyliśmy do sąsiadki po zapłatę. Po drodze zastanawiałem się, które wydarzenia z mojego życia doprowadziły do sytuacji, w której idę przez miasto z recydywistą-mordercą, zgniłymi zwłokami psa w worku na śmieci i łopatą, żeby dostać od jakiejś starej baby pół litra i to nawet nie dla mnie xDKolejną rzeczą, która mnie trapiła było, że mam uczulenie na pyłki, najgorsze właśnie w czerwcu, więc większość moich śmieci stanowił zużyte chusteczki, bo mi cieknie z nosa - jak sąsiadka wyjmie Picię z worka to sobie pomyśli, że jestem jakimś nałogowym onanistą xD ale potem pomyślałem, że to ona trzyma w domu rozkładające się zwierzęta, więc jeżeli ktoś się tu powinien wstydzić to na pewno nie ja xDDDDoszliśmy do bloku patologa, sąsiadka wychodzi na klatkę, łapie kurwa ten worek i zaczyna go przytulać PICIA! MOJA PICIA KOCHANA! Myślę sobie, srogie grzyby kurwa. Wtedy z mieszkania na przeciwko wychodzi jakaś baba i mówiCZYLI JEDNAK SIĘ PANI ZDECYDOWAŁA WYKOPAĆ PANI MALINOSKA? JA TAM SIĘ PANI NIE DZIWIĘ, JAK MOJA TEKLA ZDECHŁA TO TEŻ BARDZIEJ TĘSKNIŁAM NIŻ ZA MOIM STARYM JAK UMARŁ. BO PIES, PROSZĘ PANI, TO KOCHA BEZWARUNKOWO
archiwum – powód
Powiedz dzieciom, które straciły życie w wyniku powikłań poszczepiennych, że to dla dobra odporności zbiorowej. –
archiwum
Stanisław Piasecki, pochodzenie żydowskie, przedwojenny działacz narodowy. – "Po 1 września 1939 r. Piasecki został w Warszawie i przygotowywał do druku ostatni numer „Prosto z mostu”, który ukazał się 10 września. Potem wraz z większością mężczyzn opuścił miasto na wezwanie płk. Romana Umiastowskiego.Mógł uciec na Zachód, ale został, bo chciał walczyć w kraju. Stał się czołową postacią narodowej konspiracji.Chwalebną kartę Piasecki, podobnie jak wielu innych narodowców, zapisał swą postawą wobec Żydów. Jerzy Zagórski wspominał po wojnie w „Tygodniku Powszechnym”: „Owego dnia widziałem się ze Stanisławem Piaseckim, b. redaktorem »Prosto z mostu«. Uczynił wszystko, aby ta młodzież, w stosunku do której zachował autorytet, przeciwdziałała ekscesom i niosła pomoc w potrzebie Żydom”Aresztowany przez Niemców.W ostatnim liście napisał dramatyczne słowa: „Wybacz mi Żono, że Polskę ukochałem bardziej niż Ciebie i dziecko”.12 czerwca 1941 r. rano Piaseckiego wywieziono do podwarszawskich Palmir, gdzie został rozstrzelany w zbiorowej egzekucji."
Źródło: Odkłamujemy historię narodowców http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=78175
archiwum
Nie jesteś sam w komunikacji zbiorowej –
archiwum
Projekt polityki rozwoju gospodarczego Polski - O. Władysław Skrzydlewski – Aresztowany przez NKWD 22 kwietnia 1941 r., przeżył ciężkie śledztwo, marsz śmierci i własną egzekucję (uratował się cudem – samodzielnie wydostał się ze zbiorowej mogiły, mimo ciężkiej rany głowy). Powrócił do działalności konspiracyjnej; od 1943 r. pełnił funkcję szefa Biura Informacji i Propagandy Okręgu Białostockiego AK.